Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Różne Różności


w0jtekx

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni

telefon:

- Słucham

- Dobry. kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.

- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy się tym.

- Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy żądni sensacji agenci CBŚ, rozwalają drzewo, rabiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przygladającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.

- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:

- Słucham

- Cesc Jontek. Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?

- Byli, tela co pojechali

- A drzewa Ci narąbali?

- Ano narąbali

- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin, hej!

 

Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.

- Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?

- A co ja na to poradzę.

- Ubieraj się i idź do sklepu.

- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. ( kombinuje Stefan)

- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź. Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajeb***a laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali. Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i mówi do laski

- Masz mąkę?

- Mam.

- To przynieś szybko i posyp mi ręce.

Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu.

W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.

- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła.Gdzie byłeś?

- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajeb***a laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.

Żona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała:

- Pokaż ręce.

Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:

-Pie****sz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.

 

 

Pewien dżentelmen biegnie co tchu do toalety, czuje, że za

chwile zrobi w spodnie.

Gdy dociera na miejsce oczom jego ukazuje się najgorszy,z

możliwych w takiej sytuacji, koszmar: przed męskim WC kolejka

na 30 metrów.

Długo się nie zastanawiając pędzi do damskiej toalety:

- Błagam, niech mnie pani wpuści, bo zaraz będzie bardzo

źle! - prosi pisuardessę. Babcia klozetowa ulitowała się, ale ostrzega:

Niech pan pod żadnym pozorem nie naciska czerwonego guzika!

Szczęśliwy facet ląduje w kabinie i z wielka ulga załatwia

swój interes.

Siedzi sobie, spogląda rozanielony przed siebie i widzi trzy

przyciski: niebieski, zielony i czerwony.

Zaciekawiony naciska niebieski i czuje przyjemne łaskotanie,

delikatne pocieranie a za chwilę głos z głośnika informuje:

- Pupa umyta.

- Super!- myśli facet. Ale te babeczki maja tutaj bajer, muszę

wypróbować zielony, i bez namysłu naciska zielony guzik.

Rozlega się cichy szum, gość czuje ciepłe powietrze owiewające

pośladki a głos informuje: - pupa wysuszona.

- Ej! To fantastyczne! - Facet zastanawia się co jest

ukryte pod czerwonym guzikiem. Na pewno ukoronowanie tych przyjemności!

Naciska więc uśmiechnięty czerwony guzik i nagle czuje nieprawdopodobny ból,

który przeszywa go całego a głos informuje:

- Tampon wyjęty!

 

 

Rozmawia dwóch przyjaciół:

- Słyszałem, że twoja Teściowa miała wypadek.

- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła

się i skręciła kark.

- I co zrobiliście?

- Spaghetti.

 

Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:

- buty

- dżinsy

- magnetofon

Komisja wojskowa:

- Zawód ojca?

- Ojciec nie żyje.

- Ale kim był?!

- Gruźlikiem.

- Ale co robił?!

- Kaszlał.

- Ale z czego żył?! Z tego się przecież nie żyje!

- Przecież mówię, że nie żyje.

 

Hej mam na imię. no właśnie może zostaniemy przy ksywie jestem po prostu MEGA-haxior mieszkam w wiosce liczącej ok. 300 osób, w tym tylko dwie mają kompy w domach. Jedną z nich jest mój najlepszy kumpel, który zna się na tych sprawach jak nikt inny. on jest najlepszą osobom obcykaną w środowisku komputerowym jaką znam, druga osoba jest tez koleś z mojej klasy ale nie bardzo go lubię kompletna lama. Często przebywając z moim kumplem chakerem stwierdziłem, też chcę nim zostać. Postanowiłem zacząć od zaraz i tak oto spisałem wszystko w moim dzienniku.

 

Poniedziałek 2 stycznia 2005

 

Poszedłem do sklepu kupić komputer, powiedzieli, że przywiozą za kilka godzin- nie mogę się już doczekać. Nareszcie jest. Włączyłem go patrzę i myślę o #!@$a co to za napisy na czarnym tle się pojawiają (jakieś tam przygotowanie obsługi strony kodowej czy jakoś tak) hmm co zrobić nie zastanawiając się włączyłem jeszcze raz (dobrze, że kumpel mi pokazał gdzie jest reset) i znów to samo to ja znów restart. Stwierdziłem, że sprzedali mi jakieś gówno dosłownie roz%#$#ny komp. Dzwonie do kumpla on mi mówi, że jak te napisy się wyświetlają to musze czekać.ok. Włączam jeszcze raz. i rzeczywiście działa pokazuje mi się okno windowsa aż chce się płakać. Chyba pół godziny patrzyłem na ekran, w końcu zrobiła się północ trzeba iść spać jutro do szkoły.

