Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Święta z działem Anime - Recenzja


Gość horzel

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

EkH0gLc.png

 

 

Tytuł anime: Zankyou no Terror

Alternatywny tytuł: Terror in Resonance

Rok produkcji: 2014

Ilość odcinków: 11

Reżyser: Shinchirou Watanabe

Studio: Mappa

 

 

Główną bohaterką tej produkcji jest Lisa Mishima, nieśmiała dziewczyna którą jak się okazuje społeczeństwo skazało na bycie kozłem ofiarnym. Nic dziwnego biorąc pod uwagę że od najmłodszych lat jest dręczona przez apodyktyczną i psychicznie chorą matkę. Otoczenie skrzętnie wykorzystuje ten fakt , ale jej życie odmienia się gdy w szkole do której uczęszcza pojawiają się dwaj nowi uczniowie. Toji Hisami  oraz Arata Kokonoe  kolejno Dwunastka i Dziewiątka już od pierwszej chwili dobitnie dają znak że kompletnie nie pasują do otaczającego ich świata. Fakt ten potwierdza się gdy na wycieczce szkolnej przygotowują się do wysadzenia ratusza. Wszystko było by w jak najlepszym porządku gdyby nie to że świadkiem tego jest właśnie Lisa. Jak się okazuje dwójka nowych uczniów to tak naprawdę terroryści którzy postawieni pod ścianą proponują jej układ. Współpraca albo śmierć. Właśnie w tym momencie anime nabiera rozpędu, rozpoczyna się swoista bitwa pomiędzy dobrem a złem a na scenie pokazuje się w mojej opinii najlepsza postać Kenjiro Shibazaki. Detektyw który tak naprawdę jako detektyw już nie pracuje skupia całą swoją uwagę na rozwikłaniu zagadkowych filmików w internecie za którymi stoi dwóch zamaskowanych osobników nazywających siebie "Sfinks".

 

Twórca fenomenalnego Cowboya Bebopa postawił sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. Czy to anime spełniło moje oczekiwania?  Nie ukrywam ze od strony technicznej jest to produkcja na bardzo dobrym poziomie, animacja cieszy oko a kilka utworów z soundtracku odsłuchuje nawet dziś, długi czas po obejrzeniu. Problem pojawia się kiedy fabuła rusza do przodu a my zagłębiamy się w przeszłość głównych bohaterów lub kiedy na scenie pojawia się nowa osobowość  związana z głównymi bohaterami  która wprowadza zamieszanie i cała walka która do tej pory bazowała na zagadkach, na wiedzy czy też w moim przypadku na Wikipedii staje się trywialna i ograniczona do wybuchów strzałów i eksplozji. Nie powiem ze to anime jest słabe, bo nie jest ale zgodzę się z stwierdzeniem że miało potencjał aby być arcydziełem jak chociażby Steins Gate. Jednym z wielu minusów tej serii jest fabuła zmieszczona w jedenastu odcinkach, która w pewnych momentach po prostu nie przekazuje tego co powinno być przekazane, widoczne są braki i pewne niedociągnięcia a cała idea terroryzmu tak naprawdę jest śmieszna bo gdy całe miasto w tym wypadku Tokio zapada się w ciemność  ludzie powinni być przerażeni a nie zaciekawieni. Grupa  "terrorystów" budzi odwrotne emocje i to sprawia ze aż się odechciewa oglądać. Gdy mamy chwilę odpoczynku od całej akcji związanej z terroryzmem  seria przekształca się w obyczajówkę nasyconą sporą ilością psychologicznego dramatu którego główną częścią jest Lisa. Tylko że to nie działa, ponieważ Lisa jako postać nie jest tak naprawdę związana z głównym wątkiem, jest gdzieś wciśnięta, przeplata się pomiędzy jedną sceną a drugą i  tak naprawdę nie zwracamy na nią uwagi. Mam wrażenie ze twórcy narobili sobie po prostu za dużo bigosu i w ostatecznym rozrachunku nie byli w stanie go zjeść. Zankyou no Terror to dobre anime. Zmusza do refleksji, do sympatyzowania się z bohaterami którzy są niewątpliwie największym plusem, a zakończenie które jest notebane bardzo dobre w porównaniu do reszty serii, zostawia nas wciśniętych w fotele z mętlikiem w głowie. Czy to w jaki sposób albo czy to że w ogóle zostaniemy zapamiętani przez ludzkość ma aż takie znaczenie?  Czy to jest tego warte?  Oto główne pytania które w mojej opinii anime stara się nam zadać, abyśmy pomyśleli, zastanowili się nad tym czy to że żyjemy dla innego człowieka powinno mieć jakiekolwiek znaczenie. Od siebie polecam zwłaszcza laikom w temacie anime którzy nie mają wyrobionego gustu. Daję spokojnie siedem na dziesięć.

 

 

 

zdjęcie z google grafika

informacje o anime google oraz animeplanet

muzyka youtube

tekst labqin

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...