Skocz do zawartości

Data przydatności do spożycia

Polecane posty

też was wkurza jak ktoś ślepo słucha tej daty?

ser data ważności 30.09 23:59 dobra jemy xD

1 października 0:00 o nie popsuło się czemu to robię zatruję się ?

najgorsze, że strasznie ciężko ludziom wytłumaczyć czemu ta data musi mieć pewien zapas xD kiedyś nie było tego i żeśmy żyli

Udostępnij ten post


Link to postu
Pani Kasia

Ta data to zalecany termin spożycia. Po tym czasie produkt może zacząć się rozkładać więc nie ma co się przejmować jak coś jest 1 czy 2 dni po terminie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
1 minutę temu, klejmagic napisał:

Ta data to zalecany termin spożycia. Po tym czasie produkt może zacząć się rozkładać więc nie ma co się przejmować jak coś jest 1 czy 2 dni po terminie. 

Jest różnica pomiędzy "Spożyć DO...", a "Spożyć PRZED..." - to drugie oznacza mniej więcej to co Ty napisałeś, określenie to zwykle informuje, że produkt przed upływem podanego terminu jest produktem pełnowartościowym, a po nim jeśli jest przechowywany zgodnie z zaleceniami nadal jest zdatny do użycia, ale może tracić swoje właściwości. Produkty z określeniem "do" mają podany termin, po którym nie nadają się już do spożycia lub mogą powodować problemy po spożyciu (np. niestrawność lub poważniejsze konsekwencje).


eDiuktb.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Pani Kasia

Po to są daty, żeby człowiek się nie otruł i nie zrobił sobie krzywdy. To tak samo jak z antybiotykami, też mają jakiś termin przydatności do spożycia, po terminie mają negatywne działające skutki.

 


wbna1XY.png

Udostępnij ten post


Link to postu
9 godzin temu, Lord Makin napisał:

Jest różnica pomiędzy "Spożyć DO...", a "Spożyć PRZED..." - to drugie oznacza mniej więcej to co Ty napisałeś, określenie to zwykle informuje, że produkt przed upływem podanego terminu jest produktem pełnowartościowym, a po nim jeśli jest przechowywany zgodnie z zaleceniami nadal jest zdatny do użycia, ale może tracić swoje właściwości. Produkty z określeniem "do" mają podany termin, po którym nie nadają się już do spożycia lub mogą powodować problemy po spożyciu (np. niestrawność lub poważniejsze konsekwencje).

Te sformułowania używane są na przemian...

6 godzin temu, ILui napisał:

Po to są daty, żeby człowiek się nie otruł i nie zrobił sobie krzywdy. To tak samo jak z antybiotykami, też mają jakiś termin przydatności do spożycia, po terminie mają negatywne działające skutki.

Nie skomentuję tego. xDDD

W większości przypadków jest to ZALECANY termin do spożycia, czyli GWARANCJA PRODUCENTA, że do danego dnia jego produkt (jeżeli nie był odpakowywany/otwierany) będzie ,,świeży''. Na niektórych produktach widnieje także drugi ,,czas'' - ,,po otwarciu przechowywać w lodówce nie dłużej niż X godzin/dni, to również jest (chociaż w mniejszym stopniu) zalecenie. W tym drugim przypadku mówimy już o kilku(nastu) godzinach, góra dniu.

 

Przykład: Jeżeli Twój serek żółty Edamski w gomółce nie był nigdy wyjmowany z ,,paczki'' i zaczął się psuć w dniu 27 września, chociaż gwarancja jest do 2 października, konsument ma prawo... w sumie w polsce chuja ma prawo. Ale ja bym poszedł do sklepu wymienić (albo bym nie poszedł, bo jebać paragony).

 

Generalnie produkty po dacie mogą się zepsuć praktycznie od razu, ale zazwyczaj jeszcze przez jakiś czas są PEŁNOWARTOŚCIOWE. Potoczna zasada mówi, że im dłuższa jest ,,gwarancja producenta'' (ilość dni/miesięcy, na ile produkt dostaje gwarancję po zapaczkowaniu), tym dłużej zapewne będzie świeży po gwarancji.

 

Przykład: Jeżeli jakiś produkt dostaje po wyprodukowaniu gwarancję na tydzień, 1-2 dni po tej dacie bedzie jeszcze okej, natomiast w przypadku produktu z gwarancją na rok, w tym przypadku możemy mówić nawet miesiącu bezpiecznego spożywania.

Dodatkowo, prawo (bodajże europejskie, które rzecz jasna nas również dotyczy) stanowi, iż w sklepach nie może być wystawiony produkt PO TERMINIE (nawet na przecenie), ponieważ grozi to karami finansowymi. Jeżeli produkt zbliża się do końca gwarancji, niektóre sklepy decydują się na właśnie takie obniżki (np. kiedyś u mnie w lokalnym sklepie był wilkinowy koszyk z pasztetami podlaskimi i obok stała kartka na tyczce: ,,Pasztet Podlaski bliski końca daty zalecanego[...] - 50% TANIEJ!!!''. Taki ,,pogwarancyjny produkt'' jest zdejmowany z półek, odstawiany na zaplecze w specjalne miejsce, oznaczany (chyba jest to litera ,,P'', ale to może zależeć od sklepu) i przeznaczony do utylizacji (a jego część zostaje za darmo oddana pracownikom, którzy czasami nawet oddają znajomym, bo tyle tego dostali - tak znam takie przypadki).

Edytowano przez Revayerq
meh przecinka nie postawiłem jebanego

,,MPCforum zdechło, ponieważ przeprowadzili wywiad z Rawerykiem'' ~ Harper

rwrksignlegit.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Pani Kasia

11 minut temu, Lord Makin napisał:

A no są jeszcze te gwarancje, producenci generalnie próbują się zabezpieczać jak się da, żeby ktoś nie powiedział "ale miało być świeże"

Nie wiem jak było kiedyś, wiem jak jest teraz. Jest napisane ,,data minimalnej trwałości/przydatności'', ale znaczenie jest jedno i to samo: To jest ,,gwarancja producenta'', że do danego dnia będzie produkt świeży. Jeżeli zepsuje się wcześniej to reklamujesz produkt (Kappa), a jeżeli po tej dacie, gwarancja wygasła, więc...

I Love Lucy Shrug GIF by CBS All Access


,,MPCforum zdechło, ponieważ przeprowadzili wywiad z Rawerykiem'' ~ Harper

rwrksignlegit.gif

Udostępnij ten post


Link to postu

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
Okienko zamknie się za 5 sekund...