Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Toaru majutsu no index novelka


royal333

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wątpie, że jest tu ktoś, kto ją przeczytał, ale może ktoś przeczytal chociaż nie wiem, wikipedie i bylby sklonny mi wyjasnic pare kwestii, ktore wychodzą poza adaptacje anime na pewno, bo sobie teraz je rewatchuje. Niestety za słabo znam angielski (wiem wstyd, ale co ja poradze, tak jest) by zrozumiec w stopniu zadowalajacym artykuly na wikipedii tej serii nie wspominajac juz o samym przeczytaniu ln. Więc jak ktos mi na pw albo tutaj w temacie wytlumaczy postać Alleistera i ogólnie jakby główną fabule tej serii, ktora chyba w anime zostala dopiero zaczęta to się odwdzięczę 20 lajkami

Opublikowano

Aleister to postać wzorowana na tym panu (oczywiście na modłę dżapońską) : https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleister_Crowley

W anime/novelce zrobili, że typo upozorował w '47 swoją śmierć, bo bał się prześladowań swoich zwolenników. Razem z tym typem: http://toarumajutsunoindex.wikia.com/wiki/Heaven_Canceller założyli tą całą szkołę czy w czym to się tam akcja rozgrywa (dawno temu oglądałem także średnio pamiętam), facio porzucił magię i zajął się badaniami nad esperami, a w tym glucie pływa, bo Heaven Canceller mu to skonstruował by mógł być wiecznie młody czy tam zastopować w większości jego starzenie się.

A fabuła? Czego tu z fabuły nie rozumieć? Index ma w głowie całą bibliotekę zakazanych ksiąg magicznych i ściga ją Kościół. Główny facio broni ją przed ich wysłannikami - ot cała fabuła, a w novelce, która wykracza już poza ramy animu coś się pokiełbasiło i chyba dorwali małą zakonnicę, bo motywem przewodnim jest III wojna światowa, ot wsio. Jak coś jeszcze to śmiało pytaj.

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Generalnie Alleister z tego co czytałem to mag wstydu, bowiem odszedl tak jak mowiles od magii na rzecz badan nad nauką. Więc generalnie to on jest jakby przywódcą calego Miasta akademickiego, to on sprawuje nad nim władzę, on zainicjowal te wszystkie eksperymenty z misakami na przyklad, prawda? Slyszalem ze jest on de facto Antagonistą serii. Ponoć bardzo tajemniczym i knującym różne plany. Czy jego złe czyny polegają tylko na tworzeniu nieetycznych ekspreymentów? Ciekawi mnie na przyklad czym jests ta cała sekcja liczb urojonych, dlaczego dziewczyna pod koniec preiwszej serii, ktora zrodzila się z tego pola, ktore wytwarzają esperzy nagle weszla do swiata zewnetrznego jak zobaczyla index. Czemu ona jest tym kluczem to tej calej sekcji? W tym calym arcu Alleister zaplanowal to tak by w całą akcje związaną z tą dziewczyną i tą co przyszla napaść na to miasto z golemem uczestniczył touma, bowiem jak ten w okularach przeciwslonecznych tsuchimikado czy jakoś tak chcial na wieśc o tym, ze mag przybywa do academy city z wrogimi intecnajmi zaproponować Alleisterowi by go zaatakować, bo też jest magiem, więc nie urodzi to konfliktu między nauką a magią (chyba nie zdaje sobie sprawe ze na czele nauki stoi wlasnie Alleister i de facto on decyduje o tym czy chce wojny ze strony nauki ?) No więc, czemu Alleisterowi zalezalo by wlasnie touma uczestniczyl w tej akcji? Jakie ma wobec niego plany? Co to znaczy, ze chcial niby kontrolować sekcje liczb urojonych? Tsuchimikado po calej tej akcji wydedukowal jakoby alleisterowi chodzilo o stworzenie nieba, bo ta dziewczyna wedlug jego rozumowania jest de facto aniołem a miejsce gdzie jest ta cala aura tych esperów z ktorej zostala zrodzona to niebo, ale Alleister zaprzeczyl mówąc, ze nic nie wie o aniołach i niebie. Tsuchimikado wtedy powiedzial, jakby ze Alleister wszystko wie. Po co w ogóle magowie są posluszni tej postaci skoro jest taka zła i sam tsuchimikado ją ostrzega mowiac ze jeden maly blad i prawa ręka toumy będzie miala z nim kontakt..