 

Wtorek 3 stycznia 2005

 

Wracam z budy trzeba referat napisać myślę.mam pomysł jako jedyny napiszę i wydrukuję na kompie. Włączam notatnik i przepisuje całą pracę. Zrobiła się północ czas nyny.

 

Środa 4 stycznia 2005

 

Oddaje pracę pani lekko zdziwiona (wiedziałem, że ją mile zaskoczę). Dowiedziałem się, że jest coś takiego jak Paint. Włączam kompa patrze sprawdzam jest.zaczynam rysować nawet mi wychodzi .jakiś ludek i domek myślę .zajebiście mam profesjonalny program graficzny czuję się już jak grafik-chaker. Rysowałem cały wieczór i wyszło 200 obrazków chciałem je wrzucić na tapetę robię wytnij wklej a tu gówno $!$% wyłączam idę spać.

 

Czwartek 5 stycznia 2005

 

Z referatu dostaję pałę. Pani mi mówi, że prac nie pisze się w całości dużymi literami i stosuje się akapity itp. Hmm widocznie wlączyłem przez przypadek KAPSLOK. Ona się pyta czy nie wiem gdzie są te funkcje w Wordzie. Co to %%@$a jest Word. Zdezorientowany pojechałem po szkole pytać się o funkcje do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. A oni minie z$%$@li %@#%e.Zapytałem się kumpla co to Word teraz już wiem, że to coś większego niż notatnik. Idę spać nie mogę się doczekać jutro będę miał internet.

 

Piątek 6 stycznia 2005

 

Mam internet mogę chakować. Pytam się w serwisie czy wszystko podłączyli potwierdzają. Ale ja nadal nie mogę włączyć internetu a oni na dodatek wciskają mi kit, że ja mam na pewno program do internetu Internet Explorer. %$$#ńcy %$#$%oleni lamerzy mówię im, że nie to oni swoje. Wreszcie poprosiłem o pomoc kumpla on wiedział co i jak. Oczywiście mam program o nazwie E (lamerzy z tepsy). U@$$#@miam patrze otwiera się .jest super wszystko chodzi tak jak sobie wyobrażałem. Otwieram WP i myśle jak się do nich włamać, jednak wcześniej postanowiłem rozgryźć przyciski w E. Najpierw "Odśwież" .hmm. wącham obudowe kompa nic nie śmierdzi %@$#!ole nie odświeżam. "Start" hmm nie klikam bo mi się komputer zrestartuje a na to szkoda czasu musze jeszcze dziś WP zchaczyć."Drukuj" po cholerę mam drukować internet.

 

Sobota 7 stycznia 2005

 

Jeszcze nie zchaczyłem WP pytam się kumpla co musze robić a on, że musze dużo czytać, szukać na gógle i nauczyć się programować. Myśle czytać mi się nie chce szukać też nie w końcu to zajmuje dużo czasu. postanowiłem programować. Tylko co i jak. Dowiedziałem się od niego coś o językach spisałem ich nazwy i poszedłem do biblioteki.

Pytam się o książki o Cxx - nie mają takich

Pytam się o coś o Pascalu - pani mi daje biografie fizyka (nie wiedziałem, że on też zajmował się kompami) - biorę

Pytam się o coś o Pytonie - a ta mi daje atlas zwierząt. myślę i stwierdzam, że kumplowi się coś pomyliło . głupi lamer - rezygnuję z książki

Patrzę na spis języków na kartce hmm BHP myśle eee to już miałem w podstawówce na technice "szkolenie BHP" nie wiedziałem, że to jest język - rezygnuję z książki już ten język umiem

Następna to Jawa - dostaje od pani sennik nie wiem co ma to wspólnego z programowaniem ale biorę.pomyślę w domu

Wróciłem do domu programować będę później najpierw zchacze tą cholerną WP.

Odpalam program E a tu "program wykonał nieprawidłową operację proszę skontaktować się z producentem" .jestem zdesperowany nie mam ich adresu, dzwonię do kumpla on mi mówi, że błąd wystąpił.O NIEEEEE! Mam wirusa .rozpłakałem się i usnąłem.

