Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Menora falliczna. Spojrzenie z perspektywy freudowskiej


Hezi

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kilka dni temu miałem okazję tłumaczyć tekst traktujący o łuku triumfalnym Tutusa w Rzymie - okraszony wyśmienitymi fotografiami reliefów na nim się znajdujących. Przyglądając się osławionej scenie przedstawiającej menorę ze złupionej przez Rzymian świątyni żydowskiej - doznałem swoistej iluminacji... i doszedłem do wniosku, iz jest ona sensu stricto falliczna w swym kształcie i jako taka może uchodzić za przykład rozpowszechnionego onegdaj ogromne na Bliskim Wschodzie kultu waginy oraz penisa. Menora - nawet w swej dzisiejszej formule zawiera w sobie pierwiastek falliczny - albowiem jest wertykalna niczym przyrodzenie samcze w trakcie wzwodu. Jednakże współczesne stylizacje fałszują i zaciemniają jej pierwotne - dobitnie falliczne przesłanie. Wiadomo że Freud miał obsesję na punkcie znaczenia penisa i w związku z tym dokonał jego - sui generis - fetyszyzacji. Co prawda jego wywody na temat ów zostały obecnie - w wielu wypadkach - odłożone do lamusa - tym niemniej jednak pobuszowałem trochę w nim - mając nadzieję, iż znajdę jakieś jego odniesienia do falliczności menory - z którą przecież jako Żyd musiał się nie raz zetknąć. Oczywiście natknąłem się na podjęcie problemu in abstracto - w generalanym ujęciu i poprzez sformułowanie licznych tez skonstruowanych wokół idei penisa - jednakże nie udało mi się trafić na ślad podjęcia zagadnienia in concreto, poprzez odniesienie się do przedmiotu i symboliki menory - co prawdę powiedziwszy, jest wielce zadziwiające. Wielce zaciekawiony zarzuciłem sieci w sieci i...niestety, okazało się, iż nie była pisana mi chwała odkrywcy nowego konceptu. Ktoś to już zrobił przede mną, wcale ciekawie i to w manierze zbliżonej do mojej. Przy czym u niego penisem archetypowym, stanowiącym substrat dla konceptu menory był penis osła, podczas gdy ja wskazywałem na koński narząd. Różnica nie tak znowu duża - ale jednak. Co więcej postawił on oryginalna tezę iż fallusy w menorze nawiązują do organu oślego - ale swoiście a robours - a to po to, aby prezentowały się zdecydowanie bardziej sztywno i jurnie oraz wyjaśnił - już mniej oryginalne - skąd w menorze jeden wielki - ale za to siedmioczłonowy ( co za nomen omen!) - fallus. Podsyłając link do materiału na temat polecam szczególnie analizę komparatywną wizerunku fallicznej menory z łuku Tytusa oraz narządu płciowego samca osła. I mam wielką prośbę. Wszystkich kwalifikowanych trefnisiów, kpiarzy, prześmiewców (jakich nie brak na tym forum) - czyhających tylko na okazję powyszydzania bezlitosnego religijnych motywów i zwyczajów - bardzo proszę o bezwzgledne powściągnięcie swoich żądz. Bo temat jest poważny, naukowy, interdyscyplinarny - z pogranicza seksuologii, religioznawstwa i kulturoznawstwa - i jako taki zasługuje na należyte potraktowanie.

"The donkey penis inverted is the exact size, shape, curvature, thickness of the menorah. Animals with large penises have trouble maintaining erection so the curved semi-erect donkey penis that seems flaccid is inverted to represent ultimate male power."

https://spellboundworld.wordpress.com/2010/03/26/psychoanalysis-of-the-ancient-menorah/

Opublikowano

 

 

Bo temat jest poważny, naukowy, interdyscyplinarny - z pogranicza seksuologii, religioznawstwa i kulturoznawstwa - i jako taki zasługuje na należyte potraktowanie.

 

to ty chyba fora pojebałeś 

Opublikowano
temat jest poważny, naukowy, interdyscyplinarny - z pogranicza seksuologii, religioznawstwa i kulturoznawstwa - i jako taki zasługuje na należyte

 

 

Park Vigelanda - W najwyższym punkcie kompleksu góruje Monolitten (Monolit) - gigantyczna kamienna kolumna uformowana z sylwetek nagich ludzi w różnym wieku. Tworzy ją 121 postaci.

Park wywarł na mnie ponure wrażenie. Zupełnie inne gdy na to patrzę teraz. Zdjęciac nie oddają tego klimatu. Ciekawostką może być to, że w sąsiedztwie tego kompleksu znajduje się cmentarz. Nie wiem, a raczej nie pamiętam jakiego wyznania ale chyba chrześcijański.

597175001476906370.jpg

Opublikowano
Park Vigelanda - W najwyższym punkcie kompleksu góruje Monolitten (Monolit) - gigantyczna kamienna kolumna uformowana z sylwetek nagich ludzi w różnym wieku. Tworzy ją 121 postaci.

 

 

Interesujące - ale w przeciwieństwie do menory fallicznej to tylko wizja jednego artysty. Poza tym trudno powiedzieć, czy artysta chcąc przekazać potomności określoną ideę czy wizję - celowo siegnal po motyw falliczny, czy jest to tylko zbiezność przypadkowa.

Jeżlei chodzi o motyw menory, jest to sublimacja całej kultury wyrażająca określony wyraźnie przekaz ideologiczny, to jest dominację meżcyzny nad kobietą - czyli patriarchat.

Opublikowano

To prawda - kiedyś próbowałem znaleźć odpowiedź. Chyba nie znalazłem. Może nawiązanie do kupalnocki... Ludy germańskie miały - jakby nie było - święto o podobnym charakterze. No ale z drugiej strony - święto płodności, a obok cmentarz. Kupy to się nie trzyma.

Opublikowano

Uznajemy za sztukę to co kiedyś wiązało się ze wszelkimi fallusami. Dziś najczęściej chłopy piszą o waleniu konia i tym podobnych. A jak przyszłym pokoleniom, którym umknie internet to każdy jego ślad związany z erotyką też kiedyś uznają za kulturę. Ot, ludzkie pragnienia i żądze.. ;) Aczkolwiek wolę te posągi przedstawiające nieludzkie orgie niż teraźniejsze "cyberki".  xD

"Because I'm a full grown lonely cat in the world."

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...