Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Mega Paka


Szpanerq

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1. Nie dyskutuj z gościem, który ma nad tobą pół litra przewagi...

 

 

2. Jeśli się boisz utyć, wypij przed jedzeniem setkę. To usunie uczucie strachu.

 

3. Życie jest jak bieg na sto metrów - będziesz się spieszyć, prędzej znajdziesz się na mecie.

 

4. Życie to chytra sztuka. Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy.

 

5. Jak mawiają daltoniści: Życie jest jak tęcza: raz białe, raz czarne.

 

6. Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.

 

7. Regulacje są dla idiotów. Geniusze potrafią żyć w chaosie.

 

8. Najlepsze w dwuznacznej propozycji jest to, że oznacza tylko jedno.

 

9. Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

 

10. Odkąd sięgam pamięcią, zawsze miałem sklerozę.

 

11. Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobić dobre pierwsze wrażenie.

12. Człowiek 30% swego życie przesypia; przez pozostałe 70% marzy, żeby się wreszcie wyspać.

 

13. Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są. Innych nie ma.

 

14. Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.

 

15. Damskie majteczki może nie są najlepszą rzeczą pod słońcem, ale jest im do tego bardzo blisko.

 

16. Prawdziwy dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się dama.

 

17. Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo liczy się podwójnie.

 

18. Z kobietami źle. Ale bez nich jeszcze gorzej. Ale z drugiej strony. Z kobietami dobrze. Bez nich jeszcze lepiej.

 

18. Matematyka jest jak kobieta. Trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.

 

19. Brak łączności duchowej z kobietami mężczyźni kompensują sobie łącznością fizyczną.

 

20. Kobiety zawsze mówią to, co myślą, tylko nieco częściej.

 

21. Kobiety, żeby nie znudzić się mężczyznom, zmieniają ubranie.

 

22. Mężczyźni, żeby nie znudzić się kobietom, zmieniają kobiety.

 

23. Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.

 

24. Blondynka jest przeciwieństwem psa. Pies wszystko rozumie, ale nie może nic powiedzieć.

 

25. Statystycznie kobiety żyją dłużej od mężczyzn, bo nie mają żon.

 

"Na ławeczce w parku siedzi trzech starszych panów. Gdy nagle rozmowa zeszła na temat ich możliwości seksualnych..."

Tak mi się coś w tym guście przypomniało:

Stoi dwóch młodych, jurnych i przechwalają się swoją męskością:

Mi jak stanie, to jest jak przedramię...

Drugi na to - a ja mogę sobie powiesić wiadro wody!

Przechodzący obok dziadek ze smutkiem stwierdza - ech Panowie Panowie! Jak ja byłem młody, to jak mi stanął, to go ledwo obydwiema rękami od piersi odepchnąłem...

Oni z podziwem i zainteresowaniem - dziadku, a co teraz, co teraz???

Ech Panowie, cóż... starość nie radość... nie ta siła w rękach..

 

Przychodzi do spowiedzi młody człowiek:

- Proszę księdza, zgrzeszyłem!

- Żałuj za grzechy, synu. Jak zgrzeszyłeś?

- Poszedłem w odwiedziny do przyjaciela. Nie było go w domu, ale była jego żona. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola. Żona przyjaciela zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią!

- Tak. To grzech synu. Ale daję Ci rozgrzeszenie.

- To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Poszedłem do teścia w odwiedziny, jego nie było ale była teściowa. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola.

Teściowa zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią!

- Tak. To wielki grzech, mój synu. Ale i za ten grzech daję Ci rozgrzeszenie.

- To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Przyszedłem kiedyś do teściowej, jej w domu nie było. Zaczął deszcz padać, nie miałem parasola, teść zaproponował, żebym został... Zostałem i zgrzeszyłem z teściem.

- Synu, masz parasol ze sobą?

- Nie.

- Idź więc z Bogiem, zanim zacznie deszcz padać.

