Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Gildia - co i jak?


Astarn

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, na jakim etapie gry najlepiej znaleźć sobie Gildię? Jestem świeżakiem, więc szansę na jej znalezienie będę miał o wiele mniejsze niż weterani. Są może na Barusie Gildie "szkolące" nowych graczy? Ogłoszenia na czacie to przede wszystkim "lvl. 65 + ts3 obowiązkowy". 

Opublikowano

Jak jeszcze expisz, to przyda ci sie bylejaki legion, najlepiej jakaś masówka, bo za 10 członków online masz bonus do otrzymywanego expa. Możesz nawet stanąć w sanctum i spamować, że szukasz legionu :P

Kiedy wbijesz 65 lvl, poszukaj takiego legionu, w którym po prostu będziesz się dobrze czuć i gdzie chodzą na jakieś instancje.

Opublikowano

Hmm więc zakładam, że grasz niestety  na asmo i pomóc nie mogę, bo:

1. W prezentacjach legionów - jest tam też mój do którego przyjmuję każdego. 
2. Po stronie Ely na Barusie codziennie po pare godzin, jest przeze mnie wystawiona informacja na szukaniu grupy - '' Zapraszam do legionu 4fun. Bez wymogów ". Aktualnie jest 141 członków i po 5 dnia offline robię miejsce dla nowych, by nie było sytuacji, że jest 140 a nie gra 130... Także jeśli grałbyś po stronie Ely to możesz albo szukać kogoś z legionu ( nazwa - Angels among Demons ) albo pisać do mnie, gdy wystawiam ogłoszenie. Legion jest postawiony głównie dla początkujących, choć ostatnimi czasy więcej 65 się do niego pisze bo szuka luźnego legionu, bez ts'a itp.. Jak ktoś już wbije z nowych konkretny lvl i będzie szukać czegoś poważniejszego to zwyczajnie sobie opuszcza legion, a gdy nic nie znajdzie, lub znajdzie coś innego ale nie będzie mu się podobać, to zawsze może sobie wrócić do mojego ( takich sytuacji już też pare było i nikt żadnej spiny nie robił ). 

  

Opublikowano

... choć ostatnimi czasy więcej 65 się do niego pisze bo szuka luźnego legionu, bez ts'a itp.. ...

 

Ale... Jak to bez TSa czy innego komunikatora?  ._.

Wiem, że jak ludzie siedzą sobie w legionie "dla zabawy" to nie potrzebują jakiejś specjalnej organizacji. Zwłaszcza głosowej. Ale myślę, że milej, szybciej i wygodniej się robi instancję, farmi mobki, gada o bzdurach gdy nie trzeba pisać, a można mówić.

Opublikowano

No właśnie wielu ( w tym ja ) zamiast siedzieć głucho na ts'ie, woli mieć puszczoną muzyke i pisać na czacie ;x i dla mnie to jest akurat normalne, przez to dziwią mnie wymagania innych legionów, ale nie dziwi mnie, że coraz większa ilość graczy chętnie do nas przychodzi, bo jeszcze nie spotkałem się na Barusie z reklamą legionu, który by nie wymagał ts'a :O 

  

Opublikowano

No właśnie wielu ( w tym ja ) zamiast siedzieć głucho na ts'ie, woli mieć puszczoną muzyke i pisać na czacie ;x i dla mnie to jest akurat normalne, przez to dziwią mnie wymagania innych legionów, ale nie dziwi mnie, że coraz większa ilość graczy chętnie do nas przychodzi, bo jeszcze nie spotkałem się na Barusie z reklamą legionu, który by nie wymagał ts'a :O

 

Zgodzę się z tym, że zamiast siedzieć głucho to lepiej sobie puścić muzykę - ale czasem się zastanawiam co ludzie rozumieją przez słowa "wymagany TS". Byłem w paru gildiach/legionach podczas swojej kariery w MMORPGach i zawsze wymagany był w nich TS (a od pewnego momentu to ja wymagałem od ludzi TSa). Zawsze było to na zasadzie: jesteś w grupie, w instancji PvE/PvP = masz być na TS. Bez wyjątków. Masz głośniki i nie chcesz by ktoś słyszał w domu co mówią inni, z którymi siedzisz? Słuchawki można sobie kupić tanio w Biedronce. Nie musisz się w ogóle odzywać ale masz mieć możliwość słyszenia bo nikt nie będzie miał czasu na pisanie poleceń w raidzie PvP.

 

Poza tymi sytuacjami każdy miał paręnaście zwykle wolnych kanałów do gadania o pierdołach z znajomymi w gildii i wspólnego grania w inne gry + jakieś kanały na "afki" do takiego właśnie słuchania muzyki. Bardzo ułatwiało komunikację jak ktoś zostawiał sobie włączonego ale wyciszonego TSa, a my np. zbieraliśmy się na bossa czy składaliśmy raid PvP. Łatwiej jest "puknąć" na TSie 20 zmutowanych i pół-afczących osób niż szukać kontaktu przez telefony, FB w grupie gildyjnej lub po znajomych albo inne programy jak przez Steama. Dlatego chociaż ktoś nie siedział w grze ale był przy komputerze to mógł szybko zostać poinformowany "zbieramy się na xxx i potrzebujemy ludzi". Nie chciał być informowany = nie musiał.

 

Nigdy też w sumie nie miałem takiej sytuacji, że siedziało na TSie parę osób co to grało już z sobą trochę czasu i milczało w najlepsze nie mogąc znaleźć tematu do rozmowy lub mówiło co jakiś czas "no niech ktoś coś powie". W ogóle nie wyobrażam sobie czegoś takiego chociaż nie jestem typem osoby mówiącej dużo (dlatego dużo piszę :v ). Z drugiej strony byłem w wielu raidach co to np. 20 ludzi siedziało na jednym kanale z czego non-stop odzywało się tylko dwóch. Było tak przez prawie dwa lata raidowania w Shaiyi gdzie w zorganizowanym PvP 20 vs 40 jedna osoba dowodziła, druga pomagała i zarządzała grupami, a reszta tylko mówiła gdy np. mieli gotowe buffy dla swoich grup lub rzucali summony. Może po prostu zawsze trafiałem na takich ludzi?

