Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Gwiezdne Wojny cz. VII


Itan

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć. Dzisiaj miała miejsce premiera 7 części trylogii Gwiezdnych Wojen. Może byliście, a może nie. Osobiście odwiedziłem dziś salę kinową, gdzie po wyjściu miałem niedosyt. Jak sądzicie, wprowadzenie do nowej serii, zostało dobrze zekranizowane przez firmę Disney?

Opublikowano

SPOILER ALERT!
 
Stawiam, że głównym zamysłem było zostawienie niedosytu, sam Go mam. Zabrakło mi bitew na miecze świetlne, było ich naprawdę mało. Sama fabuła też nie była zachwycająca, coś tam może się działo, ale nie zaciekawiło mnie to aż tak bardzo. Efekty specjalne na pewno na plus, bo przy samym wybuchu planety Nowego czegośtam wyglądało to naprawdę genialnie. BRAKOWAŁO. MI. LUKE'A.

Opublikowano

Tak, ja również spodziewałem się więcej po tym filmie, ale nie zmienia to faktu, że był to świetny film. Nowe wątki zostały dopiero rozwinięte, więc mogą na początku nie zachwycać, ale z pewnością wszystko się wyjaśni w kolejnych częściach. Niedosyt to ewidentnie celowy zabieg ze strony twórców. Jestem bardzo ciekaw jak to się dalej potoczy.

 

 

Szkoda Hana :( Bez niego to już nie będzie to samo. Liczyłem też na większy udział Luke'a w filmie, ale jak można się domyślać, w epizodzie ósmym będzie go zdecydowanie więcej.

 

Opublikowano

Wstęp do nowej sagi, został zrobiony pod logikę.

Osobiście dopiero po seansie poskładałem niektóre fakty i wpadłem na to, że Luke przygotowywał Rey na spotkanie z mocą.

Opublikowano

Byłem, film według mnie zrobiony genialnie, było wszystko co najlepsze w Gwiezdnych Wojnach, tj. akcja, trochę humoru, świetna historia. Bardzo dobrze, że Disney wziął się za ten Star Warsy, nie mogę się już doczekać następnych części. 

Opublikowano

Miałem okazję obejrzeć wczoraj i wrażenia są świetne. Fabuła mogła być bardziej podciągnięta bo mam dziwne wrażenia że została odsunięta na bok, a na 1 planie stanęły efekty specjalne, które zrobiły jak dla mnie ogromną furorę. I jeszcze ten niedosyt przez końcówkę. Nic tylko czekać na kolejną część :D

Opublikowano

Efekty były na miarę Gwiezdnych Wojen.

Już ponad minęła doba po moim obejrzeniu, a nadal zastanawiam się, kim jest ten wielki typek z "Wielkiego Porządku".

Opublikowano

@TuFu x33

To chyba właśnie ten duży człowieczek z "Wielkiego Porządku".

Nie jestem pewien, a w artykułach jest tylko osoba z której ściągany był wzorzec czyli Andy Serkis.

Opublikowano

@TuFu x33

To chyba właśnie ten duży człowieczek z "Wielkiego Porządku".

Nie jestem pewien, a w artykułach jest tylko osoba z której ściągany był wzorzec czyli Andy Serkis.

To był on,tylko mnie zastanawia kim lub czym on jest w star warsach.

  79160594027661829163.png

Opublikowano

@TuFu x33

Mnie nurtuje to samo pytanie od wyjścia z sali kinowej.

Najlepsze, że "Przebudzenie mocy" nie widnieje na liście książek star wars.

Musieli zrobić sklejke, a ta postać Wodza, musiała się pojawić w jednej z części, serii do której nawiązuje film.

Opublikowano

Bardzo możliwe, lecz w to wątpię.

Prawdopodobne, że jest córką jakiegoś Jedi, dlatego była prowadzona przez Luka.

Opublikowano

SPOILERY!

 

Byłem dzisiaj.

Minusy:

Niestety film przewidywalny do bólu. Nie podobało mi się również fakt, że Finn mimo, że na początku filmu powiedział, że potrafi się posługiwać jedynie blasterem, a jak dostał miecz świetlny to długi czas się trzymał mimo, że walczył z dobrze wyszkolonym wojownikiem. Już nie mówiąc o tym, że szturmowcy jak zwykle nie potrafią trafić, a Rey, która strzela pierwszy raz bez problemu zabija ich. Kolejna nie podobająca mi się akcja to było uwolnienie się Rey z tego krzesła. Mogli się moim zdaniem bardziej postarać i wymyślić coś mniej na siłę.

