Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Kawały Takie Tam


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co byś zrobił, gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?

- Na pewno nie!

- Dlaczego nie? Nie podoba Ci się małżeństwo?

- Nie, no podoba mi się...

- To dlaczego byś się znów nie ożenił? - drąży temat kobieta.

- No dobrze, ożeniłbym się.

- Naprawdę?

Mąż głośno wzdycha, ale nie odpowiada na pytanie.

- I spałbyś z nią w naszym łóżku? - nie daje za wygraną kobieta.

- A gdzie indziej mielibyśmy spać?

- I zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej?

- To by było chyba w porządku?

- I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?

- Nie, ona jest leworęczna.

 

 

Środek nocy - trzecia nad ranem.

Do domu powraca zmęczony, po libacji z kolegami mężczyzna.

Otwiera drzwi cichutko, delikatnie skrada się w przedpokoju, żeby tylko nie obudził żony. Nagle słychać zgrzyt zegara,

wysuwa się kukułka i kuka 3 razy.

- O, Cholera - myśli zaniepokojony mężczyzna - Ale wiem co zrobić - dokukam jeszcze 8 razy i żona nawet jak się obudziła,

będzie myślała, że wróciłem o 11:00.

Jak postanowił, tak zrobił i zadowolony z siebie położył się spać.

Rano budzi go zona.

- Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać!

- A po co? Przecież dziś sobota.

- Musisz wstać i oddać nasz zegar do naprawy.

- A co się stało?

- Coś jest nie w porządku z kukułką. Wyobraź sobie zakukała w nocy 3 razy,

potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukała 8 razy,

puściła bąka, zaryczała jak wół i poszła do łazienki się porzygać.

 

 

 

 

 

Do tramwaju wpada ksiądz i już od drzwi krzyczy:

- Krzyżyki do kontroli!

Wszyscy posłusznie okazują, tylko jeden facet w kącie nie.

- No a pan? - pyta się ksiądz.

Facet zdejmuje koszulę i oczom wszystkich ukazał się wielki różaniec zawieszony na szyi.

- Co to jest? - dopytuje się zdziwiony ksiądz.

- Miesięczny.

 

 

 

 

 

 

 

W sytczniu siedzą dwa niedźwiedzie w norze.

Strasznie zachciało się im dupczyć ale że nie było jak bo nidźwiedzice sie po lesie pochowały i śpią to postanowili zabawić się w dwóch...

Baraszkują a tu obok nory idzie zając i się na nich patrzy...

Niedźwiedzie zaczęły gonić zająca, żeby nikomu w lesie nie powiedział...

Gonią go po lasach i polach, aż w końcu zając wpadł do przerębla...

Jeden niedźwiedź wsadza łapę do przerębla i wyłowił rybę... Pyta się jej:

- Widzaiłaś zająca?

- Utopił się ty pedale...

 

 

 

 

 

 

Był sobie Pan, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa.

Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi:

- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jader.

Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder na podstawę kręgosłupa.

Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usuniecie jader. Co pan na to?

Pan zbladł i myśli. Jak to będzie bez jader no i w ogóle...

Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iść pod nóż".

Mija kilka dni po zabiegu, głowa już nie boli.

Jednak czul, że bezpowrotnie stracił coś ważnego...

Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem.

Wchodzi do sklepu i mówi:

- Chce nowy garnitur!

Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi:

- Rozmiar 44?

- Tak, skąd pan wiedział?

- To moja praca...

Pan przymierzył, pasuje idealnie!

- Może do tego nowa koszula?

- Niech będzie.

- Rozmiar 37?

- Tak, skąd pan wiedział?

- To moja praca...

Gościu założył koszule, leży jak ulał.

- To może jeszcze nowe buty?

- A niech będą nowe buty.

- Rozmiar 8,5?

- Tak, skąd pan wiedział?

- To moja praca...

Pan przymierza buty, są idealnie dopasowane.

- No to może nowe slipki?

Chwila wahania...

- Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki.

- Rozmiar 36?

- Ostatnio nosiłem 34...

- Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder na podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy...

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...