 

Niedziela 8 stycznia 2005

 

Okazało się, że to nie wirus. postanowiłem trochę poczytać zanim zchacze WP. poznałem kilka haseł i pojęć, które postanowiłem dodać na końcu dziennika jako taki mini FAK.

Ogólnie idzie mi dobrze jestem chakerem od kilku dni i umiem obsługiwać specjalistyczne programy jak Paint, przeglądarkę E oraz notatnik czyli edycjusz tekstowy czas na Worda. Włączyłem go i o mało oczy z orbit mi nie wyskoczyły nie mogę się połapać wszędzie jakieś ikony, strzałki, linie, litery A, ale co tam raz się, żyje.zacząłem się uczyć.

Przez cały wieczór wpisywałem w Wordzie swoje imię i nazwisko . pogrubiałem, podkreślałem zmieniałem kolory. Już umiem obsługiwac profesjonalny edycjusz tekstowy. Jestem z siebie dumny.

 

Poniedziałek 9 stycznia 2005

 

Dowiedziałem się, że aby zchaczyć WP musze mieć program Linóks (nie jestem pewnien czy to się tak pisze) szukam w internecie nie ma czegoś takiego kumpel znów mnie w $@$#a zrobił. [.] lamer. A co tam zacznę chakować w windowsie. A więc klikam "otoczenie sieciowe" potem "komp02" a tu nagle komunikat "połączenie nie może zostać zrealizowane". hmm myślę skorzystam z socjo techniki poszedłem do goscia i mu mówie, że chce się do niego włamać ale mi się wyświetla jakiś komunikat. a koleś mnie opieprzył. Do [.] jest ta socjotechnika a Kewin Mitnik pisał, że na niej się opierał (w końcu był najlepszym na świecie japońskim chakerem). #!%#@ole socjotechnike moja wiedza o kompach mi starczy.

 

Wtorek 10 stycznia 2005

 

Kumpel pożyczył mi linóksa. Wkładam płyte i gówno windows się włącza.[.] lamer nie zna się na płytach i pożycza innym.Dowiedziałem się, że musz zbutować napęd SIDIROM i mam to zrobić w bjosie. A ja tłumacze temu !%%!##owi że nie posiadam takiego programu jak bjos. Pokazał mi u siebie w domu gdzie to jest. Teraz już wiem co i jak. Więc w domu wchodzę do bjosa i szukam ikony z jakmiś butem lub trzewiczkiem.nie ma nic. w!$!iłem się ci ludzi na niczym się nie znają.

 

Środa 11 stycznia 2005

 

Wale linóksa windows jest [.]. Ściągnąłem sobie wirusa żeby wysyłać tym wszystkim lamerom. Tylko najpierw muszę konto pocztowe założyć. Udało się (co tam nie ma się co chwalić każdy szanujący chaker to musi umieć) więc pora wysyłać włączyłem program pocztowy ale jest po angielsku a co tam ja chaker sobie poradzę a wieć wpisuje tam gdzie from: mój mail tam gdzie to: mój mail poniżej mail dupka, który dostanie wirusika oczywiście robaka dodałem do załączników jako Pamela Anderson XXX. Wysłałem myśle, że to chodzi szybciej niż poczta polska więc jutro powinno dojść zobaczy czy w szkole będzie się żalił.

 

Czwartek 12 stycznia 2005

 

Cholera w szkole nic nie mówił ee co tam pewnie się wstydził. Sprawdzam poczte o kurde dostałem pierwsza w życiu wiadomość mejlową i to od kolesia, któremu wysłałem wirusa. Otwarłem załącznik z Pamelą Anderson (moja ulubiona aktorka) myślę sobie nowe zdjęcie klikam 2 razy .czarny ekran się zrobił. komp mi zgasł. Na początku myślałem, że zdjęcie jest czarne ale kumpel mi powiedział, że komp siadł L. Daje go do serwisu.

