Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Tut] Rush,Strategia Rushu


lesnydziad

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rush! z czym to sie je?

ZAMYKAM BO NIE CHCE GŁUPICH KOMENTARZY

Rush, to strategia gry polegająca na jak najszybszym zbliżeniu się do przeciwnika i zaatakowaniu go w przeciągu kilku pierwszych sekund od momentu rozpoczęcia walki. Jest to styl gry bazujący przedewszystkim na elemencie zaskoczenia i szybkości. Dobry rusher stanowi zabójczą broń potrafiącą skutecznie przerzedzić szeregi przeciwnika, zdezorganizować jego grę, a w skrajnych wypadkach doprowadzić do wybicia całego wrogiego teamu. Niestety rush tylko z pozoru stanowi prostą i łatwą do opanowania strategię gry. Szczególnie wielu początkujących graczy w UT ulega pokusie przeprowadzenia szybkiego ataku i nabicia kilku dodatkowych kili. Zaraz po starcie, wesołą gromadką biegną prosto w stronę przeciwnika w nadziei odniesienia spektakularnego zwycięstwa. Zazwyczaj, po oddaniu kilku mniej lub bardziej celnych strzałów, 90% z nich ginie rozniesiona na strzępy przez ogień wroga.

 

Jeżeli nie żyjesz po 10 sekundach od rozpoczęcia gry, to znaczy coś poszło nie tak. Czas pozostały do zakończenia rundy możesz poświęcić dłubaniu w nosie, narzekaniu na głupotę innych graczy i tłumaczeniu całemu światu przyczyn własnego niepowodzenia. [Z zasłyszanego i własnego repertuaru polecam: zwalanie na wszechobecne lagi, skurcze nadgarstka, brudną myszkę, kamperów, słońce padające na monitor lub ostatnio bardzo modne oskarżenie przeciwnika o cheatowanie]. Zamiast tego jednak lepiej przeanalizuj popełnione błędy i staraj się zmienić swoją grę w kolejnej rundzie. Co więc należy zrobic by zostać dobrym i cenionym "rusherem" a nie tylko łatwym do posiekania mięsem armatnim? Poniżej w kilku krótkich punktach postaram się wam przybliżyć strategię rushu, przedstawić zarówno jego plusy jak i minusy.

 

 

Podstawy dobrego rushu:

 

Znajomość mapy. Musisz znać nie tylko rozłożenie respawnpointów czy najkrótszą drogę do przeciwnika. Pownieneś doskonale poznać każdą przeszkodę terenową, każdą możliwą metodę przejścia, umożliwiającą ci szybkie zbliżenie się do wroga. Czasem dopiero po wielu tygodniach grania na jakiejś mapie odkryjesz najlepszy układ skoków umożliwający przebycie danego dystansu, czy nowy interesujący trick ułatwiający poruszanie się po mapie. Na jego opanowanie do tego stopnia by stał się codziennym a nie przypadkowym elementem gry pownieneś poświęcić kolejne tygodnie.

 

Metoda natarcia na przeciwnika. Jeżeli już decydujesz się na frontalny atak, musi być on przeprowadzony bardzo szybko i sprawnie. Każda zwłoka, zablokowanie drogi przez innego gracza z teamu czy nawet nie wykonanie danego skoku/manewru za pierwszym razem, może kosztować twoje życie. Jeżeli widzisz że gdzieś na starcie straciłeś kilka cennych sekund, bezpieczniej będzie jeżeli wstrzymasz rush. W przeciwnym razie z dzielnego łowcy możesz stać się ofiarą, zabitą z łatwością nawet przez niedoświadczonego przeciwnika. Pamiętaj że większość map oferuje kilka dojść do punktów respawnu.

 

O natarciu parę słów jeszcze. Znacznie lepszym rozwiązaniem od frontalnego ataku jest dążenie do okrążenia wrogiego teamu i zaatakowanie go z najmniej spodziewanej strony. Zazwyczaj gracze postrzegają pewne rejony mapy jako bezpieczne, bądź też dąża do zajęcia swoich ulubionych pozycji z których zamierzają prowadzić ogień. Musisz się nauczyć to bezwzględnie wykorzystywać. Poznaj wszystkie ulubione pozycje kamperów czy snajperów i osiągaj je przed przeciwnikiem. Zazwyczaj wróg jest do tego stopnia zaskoczony i nie przygotowany na twój atak że nie stawia specjalnego oporu.

