Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

prawko


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja tam żadnych rad nie mam bo nie ma czym się stresować, to jest prawie to samo co jazda z instruktorem tylko że egzaminator mówi Ci tylko gdzie masz jechać i nic nie podpowiada xD

 

Miałem egzamin dwa razy. Za pierwszym razem oczywiście jakiś chory człowiek, nie wiem kto go w ogóle dopuścił do egzaminowania.

Wsiadamy do samochodu, pyta jak się nazywam - ok odpowiadam NORMALNIE i już typek ma problem, że za cicho mówię i to nie tak normalnie tylko takim wrednym głosem i jeszcze sobie coś mówił pod nosem (serio?).

Zrobiłem łuk a później na górce to samo, że jestem ślepy czy głuchy ale mi zaliczył. Już przy samym wyjeździe z placu kazał mi się zatrzymać i pytał czy jestem rozumny, czy go słyszę i czy mam jakieś problemy ze sobą (?).

Już byłem tak zdenerwowany jego zachowaniem, że po prostu nie mogłem skupić się na jeździe. Oblał mnie na zawracaniu w bramie bo znowu coś mi gadał i zapomniałem się rozejrzeć - wymuszenie pierwszeństwa.

W tym dniu każdy kto miał z tym egzaminatorem nie zdał. Nikt. Chyba ma jakieś problemy w życiu i musi się rozładować na zdających.

 

Drugi egzamin - Starszy Pan. Nie powiem, że był jakiś szczególnie miły czy coś.. był po prostu normalny. Przy wejściu zapytał mnie czy miałem już egzamin i pytał na czym oblałem.

Włączył cichutko radio (Mi to nie przeszkadzało) i po prostu mówił mi gdzie mam jechać. Nie było też problemu z tym, że zapytałem gdzie jak zapomniałem. Raz się pomylił "Na rondzie w lewo" a byliśmy na skrzyżowaniu to bardzo przeprosił za pomyłkę. Ten egzamin zdałem bez żadnego błędu. 

 

Więc jak dla mnie wszystko zależy od egzaminatora.

Przy normalnym człowieku nie ma co się złościć i stresować, jedzie się podobnie jak z instruktorem na jazdach ;)

Przy takim chamie już miałem wyjść z samochodu i pójść zapisać się na kolejny egzamin. Szkoda gadać.

3t6EGVz.png

 

Opublikowano

W moim przypadku stres miałem tylko w poczekalni xD Oczekując aż mnie wyczytają, jak już wsiadłem do Swifta to stres znikł :D Trzeba się tylko porządnie rozglądać bo wystarczy raz gdzieś się nie rozejrzeć i już Cię obleje.

IDcncno.png

Opublikowano

"Nie stresuj się" najlepsza rada XDD

Co to da, skoro i tak się będzie stresował, to normalne.

 

Weź sobie egzamin na taką godzinę, gdzie będzie najmniejszy ruch na ulicy (u mnie jest to około 10-12)

Wyśpij się i wyluzuj przed egzaminem.

Na egzaminie zachowaj kulturkę, przyjdź porządnie ubrany (to może być śmieszne, ale jednak kulturalne zachowanie może zaplusować u egzaminatora)

Nie jedź tak, byle zdać, byle zdać, tylko staraj się jechać bezpiecznie, rozglądaj się i nie skupiaj się na egzaminie, tylko na bezpiecznym wykonywaniu manewrów.

Opublikowano

Możesz wziąć sobie dodatkowe jazdy na godzinę/dwie przed egzaminem, to pozwoli Ci się trochę wczuć, może na egzaminie będziesz jeździł pewniej.

Stres - naturalnie nic nie zrobisz, postaraj się być kulturalny i nie cwaniaczyć.

 

Jeśli już chodzi o samą jazdę to uważaj na wymuszenie pierwszeństwa. Na skrzyżowaniach rozglądaj się "cztery razy po dwa razy", dosłownie ułamek sekundy nieuwagi, wyjechałeś przednimi kołami poza krawędź skrzyżowania - egzaminator po hamulcach i ciau. Ja tak oblałem za pierwszym razem - zjeżdżałem na skrzyżowanie (ustąp z mojej strony) z górki, zatrzymałem się, rozglądam prawo, lewo - wolne. Puszczam hamulce, zaczynam się toczyć (wjechałem może 20 cm za krawędź skrzyżowania) i w tym momencie wyjeżdża z prawej strony auto. Egzaminator zahamował i koniec egzaminu.

aqcu39P.png
Opublikowano

Ogólnie w mojej okolicy w WORDZIE to jedna wielka mafia, że jeśli nie wezmą swoich pięniedzy, to Cię nie przepuszczą. Kiedys była sytuacja ze czekałem na egzamin i jakaś dziewczyna miała problem że czeka zbyt długo, jakiś gościu zadzownił do egzaminatora żeby przyszpieszył w 30min wszyscy oblali, oni sie nie pierdolą. Idź na luzie, do skutku, aż sie uda, znam jedna babe co za 30ileś razy zdawała, jedzie 30km/h, ale zdawła. XDD

mój znak rozpoznawczy to jego brak

Opublikowano

Ogólnie w mojej okolicy w WORDZIE to jedna wielka mafia, że jeśli nie wezmą swoich pięniedzy, to Cię nie przepuszczą. Kiedys była sytuacja ze czekałem na egzamin i jakaś dziewczyna miała problem że czeka zbyt długo, jakiś gościu zadzownił do egzaminatora żeby przyszpieszył w 30min wszyscy oblali, oni sie nie pierdolą. Idź na luzie, do skutku, aż sie uda, znam jedna babe co za 30ileś razy zdawała, jedzie 30km/h, ale zdawła. XDD