 

Wiem ze niejasnie piszę, ale ta postac, jej motywy, intrygi, spiski, tajemnice to wszystko jest dla mnie za malo jasne by ulozyc jakieś klarowne i bezposrednie pytania. A pewnie jak obejrzę drugi sezon jeszcze raz to jeszcze wicej pytan w glowie mi powstanie, bo pamietam  ze w nim się rozpoczęłą Wojna między nauką a magią. Już teraz mnie ciekawi udział Alleistera w tej wojnie, ale to sobie troche lepiej przypomne i byc moze rozjasnie podczas obejrzenia drugiego sezonu, choc pewnie i tak calosc wiedzy będzie niedostępna, bo ta postać jest tajemnicza i dużo planuje co obszernie nawet jest w podobny sposob opisane w jego charakterystyce wiki.

 

Kurwa sorry za takiego dlugiego posta po prostu chcialem wyrzucic to co mam w głowie xD dzięki za pmoc Jak wszystkie watpliwosci będę mial rozwiane to ci dam te 20 lajkow, pewnie napisze tez posta po obejrzeniu drugiego sezonu. Na razie trzymaj jednego ;)

 

 

@edit 2, maly offtopic, nie musicie czytac

No nie wytrzymam musze rozszerzyc tego posta i napisac jakie przemyslenia mnie naszly odnosnie tej serii xD Otóż mimo tego ze sie przy niej swietnie bawię i lubie takie serie z rozwiniętym swiatem i jakby całą jego mitologią to ta seria jest tez swietnym przykladem schematów w anime, w calej kulturze japonskiej. Jest jakby taka mocno japonska w calym zamysle jak i poszczegolnych szczegolach. Nie bede wspominal o tych najdrobniejszych, jednak one też irytują, jak i tych najogólniejszych, ale o tym co mnie najbardziej wkurwia czyli takie hamowanie fabuły i rozwoju relacji postaci. W calej serii ciagle są dodawane sytuacje w ktorych mozna wywnioskowac uczucia bohaterów, zeby potem to olać i wrocic do punktu wyjscia. Mówie glownie o Touma x misaka. Postac kuroko de facto ma w tym najwiekszy udzial, w hamowaniu tej relacji, sluzy p rawie tylko po to i mnie ten zabieg denerwuje. Niby ma się rozwinąc relacja bo temu sprzyjaja sytuacje ale to tylko po to by dodac bohaterkom wiekszych watpliwosci albo w ogole obrocic to w scene komediową przez kuroko, ktora wszystko psuje. Cechy charakteru glownego bohatera tez istnieja tylko po to by odnosnie tego nic nie bylo jasne. Bo przeciez niby ciągle kazdej dziewczynie pomaga, dlatego misaka i index spojrzaly na siebie z ulgą jak  uswiadomily sobie ze obie są tylko kolejnymi uratowanymi przez niego dziewczynami więc touma nie traktuje adnej z nich wyjątkowo, ulzylo im wtedy ze nie muszą byc takie zazdrosne o siebie nawzajem, czyli ta scena jasno podkresla ze i Index zalezy bardziej na toumie nie tylko pod wzgledem przyjacielskim jak i misace, ale po chuj  taki wątej jest w ogóle dodawany jak jest on źle rozwijany a wręcz spowalniany i hamowany. Nawet byla taka scena, ktora powinna dodać pewnosci misace, ze toumie tez na niej moze zalezec, zarumienila się bowiem jak uslyszala odpowiedź toumy na pytanie tego co za nią latal czy touma będzie ją ochronil. Nie bylo wtedy slychac slow toumy ale po reakcji bohaterow mozna bylo sie domyslec ze rzucil tekst w stylu ze bardzo mu na niej zalezy. I ona byla szczesliwa przez chwile, zarumienila sie, po czym uswiadomila sobie jakie to jest niejednoznaczne w jego ustach, i ze wcale to nie musi znaczyc ze traktuje ją wyjątkowo bo przeciez do kazdej dziewczyny ma takie podejscie ze im pomaga. I ja się pytam po co takie glupie schematy i zabiegi są stosowane w anime? Przez to ogladam je tak mało :/ Ja w ogóle rozumiem ze japonczycy z reguly są tacy niesmiali i nieszczerzy w przekazywaniu uczuć, ale to mnie denerwuje przy ogladaniu kiedy ja jako widz dostaje jasne sygnaly co czuje dana postac, ale ta postac jest jakąś jebaną tsundere czyli kolejnym schematem i musi krzyczec na bohatera i go bić ukrywajac tym swoje prawdziwe uczucia do niego. Tsundere mogą byc dobrze zrobione co pokazuje Makise Kuris ze Steins;Gate, ale tylko wtedy kiedy tak jak Makise wyrazaja w koncu swoje uczucia i ich nie kryją, w tym przypadku portzebna byla inicjatywa Okabe, ale zaloze sie ze w jakuiejs slabszej szkolnej komediowce to by bylo rozwiazane tak, ze taka tsundere postac by odepchnela bohatera albo nie odebrala jego dzialan powaznie, krzyczala na niego czy cos o ile w ogole by doszlo do takiej sytuacji wktorej bohater by zainicjowal rozwoj relacji i sam przed sobą i przed postacią na ktorej mu zalezy przyznalby sie do tego co czuje i juz by tego nie ukrywal xD naprawde irytują mnie schematy anime

