Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Jakies Kawaly


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Droga szybkiego ruchu Katowice - Kraków jedzie biskup. Nagle zobaczyl prostytutke stojaca na poboczu i krzyczy:

- Dziecko, jestes na zlej drodze!

- A co, tiry juz tedy nie jezdza?

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Trzech facetów siedzi w barze ostro podpitych..

Nagle jeden z nich mówi:

-Wiecie chlopaki jaka ja mam brzydka zone? Juz nie moge na nia patrzec.

Na to drugi facet:

-Ty ****a masz brzydka zone? Stary ja to mam dopiero brzydka......

Trzeci sie wtraca i mówi:

-Panowie co wy wogóle gadacie chcecie zobaczyc moja zone? Prawdziwego potwora? to chodzcie

I poszli wszyscy do koleszki do domu

Wchodza. Facet odsuwa stól w pokoju, sciaga dywan i otwiera wielka klape w podlodze..

I krzyczy:

-STAAARRRRAAAA

-STAAARRRAAA WYCHODZ!!!

A tam glos:

-Ze szmata na glowie czy bez?

On na to:

-Bez, bede cie pokazywal, a nie ruchal.

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Poszedl facet do burdelu.

- Ja jeszcze nigdy tego.. no.. nie robilem...

- No to co pan mi tu glowe zwraca ! Prosze pójsc do lasu i najpierw tam

potrenowac na dziuplach.

Facet wraca po pewnym czasie i mówi do burdel mamy, ze juz jest gotowy.

- To pójdzie pan na góre, tam pani Jola pana obsluzy.

Facet zachodzi, panienka mu sie rozklada, a on ja z kopa, raz, drugi.

- Co ty wyprawiasz ?!? - krzyczy dziwka

- Sprawdzam, czy pszczól nie ma.

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Graja sobie w brydza dwie pary - mieszane. Gospodarze i Goscie.

Gospodarze, niestety maja bardzo upierdliwego gnojka. Co chwila 12-letni gówniarz podbiega, traca w stól, wali w krzeslo - ogólnie - przeszkadza bardzo w grze. A, ze jest wychowywany bez stresowo - nikt mu nie strzeli nawet klapsa.

Tylko Pani Domu od czasu do czasu rzecze, zeby sie uspokoil.

Smarkacz nic sobie z tego nie robi.

Wreszcie wstaje Pan-Gosc, bierze szczeniaka na bok i cos mu szepce na ucho. Wychodza z pokoju. Po chwili Gosc wraca. Zaczynaja grac. Mija godzina, druga, trzecia. Totalny spokój. Goscie zbieraja sie do domu, Pani Domu nie wytrzymuje i pyta:

- Stefan, kurka, co zrobiles, ze nasz Karolek sie uspokoil?

- Nauczylem go walic konia.

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Ida dwa penisy przez miasto. Staja na pasach, patrza a po przeciwnej stronie stoi wibrator. Na to jeden penis do drugiego - Ty patrz, cyborg!

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Byl sobie facet, który dbal o swoje cialo. Pewnego razu stanal przed lustrem, rozebral sie i zaczal podziwiac swe cialo. Ze zdziwieniem stwierdzil jednak, iz wszystko jest pieknie opalone oprócz jego czlonka! Nie podobalo mu sie to, wiec postanowil cos z tym zrobic. Poszedl na plaze, rozebral sie i zasypal cale swe cialo, zostawiajac czlonka sterczacego na zewnatrz.

Przez plaze przechodzily dwie staruszki. Jedna opierala sie na lasce. Przechodzac obok zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego z piasku. Koncem laski zaczela przesuwac to w jedna, to w druga strone.

- Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziala do drugiej.

- Czemu tak mówisz? - spytala tamta zdziwiona.

- Gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa, gdy mialam 30 lat bardzo to lubilam, w wieku 40 lat juz sama o to prosilam, gdy mialam lat 50 juz za to placilam, w wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic, a gdy mialam 70 to juz o tym zapomnialam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko, a ja nawet nie moge przykucnac!

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Nie wiem, czy robicie tez zakupy w marketach, ale te informacje moga sie przydac. Chce was ostrzec przed tym, co mi sie przydarzylo. Padlem ofiara przebieglych oszustek. Zdarzylo mi sie to w TESCO, ale moglo i gdzie indziej i komus innemu. Oszustki dzialaja nastepujaco: Dwie ladne dziewczyny kolo 20 przychodza do waszego samochodu, kiedy ladujecie zakupy do bagaznika. Zaczynaja myc szyby a piersi im doslownie wyskakuja z bluzek. Kto by nie popatrzyl? Jak im podziekujecie i zaproponujecie pieniadze za wykonana prace, odmówia i poprosza, by ich lepiej podrzucic do nastepnego TESCO. Jezeli sie zgodzicie, obie usiada na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy sie zaczna nawzajem piescic. Nastepnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze sie do robienia laski. W tym czasie druga kradnie wasz portfel.

- Mój portfel zostal wlasnie tak skradziony w zeszly piatek, sobote, dwa razy w poniedzialek i wczoraj tez!

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Maz obudzil sie w srodku nocy i nagle poczul wole Boza. Budzi wiec zone i próbuje sie do niej dobierac.

- Nic z tego - odpycha go malzonka. - Jutro ide do ginekologa, a wiesz, ze nie lubie tego robic dzien przed wizyta.

Po chwili maz znowu budzi zone:

- Tylko mi nie mów, ze do dentysty tez jutro sie wybierasz...

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Chodzi sobie babcia po trawniku, podchodzi do niej

policjant i mówi:

- babcia, nie widzisz napisu na tabliczce "Nie deptac trawy"?

- ja tam w te Wasze napisy nie wierze. Na tamtej lawce jest napisane

"Ch.. Ci w d..e" trzy godziny siedzialam i nic.

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Nie pierwszej juz mlodosci pan zamarzyl o pieknych, kowbojskich butach. Kiedy juz sobie takie sprawil, przybiegl do zony i zapytal radosnym glosem:

- No, jak ci sie teraz podobam?!

- Tak jak wczoraj i tydzien temu, i miesiac temu. Te same gacie, ta sama koszula...

Maz szybko wiec rozebral sie do naga i ponownie stanal przed zona, teraz juz w samych butach.

- A teraz?

- Nic sie nie zmienilo. Zwisal wczoraj, zwisal tydzien temu, zwisal miesiac temu...

- Zwisa, bo patrzy sie na moje nowe buty! - odgryzl sie zniecierpliwiony maz.

- To trzeba bylo kupic kapelusz.

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Blokowisko, niedzielne popoludnie. Maz do zony poslal znaczace spojrzenie, zona wzruszajac ramionami wskazala malego Jasia.

-Jasiu, dziecko kochane posluchaj tatusia i idz do kuchni, powygladaj sobie przez okno.

Jasiu posluchal, ale po chwili krzyczy z kuchni.

- Tato, tato!

- Co, syneczku?

- U Kowalskich tez sie bzykaja, bo Arek w oknie stoi!

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Pewien facet po zaspokojeniu swoich pragnien w domu publicznym schodzi do recepcji i chce zaplacic za usluge. Ku jego zdziwieniu nikt nie chce pieniedzy, a co dziwniejsze on sam otrzymuje 200 zl. Wieczorem opowiada koledze o calej sytuacji. Kolega rozochocony opowiescia, nastepnego dnia rusza pod ten sam adres. Po zaspokojeniu swoich pragnien schodzi do recepcji i chce zaplacic. Oczywiscie nikt nie chce pieniedzy, a on sam otrzymuje od wlasciciela 50 zl. Ucieszony, ale nie do konca, pyta wlasciciela:

- Przepraszam, wczoraj byl tu mój kolega i po wszystkim otrzymal 200 zl.