Opublikowano

­Za dużo ludzi mówiących na TS to też nie dobra sprawa, bez żadnego zorganizowania. Zrozum sobie cokolwiek, gdy nagle mówi 5 osób w jednym momencie ^^

TS na instancjach, siegach, pvp wiadomo, że przydatny. Ale tak do ciągłego siedzenia bez potrzeby? Raczej nie.

U mnie w siedzi na TS maksymalnie 5-6 osób, z czego tylko 4 grają w Aiona. Dopiero na siege wymagamy by weszli (nawet 3 Syryjczyków, którzy są u nas w legionie ;v ) chociaż na podsłuch.

Ogólnie jak grałam jeszcze na Barusie, to szukałam legionu bez wymaganego TS'a. Dlaczego? Nie lubię gdy ktoś stawia wymagania na starcie. Co niektóre osoby (jak ja) wolą najpierw obczaić co dzieje się w legionie, dopiero wtedy wejść na TS, bo gdy już wejdą to zostają na bardzo długo. Niestety na Barusie znalazłam tylko jeden taki legion, który już nie istnieje.

@Xanan miałeś szczęście co do tych ludzi, skoro trafiali Ci się zawsze bardziej ogarnięci :p

k1hvCVp.gif

Opublikowano

 

No właśnie wielu ( w tym ja ) zamiast siedzieć głucho na ts'ie, woli mieć puszczoną muzyke i pisać na czacie ;x i dla mnie to jest akurat normalne, przez to dziwią mnie wymagania innych legionów, ale nie dziwi mnie, że coraz większa ilość graczy chętnie do nas przychodzi, bo jeszcze nie spotkałem się na Barusie z reklamą legionu, który by nie wymagał ts'a :O

 

Zgodzę się z tym, że zamiast siedzieć głucho to lepiej sobie puścić muzykę - ale czasem się zastanawiam co ludzie rozumieją przez słowa "wymagany TS". Byłem w paru gildiach/legionach podczas swojej kariery w MMORPGach i zawsze wymagany był w nich TS (a od pewnego momentu to ja wymagałem od ludzi TSa). Zawsze było to na zasadzie: jesteś w grupie, w instancji PvE/PvP = masz być na TS. Bez wyjątków. Masz głośniki i nie chcesz by ktoś słyszał w domu co mówią inni, z którymi siedzisz? Słuchawki można sobie kupić tanio w Biedronce. Nie musisz się w ogóle odzywać ale masz mieć możliwość słyszenia bo nikt nie będzie miał czasu na pisanie poleceń w raidzie PvP.

 

Poza tymi sytuacjami każdy miał paręnaście zwykle wolnych kanałów do gadania o pierdołach z znajomymi w gildii i wspólnego grania w inne gry + jakieś kanały na "afki" do takiego właśnie słuchania muzyki. Bardzo ułatwiało komunikację jak ktoś zostawiał sobie włączonego ale wyciszonego TSa, a my np. zbieraliśmy się na bossa czy składaliśmy raid PvP. Łatwiej jest "puknąć" na TSie 20 zmutowanych i pół-afczących osób niż szukać kontaktu przez telefony, FB w grupie gildyjnej lub po znajomych albo inne programy jak przez Steama. Dlatego chociaż ktoś nie siedział w grze ale był przy komputerze to mógł szybko zostać poinformowany "zbieramy się na xxx i potrzebujemy ludzi". Nie chciał być informowany = nie musiał.

 

Nigdy też w sumie nie miałem takiej sytuacji, że siedziało na TSie parę osób co to grało już z sobą trochę czasu i milczało w najlepsze nie mogąc znaleźć tematu do rozmowy lub mówiło co jakiś czas "no niech ktoś coś powie". W ogóle nie wyobrażam sobie czegoś takiego chociaż nie jestem typem osoby mówiącej dużo (dlatego dużo piszę :v ). Z drugiej strony byłem w wielu raidach co to np. 20 ludzi siedziało na jednym kanale z czego non-stop odzywało się tylko dwóch. Było tak przez prawie dwa lata raidowania w Shaiyi gdzie w zorganizowanym PvP 20 vs 40 jedna osoba dowodziła, druga pomagała i zarządzała grupami, a reszta tylko mówiła gdy np. mieli gotowe buffy dla swoich grup lub rzucali summony. Może po prostu zawsze trafiałem na takich ludzi?

 

 

 

­Za dużo ludzi mówiących na TS to też nie dobra sprawa, bez żadnego zorganizowania. Zrozum sobie cokolwiek, gdy nagle mówi 5 osób w jednym momencie ^^

TS na instancjach, siegach, pvp wiadomo, że przydatny. Ale tak do ciągłego siedzenia bez potrzeby? Raczej nie.

U mnie w siedzi na TS maksymalnie 5-6 osób, z czego tylko 4 grają w Aiona. Dopiero na siege wymagamy by weszli (nawet 3 Syryjczyków, którzy są u nas w legionie ;v ) chociaż na podsłuch.

Ogólnie jak grałam jeszcze na Barusie, to szukałam legionu bez wymaganego TS'a. Dlaczego? Nie lubię gdy ktoś stawia wymagania na starcie. Co niektóre osoby (jak ja) wolą najpierw obczaić co dzieje się w legionie, dopiero wtedy wejść na TS, bo gdy już wejdą to zostają na bardzo długo. Niestety na Barusie znalazłam tylko jeden taki legion, który już nie istnieje.