 

Opublikowano

No to kurwa nie obejrzałeś wszystkiego ponownie, a już dupę trujesz pytaniami? Ehh... Royal...

Odnośnie Aleistera więcej ci nie odpowiem, bo nie czytam novelki (ciężko by było, bo coś koło 30 tomików na chwilę obecną ma...), a co do relacji między bohaterami to nie wiem z czego się tak dziwisz. Do 2008 jak seria wyszła było już 15 tomików każdy średnio po 350 stron.

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Denerwują mnie po prostu głupie schematy ograniczające te relacje, ot co. Jak kiedyś wydadzą w Polsce to na pewno przeczytam, light novelki raczej się szybko czyta, tak mi się wydaje po moich doswiadczeniach z dxd, tom na dzień. 

A zalozylem ten temat juz przed calosciowym powtózeniem serii, zeby "nie zapomnieć" co budzi moje wątpliwosci, bo ta seria w wiekszosci to po prostu przygody toumy a wszystko inne dzieje się jakoś w tle, więc moglbym podczas ogladania zapomnieć i to "olać". Nie musisz odpowiadać jak nie chcesz. Jak skonczę drugi sezon i coś mnie będzie ciekawić prawdopodobnie tu walnę jeszcze posta, spróbuję też poczytać trochę angielskiej wiki, poprzetlumaczyć sobie. W każdym razie dzięki za pomoc

Opublikowano

To ci mogę z miejsca powiedzieć, żebyś się nie nastawiał na polskie wydanie novelki. Tytuł nie jest jakoś mocno popularny, bo nawet w USA zaczęli tłumaczyć dopiero kilka lat temu (seria od 2004 wychodzi, a tłumaczyć zaczęto za granicą dopiero w 2014, na chwilę obecną 14 tom wyjdzie w 2018 roku, a przypomnę, że jest na chwile obecną coś koło 40 - http://toarumajutsunoindex.wikia.com/wiki/List_of_Light_Novels_and_Other_Literary_Works ), a samo anime ma dobrych 10 lat... 

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Zawsze myslalem ze index jest popularne w miare :( Anime ma dobrych 10 lat, ale drugi sezon railgun ma tylko 4 latka, wiec mam jeszcze nadzieje na chociaz 3 sezon anime. Dlatego wlasnie nienawidze ogladac nieskonczonych produkcji, caly czas sie zastanawiam czy obejrzec w te wakacje hunterxhunter 2011 jako, ze duzo czasu teraz mam a anime ma niewyobrazalnie wysokie oceny na malu, no ale jest nieskonczone. 