- Ale wczoraj byla transmisja przez satelite, a dzis tylko na kablówke poszlo!

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Kiedy kobieta przezywa szokujacy sex?

- Kiedy zamiast orgazmu przychodzi maz.

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mama z 5-letnim synkiem wybrala sie na spacer. W pewnej chwili mówi:

-Popatrz synku, pajak je biedronke

-Mamusiu, a co to jest dronka?

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

W nocy Jasiu mówi do taty:

-Tato a jaka jest róznica miedzy cipa a cipka?

A tata:

-Jasiu jak chcesz wiedziec to chodz ci pokaze.

Ida do pokoju mamy i tata cicho podnosi koldre, potem sukienke i mówi

Jasiowi:

-Widzisz to jest cipka.

-A moge dotknac?

-Nie bo sie cipa obudzi!

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Przychodzi facet do lekarza i mówi:

- Panie doktorze, niech pan mi pomoze, mam pomaranczowego ptaszka!

- Niech pan zdejmie spodnie - polecil lekarz. Obejrzal dokladnie, a ze pacjent nie klamal, zaczal szukac przyczyny tego stanu.

- Wie pan, to dziwne zjawisko. Ale to sie zdarza ludziom zyjacym w ciaglym stresie. Jak panu sie wiedzie w pracy?

- Wywalili mnie jakies szesc miesiecy temu!

- A, to pewnie dlatego! Stad stres i stad pomaranczowy.

- Nie. Mój szef kazal mi pracowac 20- 30 godzin i wywalil mnie bez slowa... Ale znalazlem nowa prace, gdzie sam ustalam godziny. Placa mi dwa razy tyle co w starej, a szef jest super. Zadnych stresów w pracy.

- Hmm... A jak w domu?

- Noo, rozwiodlem sie osiem miesiecy temu.

- Moze stad ten stres?

- Nie. Przez lata sluchalem marudnej zony. Ciesze sie, ze sie wyniosla.

- Hmm... A ma pan jakies specyficzne hobby?

- Nie. Zwykle siedze w domu, ogladam pornosy i jem chipsy.

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Wraca Jasio ze szkoly i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest :

- Co to znaczy "robic loda"

Rodzice, którzy juz dawno uzgodnili, ze beda odpowiadac na kazde "trudne"

pytanie

( bo po co ma dziecko szukac odpowiedzi na podwórku ), spojrzeli

porozumiewawczo na siebie i mama mówi

- Widzisz "robic loda" to brac penisa do buzi.

Na to ojciec

- Jakie brac, jakie brac...DAWAc. Syna przeciez mamy!

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

Po dlugiej upojnej nocy on zauwazyl na jej stoliku przy nocnej lampie zdjecie faceta. Zaczal sie niepokoic.

- Czy to jest twój maz? - nerwowo zapytal.

- Nie gluptasie - odpowiedziala przytulajac sie do niego.

- Czy to twój chlopak? - kontynuowal.

- Nie, cos ty - odpowiedziala.

- Czy to twój ojciec lub brat? - pytal.

- Nie, nie, nie - odpowiedziala delikatnie gryzac go w ucho.

- A wiec kto to jest? - nalegal.

- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Chlopak kulturysta pokazuje swe miesnie dziewczynie. Prezentuje biceps:

- Co, prawdziwa bomba?! - pyta sie.

- Tak, bomba - potwierdza dziewczyna.

Prezentuje miesnie posladków.

- Prawda, ze bomba?

Dziewczyna oglada dokladnie:

- Tak, bomba, ale lont za krótki...

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Maz wraca z pracy i ma wielka ochote przylozyc swojej zonie - szuka pretekstu:

- Daj mi zupy!

W tym samym momencie na stole pojawia sie talerz goracej, pachnacej zupy.

- Drugie danie!