@Xanan miałeś szczęście co do tych ludzi, skoro trafiali Ci się zawsze bardziej ogarnięci :p

Właśnie to też najpierw trzeba by było wyjaśnić - '' co kto rozumuje przez -> wymagany TS ". Mogę mówić tylko o swoim doświadczeniu i o tym co piszą mi teraz Ci wszyscy co przychodzą do legionu, bo gdy zapraszam / proszą o dodanie 20+ lvl'e to oki, ale jak ja piszę, '' legion głównie dla początkujących + 4fun " i piszą do mnie 65 lvl'e to za każdym razem piszę do takiej osoby, czy na pewno szuka takiego legionu, bo ja gram tylko 55 lvl'ami i jestem nastawiony na pomaganie mniejszym lvl. Odpowiedź jest ZAWSZE taka sama - '' tak szukam takiego, bo cała reszta ma idiotyczne wymagania '' i potem własnie się pytam jakie to wymogi kto ma, lub sam widzę jak się ogłaszają inne legiony -> zdecydowana większość rekrutujących legionów - '' wymagamy: wiek 16+, ts'3 obowiązkowy, ogarnięta postawa, lvl 50+ i inne '' i każdego z kim nie pisze, najbardziej z tych wszystkich wymogów, męczy ts.. 

I teraz tak, ja nie wiem jak wygląda chodzenie na kate, czy ruhnadium lub teraz Makarne, ale na całej reszcie byłem i nie potrzebowałem otrzymywać komend  czy czegoś, bo znam na tyle swoje postacie, że wiem co mam robić, a przed pójściem na jakąkolwiek inste ( 2 lata temu to było głównie tahmes na które chodziłem ) oglądam sobie filmik na yt, by wiedzieć jak ta insta wygląda i by mieć teorie chociaż w głowie, a nie spamować potem na czacie '' co teraz, gdzie isć ' itp. Tylko, że teraz jest tak chore pojęcie wymagania tego ts'a, że nawet ostatnio gdy był event grobu cesarza shugo, to trafiłem 2 razy ( na szczęście tylko 2 ) na pt, które od razu po przyjęciu do pt wysłało linka ts'a i wiadomość '' masz wejść '', ja na to  gały wywaliłem i pytam na kij TS na shugo? ' bo tak, żeby każdy ogarniał '' No to OMG ! Jeśli ktoś kurna potrzebuje ts'a na głupie shugo, to mnie wcale nie dziwi, że legion nie wpuści swe kręgi kogoś kto nie ma ts'a <- i dla mnie to to, są właśnie nieogary w tym legionie, a nie ten biedny co próbuje sie dostać do legionu... 

Ten wymóg na Barusie ( z mojego doświadczenia jeszcze ) to często też był '' ts obowiązkowy ( może być tylko odsłuch ) tak jak Xanan wspomniałeś, ale jeśli ja jestem w jakimś legionie, chodzę sobie po mieście robiąc misje, a Oni mi piszą wejdź na ts'a, a ja się pytam po co ? i piszą coś w stylu ( już nie pamiętam ) ''by słyszeć co mówimy '', to ja dalej pytam po co? przecież robie sobie misje to po co mam słuchać co mówicie skoro wolę muzyki posłuchać do misji ( i to jest na faktach ) - to hasło leciało, że ts jest obowiązkowy i na tym się kończyła moja przygoda z takim legionem, bo jeśli nawet nie potrafią wytłumaczyć, na kij ktoś ma siedzieć na odsłuchu nawet przy zwykłej grze, a nie instach to chyba troszkę im się coś w głowie jak dla mnie poprzestawiało...

 

Obecna sytuacja u mnie w legionie jest taka, że jest 141 graczy i o danej porze jak ja jestem online jest też 27-31 ludzi online. Zakładając, że każdy miałby siedzieć na ts'ie to tak jak już Damn wspomniała przy paru osobach, nie wyobrażam sobie załatwienia czegokolwiek gdyby mówiło do mnie chociaż 20 osób. Na czacie jak każdy wyśle jaki ma problem, w czym pomóc, pytanie odnośnie eq, instancji, expienia itp. to ja sobie tylko przewijam i piszę i nie raz nic innego nie robię w grze tylko stoję i odpisuję. Siedząc na ts'ie mówiąc, przekazywałbym na pewno szybciej informacje do jednego gracza, ale ciągle całą reszta musiałaby być cicho gdybym komuś odpowiadał i nie mogli by prowadzić pozostali luźnej rozmowy. Mi też nie pozwalają sprawy prywatne siedzieć cały czas przy kompie, bo bardzo często co jakieś średnio 5 min idę w afki od 2min w góre w zależności od sytuacji. Gdy wracam, przewijam czat i nic mnie nie omija praktycznie ( z powodu tych afk też właśnie zrezygnowałem z gry na 65 bo i tak nie mógłbym tam robić instancji z grupą, bo sami by mnie wywalili jakbym na inście co chwile szedł choćby na te 2 min afk ). No i ostatni powód, który ja poruszam. Zawsze i na zawsze będę zdania, że jeśli miałby być ts, to siedzą na nim albo wszyscy albo nikt. Bo niestety myślę każdy dobrze o tym wie, gdy siedzi pare osób na ts'ie to nikt z nich nie zwraca uwagi na czat. A ja sobie nie wyobrażam sytuacji bym siedział z 4 osobami na ts'ie ( bo z tych 141 osób z legionu tylko 4 zapytały o ts'a bo wolą rozmawiać niż pisać właśnie ) i mało lub w ogóle bym nie zwracał uwagi na czat. Niestety ale jak jestem na ts'ie i tam ktoś do mnie mówi + robię coś w grze wtedy, bo wiadomo, że pisać nie muszę to mogę coś robić, nie skupiam się na czacie tylko skupiam się na tym co robię + słucham na ts'ie i odpowiadam. Jeśli ktoś umie jednocześnie odpowiadać na ts'ie + pisać czat to serio jestem pod wrażeniem, ale dla mnie to jest nierealne i niestety potem ten ts dzieli ludzi. Ci co są na ts'ie rozmawiają tylko ze sobą, reszta na czacie a jak ktoś pisze z czatu do kogoś co siedzi na ts'ie ( kiedyś ja byłem taką osobą ) to zwykle nie dostaje odpowiedzi ( co mnie wtedy mega wkurzało, zę niby pomocny legion, a w zwykłej rozgrywce przez to, że siedzą na ts'ie juz nie zauważają gdy o coś pytałem ).  Dlatego ts zawsze będzie dla mnie niepotrzebnym dziadostwem w grze 4fun lub też na jakichś prostych instancjach typu DP, BT bo wyżej to już nie gram, więc i tak ludzie z randomami chodzą. 