 

Przychodzi do spowiedzi młody człowiek:

- Proszę księdza, zgrzeszyłem!

- Żałuj za grzechy, synu. Jak zgrzeszyłeś?

- Poszedłem w odwiedziny do przyjaciela. Nie było go w domu, ale była jego żona. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola. Żona przyjaciela zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią!

- Tak. To grzech synu. Ale daję Ci rozgrzeszenie.

- To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Poszedłem do teścia w odwiedziny, jego nie było ale była teściowa. Zaczęło padać a ja nie miałem parasola.

Teściowa zaproponowała, żebym został. Zostałem i zgrzeszyłem z nią!

- Tak. To wielki grzech, mój synu. Ale i za ten grzech daję Ci rozgrzeszenie.

- To jeszcze nie wszystko, proszę księdza. Przyszedłem kiedyś do teściowej, jej w domu nie było. Zaczął deszcz padać, nie miałem parasola, teść zaproponował, żebym został... Zostałem i zgrzeszyłem z teściem.

- Synu, masz parasol ze sobą?

- Nie.

- Idź więc z Bogiem, zanim zacznie deszcz padać.

 

Ogłoszenia drobne:

1. Zaginął mały pudelek. Jak członek rodziny. Wysterylizowany. Nagroda

2. Wykwintna i niedroga restauracja. Dania smaczne, apetyczne, fachowe kelnerki.

3. Specjalność dnia: Indyk 15 zł; Wołowina 12 zł; Dzieci 10 zł.

4. My nie drzemy Twoich ubrań w pralce. My robimy to ręcznie!

5. Na sprzedaż pies, je wszystko, lubi dzieci.

6. Do sprzedania antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.

7. Pończochy Sheer. Zaprojektowane do pięknych sukienek, tak doskonałe, że większość kobiet nie zakłada już nic innego.

8. Mężczyzna szuka pracy, uczciwy i niewybredny. Weźmie wszystko.

9. Tanio i duży wybór. Po co masz jechać daleko i dać się oszukać? Przyjedź do nas!

10. Zatrudnię mężczyznę do byka, który nie pali i nie pije.

11. Przyholujemy tanio Twoje auto. Skorzystaj, a nigdzie indziej już nie pojedziesz.

12. Wdowa z dziećmi w wieku szkolnym zatrudni kogoś do prac domowych i pomocy w rozwoju rodziny.

13. Zatrudnimy handlowca w fabryce dynamitu z zamiłowaniem do

dalekich podróży.

14. Astra '97, pierwsza właścicielka po wypadku, przód w dobrym

stanie, tel. .....

 

 

Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:

- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?

- Taaaaak!

- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?

- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!

Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.

- Gdzie ją wystrzelimy?

- Na Erewań!

- A dlaczego na Erewań?

- Innych miast nie znamy...

Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.

Jak nie pierd***ęło!!!

Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:

- Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

 

Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba...

Ubrali się odświętnie w garnitur i niedzielną garsonkę, ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia:

- "Tristan i Izolda". Dwa poproszę...

Kowalski jest następny:

- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa.

 

Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta: Na sprzedaż - żona. Ostatnio niewiele używana. Cena 360 zł. Informacja na miejscu.

Małżonka robi swojemu mężowi awanturę.

- Wcale nie o to chodzi, że chcesz mnie sprzedać, ale że tak tanio?! Skąd wziąłeś tę cenę?

- Już Ci mówię: 80 kg mięsa po 2 zł to daje 160 plus złota obrączka za 200. Razem 360 zł. Gra?

Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez żonę: Na sprzedaż - mąż. Ostatnio niewiele używany. Cena 0,67 zł. Informacja na miejscu.

Tym razem awanturę robi mąż.

- To ja Cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za jakieś grosze chcesz opchnąć?

- Już Ci mówię... Dwa jajka po 0.32 to daje 0,64 plus 10 cm rurki za 0,03. Razem 0,67 zł. Gra?

