Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Boosting, czy na pewno zawsze zły?


kolosik

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

gram od sezonu 6 i wyglądało to tak. W s6 osiągnąłem ze sporymi problemami s3, w sezonie 7 g3, a teraz jestem w p4. Męczę się i ciąglę skaczę do p2 i sprowrotem do p4. Nabiłem sobie sporo gierek w tym sezonie ~300 i mam słabe mmr. Za przegraną tracę -21lp a za wygraną dostaję 16 lp. Czy to jest sprawiedliwe?. Wejdzie słabszy dzień, gdzie się stiltuje i zagram 10 przegranych gierek i odejmie mi ponad 200lp, czyli spadek o dwie dywizje, co nadrabiam bardzo długo jeśli w ogóle. Zastanawiam się nad boostingiem do p1 dla poprawy mmr od kolegi, który jest obecnie w masterze. Wiem, źle robiłem że mimo 1-2 przegranych dnia się tiltowałem i gram na umór do 10 gier dziennie niszcząc swoje mmr. Tak po prostu mam, że nie mogę odpuścić i za wszelką cenę chce mieć saldo dodatnie każdego dnia, co mnie często kosztuje 2 dywizjami straty w jeden dzień. Tiltuje mnie to, że tak łatwo można zniszczyć mmr i tak cieżko jest z niego wyjść potem. Ogólnie gram dobrze na topie Riven, Yasuo, Dariusem i Wukongiem. Przegrywam lane 1-2 razy na 10 gier, ale nigdy nie feeduje chyba, że jestem niszczony przez junglera pod turretem z pomocą mid lanera i topa. Początek sezonu, a przez to słabe mmr sobie utrudniłem tylko dochodzenie do wyższych dywizji. Świadomość, że jeden słabszy dzień może mi odebrać aż 2 dywizje strasznie mnie tiltuje. A moi przeciwnicy na lanie są mało wymagający... Jedynie wyższy poziom prezentują przeciwnicy na flexach, jak gram teamy z diaxami. Tam się głównie uczę i dostaje cenne wskazówki od ludzi z długim stażem. 

sygnatura.png

 

 

POMOGŁEM DAJ +

Opublikowano

Ja tam bym brał boosting w ciemno, to całe gadanie, że "wyjdziesz jak będziesz umiał grać" to jest gadanie głupot. Liga legend jest grą competetive i jak nie będziesz miał drużyny, która potrafi używać mózgu to nie wyjdziesz nawet jak będziesz chciał. Oczywiście argumenty w stylu "challengery" dają radę są trochę żałosne, bo to raczej oczywiste, że ziomek X dywizji więcej nie będzie miał problemu na niższych. Ale człowiek grający na poziomie swojej dywizji czy nawet tej 1 wyżej nie da rady wyjść sam, tyle ode mnie.

Opublikowano
2 godziny temu, Raytlion napisał:

Ja tam bym brał boosting w ciemno, to całe gadanie, że "wyjdziesz jak będziesz umiał grać" to jest gadanie głupot. Liga legend jest grą competetive i jak nie będziesz miał drużyny, która potrafi używać mózgu to nie wyjdziesz nawet jak będziesz chciał. Oczywiście argumenty w stylu "challengery" dają radę są trochę żałosne, bo to raczej oczywiste, że ziomek X dywizji więcej nie będzie miał problemu na niższych. Ale człowiek grający na poziomie swojej dywizji czy nawet tej 1 wyżej nie da rady wyjść sam, tyle ode mnie.

Będąc boostowanym gównem i nic nie umiejącym dzieciakiem (tak, dla mnie to dziecinne) to nigdy nie wyjdziesz poza dywizję na którą zasługujesz (czyli pewnie jakieś śilvery albo goldziki). Tylko ktoś kto jest leniwy i po prostu nie potrafi grać potrzebuje boostowania. Pełno teraz tego się pałęta po grach coop (CS:GO, LOL) i w 90% jest tak, że siedzi ten z boostowaną rangą na dole tabeli zasysając gierkę, a dalej na pierwszym miejscu nadal boostuje go jego ziomek z 3+ rang wyżej. 

ezgif-com-effects.gif

Opublikowano
8 godzin temu, Creative napisał:

Będąc boostowanym gównem i nic nie umiejącym dzieciakiem (tak, dla mnie to dziecinne) to nigdy nie wyjdziesz poza dywizję na którą zasługujesz (czyli pewnie jakieś śilvery albo goldziki). Tylko ktoś kto jest leniwy i po prostu nie potrafi grać potrzebuje boostowania. Pełno teraz tego się pałęta po grach coop (CS:GO, LOL) i w 90% jest tak, że siedzi ten z boostowaną rangą na dole tabeli zasysając gierkę, a dalej na pierwszym miejscu nadal boostuje go jego ziomek z 3+ rang wyżej. 