  

Opublikowano

Też nigdy nie byłam fanką tsa. Mogę z kimś pogadać, ale z jedną, dwoma osobami, a nie z całym tłumem. TS jest wymagany, bo chodzi o integrację z legionem. Po co być w legionie jak z nimi nie grasz?

Jak chodzę z legionem albo ze znajomymi na instancje, to nie wchodzę na tsa :p Bo po co na swb ts? Na kacie? Ja widzę, na kogo buły idą. Ale jak się jest początkującym albo randomem z lfg, to wiadomo, że nikt nie chce faila na instancji.

Tylko na pvp nie wyobrażam sobie, żeby iść bez tsa.

 

Mój legion sobie wspisał w wyszukiwarce "set full abyss, ogar". To są dopiero wymagania ;D

Opublikowano

@Damn.♥ Albo trafiali mi się bardzo ogarnięci, albo osoby, które nie chciały takich wymogów odpadały w rekrutacji, a ci, którym one nie przeszkadzały, zostawali na dłużej. Bo w czasie gdy komuś się nie podoba wymagany TS, ktoś inny lubi właśnie siedzieć i rozmawiać. Dużo zależy od samych ludzi - czy znajdą sobie jakiś znajomych? Czy będą mieli o czym rozmawiać? I też pytanie: Czy jest to aż taki straszny wymóg? Najlepiej (moim zdaniem) jest poznać ludzi właśnie gdy się ich słyszy. Pisząc na czacie (który nie zastępuje TSa - on dalej jest istotną częścią gildii/legionu w każdej grze) można dziesięć razy zmienić co chciało się napisać. Na TSie nie da rady tak robić.

 

 

 

I teraz tak, ja nie wiem jak wygląda chodzenie na kate, czy ruhnadium lub teraz Makarne, ale na całej reszcie byłem i nie potrzebowałem otrzymywać komend  czy czegoś, bo znam na tyle swoje postacie, że wiem co mam robić, a przed pójściem na jakąkolwiek inste ( 2 lata temu to było głównie tahmes na które chodziłem ) oglądam sobie filmik na yt, by wiedzieć jak ta insta wygląda i by mieć teorie chociaż w głowie, a nie spamować potem na czacie '' co teraz, gdzie isć ' itp. Tylko, że teraz jest tak chore pojęcie wymagania tego ts'a, że nawet ostatnio gdy był event grobu cesarza shugo, to trafiłem 2 razy ( na szczęście tylko 2 ) na pt, które od razu po przyjęciu do pt wysłało linka ts'a i wiadomość '' masz wejść '', ja na to  gały wywaliłem i pytam na kij TS na shugo? ' bo tak, żeby każdy ogarniał '' No to OMG ! Jeśli ktoś kurna potrzebuje ts'a na głupie shugo, to mnie wcale nie dziwi, że legion nie wpuści swe kręgi kogoś kto nie ma ts'a <- i dla mnie to to, są właśnie nieogary w tym legionie, a nie ten biedny co próbuje sie dostać do legionu... 

 

Z własnego doświadczenia jako Templara na Kacie i Runadium (na Makarmie nigdy nie byłem, nie moje czasy) - TS był tam wymagany, przynajmniej gdy ktoś biegł ze mną. Katalamize ma to do siebie, że Templar najlepiej by mówił w kogo ma uderzyć kolejny skill. Chodzi o czas na reakcję. Przykładowo: Sorc bije bossa. Nie wiem, włączył mu się brain lag - nie patrzy na agro = usłyszy mnie i albo zareaguje, albo wyrżnie parę osób / będzie innym wisiał potki na manę. Odliczałem zawsze czas na tarczy i nie ważne, czy ktoś miał bossa w targecie z najechaną myszką na buffa, czy nie - słyszał jak podawałem czas więc mógł się przygotować. Pewnie, że da radę robić bez tego - wszystko zależy od przyzwyczajenia. Mi i innym było wygodnie w ten sposób, a jak komuś się nie podobało to wielu było chętnych na potencjalny wolny spot w ally. Na Runadium TS przydawał się gdy były klony, gdy spawnowały się addy - jak ktoś jest skupiony na czymś to usłyszy komunikat "addy" i wie, że ma wziąć je pod uwagę. Fakt faktem, że gdy ja robiłem Runadium to były inne czasy bo trzeba było kombinować i mieszać jak tu ludzi dobrać żeby nie failować - teraz zapewne wersję nie Heroic robi się momentalnie. Bo raz, że ludzie już doświadczeni, a dwa, że ubrani. Wspomniany przez @twiins SWB - cztery osoby prowadziły u nas swoje grupy, reszta miała podążać. Mówiło się dla przypomnienia i utrwalenia, że teraz drille, teraz tamten camp, teraz te moby - i się przechodziło instancję na spokojnie, a że czasem ciężko było zebrać 24 osoby to jakiś nowy random wchodzący na wolny spot ginął więc ktoś musiał go uwolnić bo biedak nie mógł się wydostać. Czasem też ja informowałem jak stoję z amunicją do działa lub że moby do mnie biegną i "gdzie do cholery jest druga grupa?".  :D  Mi i innym ludziom zależało na wygodzie. Łatwiej jest np. sprawdzić czy ktoś jest pytając na TSie niż licząc na to, że akurat nie przegląda sobie czegoś w necie w drugim oknie, a my już chcemy wejść. Łatwiej jest dużo innych rzeczy zrobić jak właśnie się siedzi na TSie.