 

Poruszanie się. Używaj bunnyjumpów [skoków ze strafe'ami na boki] do przemieszczania się na długie dystanse. To bardzo szybko wyczerpie twoją staminę ale umożliwi ci pokonanie w kilka sekund imponujących odlegości. Korzystaj również z opcji sprint, jest odrobinę wolniejsza od bunnyjumpów ale też zawsze szybsza niż normalne chodzenie. Rób przerwy na odpoczynek i odzyskanie sił, nie nacieraj na wroga z resztkami staminy. W samym momencie ataku staraj się poruszać, skakać, kucać a nie stać w miejscu jak kołek. Nawet niewielka strata energii może okazać się gwoździem do trumny podczas walki z liczniejszym przeciwnikiem.

 

Komunikacja. Używaj ut_radio, czyli komend głosowych. Szczególnie tych podających twoje miejsce i stan zdrowia. Kiedy rush'ujesz na przeciwnika masz zazwyczaj pewność że twój team jest gdzieś za Tobą. Jednak w momencie gdy musisz się wycofać lub okrążasz wroga, upewnij się że Twój team o tym wie. Nic tak nie wkurza jak seria od współgracza który bierze cię za atakującego przeciwnika.

 

Dzwięki. Pamiętaj że zarówno sapanie, podciąganie się jak i dźwięk kroków czy upadki są wspaniale słyszalne dla wszystkich w pobliżu. W krytycznych sytuacjach staraj się zachowywać bezszelestnie, skradaj się i nasłuc***. Naucz się na pamięć dzwięków mapy, przeładowywanych broni, i graczy, umożliwi ci to lepszą orientację w ewentualnych zagrożeniach.

 

Ogranie. Staraj się poznać styl gry wszystkich graczy, ich przywyczajenia. Wyszukuj słabe punkty w ich strategiach i staraj się je wykorzystać. Większość graczy na mapie zachowuje się dość schematycznie i można przewidzieć ich działania. Na koniec pamiętaj że to dotyczy też ciebie. Nie staraj się popadać w rutynę. W trudnych sytuacjach używaj mózgu a nie tylko spustu swojego karabinu.

 

 

Z czym do ludzi:

 

Broń. Dobry rusher nie może przypominać czołgu na gąsienicach. Powinieneś bazować na szybkostrzelnej broni o dużym zasobie magazynka i sporej sile rażenia. Pamiętaj że większość walk przeprowadzana jest na krótkie dystanse, często nawet w zwarciu. Godną uwagi bronią jest napewno m4 - szybkostrzelny i celny karabin o przywoitej sile ognia. W sumie ta broń nie ma powazniejszych minusów. Spass - stanowi znakomitą broń do walki w zwarciu, niezastąpioną przy powierzchniowych atakach. Jedynym mankamentem jest pojemność magazynka i potrzeba ciągłego doładowywania naboi. Kolejną zabawką jest mpk5, broń charakteryzująca się olbrzymią szybkością strzałów i równie dużym rozrzutem. Warte rozważenia może być jeszcze ump45, dość wolne lecz o budzącej respekt sile rażenia i znakomitej celności, ewentualnie g36 - spory rozrzut i nieduża siła ognia nieznacznie rekompensowana przez celownik optyczny. Osobiscie jestem zwolennikiem kombinacji m4/spass. Pozostałych broni raczej nie polecam, rusher z karabinem snajperskim wygląda dość śmiesznie.

 

Sprzęt. Napewno kelwar. Wychodzenie na pole walki bez kamizelki skończy się dla ciebie przedwczesnym zgonem. Hełm nie cieszy się specjalnym poważaniem graczy, ponieważ strzał w głowę zazwyczaj bywa śmiertelny. Polecam tłumik, zmniejszający rozrzut broni, ewentualnie granaty oślepiające. Skutecznie użyta flara może przesądzić o losach całej rozgrywki. Na koniec koniec zostawiłem bardzo popularny element ekwipunku jakim są NVG (night vision gogles). Za cenę znacznego ograniczenia pola widzenia zyskujesz pewność że nie przeoczysz żadnego, najlepiej nawet ukrytego przeciwnika. Poprostu spróbój zagrać z NVG i samemu ocenić jego przydatność.

