Skocz do zawartości

Pytanie do motoznawców odnośnie stylu jazdy~


Gość マルセル

Rekomendowane odpowiedzi

Gość マルセル

No witajcie, otóż od jakichś paru miesięcy jeżdżę sobie potworem zwanym inaczej smartem fortwo cdi. Napędzanym przez 41 koni i to jeszcze w automacie. :ninja: Autko ma dość niski przebieg jak na rocznik 00', bo zaledwie 110k. Technicznie chyba jest okej, pali, jeździ, zapala od strzału. Nie jest demonem prędkości, więcej niż 130 kmh nie pojedzie, ale nie taki jest jego cel. To moje pierwsze auto i jeżdżę nim głównie po "bułki". :P Lubię jak już silnik pochodzi parę minut na światłach depnąć do oporu i szorować obrotami pod odcięcie ( niestety tak elektronika steruję automatem ), na półautomacie przeważnie staram się nie przekraczać 4.5k rpm. Teraz pytanka do znafców.

Jako iż to diesel, powinienem czekać aż silnik się ciut rozgrzeje prawda? A jak to wygląda w ciepłe dni. Ostatnio włączając się do ruchu na autostradzie po 2 minutach od zapłonu musiałem iść na dwójce aż po odcięcie. Czasami czuć zapach spalonego oleju.

Sprzęgło w tym samochodzie też ponoć powoli kwalifikuje się do wymiany.

Jak takie auto najlepiej eksploatować? Za rok zostanie przepisane na mnie i będzie w pełni moje, chciałbym aby służyło mi jak najdłużej, bo to naprawdę komfortowy samochód pomijając malutką moc.

 

Ale w sumie patrząc na ogłoszenia odnośnie tego samochodu, kupowany był 2 lata temu z przebiegiem 89k za małe pieniądze to istnieje duża szansa że miał przekręcany licznik, idzie to jakoś zweryfikować? Jak na 18 letnie auto wygląda dość ładnie i jest zadbane. xD

Edytowane przez マルセル
Odnośnik do komentarza

Co z tego że ciepłe dni. Jasne że musisz czekać aż się rozgrzeje, silnik ma wyższą temperaturę pracy niż temperatura na dworze w ciągu dnia xD

Co więcej to że wskazówka pokaże ci że temperatura jest już odpowiednia i tak jeszcze nic nie znaczy, bo olej rozgrzewa się sporo wolnej od płynu chłodniczego, więc wypada poczekać jeszcze trochę więcej. Nie katuj go tak, bo szkoda samochodu.

 

Swoją drogą to fajnie mieć autko w którym na dwójce można spod świateł do odciny lecieć, może kiedyś sobie znajdę takiego grata :D 

Bóg to twoje sumienie

Odnośnik do komentarza
Gość マルセル
10 minut temu, eMode napisał:

Co z tego że ciepłe dni. Jasne że musisz czekać aż się rozgrzeje, silnik ma wyższą temperaturę pracy niż temperatura na dworze w ciągu dnia xD

Co więcej to że wskazówka pokaże ci że temperatura jest już odpowiednia i tak jeszcze nic nie znaczy, bo olej rozgrzewa się sporo wolnej od płynu chłodniczego, więc wypada poczekać jeszcze trochę więcej. Nie katuj go tak, bo szkoda samochodu.

 

Swoją drogą to fajnie mieć autko w którym na dwójce można spod świateł do odciny lecieć, może kiedyś sobie znajdę takiego grata :D 

Czyli jeżeli chcę go pokatować to wypadałoby te 30 minut poczekać? :p W takim razie muszę zmienić nawyki. Ogólnie staram się jeździć bardzo ekonomicznie, ale czasami wjeżdżając na autostradę to do tych 130 km/h muszę się rozpędzać jadąc z gazem w podłodze - to tylko 41 koni, choć pewnie po tylu latach już ciut mniej.

Dojeżdżając do świateł staram się wrzucać neutralny i tak go ciągnąć siłą rozpędu. :D Zawieszenie niestety jest bardzo czułe i każda nierówność dosłownie rzuca samochodem w niebo.

A jak to jest z wyłączaniem silnika? Czekać kilka sekund, szczególnie po intensywnej jeździe? Choć zawsze będąc blisko domu staram się nie przekraczać już tych 1.5k rpm i po zaparkowaniu czekam 10-15 sekund i wyłączam wszelką elektronikę. Tak samo przy zapłonie - radio wyłączone, klima też, dopiero po tym uruchamiam wszystko co chcę.

Odnośnik do komentarza

Nie no, 30 minut to raczej przesada, ale z 10-15 spokojniej jazdy powinno być okej.