 

Wspomniane przez @twiins PvP to zupełnie inna sprawa. Dla mnie nie ma prawa bytu bieganie na PvP bez TSa. Mówienie targetów, informowanie, że ktoś się podniósł, że rzucam BG na kogoś, że rzucam komuś tarczę - po prostu nie da rady.

 

Muszę Ci przyznać @Cutler, że nawet sobie nie wyobrażam takiej sytuacji jaką wspomniałeś z Shugo. Zapewne bym raz, że wywalił tę osobę z grupy (lub z grupy wyszedł) i jeszcze zablokował by w przyszłości nie przeszkadzała. Czemu aż tak drastycznie? Bo faktycznie skończonym debilizmem jest przymuszanie ludzi do wchodzenia na instancję, którą już wszyscy znają na pamięć i nawet idzie zrobić ją duo. Co jeśli ktoś idzie pierwszy raz i woli móc pytać na bieżąco? Internet jest wielki i szeroki, jest w nim tyle materiałów, że może sobie momentalnie zobaczyć wszystko co potrzebuje. Poza tym nie jest to już to Shugo co kiedyś, gdy faktycznie ledwo co ledwo się je robiło. Fakt faktem, że jak chodziłem z znajomymi na takie instancje to wchodziło się po prostu żeby pogadać w międzyczasie, ale random wymagający ode mnie TSa na taką bzdurę jak Shugo - nope.

 

Odnośnie takiego siedzenia na TSie podczas samego expienia to ciężko mi się wypowiadać, bo w Shaiyi expiłem ho ho i jeszcze dawniej temu - ale biegało się cały dzień w jednej grupie na jednym spocie, na jednym TSie przede wszystkim dlatego, że w każdej chwili mogła wpaść przeciwna frakcja. W Aionie expiłem 1-55 dawno temu - ale siedziałem całą ekipą z którą przeszedłem na naszym własnym TSie, na jednym/dwóch kanałach i po prostu się robiło razem questy/instancje. Ale my się już dobrze znaliśmy, byliśmy przyzwyczajeni z Shaiyi do siedzenia w 12 osób na jednym kanale lub dwóch jak się robiło instancje. I nikt się nie przekrzykiwał. 56-60 expiłem też siedząc z starym legionem jak kiedyś na TSie. 60-65 natomiast expiłem sam mając włączoną muzykę bo było mi tak wygodniej. A że prawie nikt z osób online wtedy nie był tak zajęty expieniem jak ja (bo sobie Gunnerów/Bardów robili) to wyprzedziłem obecny legion na tyle, że ja już robiłem questy, które dla innych były jeszcze zablokowane. W ArcheAge natomiast expienie wyglądało podobnie jak w Aionie - na questach. Z tą różnicą, że ja sobie expiłem na spokojnie i praktycznie sam bo tak mi było najwygodniej, a że instancje dużo expa nie dawały (w ogóle były powalone, nigdy ich tam nie lubiłem) to nie było z tym problemu. Byłem w gildii składającej się w dużej części z ludzi z Aiona i mieliśmy "wymóg TSa" ale to tak jak pisałem wcześniej - robiliśmy coś razem = siedzisz na TSie. Grasz dla zabawy = chcesz pogadać to chodź. Byli ludzie, którzy non-stop siedzieli na TSie. Bo lubili właśnie pogadać. Byli ludzie co wchodzili i prawie tylko słuchali, a odzywali się zapytani - ale wiedzieli, że jeśli im się coś nie podoba to nie muszą tam siedzieć.

 

Inaczej wygląda sprawa na end-game, w tych grach.

  • Na End-game w Shaiyi nie robiło się nic poza bieganiem na PvP + robieniem dungeonu z world bossami raz na tydzień. TS był wymagany bezwzględnie na wszystko, do tego był wymóg: jesteś online = jesteś w raidzie + na TSie. Ale to akurat byłem w takiej pół hardcorowej gildii rekrutującej tylko ubranych graczy z max lvlem gdzie rozpisywaliśmy czasy respienia bossów, które niepodzielnie kontrolowaliśmy i zorganizowanym raidem trzymaliśmy przeciwną frakcję w ich spawn zonach za ich guardami. TS był tam potrzebny do tego co wspomniałem wcześniej, że ktoś prowadzi raid, ktoś mówi o buffach. Nigdy później nie znalazłem takiej gildii - a szkoda, bo tęsknię trochę za czasami Gromu i taką organizacją.  ^^
  • Na End-game w Aionie robiło się instancje, instancje, instancje, instancje i jeszcze więcej instancji. PvE, PvP, PvPvE. A jak ktoś wychodził na open world PvP, to zwykle na Nexusie wpadał na jakiś zerg. Do robienia zwykłych, prostych instancji nie był TS potrzebny, jedynie siedziało się z znajomymi, z którymi grałem i gadałem o bzdurach coś tam robiąc w grze. W zorganizowanych grupach / ally TS był wymogiem, bo łatwiej się było komunikować. TS był więc wymagany tylko do konkretnych sytuacji - jak np. szliśmy sobie poriftować legionowo, bronić naszego Bassenu czy przyfarmić jakiegoś bossa. Tak to każdy siedział gdzie chciał lub razem z innymi i po prostu się gadało o bzdurach.
  • Na End-game w ArcheAge byłem w dwóch gildiach z czego pierwsza była bardziej nastawiona na PvE, a druga na PvP. W pierwszej TS był wymagany tylko na eventy gildiowe + spotkania co niedzielę, a resztę czasu jak ktoś chciał to siedział na TSie. No i na instancje nie było potrzeba TSa bo nic kompletnie się tam nie działo, po prostu biło się moby, bossa i koniec. W drugiej był wymóg podobny do tego co w Shaiyi - jesteś w grze, bądź na TSie. Nawet zmutowany i na innym kanale ale bądź. Tam end-game PvP to było ciągłe zmienianie miejsc, lokalizacja graczy do PKowania/bicia przeciwnej frakcji, napadanie zorganizowanym ally na rift raidy przeciwnej frakcji lub piracenie na morzu. Było dużo do roboty i łatwiej było kogoś zawołać na TS wchodząc na inny kanał niż dobijając się przez czat, który w ogóle nadawał się od zrobienia od nowa.