 

 

Miałem przyjemność jechać autobusem, którego kierowcę jeden z pasażerów ciągle krytykował za sposób jazdy. A to że za szybko, za wolno, że chyba wcześniej woził ziemniaki bo szarpie, hamuje gwałtownie, zakręty bierze zbyt mocno, itd, itp.

W pewnym momencie kierowca zatrzymał autobus, zerwał się ze swojego miejsca chwycił torbę z drugim śniadaniem i przez zęby powiedział do krytykanta:

- To se pan sam prowadź ten autobus! I wyszedł.

Krytykant niezrażony siadł za kierownicą i ruszył. Ludzie w popłochu rzucili się do drzwi chcąc w panice wysiadać. Nowy kierowca rechotał pod nosem. Gdy mijał poprzedniego, teraz już spacerującego wzdłuż jezdni, machnął łapą i wykrzyczał przez okno:

- Na razie Waldek, żebyś widział ich miny. Jutro ty mnie tak zmieniasz.

 

 

Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale Chemii NUI Maynooth (National University of Ireland) Odpowiedz jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa, ze profesor podzielił się nią ze swoimi kolegami a później jej treść przedstawił w Internecie

Pytanie:

 

Czy piekło jest egzotermiczne (oddaje ciepło) czy endotermiczne (absorbuje ciepło)?

 

Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia.

 

Jeden ze studentów napisał tak:

Najpierw musimy stwierdzić jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzebna jest liczba Dusz które idą do piekła I liczba dusz która piekło opuszcza.

Moim zdaniem, można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że Dusze, które raz trafiły do piekła nigdy go nie opuszczają. Na pytanie : ile Dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada że do piekła idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i dlatego że nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła. Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci, można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg prawa Boylesa

wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać się musi powierzchnia piekła tak aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostały stałe, istnieją dwie możliwości:

1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego Dusz, temperatura i ciśnienie w piekle będzie tak długo rosło aż piekło się rozpadnie.

2. Jeśli piekło szybciej się rozszerza niż liczba przychodzących tam Dusz, wówczas temperatura i ciśnienie w piekle będzie spadać tak długo aż piekło zamarznie.

Która z tych możliwości jest bardziej realna?

Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednie Sandry, która powiedziała do mnie:

"prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że wczoraj z nią spałem, możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermiczne i musi być juz zamarznięte.

Z uwagi na to ze piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna Dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, dowodzi to też istnienia Osoby Boskiej, co z kolei tłumaczy dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała:

"O, Boże!".

 

Student otrzymał ocenę ' Bardzo dobry ' .

 

 

Samolot pasażerski spada na ziemie. Do kolizji zostało parę minut.

Kobieta wstaje z fotela i mówi:

- Jeśli mam umrzeć to chce się wtedy czuć kobietą!

Rozbiera się do naga i pyta:

- Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski ze sprawi bym poczuła się jak

kobieta?

Z fotela obok wstaje facet, ściąga koszule i mówi:

- Masz, wyprasuj!

...........................................................................................................................

 

Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:

- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy .

- Ależ córeczko, może jest zestresowany

- Ale mamo on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.

- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi .

I tak zrobiły. Maż w łóżko czyta książkę, teściowa się kładzie i leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać .

Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:

- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać

- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta!

.......................................................................................................................................................................................................

Spotkały się stworzonka z zakamarków ludzkiego ciała..

Miód z uszu:

- Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie

wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.

Na to Próchnica:

- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym

razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może

zrobić...

Dołącza się Grzybica Pochwy:

- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw

zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę...

Na to wyrywa się Próchnica:

- O, o!!! Tego gnoja to ja też znam!!!

.......................................................................................

Przychodzi stara babcia do apteki i mówi:

- Poproszę 50 prezerwatyw.

Farmaceutka patrzy się tak na nią, ale podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta:

- Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?

A babcia odpowiada:

- Telewizor mi sie popsuł, przyszedł majster i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pierd.olenia.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...