Ta 30 km/h i zdała. Nie wiesz to kretynie 13 letni nie pisz

Opublikowano

Weź sobie z 2h jazd przed samym egzaminem, instruktor podniesie Cie na duchu. Pamiętaj, że egzaminatorzy zazwyczaj są chamscy i niemili, musisz wsiąść do samochodu z tą świadomością i nie dać się wybić czy zdekoncentrować. W rondach albo skrzyżowaniach pamiętaj o pierwszeństwach, bo często oblewają za wymuszenie, mów egzaminatorowi kiedy musisz najechać na ciągłą, albo kiedy chcesz skorzystać z pierwszeństwa, które ktoś Ci ustępuje, bo to ważne.

Opublikowano

@UP 

Co do pierwszeństwa to kwestia sporna, jeśli masz ustąp i ktoś Cię puszcza to lepiej nie jedź, jak powiesz a egzaminator nic nie odpowie to tym bardziej. Więc to także zależy od humoru egzaminatora, lepiej się nie narażać na "wymuszenie".

aqcu39P.png
Opublikowano

@UP 

Co do pierwszeństwa to kwestia sporna, jeśli masz ustąp i ktoś Cię puszcza to lepiej nie jedź, jak powiesz a egzaminator nic nie odpowie to tym bardziej. Więc to także zależy od humoru egzaminatora, lepiej się nie narażać na "wymuszenie".

O to mi chodziło, może nie dopisałem. Zawsze lepiej poczekać niż ryzykować, że egzaminator zatrzyma samochód za wymuszenie.

Opublikowano

 

@UP 

Co do pierwszeństwa to kwestia sporna, jeśli masz ustąp i ktoś Cię puszcza to lepiej nie jedź, jak powiesz a egzaminator nic nie odpowie to tym bardziej. Więc to także zależy od humoru egzaminatora, lepiej się nie narażać na "wymuszenie".

O to mi chodziło, może nie dopisałem. Zawsze lepiej poczekać niż ryzykować, że egzaminator zatrzyma samochód za wymuszenie.

 

Ja stałem i było sporo samochodów, nagle jakiś dziadek się zatrzymał, mrugnął mi światłami i machnął ręką. Przejechałem i powiedziałem na głos do egzaminatora "Skorzystałem z tego, że ten Pan mi ustąpił" egzaminator jak to egzaminator nic nie powiedział, normalnie jechaliśmy dalej. Według mnie to nie jest nic złego i egzaminator nie powinien oblać ale ja tam się nie znam - może trafiłem na dobrego xD

3t6EGVz.png

 

Opublikowano

No trochę się obawiam, zdaje sobie sprawe, ze jeszcze dobrze nie jezdze ale niby mam jeszcze 12h do nauki ^^


 

@UP 

Co do pierwszeństwa to kwestia sporna, jeśli masz ustąp i ktoś Cię puszcza to lepiej nie jedź, jak powiesz a egzaminator nic nie odpowie to tym bardziej. Więc to także zależy od humoru egzaminatora, lepiej się nie narażać na "wymuszenie".

O to mi chodziło, może nie dopisałem. Zawsze lepiej poczekać niż ryzykować, że egzaminator zatrzyma samochód za wymuszenie.

 

Czyli co, w takiej sytuacji po prostu czekać?

Opublikowano

Czyli co, w takiej sytuacji po prostu czekać?

 

Ja miałem taką sytuacje, że stanęła cała ulica żeby mnie przepuścić, a ja stałem i nic nie robiłem. Niby później egzaminator zwrócił mi uwagę, ale nie uznał tego za błąd. Takie ''przepuszczanie'' to tylko kwestia kultury na drodze, a to jeszcze nie jest wymagane na egzaminach.

Opublikowano

Łatwo mówić żeby się nie stresować, to chyba nie jest możliwe. Zdałem za drugim razem i uważam że chyba tylko dzięki temu że dobrze mnie przygotował instruktor z mokotowskiego Moto Startu. Egzaminator był skwaszony, cały czas niezadowolony (pewnie celowo żeby mnie dodatkowo zestresować) ale zdałem.

Opublikowano

Jak się całkowicie zatrzyma ktoś żeby nas przepuścić, to wtedy jedź. Wymuszenie to zmuszenie innego uczestnika ruchu do zmiany prędkości, toru jazdy czy hamowania. Jeżeli samochód stoi i czeka żeby Cię przepuścić, to nie spełnisz żadnego z warunków wymuszenia. Jeżeli już będziesz w trakcie wykonywania skrętu a on ruszy, to nadal masz pierwszeństwo, ponieważ Ty zatrzymałeś się w sytuacji wynikającej z przepisów, a on nie, więc jest włączającym się do ruchu i musi wszystkim ustąpić.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...