 

 

Obecna sytuacja u mnie w legionie jest taka, że jest 141 graczy i o danej porze jak ja jestem online jest też 27-31 ludzi online. Zakładając, że każdy miałby siedzieć na ts'ie to tak jak już Damn wspomniała przy paru osobach, nie wyobrażam sobie załatwienia czegokolwiek gdyby mówiło do mnie chociaż 20 osób. Na czacie jak każdy wyśle jaki ma problem, w czym pomóc, pytanie odnośnie eq, instancji, expienia itp. to ja sobie tylko przewijam i piszę i nie raz nic innego nie robię w grze tylko stoję i odpisuję. Siedząc na ts'ie mówiąc, przekazywałbym na pewno szybciej informacje do jednego gracza, ale ciągle całą reszta musiałaby być cicho gdybym komuś odpowiadał i nie mogli by prowadzić pozostali luźnej rozmowy. Mi też nie pozwalają sprawy prywatne siedzieć cały czas przy kompie, bo bardzo często co jakieś średnio 5 min idę w afki od 2min w góre w zależności od sytuacji. Gdy wracam, przewijam czat i nic mnie nie omija praktycznie ( z powodu tych afk też właśnie zrezygnowałem z gry na 65 bo i tak nie mógłbym tam robić instancji z grupą, bo sami by mnie wywalili jakbym na inście co chwile szedł choćby na te 2 min afk ). 

 
Tutaj mnie zastanawia jedno - przecież jak np. ktoś się Ciebie o coś pyta to możecie zmienić kanał, możesz na spokojnie wytłumaczyć i wrócić, prawda? Ja tak przynajmniej zawsze robiłem. Ktoś sobie luźno rozmawia, ktoś przychodzi z pytaniem czy to do Ciebie, czy do kogoś innego i idzie się na inny kanał by innym nie przeszkadzać. Albo się tłumaczy w parę osób, zależało od sytuacji.
 

 

No i ostatni powód, który ja poruszam. Zawsze i na zawsze będę zdania, że jeśli miałby być ts, to siedzą na nim albo wszyscy albo nikt. Bo niestety myślę każdy dobrze o tym wie, gdy siedzi pare osób na ts'ie to nikt z nich nie zwraca uwagi na czat. A ja sobie nie wyobrażam sytuacji bym siedział z 4 osobami na ts'ie ( bo z tych 141 osób z legionu tylko 4 zapytały o ts'a bo wolą rozmawiać niż pisać właśnie ) i mało lub w ogóle bym nie zwracał uwagi na czat. Niestety ale jak jestem na ts'ie i tam ktoś do mnie mówi + robię coś w grze wtedy, bo wiadomo, że pisać nie muszę to mogę coś robić, nie skupiam się na czacie tylko skupiam się na tym co robię + słucham na ts'ie i odpowiadam. Jeśli ktoś umie jednocześnie odpowiadać na ts'ie + pisać czat to serio jestem pod wrażeniem, ale dla mnie to jest nierealne i niestety potem ten ts dzieli ludzi. Ci co są na ts'ie rozmawiają tylko ze sobą, reszta na czacie a jak ktoś pisze z czatu do kogoś co siedzi na ts'ie ( kiedyś ja byłem taką osobą ) to zwykle nie dostaje odpowiedzi ( co mnie wtedy mega wkurzało, zę niby pomocny legion, a w zwykłej rozgrywce przez to, że siedzą na ts'ie juz nie zauważają gdy o coś pytałem ).  Dlatego ts zawsze będzie dla mnie niepotrzebnym dziadostwem w grze 4fun lub też na jakichś prostych instancjach typu DP, BT bo wyżej to już nie gram, więc i tak ludzie z randomami chodzą. Właśnie to też najpierw trzeba by było wyjaśnić - '' co kto rozumuje przez -> wymagany TS ". Mogę mówić tylko o swoim doświadczeniu i o tym co piszą mi teraz Ci wszyscy co przychodzą do legionu, bo gdy zapraszam / proszą o dodanie 20+ lvl'e to oki, ale jak ja piszę, '' legion głównie dla początkujących + 4fun " i piszą do mnie 65 lvl'e to za każdym razem piszę do takiej osoby, czy na pewno szuka takiego legionu, bo ja gram tylko 55 lvl'ami i jestem nastawiony na pomaganie mniejszym lvl. Odpowiedź jest ZAWSZE taka sama - '' tak szukam takiego, bo cała reszta ma idiotyczne wymagania '' i potem własnie się pytam jakie to wymogi kto ma, lub sam widzę jak się ogłaszają inne legiony -> zdecydowana większość rekrutujących legionów - '' wymagamy: wiek 16+, ts'3 obowiązkowy, ogarnięta postawa, lvl 50+ i inne '' i każdego z kim nie pisze, najbardziej z tych wszystkich wymogów, męczy ts.. 

