Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Kradzież - Co zrobić?


CoderX

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siema, dwa tygodnie temu skradziono mi motor warty nawet sporo. Tak jestem mielonką i dawcą itd.. :) sytuacja jest taka że mieszkam w Anglii i to bardzo ale to bardzo w chu*owym hrabstwie który ma najgorszą przestępczość/crime itp itd.. i policja naprawdę leci trochę w ch*ja i mało co robią szczególnie z kradzieżą motocykli. Przez ostatnie 2 tygodnie ktoś jezdzi moim motorem, na tej samej rejestracji, zmarkowaną jako skradziony pojazd oraz bez ubezpieczenia. W Anglii generalnie technologia jest dużo bardziej rozwinięta niż w Polsce ale myślę że wie to każdy, w każdym bądz razie KAŻDA kamera w mieście wykryje automatycznie numery rejestracyjne mojego pojazdu i zgłosi to iż w systemie jest podane że skradziony pojazd. Mija dwa tygodnie i mój motor był widziany dosłownie na przeciwko domu kumpla 3-4 razy i słyszany w okolicy. Zgłosiłem tą informację na policję ale ci nawet w okolice żadnego patrolu nie wysłali i mam wrażenie że to pierdo*ą. 2-3 dni temu kumpel znów widział mój motor ale byłem już za pózno na miejscu a sam dużo nie może zdziałać iż sam ma motor i boi się o jego kradzież a mieszka w bardzo nie ciekawiej dzielnicy jak i sama okolica jest "zajeb*sta" pod tym względem i po niej jezdzi mój motor. Od tego kiedy był widziany 2-3 dni temu znam konkretny adres gdzie mieszka pasażer  który jezdzi moim motorem. I dziś całkiem nie dawno znów mój motor podjechał na ten adres ale typa nie było w domu. Zgłosiłem to na psiarnie i ich od razu zje*ałem za to że nic nie robią, że nawet patroli nie wysyłają w okolice i że sam dowiedziałem się więcej niż oni i że motor był na tej ulicy 2-3 razy w tym tygodniu. Dodałem że nie chce podawać adresu tego typa bo boję się że spalą całą akcję i złodzieje porzucą/spalą motor aby zniszczyć dowody i w tym momencie typ powedizął że jedynie co może zrobić iz motor był widziany w ciągu ostanich 30 minut to rzuci na radio informacje że mają patrzeć na mój motor. Od 2-3 dni staram się na własną rękę załatwić sprawę i kręcę się po okolicy jak tylko mogę ale niestety jest to dla mnei nie możliwe iż jest to kawałek od mojego domu a dodatkowo miałem nie dawno operację która sprawia mi problemy w chodzeniu jak i siedzeniu nawet więc jestem trochę uziemiony. Iż jestem takim pseudo pół typowym dresem od wielu lat tylko kilak lat temu trochę się zmieniłem i zacząłem się interesować programowaniem  to nie odpier*alam rzeczy ale nadal jestem dresem xD problem jest w tym że jak dorwałbym tego typa co nim jezdzi mogę stracić kontrolę nad sobą i strzeli ciśnienie i załatwię to w sposób swój a nie chcę mieć problemów z prawem któych nie mam i nigdy nie miałem iż w tym roku zaczynam studia i taka akcja może spowodować utratę miejsca na uniwersytecie czego nie chcę. Ale jak policja dalej będzie tak zajmować się tą sprawą to faktycznie wbije na chatę do tego "CZARNOSKÓREGO" aby nie dostać bana za rasizm i go tam konrketnie przy jego matce wyjaśnie tak że drugi koleś motorem przyjedzie od razu ale to wiąrze się z problemami dla mnie i to nie małymi.. 

 

Co wy byście zrobili? Jestem naprawdę już wkur*iony i prawie że bez silny w tej sprawie bo dużo nie mogę zrobić a "CZARNOSKÓRY" frajer jezdzi sobie bez karnie moją maszyną od 2 tygodni.. Proszę was abyście mi coś doradzili, nie raz z ojcem już czekałem pod jego domem aż przyjedzie ale nie robi tego codziennie a wieków nie będziemy czekać w samochodzie. Ojciec mi odradza użyć jakiejkolwiek przemocy aby nie narobić sobie problemów ale ma wyjeba*e jak ja to rozegram iż będzie to mój wybór i może nawet konieczny ;dd

Opublikowano

Już raz prawie Ci się udało z kumplem tylko, że on nie mógł swojego zostawić. Może jest jakaś opcja by to powtórzyć lecz bez ograniczenia z zostawieniem motoru? 

Czy powiedziałeś policji numer rejestracyjny aby jakikolwiek oddział służący na drodze mógł rozpoznać Twój motor? 

A z ciekawości zapytam jak się nazywa ta okolica?

Opublikowano
6 minut temu, Aerin napisał:

Już raz prawie Ci się udało z kumplem tylko, że on nie mógł swojego zostawić. Może jest jakaś opcja by to powtórzyć lecz bez ograniczenia z zostawieniem motoru? 

Czy powiedziałeś policji numer rejestracyjny aby jakikolwiek oddział służący na drodze mógł rozpoznać Twój motor? 

