Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Campione - dyskusja


armoro

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

npp451.jpg

Obejrzałem Campione! (seria na podstawie nowelki) i ogólnie jestem zadowolony. Anime wciągające i emocjonujące już od pierwszego odcinka. O wiele przyjemniejsze w oglądaniu niż chociażby przeciętne Danmachi.

Fabuła w tej serii jest od początku do końca, więc nie ma tak zwanych odcinków o niczym. Nawet jak są luźne sceny (humorystyczne) to długo nie trwają i potem znowu zaczynają się konkretne wydarzenia.

Pod względem humoru było całkiem dobrze (głównie dzięki Erice), ale trzeba pamiętać że to anime nie jest komedią, lecz fantasy akcji.
Główny bohater był całkiem w porządku, więc nie odbierał przyjemności z oglądania. Nie ma zbytnio go za co krytykować.
Wiedział jak się ma zachować, ale zarazem to żaden typ podrywacza. Jednak był Campione, więc duża ilość dziewczyn jest raczej uzasadniona.  :) 

Natomiast główna bohaterka to włoszka (Erica Blandelli), którą uważam za największy plus tego anime, jeśli chodzi o postacie. Miała świetny charakter pod każdym względem. Takie bohaterki, aż się chce oglądać. Była pewna siebie, inteligentna, a zarazem pozbawiona nieśmiałości.

Dwie kolejne dziewczyny już niestety, aż takie fajne nie były, ale do irytujących również bym ich nie zaliczył. Dało się je polubić.

Natomiast ostatnia bohaterka pojawiła się dopiero 3 odcinki przed końcem anime. Ciekawe, że tak późno, gdyż cały czas była w openingu i endingu. :)
Jednak okazała się fajniejsza niż sądziłem. Inna niż wszystkie wcześniejsze dziewczyny. Wyjątkowo sympatyczna, a chwilami aż rozczulająca. W dodatku bardzo silna. Szkoda tylko, że pojawiła się dopiero blisko końca anime.

Jeśli chodzi o przeciwników to główny bohater walczył, albo ze zbuntowanymi bogami, albo z innymi Campione (tytuł dla tych, którzy zabili bogów).

Na pewno warto docenić sceny akcji, gdyż chwilami były po prostu świetne.
Bardzo dobra animacja, więc pod tym względem zdecydowanie się postarali. Oczywiście to nie jest poziom najlepszych anime, ale i tak byłem zaskoczony tymi przepięknie wyglądającymi scenami akcji.
Dlatego, jeśli ktoś lubi ładne i emocjonujące walki (ale zarazem pozbawione brutalności czy okrucieństwa) to anime na pewno mu się spodoba.

Zdecydowanie najlepsze były dwa ostatnie odcinki, ale wiele wcześniejszych również potrafiło wciągać i emocjonować. Ostatnie epizody są już prawie że genialne, jeśli chodzi o pokazanie scen akcji. Nigdy bym się tego nie spodziewał po takiej serii.

Ciekawy był również sposób na pokonywanie przeciwników, to znaczy należało wpierw zdobyć wszystkie informacje o wrogu, gdyż inaczej nie można było wygrać.

Warto jeszcze napisać o czymś takim jak pocałunki, gdyż w tej serii miały znaczenie fabularne, czyli to nie były tylko pocałunki w formie romansowej. W dodatku najczęściej to nie były zwykłe pocałunki, ale tak zwane francuskie pocałunki.

A blisko końca anime to byłem maksymalnie zdziwiony tym co pokazali. Całowanie dziewczyny wyglądało prawie jak seks z nią, gdyż takie mocne i intensywne. Jednak miało znaczenie fabularne. Zresztą każdy kto zobaczy, to tak samo stwierdzi.

Takie sceny nasuwały mi pewne skojarzenia z Fate, ale tam nawet zwykłych pocałunków nie zostawili.

Więc jak pisałem. Grafika była całkiem ładna, a animacja chwilami nawet świetna.

Oprawa dźwiękowa też dobra, a podczas walk wprost doskonała. Niektóre rytmy trudno zapomnieć, gdyż niesamowicie wpływały na klimat scen akcji (chociażby końcówka 1 odcinka). Trochę szkoda że do ostatniej walki nie dodali piosenki z endingu, gdyż wtedy byłaby jeszcze lepsza.

7/10

Na poniższym kadrze główna bohaterka, czyli Erica podczas pewnej sceny.

28at4y9.jpg

 

Opublikowano

Jak dla mnie kolejny średniak, te same klisze, co u innych "przedstawicieli" gatunku. Niby można obejrzeć, ale zapomnimy o tym tytule tak szybko, jak o nim usłyszeliśmy.

DR5ChPt.png

Opublikowano

Raczej tego nie zobaczę, nie lubię haremów i ecchi, a obrazek mnie dodatkowo zniechęca.

Opublikowano

Nie przepadam za haremami, ale ten tytuł nie był jakiś szczególnie zły.

Wiadomo że to nie żadna ambitna produkcja, ale zapychacz czasu jak najbardziej OK.

 

Porównałbym to do Strike the Blood, z tym że Campione ma 13 odcinków, Strike 24.

O ile Campione przełknąłem bez większych grymasów, tak Strike już się dłużył, aż w końcu porzuciłem.

Anime trafia przeważnie do ludzi mających max ~50 serii, wyjadacze stracą tylko czas.

