Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Part 11


Dralus

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dwie blondynki siedzą na balkonie nagle jedna mówi .

-Ooo mój Stefan wraca z różami będe musiała dać mu d * * * .

-A co wazonu nie macie ... ?

 

 

2-Przychodnia po reformie. Pacjenci wchodzą do lekarza.

Pierwszy:

- Panie doktorze, jak nagniatam klatkę piersiowa to mnie wszystko boli.

- Nie nagniatać, nie będzie bolało. Następny!

Wchodzi matka z córka.

- Panie doktorze, czy to możliwe aby po pięciu miesiącach urodziło się dziecko?

- Możliwe, następne przyjdą w terminie. Następny!

- Panie doktorze, wracałem z wczasów i na koniec coś złapałem, czy to przejdzie?

- Przejdzie, przejdzie. Na zonę i dzieci. Następny!

- Panie doktorze, jestem panienka i zaszłam w ciąże, co robić?

- Nie siusiać trzy tygodnie, może się utopi. Następny!

Wchodzi panienka.

- Panie doktorze, mam chłopca w sile wieku, karmie go kluskami, zacierkami, bułeczkami, a on dalej nie może.

- Od krochmalu to tylko kołnierzyk stoi. Następny!

- Panie doktorze, mój interes tak mi zmalał. Co robić?

- Owinąć w gazetę wyborczą, ona wszystko wyolbrzymia. Następny!

- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mówi, że jeszcze może, a ja nie.

- Mów pan, ze i pan może. Następny!

- Panie doktorze, od dwóch dni nie mogę siusiać.

- Ile ma pan lat?

- 80.

- To już pan swoje wysiusiał. Następny!

- Panie doktorze, mnie od pewnego czasu tak w brzuchu jeździ tam i z powrotem. Co to jest?

- Ma pan dwie dupy i gówno nie wie którędy wyjść. Następny!

- Panie doktorze, mój synek połknął stalówkę. Co robić?

- Niech wypije litr atramentu, będzie miał swoje własne wieczne pióro. Następny!

- Panie doktorze, moja zona połknęła igle. Co robić?

- Zakładać naparstek. Następny!

- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.

- Następny proszę!

Co, to już wszyscy? Chwała Bogu, tak się zmęczyłem. Siostro, proszę o szklankę dobrej mocnej kawy.(nie pamiętam czy był czy nie był)

 

 

 

3-Niedźwiedź z wilkiem spotkali się w lesie. Niedźwiedź:

- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?

- Bo wiesz, tam na polance, lisica utknęła w rozgałezionym pniu drzewa. To zasunąłem jej drąga raz i drugi...

- O! To pójdę i ja! Też zasunę...

Minęła godzina, znów się spotykają:

- No i jak tam, misu, zasunąłeś?

- Ty wiesz, żadnego drąga na polanie nie znalazłem, to jej całą dupę szyszek napchałem...

 

 

4-Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie specjalisty. Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

- Dzień dobry, madame, ja jestem...

- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.

- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuje się w dzieciach...

- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?

- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonale efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

- Dywan w salonie... - Myśli kobieta. - Nic dziwnego, że mnie i Harryemu nic nie wychodziło...

- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawie tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

- STATYW ?

- No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera, zemdlała!

 

 

 

5-Para zakochanych spaceruje po parku:

- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię!

- To znaczy?

- Hmm, a może przytul jak Abelard swa Heloizę...

- Czyli jak?

- Jak?! Jak?! Srak! Czytałeś k*rwa coś w życiu?

- Tak! Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupę? ;p

 

 

6-Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy... A nie można ich bzyknąć, ... bo je, k**wa, głowa boli!

 

 

 

7-Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają dwa kopulujące psy.

Córka pyta:

- Tato, co te pieski robią?

Ojciec nie wie co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu:

- Ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.

- Wiesz tato, to zupełnie jak w życiu. Ty komuś pomagasz, a ten ktoś p******i cię prosto w dupę!

 

 

 

8-Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:

- Słuchaj, mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek - ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "Dzwonek pierwszy" - masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" - masz wskoczyć do łóżka. Kiedy powiem - "dzwonek trzeci" - zaczynamy całonocne pieprzenie.

Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:

- Dzwonek pierwszy.

Żona rozebrała się do naga.

- Dzwonek drugi - zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.

- Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.

Po dwóch minutach żona woła:

- Dzwonek czwarty!

- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.

- Więcej węża - odpowiada żona - jesteś cholernie daleko od ognia.

 

 

 

9-Na lekcję "O rozmnażaniu się człowieka" Pani kazała się dowiedzieć dzieciom co to jest "męski członek". Jasio pyta tatę w domu, a tata wziął Jasia do łazienki, spuścił spodnie i pokazał. Na drugi dzień w szkole dzieci pytają się jedno drugiego, ale większość nie wie, bo wstydziła się zapytać. A Jasio mówi:

- A ja wiem! A ja wiem!

Dzieci:

- Jasiu! Powiedz! Powiedz!

Jasio wziął klasę do łazienki, spuścił spodnie, pokazał i mówi:

- To jest ch...! A członek, to to samo, tylko trzy razy mniejszy!

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...