Nie wrzucaj luzu przed światłami, hamuj sobie silnikiem (po prostu puść wszystkie pedały mając wrzucony bieg i żeby obroty były wyższe niż te 1,5k jak będzie trzeba to oczywiście dohamuj nogą) Nie dość że mniej zużywasz hamulce to samochód mniej pali niż na luzie, a w nowszych samochodach w ogóle odcina dopływ paliwa w takiej sytuacji. No i jak będzie zima, to nie będzie ci się ślizgać ten samochód.

Dieslem nigdy dużo nie jeździłem, jak masz tam turbinę to na pewno musisz trochę poczekać przed zgaszeniem, no i nie wiem do ilu ten silnik kręci, więc te 1,5k nic mi nie mówi (jeżdżę nissanem, ty mówiłeś że starasz się nie przekraczać 4,5k, u mnie przy 6,4k ma maksymalną moc, a przed 9k dopiero odcina xd)

A z wyłączaniem elektroniki to nie mam pojęcia, podejrzewam że jak masz włączone, to poza tym że akumulator się męczy, to nic więcej nie powinno się dziać.

Bóg to twoje sumienie

Odnośnik do komentarza
Gość マルセル
5 minut temu, eMode napisał:

Nie no, 30 minut to raczej przesada, ale z 10-15 spokojniej jazdy powinno być okej.

Nie wrzucaj luzu przed światłami, hamuj sobie silnikiem (po prostu puść wszystkie pedały mając wrzucony bieg i żeby obroty były wyższe niż te 1,5k jak będzie trzeba to oczywiście dohamuj nogą) Nie dość że mniej zużywasz hamulce to samochód mniej pali niż na luzie, a w nowszych samochodach w ogóle odcina dopływ paliwa w takiej sytuacji. No i jak będzie zima, to nie będzie ci się ślizgać ten samochód.

Dieslem nigdy dużo nie jeździłem, jak masz tam turbinę to na pewno musisz trochę poczekać przed zgaszeniem, no i nie wiem do ilu ten silnik kręci, więc te 1,5k nic mi nie mówi (jeżdżę nissanem, ty mówiłeś że starasz się nie przekraczać 4,5k, u mnie przy 6,4k ma maksymalną moc, a przed 9k dopiero odcina xd)

A z wyłączaniem elektroniki to nie mam pojęcia, podejrzewam że jak masz włączone, to poza tym że akumulator się męczy, to nic więcej nie powinno się dziać.

Zakres obrotów to max 5.5k. :D Benzyną też parę razy jeździłem, ale manual mnie nie przekonuję. A nie mam benzyniaka z automatem. Jeżdżąc automatem czuję większą wygodę, a gdy chcę pojeździć niestandardowo lub bardzo ekonomicznie to zazwyczaj jeżdżę na półautomacie. Moje fortwo ma tą moc podobno dość nisko, bo w końcu diesel, ale nie czuję tego...

Odnośnik do komentarza
  • 2 tygodnie później...
Gość マルセル
Dnia 8.08.2018 o 23:36, MaX095 napisał:

Jak Ty tak jeździsz to niedługo cały osprzęt diesla bd do wymiany + uszczela pod głowicą xD

 

Przejechałem tym autem dopiero niecałe +/- 1000 kilometrów, a mam je już pół roku jakoś. Właśnie nie wiem jak je dobrze eksploatować. Niby niskie obroty są szkodliwe dla diesla i jak wjeżdżam pod górkę to zamiast na 5 lub 6 wciskać gaz do dechy to redukuję do czwórki, potem na płaskim już na niskich obrotach. Zdarza mi się od zera do 130 rozpędzić z gazem w podłodze i szkodliwe to nie jest, tylko pytanie po jakim czasie od zapłonu mogę sobie na to pozwolić aby nie przeciążyć silnika i jego części. Sprzęgło podobno niedługo jest do wymiany i też nie wiem jak o nie dbać aby nie przeciążyć, szczególnie że to automat, zazwyczaj jeżdżę na półautomacie. Komputer dobiera tak dziwnie biegi, że po zapłonie potrafi nagle złapać 3.5k obrotów. To już jest przesada. :P Jak dojeżdżam do domu staram się ostatnią ulicę lub dwie jeździć na bardzo niskich obrotach, a jako iż mam bagno to zazwyczaj ostatnie 500 metrów dojeżdżam na jedynce powoli. Zanim zgaszę silnik na dłużej to czekam 30-40 sekund.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający forum Pytanie do motoznawców odnośnie stylu jazdy~   0 użytkowników
    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...