 

 

Co dalej robić by nie dać się zabić:

 

Jedynie naprawdę doświadczony gracz, bazując na umiejętności szybkiego przemieszczania się, znakomitej znajomosci mapy, oraz ogrania, może pokusić się o samodzielne wybicie całego teamu wroga. Pamiętaj że błyskawiczne zabicie jednego czy dwóch przeciwników stanowi nie tylko Twój osobisty sukces ale umożliwia twojemu teamowi zajęcie lepszych i bardziej dogodnych stanowisk na mapie. Jeżeli jednak widzisz że rush się nie powiódł a cały wrogi team zaczyna do Ciebie strzelać - próbuj się wycofać. Lepiej dożyć końca rundy bez kili niż zgrywać martwego bohatera. Twoja śmierć nie przyniesie korzyści a skutecznie osłabi siłę ognia calego team'u.

 

Staraj się nie powtarzać tego samego manewru z rushem co turę. Przeciwnik może dać się zmasakrować parę razy, ale będź pewien że przy kolejnym ataku natkniesz się na zorganizowaną obronę która bez najmnieszego problemu przerobi cię na sito. Kluczem do zwycięstwa jest tu obieranie różnych dróg ataku. Rownież jeżeli w jednej z tur poprostu zrezygnujesz z powtarzanego rusha, skutecznie zdezorientuje to przeciwnika.

 

Wykorzystuj dodatkowo element zaskoczenia. Wyskakuj zza rogu gdy słyszysz nadchodzącego przeciwnika. Jeżeli słyszysz że przechodzi obok Ciebie cały wrogi team, nie atakuj pierwszego gracza, poczekaj aż miną cie wszyscy [po czym na wszelki wypadek odczekaj jeszcze chwilę upewniając się że nie pozostali zostali żadni maruderzy] i uderzaj dopiero wtedy. Ubij wroga na spokojnie od tył. Nim reszta zorientuje się skąd nadszedł atak masz czas by się wycofać lub wziąć się za następną ofiarę. Nie przemieszczaj się po otwartych przestrzeniach, jesteś wtedy łatwym celem. Rób to jedynie kiedy naprawdę jest to niezbęde. [Nie bierz słodyczy od nieznajomych na ulicy... eee to chyba nie to].

 

Grupowe rushe są dobre jedynie wtedy gdy znasz swój team. Musisz mieć pewność że w ferworze walki nie zblokujecie się z wpółgraczami lub nie zarobisz przypadkowej serii w plecy. Jednym z lepszych rozwiązań w grach jest rush wspomagany. Dwóch, trzech graczy, posidających odpowiednie ogranie, skupiających się na grze zespołowej a nie wyścigu po fragi w ciągu kilku chwil potrafi zakończyć rundę na swoją korzyść.

 

Staraj się nie przeładowywać broni po każdym zabitym przeciwniku dopóki nie upewnisz się że obok nie czai się jego kompan. Późniejsze tłumacznie się [bo właśnie przeładowywałem spassa] niczego już nie zmieni. Rozsądna gospodarka amunicją jest bardzo istotna.

 

Jeżeli jesteś ranny i nie zachodzi ryzyko śmierci z wykrwawienia, spróbuj najpierw zlikwidować wroga a dopiero później na spokojnie zajmij się bandażowaniem. Istnieje też inna metoda, zacznij się bandażować, następnie przerwij, postrzelaj do przeciwnika i dokończ bandażowanie. Jeżeli po walce została ci śladowa ilość staminy, wycofaj się. Poszukaj kogoś kto cię obandażuje, ewentualnie w*****aj ogniem działania swojego team'u.

Potrzebujesz pomocy? nie bój sie zapytać na PW, jestem pomocny.

1298808417-U77232.png

mca.png

Opublikowano

ładnie się rozpisałęs :) + oczywiscie :P 

Pierwsza osoba, w historii MPC Forum.pl która przekroczyła kamień milowy 100d online.


32Aef.png


By Alicexcullen


"So many people will idolise, while their own success is in their reach... Don't forget, you're able to design your own universe."

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...