A z ciekawości zapytam jak się nazywa ta okolica?

problem jest w tym ze jest o na jefo ulicy prawie naprzeciwko jego domu i nie chce sie tak pokazywac ze to on sprzedal mi info i nie chce ryzykowac zemsty z ich strony w razie w

Opublikowano
17 godzin temu, CoderX napisał:

problem jest w tym ze jest o na jefo ulicy prawie naprzeciwko jego domu i nie chce sie tak pokazywac ze to on sprzedal mi info i nie chce ryzykowac zemsty z ich strony w razie w

Nie rozumiem za bardzo co napisałeś, jaką zemstą mógłby się odegrać złodziej? Jeżeli byś odzyskał motor to za pewne byś go zabepieczył w taki sposób aby nikt go drugi raz nie ukradł.

https://i.gyazo.com/2e97822358a89c406c2a13e7c4d31f26.png

Opublikowano
4 godziny temu, Aerin napisał:

Nie rozumiem za bardzo co napisałeś, jaką zemstą mógłby się odegrać złodziej? Jeżeli byś odzyskał motor to za pewne byś go zabepieczył w taki sposób aby nikt go drugi raz nie ukradł.

https://i.gyazo.com/2e97822358a89c406c2a13e7c4d31f26.png

Chodzi o to że dom w którym mieszka ten pasażer to jest niezła "dilerka" i nie ciekawie jest w okolicy i zdecydowanie jest nie wykluczony że znajomi frajera co ukradł mi motor mogą odje*ać kumplowi iż będą znali jego adres lub spróbować ukraść jego motor który niestety ale musi stać przed domem wraz z jakby to powiedzieć nie tanimi dwoma samochodami. Kumpel nie chce po prostu ryzykować i ja to szanuję bo kumam. Tak to to by dawno już wyleciał na niego. Ale dziś dowiedziałem się od znajomego że jeszcze całkiem nie daleko mojego domu był widziany mój motor. Są niestety dwie możliwość. Kwestia czasu aby go złapać bo na policję nie liczę szczerze, albo kwestia czasu i porzucą w końcu ten motor, a wtedy już stracony :( najgorsze że akurat moje ubezpieczenie nie pokrywa kradzieży i w każdej chwili 11 tyś może iśc się je*ać jeszcze bardziej niż w aktualnej chwili..

Opublikowano

Jeśli zdołasz umm ... wyzdrowieć z nogami o ile dobrze zrozumiałem i byś go złapał to mogłyby Cię ponieść emocje i sam byś miał jeszcze większy problem.

Jeżeli znasz lokalizację złodzieja wraz z motorem to możesz sprawdzić w jakich porach sie on tam znajduje i w środkowym momencie lub momencie, którym będziesz pewien, że gość nie ucieknie szybko jak zobaczy z policję, zadzwonić po policję z adresem(biorąc pod uwagę, że policja jest poinformowana o detalach Twojego motoru(zdjęcie, tablica rejestracyjna, muszą mieć definitywne dowody, że to Twój) powinna na widok tego pojazdu wiedzieć, że to jest ten Twój, który został Ci skradziony) i jakby przyjechali i on by próbował uciec to przemieniło by się to w pościg i miałby marną jakąkolwiek szansę, że by uciekł. Ewentualnie po prostu pan z lepkimi rączkami zostałby zakajdankowany i "skonfiskowany" bez żadnego pościgu. Kluczowym punktem jest to aby przynajmniej jeden policjant został w samochodzie w razie możliwości podjęcia próby ucieczki przez złodzieja. Bardzo ważna jest dobra komunikacja z jednostką policyjną i kooperacja, bez opóźnień i konfliktu.

Ta cała akcja wymaga strategii, to co ja napisałem to tylko skrawek, jeżeli widzisz w tym jakieś dziury to można dodać ewentualności i pomysły na ich zapobiegnięcie. 

+

dyskretnie zrobione zdjęcie złodzieja też byłoby przydatne(lepiej z tyłu robić żeby się nie zorientował)

Opublikowano
4 minuty temu, Aerin napisał:

Jeśli zdołasz umm ... wyzdrowieć z nogami o ile dobrze zrozumiałem i byś go złapał to mogłyby Cię ponieść emocje i sam byś miał jeszcze większy problem.

Jeżeli znasz lokalizację złodzieja wraz z motorem to możesz sprawdzić w jakich porach sie on tam znajduje i w środkowym momencie lub momencie, którym będziesz pewien, że gość nie ucieknie szybko jak zobaczy z policję, zadzwonić po policję z adresem(biorąc pod uwagę, że policja jest poinformowana o detalach Twojego motoru(zdjęcie, tablica rejestracyjna, muszą mieć definitywne dowody, że to Twój) powinna na widok tego pojazdu wiedzieć, że to jest ten Twój, który został Ci skradziony) i jakby przyjechali i on by próbował uciec to przemieniło by się to w pościg i miałby marną jakąkolwiek szansę, że by uciekł. Ewentualnie po prostu pan z lepkimi rączkami zostałby zakajdankowany i "skonfiskowany" bez żadnego pościgu. Kluczowym punktem jest to aby przynajmniej jeden policjant został w samochodzie w razie możliwości podjęcia próby ucieczki przez złodzieja. Bardzo ważna jest dobra komunikacja z jednostką policyjną i kooperacja, bez opóźnień i konfliktu.

Ta cała akcja wymaga strategii, to co ja napisałem to tylko skrawek, jeżeli widzisz w tym jakieś dziury to można dodać ewentualności i pomysły na ich zapobiegnięcie. 

Wiem o co ci chodzi z tą strategią jak najbardziej i sam to rozkminiam. Jakby się dało iść i dogadać z policją że "op ch*j stoimy tam 5 dni w tygodniu po 10-12h w nie oznakowanym radiowozie to na pewno się tam pojawią" to by było super haha

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...