 

Piątek 13 stycznia 2005

 

Odbieram kompa za jakiś tam format ojciec zapłacił 150 zł. Sprawdzam czy wszystko jest jest Paint, E, i Word na szczęscie.Kolega powiedział mi, że mogę gadać przez neta za pomocą Gadu Gadu.Zainstalowałem go sam . pierwszy program w życiu sam zainstalowałem (jeszcze miesiąc posiedze przed kompem i będę lepszy niż jakiś tam Mitnik). Program jest [.] a WP zchacze później

 

Sobota 14 stycznia 2005

 

Dowiedziałem się, że mogę ogladać filmy na kompie więc kumpel mi nagrał kilka.I mówi mi, że musze mieć jakieś kodeki żeby je oglądać. Sprawdzam w słowniku co to jest kodek (koder/dekoder) .myślę mam zajebiście wieczorem zapodam sobie film. Więc podłączyłem dekoder polsatu do listwy zapuszczam film i gówno.w$$!iłem się.i połamałem wszystkie płyty. Ze złości nie chacze WP ale gadam z kumplem przez gadu gadu.

 

Niedziela 15 stycznia 2005

 

Udało mi się ustawić obrazki w Paincie na tapetę. już ich mam ponad 7000 i przeraża mnie miejsce na dysku bo zostało mi tylko 20 mb (czy czegoś tam a to podobno mało. I znów jest z siebie dumny udało mi się zainstalować winampa jest fajny wygląda jak wieża stereo. tylko, że szkoda, że nie mam czego na nim słuchać bo podobno potrzebne są do tego jakieś emeptrujki.Ale cóż niedługo dojdę do tego i będę wiedział co i jak.

 

 

 

A tu mój własny mini FAK słowniczek pojęć komputerowych

 

Adres IP - Adres Internetowy Pawłowic (to miejscowość w której mieszkam)

Brama DNS - Brama Do Naszego Serwera

Chaker - osoba mająca szeroką wiedzę komputerową czyli ja

AGP - Automatyczny Graficzny Procesor (to jest procek na karcie graficznej)

TCP - Transmisyjne Centrum Pawłowic (chyba główny nasz serwer)

Linóks -program komputerowy trochę inny niż windows i gorszy niż windows. Jest też nieznany i trudno dostępny

Internet - program, w którym znajdują się wszystkie strony internetowe świata

Jaka jest różnica Między Internet Explorerem a Wirusem? Wirusa jeszcze da się jakoś usunąć.

 

Synek Billa Gatesa pyta się ojca:

- Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak zaproponować to kobiecie.

- Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do wykwintnej restauracji na dobrą kolacje i markowe wino, później zabrać ją ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu.

W tym momencie wtrąciła się córka:

- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słówek?

- To wszystko wymyślili linuksiarze, córeczko, żeby podupczyć za darmo.

Do hotelu w Związku Radzieckim pozna pora przybył podróżny:

- Poproszę o pokój na jedna noc.

- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.

- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i

pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć,

ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila

wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:

- Poproszę 5 herbat na gore za jakieś 10 minut.

Wrócił do pokoju i mówi:

- Panowie, tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może

być założony podsłuch.

- Co pan?! W hotelu?

- Możemy to łatwo sprawdzić. - Panie kapitanie! Poproszę 5 herbat pod 14.

Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekka

obawa kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi ze prócz niego w pokoju

nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:

- Co się stało z moimi współlokatorami?

- Rano zabrała ich milicja.

- A mnie dlaczego nie zabrali?

- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbata

 

Jeszcze dziś wiele osób pisze ręcznie cyfrę 7 z pozioma kreską w

połowie

wysokości.

Kreska ta zaniknęła w większości stylów pisma maszynowego i

komputerowego.

Ale czy wiecie, dlaczego ta kreska przetrwała do naszych czasów?

Trzeba powrócić do czasów biblijnych, kiedy to Mojżesz wspiął się na

górę

Synaj.

Gdy zostało mu podyktowane 10 przykazań, zszedł do swego ludu i

zaczął

odczytywać im donośnym głosem każde przykazanie.

Gdy doszedł do siódmego odczytał: "Nie będziesz pożądał żony

bliźniego

swego", na co z tłumu odezwały się liczne glosy:

 

"Skreśl siódemkę, skreśl siódemkę!"

7.jpg

Opublikowano

Buhahahahahahah Dobre 5leci ;f

sygnaturka1.jpg

 

Witam Używam Tego Nicku Parę Dobrych lat w Rożnych Grach Wiec Nie Wiem Czy Jest Ktoś Taki jak OnLySeX więc Dla Odrodzenia Sie Zrobiłem Sobię OnLySeX™

Zbieram 5 i +

 

Pozdrawiam

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...