Powiem Ci, że D5 stoi koło boostowanego gówna i nic nie potrafiącego dzieciaczka. 

Stwierdzam bardzo prosty fakt. To, że się z tym nie zgadzasz nie oznacza, że musisz od razu próbować pokazać swoją "wyższość".

Będąc na poziomie swojej dywizji czy dywizji wyżej nie będzie się w stanie wyclimbować na soloq chcąc czy nie chcąc. No chyba, że mówimy o oporowym graniu prawie 2000 gier w sezonie, żeby osiągnąć diament, w takim razie będzie się miało to co się chce prędzej czy później, bo w końcu rng nas wypcha do góry.

Opublikowano

Wydaje mi się, że twoje pytanie samo w sobie zawiera sprzeczność. W takim razie kim są boosterzy? Oni grają w tą samą grę, mają te same możliwości. Cały czas powtarzane jest, że Platyna 5 to to samo co D5, że wszędzie tam to elohell/nooby/trolle/boosterzy. Jednak mam wrażenie, że jeżeli będziesz w tej platynie grał jak Diament. To mimo afków/trolli/innych graczy, w końcu zdobędziesz wyższą ligę. Musisz grać jak Diament (Oczywiście Diament w tym przypadku oznacza dywizję/ligę do, której dążysz), w każdym aspekcie tej gry. Lane/Objectivy/Callowanie/Taktyka - absolutnie wszystko.

 

"Tak po prostu mam, że nie mogę odpuścić i za wszelką cenę chce mieć saldo dodatnie każdego dnia, co mnie często kosztuje 2 dywizjami straty w jeden dzień."

 

Tutaj jest błąd, który popełniasz. Też w pewnym momencie przystosujesz się do tego, żeby podchodzić do tego inaczej od psychicznej strony. Nikogo nie obrażasz i nie tiltujesz. I to jest ekstra. Pamiętaj, że z każdej gry możesz coś wyciągnąć, z każdą grą można się czegoś nauczyć. Postaraj się wyciągać z nich jak najwięcej. 

Diss_Stream.png

Opublikowano

jeżeli nie odpadasz mechanicznie i jesteś doświadczony, wiesz jak grać linie (to już powoli powinieneś wychodzić z 50% win rate) no ale meh by "climbować" trzeba dobrze się poruszać na mapie widocznie robisz ciągle jakieś błędy typu grupowanie się splitpusherem, czy wymuszanie walki w momencie gdy nie jest to korzystne, anyway jak się czujesz na wyższe elo to możesz taki boosting zakupić, tylko pamiętaj, że to właśnie climb elo jest "najtrudniejszy", takich osób jak ty jest bardzo dużo którzy by się utrzymali na losowym 50% win rate nie zależnie czy to  d2 czy p4

Opublikowano

Nie graj w lola jak się tiltujesz po 2 przegranych, ewentualnie dorośnij emocjonalnie i zapanuj nad swoim gimbusiarskim tiltem. 
Boosting nic Ci nie da, skoro nie możesz wyjść sam, na wyższych dywizjach będziesz miał jeszcze gorzej. Kolega poświęci swój czas na nabicie Ci P1, Ty rozegrasz parę meczy i spadniesz do P2.

maybenow.png

Opublikowano

Zamiast brać useless boosty to weż jakiś coaching, czyli kogoś kto powie Ci umiejętnie w prost jakie błędy popełniasz, czego nie robisz, a powinieneś.

Dłuższej grafiki się nie dało?
 

Opublikowano

imo jeżeli sam nie wyjdziesz to nigdy nie będziesz grał jak to p1, polecam samemu sobie wyjść i być z siebie dumnym. pozatym bedziesz psuł grę innym na tamtym poziomie.

giphy.gif

  • Aive zmienił(a) tytuł na Boosting, czy na pewno zawsze zły?

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...