417711489342956987022.png

Opublikowano

Jak dla mnie kolejny średniak, te same klisze, co u innych "przedstawicieli" gatunku. Niby można obejrzeć, ale zapomnimy o tym tytule tak szybko, jak o nim usłyszeliśmy.

7/10 nie oznacza u mnie arcydzieła, ale tą serię oglądało się naprawdę przyjemnie, z powodu zalet, które wymieniłem.

 

Niestety to tylko mała część nowelki. Co ciekawe od ostatniego odcinka anime minęło już kilka lat, a nowelka nadal wychodzi.

Niestety nie zanosi się na II sezon.

Raczej tego nie zobaczę, nie lubię haremów i ecchi, a obrazek mnie dodatkowo zniechęca.

A mnie coś takiego jak na obrazku poniżej bardzo się podoba. Jednak to i tak delikatne francuskie pocałunki, w porównaniu z tym co było pod koniec anime (jak odpowiednik seksu z dziewczyną).

 

http://www.thedailymanga.com/sites/default/files/images/camptongue.png

 

Nie przepadam za haremami, ale ten tytuł nie był jakiś szczególnie zły.

Powiem ci, że ja też. Jak oglądałem pierwszy odcinek to wolałem, żeby była tylko Erica, którą poznał we Włoszech.

Jednak opening wyraźnie sugerował, to co można zobaczyć na poniższym kadrze. :)

 

http://www.pixhost.org/show/67/30990142_campione-02.jpg

 

Dziwne jednak, że jedna z tych dziewczyn pojawiła się po raz pierwszy, dopiero blisko końca anime.

Wiadomo że to nie żadna ambitna produkcja, ale zapychacz czasu jak najbardziej OK.

Każde anime to zapychacz czasu, bo gdy nie masz czasu, to nie oglądasz anime.

 

Porównałbym to do Strike the Blood, z tym że Campione ma 13 odcinków, Strike 24.

A właśnie to anime mam teraz zamiar obejrzeć.

 

Anime trafia przeważnie do ludzi mających max ~50 serii, wyjadacze stracą tylko czas.

To ja mam około 1000 obejrzanych anime, a Campione uważam za co najmniej dobre. Po prostu doceniam to anime za pewne elementy, czyli chociażby za wyjątkowo fajną główną bohaterkę, świetne sceny akcji połączone z ładną animacją i genialną muzyką (a w dodatku dosyć oryginalne, jeśli chodzi o sposób walki), jak również głównego bohatera, który lubił walczyć i nie był irytujący (jednak należy pamiętać, że to żaden typ podrywacza, a te dziewczyny są wokół niego bo został Campione).
Opublikowano

@TheMadMan9512

Na Strike the Blood się wynudziłem i oglądałem to wtedy kiedy takie serie mnie o wiele bardziej rajcowały. Dostało w miarę przystępną ocenę, pewnie ze względu na kreskę czy..walki? albo i harem. Byłem też wtedy mniej krytyczny co do anime i "bałem" się dać mniej xD Teraz to max 5-6/10

 

@armoro

Zachęciłeś mnie tym opisem. Dzięki. Co do tej oceny, skoro takiemu SAO 2 dałeś 8 czytam 9/10 a Ja 5-6/10, haha. Dam póki co do "Plan to Watch" i na dniach powinienem zobaczyć, a nuż się spodoba.

 

Po tym screenie widać, że kreska bardzo ładna.

 

Mimo iż czasami chce ocenić pod względem "zabawy", które mi dostarczyło anime, to jednak w większości przypadków rozkładam na czynniki pierwsze np. kreska do dupy, to do dupy, ale znowu OST, fabuła super etc. 

Opublikowano

Na Strike the Bloodsię wynudziłem i oglądałem to wtedy kiedy takie serie mnie o wiele bardziej rajcowały.

Jak w danym anime nie ma ciekawych scen czy postaci, to zawsze będzie nudzić. Mam zamiar zacząć oglądać tą serię, więc na razie nic o niej nie mogę napisać.

 

Zachęciłeś mnie tym opisem. Dzięki. Co do tej oceny, skoro takiemu SAO 2 dałeś 8 czytam 9/10 a Ja 5-6/10, haha.

Akurat SAO to dużo wyższy poziom niż większość (średnia) anime, więc niby dlaczego miałbym nie wystawić około 8/10?

Dla mnie wątek romansowy w SAO, był dużym plusem, a jeśli dla kogoś nie był, to nic dziwnego, że ocenia je o wiele niżej.

 

 

Danmachi oceniłem tylko 5/10 bo nie było tam nic szczególnie wartego uwagi i kilka pomysłów bardzo mi się nie podobało.

 

Dam póki co do "Plan to Watch" i na dniach powinienem zobaczyć, a nuż się spodoba.

Dla mnie podobało się to, że było sporo walk, gdyż dzięki temu anime nie nudzi.

 

  

Mimo iż czasami chce ocenić pod względem "zabawy", które mi dostarczyło anime, to jednak w większości przypadków rozkładam na czynniki pierwsze np. kreska do dupy, to do dupy, ale znowu OST, fabuła super etc.

Ja tak zawsze robię. Czym więcej pozytywnych elementów, tym wyższa ocena. Jednak zawsze na pierwszym miejscu jest to, żeby anime mnie nie irytowało lub nie nudziło.

 

Zresztą chyba nie muszę pisać, że wersja TV jak zwykle z cenzurą, więc tylko BD oglądam. :)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...