 

Uważam, że jest to wszystko kwestią przyzwyczajenia. Ja jestem bardziej przyzwyczajony do biegania na samym end-game i zwykle nie miałem ludzi expiących w gildiach/legionach (poza czasami 2.7-3.5 w Aionie) ale jak ktoś coś potrzebował to mógł zawsze napisać/zapytać. Często kogoś pytającego o coś na czacie wołałem na TSa bo było mi wygodniej tak odpowiedzieć bo chwilowo coś tankowałem lub czymś się zajmowałem. Nie miałem jednak problemu by w wolnej chwili odpisać chociaż szybciej było powiedzieć. Byłem akurat tą osobą, którą podczas expienia w 2.7 inni pytali o coś, a ja momentalnie wyszukiwałem informację i wklejałem linki lub po prostu odpowiadałem jeśli już to wiedziałem.

 

Ale tak czytając Wasze komentarze w kwestii TSa dochodzę do wniosku, że Polacy z Barusa zajmujący się rekrutacją napatrzyli się jak na innych serwerach funkcjonują gildię, wyrobili sobie wypaczony obraz tego i mówią teraz teksty typu "TS non-stop, najlepiej jakbyś miał w telefonie i idąc do łazienki dalej nas słuchał, hurr durr!". Bo grając w różne gry, z różnymi ludźmi nie spotkałem się z aż takim podejściem do tej sprawy, by ludziom aż tak przeszkadzał "wymóg TSa". Gram z niektórymi ludźmi od paru ładnych lat, nie tylko w MMO ale też różne inne gry (Diablo/CoDy/inne na Steamie) i zawsze TS nam służył jako ten sposób na łatwą i przyjemną komunikację.

Opublikowano
To o czym pisałeś Damn, to też w sumie zależy, kto czego szuka. Ja np. w moim legionie nie szukam znajomych z tego względu, że każdemu piszę, iż jest to legion przejściowy - czyli taki gdzie przez to, iż nastawiłem się na pomoc głównie początkującym, mam świadomość, że gdy wbiją 65 wyjdą z legionu i będą szukać czegoś poważniejszego. Nie mówię, że na pewno tak będzie, bo niby piszą osoby, że zostaną w tym legionie, bo im się tu podoba, ale i tak mam świadomość, że jak już poznają trochę lepiej grę, no to jednak zdecydują się znaleźć coś nowego, bo ja na ich miejscu np. gdy byłem kiedyś w legionie, to liczyłem na to, aby głównie lider legionu wychodził z inicjatywą pójścia na jakieś insty. Ja im tego zaproponować nie mogę, bo na 55 to zostaje tylko DP i BT gdzie mogę sobie z nimi skoczyć i to nawet na ten moment jest dla mnie nie realne przez to, że to długie insty. A jednak na tym 65 jesli mają zamiar grać, to zawsze łatwiej będzie im znaleźć pt w legionie gdzie ludzie chodzą na insty z 65 lvl. Jest sporo teraz u mnie w legionie 65 lvl'i, ale mi się wydaje, że się nudzą tutaj trochę, a ja im rozrywki nie jestem w stanie zapewnić. Także mnie to poznawanie nie dotyczy zbytnio. Fajnie jest co prawda jak tak patrze na ludzi, którzy przyszli z 20 lvl a teraz mają 60, tym bardziej jak są to osoby, które jednak coś piszą niż tylko są. I tu jest też problem, że nie każdy jest taki, że chce rozmawiać ( co dla mnie jest akurat dziwne ), niektórzy są nawet tacy, że się logują i nawet się nie przywitają i tego też nie rozumiem, no ale jak kto woli. Dla mnie byłoby bez sensu siedzieć w legionie z 30 ludźmi online i nie odezwać się ani słowem, przez to też w sumie nie wiem na co tacy ludzie szukają legionu, no ale jak chcą dojść to dochodzą.

Dla mnie osobiście lepiej jest, jak ludzie to co chcą napisać zmienią te 10 razy po to by szło ich zrozumieć, niż jakby na ts'ie robiło się zamieszanie, a ja bym i tak nie wiedział komu odpowiedzieć lub nie zrozumiał co ktoś chciał powiedzieć, bo mówił to w sposób chaotyczny ( choć nawet na czacie czasem też ludzie piszą takie zdanie, że nie mam pojęcia o co chodzi i muszę dopytać ), dla mnie poprawianie tego co chce się powiedzieć akurat jest dobre. A z poznaniem się no to też sprawa indywidualna myślę... Na ts'ie usłyszę kogoś - poznam jego głos i mogę ( gdyby mnie to interesowało ) coś po samym głosie wywnioskować, natomiast jestem pewny że u mnie są ludzie znacznie młodsi ode mnie, a o jednej uczestniczce wiem, że jest 2x młodsza ode mnie, jeśli ten wiek który podała sama z siebie jest prawdziwy. Tylko, że dla mnie to jest bez znaczenia. Jeśli jest kultura, to jest okej, jak ktoś robi byki ortograficzne to go czasem poprawię, bo oczy bolą nie raz jak ludzie piszą tak jak wczoraj '' czy ma ktoś selnonć " ale rozmawiać z nimi, rozmawia się całkiem spoko. 