Ps. Mam szczerą nadzieję, że Rey to córka Luke'a, bo jak wyjdzie, że to jakiś random to dla mnie klapa całkowita.

Plusy:

Efekty specjalne to ogromny plus tego filmu. Autorzy potrafili zachować klimat poprzednich części. Spodobało mi się również użycie muzyki z poprzednich części. Zainteresowała mnie również postać Snoke'a. Bardzo pasuje do tytułu najwyższego władcy. Fabuła też zapowiada się nie najgorzej.

 

Ps2. Bardzo mi się zrobiło szkoda Chewie'ego po śmierci Hana Solo.

Opublikowano

Spoilery.

Niedawno wróciłem z kina. Poszedłem zobaczyć Star Wars, a dostałem TO. Nie wiem jak to nazwać, parodią, gniotem, crapem - mogę znaleźć więcej epitetów. Dawno nie czułem takiego rozczarowania. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to dobór aktorów. Chciałbym pogratulować spierdolenia roboty osobie odpowiedzialnej za to - You had one job... Kolejną wadą jest gra aktorska głównych postaci, ma się wrażenie, że są to losowe wybrani aktorzy z amatorskiego kółka teatralnego. Ren - główny antagonista, j**** go, do pięt nie dorastał Vaderowi. Nie mam pojęcia, co ta postać miała ze sobą reprezentować. Co do Rey... "o jej, miecz świetlny istnieje!", "o nie, to ty jesteś Han Solo", " o nie, ten pistolet naprawdę strzela" itd. Ciekawszą postacią byłaby roślina. Jeśli chodzi o fabułę... Ma się wrażenie, że widziało się podobne wydarzenia w setkach poprzednich filmach - schemat do kwadratu, niczym mnie nie zaskoczyli (oprócz śmiercią Hana).  Ten film ma więcej wad niż zalet, więc można wymieniać i wymieniać. Żeby nie było, że tylko narzekam. Zaletą są efekty oraz sceny humorystyczne (dało się pośmiać). 

Szkoda pieniędzy na ten film, lepiej poczekać na dobrą wersję na necie.

gfgdf

 

Opublikowano

Rozumiem twoje rozczarowanie, lecz jest to wstęp do nowej serii.

Osobiście też się lekko zawiodłem. Przebudzenie mocy nie ma swojego odpowiednika w książce, więc nowe postacie, nowa fabuła nigdy nie dorównają wcześniejszym częściom.

 

Klasyk:

"I'm you'r father" wypowiedziane przed Lorda Vadera według mnie nigdy nie zostaną przebite w żadnej wersji Star Wars.

Opublikowano

Skoro dwaj Skywalkerzy używali tego samego miecza, to raczej oczywistym jet, że Rey musi być córką Luke'a. Jej wspomnienia to najazd na planetę i R2-D2 - zakładam, że wielki zły antagonista przybył na planetę szukać Luke'a, a ten zwiał - dziecko zostało porwane. 

Wielki zły lord Snoke - podejrzewam, że Palpatine, dosyć prosty zabieg - w końcu nie widzieliśmy jego śmierci, a jedynie upadek w przepaść. 

 

Humor w filmie był trochę średni, tym bardziej, że w poprzednich częściach go praktycznie nie było. Oczywiście musieli to wprowadzić, bo takie czasy, no ale nie podobało mi się.

Efekty dobrze zrobione - było to także wcześniej, więc nie było wielkiego zaskoczenia. 

 

Najgorsze co im wyszło - fabuła. Zniszczenie Gwiazdy Śmierci v3 (pewnie będą budować v4), relacja ojciec-syn (śmierć Hansa naciągana w cholerę), walka antagonisty z jakimś szturmowcem i superbohaterką na miecze świetlne przez dłużej niż 30 sekund, wydostanie się głównej bohaterki z pułapki (kontrolowanie żołnierza bez żadnego kontaktu, kiedy użytkowniczka mocy nie ma o niej wiedzy), a także pojawienie się pilota, który powinien być martwy. Szkoda gadać.

Jak na Disney było dobrze, jak na Gwiezdne Wojny - średnio. 

QtiV6xY.gif

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...