W tym samym momencie na stól podane zostaje ulubione drugie danie meza. Ten jest wsciekly, ze zona mu utrudnia, krzyczy:

- Pod stól!

Potulna zona wskakuje pod stól:

- Szczekaj!

- Hal, hal... - odzywa sie z pod stolu zona.

- Na swojego, szelmo, szczekasz?!

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Na czterdziesta rocznice slubu dwoje staruszków wybralo sie do swojej

ulubionej kawiarenki. Usiedli przy stoliku i zaczeli prowadzic rozmowe.

- Pamietasz kochanie, to tutaj zaprosiles mnie ponad 40 lat temu bylo

tak wspaniale.

- A ty pamietasz jak bylo wspaniale, kiedy po wyjsciu stad poszlismy w

strone parku?

Kiedy mijalismy ogrodzenie, nagle wziela mnie taka

chcica, oparlas sie o plot a ja Cie zerznalem.

- Tak, pamietam, a moze by to powtórzyc? Ja jeszcze moge, a Ty?

- Ja tez, chodzmy szybko, bo juz zaczynam sie podniecac.

Po tych slowach niemal wybiegli z kawiarenki. Cala rozmowe uslyszal

przypadkiem chlopak siedzacy przy sasiednim stoliku. Pomyslal sobie, ze

ciekawie bedzie zobaczyc czy faktycznie dwoje staruszków odwazy sie uprawiac

seks w parku. Poszedl za nimi i oto co zobaczyl. Babcia podwinela spódnice i

sciagnela majtki, dziadek nawet nie fatygowal sie ze sciaganiem czegos

tylko rozpial rozporek, oparl babcie o plot i ostro zabral sie do roboty.

Na to co nastapilo potem, chlopak znal tylko jedno

okreslenie: rzniecie stulecia.

Nie widzial nigdy czegos podobnego na filmie, zaden

znajomy o

czyms takim mu nie mówil no i nie znal tego z wlasnych doswiadczen.

Dziadek posuwal babcie wrecz w fenomenalnym, iscie

olimpijskim tempie,

tempie którego nikt by chyba nie wytrzymal. Bylby to niewatpliwie sprint

gdyby nie fakt, ze dziadek pracowal przez niemal godzine nie przestajac

nawet przez sekunde i ani razu nie zwalniajac tempa. Tylek mu chodzil

niewiele wolniej niz kolibrowi skrzydelka. Dopiero po ok. godzinie zmeczenie

kochankowie opadli na ziemie i ciezko oddychali przez kolejna godzine.

- Jaki jest jego sekret, gdybym ja tak posuwal to nie mialbym

najmniejszego problemu z kobietami, musze poznac jego sekret -pomyslal

sobie chlopak, zebral sie na odwage i podszedl do wycienczonej pary:

- Przepraszam pana najmocniej - powiedzial - ale musze poznac pana sekret.

Jesli potrafi pan tak ostro uprawiac seks w tym wieku, to 40 lat temu

musial byc pan wrecz niesamowity!

- Synu. 40 lat temu ten pierdolony plot nie byl pod napieciem...

 

 

licze na - ;dd

pr0lowek88.png
Opublikowano
Maz wraca z pracy i ma wielka ochote przylozyc swojej zonie - szuka pretekstu:

- Daj mi zupy!

W tym samym momencie na stole pojawia sie talerz goracej, pachnacej zupy.

- Drugie danie!

W tym samym momencie na stól podane zostaje ulubione drugie danie meza. Ten jest wsciekly, ze zona mu utrudnia, krzyczy:

- Pod stól!

Potulna zona wskakuje pod stól:

- Szczekaj!

- Hal, hal... - odzywa sie z pod stolu zona.

- Na swojego, szelmo, szczekasz?!

 

tutaj chyba jest błąd :)

 

co niektóre bardzo fajne xD --(dzisiaj - nie dam bo mi sie skonczyly)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...