Co do novelek, ktore będą w polsce wydane z tych dluzszych to obstawiam ze dxd ma najwieksze szanse, skonczy sie mniej wiecej na 30 tomach, jest calkiem popularne. Ogólnie fajna sprawa, ze wychodzi coraz więcej light novelek, z tych co są potwierdzone zainteresowała mnie na przykład Fate/zero

Opublikowano

Tylko wiesz... Index z Railgun wychodziło na przemian z średnio półroczną przerwą pomiędzy, a teraz od 4 lat cisza... więc na anime bym się nie nastawiał, bo najwidoczniej pomimo ogromu materiału nikt nie chce wyprodukować kolejnego sezon, a producent J.C.Staff ma już jakieś plany wydaniowe. Jedyne na co możesz liczyć to to, że po prostu aktualne wydawane anime chujowo się przyjmie i J.C.Staff bd musiało wrócić do sprawdzonych pozycji, ale to dość mało prawdopodobne...

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Jako, że dosłownie pare godzin temu skończyłem rewatchowanie tego anime, podzielę się opinią:

 

Zacznę od oceny generalnej. Anime mi się nadal podobało. Gdy obejrzałem je pierwszy raz to dalem mu 9/10, więc musialem troche inaczej tę serię odebrać niż teraz, bo nie uwazam już by 9/10 było właściwą oceną, nie zmienia to jednak faktu, że dalej mi się ona podoba. Po jej skończeniu miałem wręcz co prawda - małe, ale jednak uczucie "pustki", nie wiem czy wiecie o czym mówię. Taki jakby kac. I to wlasciwie jest skutek największej zalety tej serii moim zdaniem, a mianowicie po obejrzeniu tych 48 odcinków ciężko się do niej jakoś nie przywiązać. Do samych postaci, jak i świata. Choć fabuła nie jest jakaś złożona i oryginalna, jest w miare przewidywalna, tak nie jest pod tym wzgledem znowu aż tak najgorzej i  przede wszystkim jest nawet ciekawa, ma swoje "tajemnice" do odkrycia i generalnie jakiś głębszy sens, choć w większosci czasu po prostu wygląda to tak, ze są następujące po sobie "mini arci" , czyli dana historia ma powiedzmy od 1 do tam kilku odcinków jednak poza tymi historyjkami, czyli wlasciwie przygodami głównego bohatera (ale nie tylko)jest jakaś inna otoczka fabularna, ktora stanowi jakby podstawę tego świata i daje serii jakieś większe znaczenie. Niestety dopiero pod koniec drugiego sezonu pewne kwestie zaczynają się rozwijać i  seria staje się "powazniejsza" o ile to wlasciwe słowo.

 

Co do wad to powiedzialbym tak: postacie niektóre sa bardzo przerysowane, ich motywacja bezsensowna, głupia i przesadzona. Bazują na schematach, nie są wielowymiarowe, tylko proste. Jednak mozna się co do niektórych przywiązac mimo to. Calkiem polubilem acceleratora, misakę i nawet toumę, ktory przeciez nie jest nikim wyjatkowym, ot kolejny chlopak ratujący dziewczyny i wlasciwie cały świat przed zlem. Jednak tez nie mozna mu niczego powazniejszego zarzucic. Irytowała mnie postac kuroki, ale nie traktuje tez jej jako jakąś poważną wadę serii, bo jestem w stanie sobie wyobrazic, ze humor z nią związany, bo w zasadzie tylko temu ta postac sluzy (przynajmniej w index, jest jeszcze seria poboczna railgun) może kogoś bawić. Mnie natomiast kurwa nieziemsko irytowała ta suka. Kibicowalem podczas oglądania romansowi misaki z toumą, jednak jak na "typowe" anime przystało nie jest to traktowane powaznie. A szkoda. Wolalbym by się szybciej to rozwijało. Sceny komediowe z udzialem index, cale to gryzienie, "jestem głodna" to moze bawić młodych widzów, mi jednak po pewnym czasie troche przeskadzalo. Jednak poza tym ta postac jest znośna, wiec nie bede narzekał tak bardzo.

 

Polecam anime ludziom, którzy oczekują po prostu przyjemnego seansu, z magią i science fiction w tle, nie jest to anime dla koneserów fabuły czy wykreowanych postaci. Raczej takie do przywiązania się do wykreowanego świata, ktory śledzimy przez aż 48 odcinki (potem jeszcze mozna obejrzec serie railgun, która fabularnie jest nawet chyba troche lepsza, tez trwa 48 odcinków, mi sie srednio podobala ze wzgledu na postac kuroki, ale ogolnie jest tak samo dobra jak nie lepsza). Daje 7,5/10 powiedzmy

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...