Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Dowcipy


Donikonik

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki.

 

Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:

- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.

 

Na to jego żona:

- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.

 

 

Dobry kumpel mówi do kumpla:

- Roman, muszę ci coś ci wyznać.

- Tak?

- Przespałem się z twoją żoną.

- No i co z tego?

- Rozwiedź się z nią!

- Po co?

- Słuchaj, całe osiedle z nią śpi. Rozwiedź się!

- Po co?

- Chłopie, pół miasta ją rżnie! Rozwiedź się!!!

- Po co?

- W kolejce się ustawiają, żeby ją dymać! Roman, rozwiedź się!

- Po co? Żeby w kolejce stać?!

 

 

Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i zaczynają rozmowę:

- Pani, ta dzisiejsza młodzież taka niewychowana. A jak się ubierają, co

na głowach mają! Z jednej strony czerwone, z drugiej zielone.

Straszne!

Na to druga:

- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki, wchodzę do

windy, a tam para młodych. Ona mówi do niego: "Jak wykręcisz żarówkę,

to wezmę do buzi". Pani, SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!!

 

 

- Kochanie, co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w Boże Narodzenie?

- Daj spokój, Maryśka! Po co mamy sobie psuć święta?

 

 

Piątego grudnia kilkuletnia Małgosia kładąc się do łóżka mówi do dziadka:

- Kiedy rano się obudzę, chciałabym znaleźć w swoim łóżku piękną, jasnowłosą laleczkę!

- Ja też bym chciał! - mówi dziadek.

 

 

Przychodzą dwie blondynki do kantoru.Jedna z nich do faceta:

- Może nam pan rozmienić te 100 rubli na złote?

- Złote? Ale proszę pani to będzie strasznie mało pieniędzy!

- Nie szkodzi. Niech pan rozmieni.

- Ale to będzie mniej pieniędzy niż się pani wydaje! Z jakieś 8 zł.

Nagle druga blondynka wpada w straszny śmiech. Ta pierwsza pyta:

- Z czego się kur*a śmiejesz?

- Bo dałaś d*py za 8 zł!

 

 

Nad Morskim Okiem siedzi stary baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:

- Co tu robicie?

- Łowię pstrągi.

- Przecież nie macie wędki!

- Pstrągi łowi się na lusterko.

- W jaki sposób?!

- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.

Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy:

- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...

- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?

- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...

 

 

 

Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego:

- Głęboka?!

A że było słabo słychać bo szum wody i w ogóle, drugi się drze:

- To nie Oka, to Dunajec!

Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody. Jakimś

cudem się ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:

- Ja ci k** dam "do jajec"!

 

 

 

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny. Wylewa dyrektorowi kawę na koszule, pokazuje mu język, puszcza bąka i wygarnia wszystko. W tym samym momencie do gabinetu wpadają koledzy.

- Stasiu, Stasiu! To był żart, wcale nie wygrałeś w totka!

 

 

 

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.

Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.

Niestety pomylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

"Do: Moja ukochana żona

Temat: Jestem już na miejscu.

Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.

PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".

 

 

Turysta w wakacje zachodzi w deszczu do bacówki, baca gościnnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega, że do talerza leci mu z góry woda...

- Baco dach ci przecieka!

- Wim...

- To dlaczego nie naprawisz?!

- Ni mogę, przecież dysc pada.

- To dlaczego nie naprawisz, kiedy nie pada?!!

- A bo wtedy nie cieknie...

 

 

Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta:

- Baco, co robicie?

- A nic takiego, piore tylko kota.

- Kota? Przecież kota się nie pierze.

Na to Baca:

- A co wy tam turysto wicie, kota się pierze.

Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do Bacy:

- A nie mówiłem, że kota się nie pierze?!

A Baca na to:

- Pierze się, pierze, ale sie nie wykręco.

 

 

Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno:

"Nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, itd."

 

 

 

Jak się nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej ręki?

- ALL RIGHT!

 

 

 

Przychodzi mąż do domu i widzi na stole wibrator. Wściekły pyta żony:

- Co to ma znaczyć?!

Żona odpowiada:

- Nie Twój interes!

 

 

Mężczyzna, który wracał wieczorem do domu, został napadnięty przez chuliganów, brutalnie pobity i ograbiony. Leżał na chodniku cały we krwi. Drugą stroną ulicy szedł policjant. Popatrzył na leżącego i poszedł dalej. Po kilku minutach przechodziła grupa skautów, ale także nie zwróciła uwagi na pobitego. Podobnie było z przechodzącymi zakonnicami. Wreszcie pojawił się psycholog. Zobaczył leżącego, przyjrzał mu się i wykrzyknął:

- Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!

 

:)

 

@EDit

Powiem wam że najbardziej rozbawił mnie ten :

Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego:

- Głęboka?!

A że było słabo słychać bo szum wody i w ogóle, drugi się drze:

- To nie Oka, to Dunajec!

Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody. Jakimś

cudem się ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:

- Ja ci k** dam "do jajec"!

images300.jpgPomogłem ?? to daj +sika
  • 1 miesiąc temu...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...