 

 

Co do tych instancji - Kata / Runadium - no to z tego piszesz to pewnie łatwiej jest zrobić tą instancje i ja powiedzieć o tym nic nie mogę, bo byłem tam tylko raz w życiu z Tobą, u Ciebie na serwerze jak mnie oprowadzałeś ^^ Tak samo co do pvp - ja w tym nie uczestniczę i jedyne pvp w polu robiłem, gdy w katalam na garniaki chodziłem i akurat trafiło się asmo. Na takim mass pvp z legionem nigdy nie byłem, bo raz, że ( jeszcze ) mój komp nie wyrabia, gram na całkowitym minimum + shift + f12 ( z każdym patchem jest coraz gorzej, więc nawet o tym nie myślę ), dwa - mam tam jakieś na 65 lvl'ach eq za bm'y, ale u asmo z ręką na sercu co biegam gdzieś, tak dawno nie widziałem kogoś z niższą rangą jak oficer, że wątpię by mieli jakieś słabe rzeczy, a trzy - nie gram 65, bo wolę normalne pvp, bo dla mnie żadną frajdą jest, jak sobie biegne gdzieś w ogóle nie odpalony, nagle lekko mnie przytnie bo tak zawsze mam jak się asmo pojawia i albo sin wskoczy na plecy i ubije.. to nie dla mnie, jestem za słaby na takie pvp. Natomiast pvp 55 z twinkami z innych serwerów, bo na barusie to jeszcze nie znalazłem takiego z którym mógłbym sobie ćwiczyć, to nooo naprawdę robią na mnie mega wrażenie. I naprawde super mi się tak gra. A jak mogę jeszcze z nowymi na serwerze dla początkujących gdzieś skoczyć na inste, jak mi piszą, że szukają kogoś do pt, by zrobić np. draupnir, to ciach zmieniam serwer i już nie muszą czekać, a ja wiem, że z tym eq co mam to mogę śmiało iść i o nic się '' nie bać ''. 

 

Co do shugo no to pierwszy raz kogoś zablokowałem i przez cały etap gry, mimo, że nie raz ludzie mnie irytowali nikomu bloka nie dałem, aż do momentu ostatniego shugo :P Chociaż nie! dałem jeszcze jednej osobie bloka ostatnio, co to chciał dołączyć do legionu niby, ale najpierw zapytał '' czy expicie niskie lvl'e '' jak zapytałem co przez to rozumie, to - '' czy expicie na mobach do 30 lvl'a '', napisałem grzecznie, że nie i że pomoc udzielamy gdy jest problem z instancją lub coś tego typu, a nie wtedy gdy komuś nie chce sie misji robić. No to zaczął wojne z dupy robić i jechać po świeżych 65 lvl'ach z mojego legionu, że niby ich na rentusie ubiera na swoim mainie i że śmieszy go to, ze nawet nie potrafili w 4 chyba przejąć sobie garniaka w Akaron, a skoro nie expimy ludzi na mobach do 30 lvl'a to powodzenia z rozwojem.. :P Ja normalnie czytałem i się śmiałem :P Nie wiem skąd się tacy ludzie biorą, ale chyba naprawdę niektórym gra odwaliła zbyt mocno i się zapędzają... :P 

 

Z tym ts'em podczas expienia, no to ja mogę sobie tylko wyobrazić to co piszesz, ale domyślam się, że to są takie dwa różne światy - siedzieć z typowo nowymi ludźmi, początkującycmi z masą pytań, a siedzieć właśnie ze swoimi znajomymi. Wtedy jak się ma taką grupe znajomych, mają przegranych też xxx czasu w grze, wiedzą co i jak, to zawsze można się podzielić, że ktoś odpowiada na takie pytanie komuś, a ktoś na takie. Podepne to od razu do tego co pisałeś dalej o zmianie kanału - myślałem o tym na samym początku, ale zakładając, że na ts'ie byliby wszyscy Ci co sa online, to dla mnie to jest jednak kolosalna różnica, patrząc na mój czas jaki mam. Dlatego, bo zmieniając kanał i tłumacząc tam xxx zainteresowanym pytaniem, nie wiem co się dzieje na kanale głównym, załóżmy, że wracam na kanał główny i ktoś wrócił z 30 sekundowego afku i go minęło to o czym mówiłem, inni umawiają się gdzieś tam by zrobić ta samą misje, więc albo gadają na głównym do siebie, albo idą na inny kanał = omija ich cała rozmowa co my toczymy dalej ( to są przykłady wyjęte teraz na czasie z mojego legionu ), przez to jestem zdania, że czat w tej kwestii jest 100 razy lepszy, bo nawet będąc w grupie i pisząc do siebie na grupowym, widzi się co się dzieje na legionie, ale im się nie przeszkadza, nie spamuje, ale gdy pojawi się temat, którym się interesują Ci co są w grupie to mogą sobie to przeczytać / dowiedzieć się, a w razie czego szybko zadać pytanie na legionowym i wrócić na swoją grupe niczego nie tracąc. Najgorsze - ( że tak to nazwe), są dni w których mam, trochę wiecej czasu i ponawiam rekrutacje, wtedy jest totalny obłęd. Czat legionowy mam zasypany + szepty od innych graczy z stwierdzeniem '' jak możesz to dodaj '' lub pytaniami '' jaki to legion '' i wtedy odpisuję ogólnie na legionie przewijając co kto pisał, przeglądam pw co komu mam odpisać, a jeszcze tak mnie nie raz to irytuje, bo Aion ma te xxx lat a nie potrafią wprowadzić, by przynajmniej nick postaci wyświetlał się na inny kolor automatycznie niż poprzednik, nawet nie musiałby być jeden i ten sam kolor, ale jak już byłaby kolorystyka to by się rzucało w oczy do kogo piszesz... Na szepcie / legionie to się tak przecież zlewa wszytko ze sobą, że to jest chore po prostu... 

 

 

Niestety mało jest osób takich jak Ty, co to siedzą na ts'ie i w momencie jak ktoś napisze na czacie, odpisują / odpowiadają, bo już o linkowaniu nawet nie mówię ( a apropo linkowania, czy jest sposób by zlinkować komuś jakąś np. mape na necie, ale by mógł od razu kliknąć w tego linka i samo by go przekierowało? Bo na razie to tylko wklejam linki, ale ludzie muszą sobie je przepisywać... ). Co do końcówki, no to przez to mówię, że dla mnie są chore te wymogi z tym ts'em, przez to sie już nawet nie dziwię, że nie tylko początkujący dołączają.

  

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...