Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Cross Ange - opinia o anime


armoro

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ngsqrs.jpg

 

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=10766

 

Obejrzałem ostatnio Cross Ange (w wersji pozbawionej cenzury) i muszę przyznać, że nie spodziewałem się tak świetnego serialu. Jest to oryginalna produkcja (nie powstała na podstawie mangi, nowelki czy gry), a zarazem kolejna japońska animacja, która mnie przekonuje, że nadal warto je oglądać. Co prawda miała swoje wady, ale o tym później. Na pewno fanserwis nie był wadą tego anime bo to tylko dodatek/fajne urozmaicenie tej dosyć ambitnej serii.

 

Przed oglądaniem sądziłem, że to będzie jakieś przeciętne, płytkie anime z mechami i dużą ilością fanserwisu, a już pierwszy odcinek był bardzo dobry (szczególnie końcówka niesamowicie szokująca i chyba najmocniejsza z całego anime). Tak okrutnej sceny się nie spodziewałem.

 

 

Brutalne zgwałcenie 16 letniej księżniczki. Jej krzyki i płacz.

 

 

Tyle, że początek 2 odcinka (patrząc na jej zachowanie) już pokazuje jakby nic wielkiego się nie stało. Dziwne to trochę i nawet nie wiadomo co ona jej konkretnie zrobiła.

 

Seria była bardzo rozbudowana fabularnie, dosyć logiczna jeśli chodzi o cały ten świat, wielowątkowa, a co najważniejsze wciągająca i pozbawiona w większości schematyczności. Sądziłem, że będzie polegać głównie na walkach ze smokami, a okazało się to jedynie wstępem, gdyż była urozmaicana na różne sposoby. Wiele zwrotów akcji.

Cały czas coś się działo, gdyż akcja prawie nie stała w miejscu. Jak już pojawiały się jakieś spokojniejsze momenty to były bardzo krótkie (max 2 odcinki), a potem znowu wydarzyło się coś czego nie dało się przewidzieć.

 

Za najlepszą uważam pierwszą połowę anime (zdecydowanie najwięcej emocji i najbardziej wciągająca), ale później też większość odcinków była bardzo dobra.

 

Cały pomysł na świat (bardzo okrutny) wyjątkowo mi się spodobał, a postacie zdecydowanie polubiłem. Główna bohaterka (Ange) to na pewno największy plus tej serii, jeśli chodzi o postacie. Po pierwszym odcinku nigdy bym nie przypuszczał, że będzie miała tak mocny i fajny charakter. Była dosyć uparta, a nawet chwilami niemiła, ale nie na tyle żeby irytować. Teraz jak sobie przypominam pierwszy odcinek to jakby dwie całkiem różne osoby.

 

Tamten chłopak, który później pojawił się w serii był takim raczej dodatkiem do niej. Zresztą wydaje mi się, że anime nie byłoby gorsze gdyby go w ogóle nie było. Większość scen z jego udziałem to albo zabawny fanserwis albo ratowanie Ange.

 

To Ange była bohaterką dominującą pod każdym względem i to również w scenie seksu, którą wycięto z wersji TV. :)

Ogólnie bardzo fajnie bo jednak w niewielu seriach to dziewczyna jest główną bohaterką (nie liczę serii przeznaczonych dla dziewczyn).

 

Pozostałe postacie też dały się polubić i mam tu szczególnie na myśli Hildę. Na początku ją nie lubiłem, ale po kilku odcinkach zyskała moją dużą sympatię.

 

Salia spodobała mi się już od pierwszego odcinka i to zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru. Co prawda później mnie trochę zawiodła ta jej obsesja na punkcie Villkissa, ale była bardziej słodka niż irytująca, więc mogę jej wybaczyć. :)

 

Jeśli chodzi o Jill to mimo tego co zrobiła Ange i jak traktowała innych ludzi, nie była całkiem okrutna, więc uważam, że mogliby ją

nie uśmiercać.

 

 

Ci którzy nie byli Normami zostali potraktowani wyjątkowo płytko przez twórców anime i to samo odnośnie rodziców głównej bohaterki.

A jej siostrzyczka chyba każdego zaskoczyła swoim zachowaniem. :)

 

Sam już nie wiem czy to jej prawdziwe zachowanie czy wszystko było nakręcane sztucznie przez wiadomo kogo.

 

Sama końcówka mnie jednak trochę zawiodła. Sądziłem, że inaczej się to zakończy. Nawet nie wiadomo kto tak naprawdę przeżył.

Poza tym nie podobało mi się ponowne

uśmiercenie tych dziewczynek (to było wyjątkowo okrutne posunięcie) jak i porzucenie Sylvi przez Ange. Przecież to tylko 12 letnia dziewczynka, która dała się zmanipulować.

 

 

Tak w ogóle nie spodziewałem się tego, że ostatecznie prawie wszyscy zostaną

zabici, a pozostanie tylko niewielka garstka ludzi.

 

 

W Cross Ange z łatwością uśmiercano poboczne postacie (w celu zwiększenia powagi i dramatyzmu), a pozostałe utrzymywano przy życiu.

 

Poza tym jedną z większych wad, a nawet kpiną z widza jest brak konkretnych wyjaśnień odnośnie tego jak to się stało, że chłopak i pokojówka

przeżyli. Ta patelnia to jakaś żenada bo przecież nie chodziło o kulę lecz o wybuch. Pokazali coś całkiem innego.

 

A ten gadał, że jest jakiś nieśmiertelny.

Po prostu żenada i kpina z widza. W tym momencie po raz pierwszy mnie to anime zirytowało i poczułem się jakbym oglądał coś głupiego (jednak to za mało żebym nagle zmienił zdanie o całym anime).

 

Uważam, że mogą pokazywać co chcą, ale niech wysilą się na jakieś sensowne wyjaśnienia. Nienawidzę olewania czegoś takiego.

 

Jeśli chodzi o grafikę to była raz lepsza, a raz gorsze (zależy od ujęcia). Animacja jednak chwilami była naprawdę piękna i efektowna. Nie jest to najwyższy poziom, ale w niektórych scenach zdecydowanie była tak zwana uczta dla oczu.

 

Odnośnie oprawy dźwiękowej to tutaj już nie mam żadnych wątpliwości, że to arcydzieło. Przepiękne rytmy i wiele niesamowicie ślicznych piosenek, które miały ogromny wpływ na przyjemność z oglądania tej serii. Szczególnie te piosenki wyzwalające moc mechów, ale również openingi i endingi.

 

Muzyka tworzyła rewelacyjny i emocjonujący klimat bo bez niej na pewno byłoby dużo gorzej.

 

W Cross Ange wystąpiły najlepsze seiyuu w tym Mizuki Nana (głos Ange), która jest zarazem jedną najpopularniejszych piosenkarek w Japonii (wydała już kilkanaście albumów od 2001 roku).

 

Anime było poważne i dramatyczne, ale również miało wiele świetnego humoru i fanserwisu. Powiedziałbym, że połączenie prawie idealne.

 

Jeśli chodzi o fanserwis to w pewnej części był związany z fabułą (rolą i zachowaniem postaci), a nie tylko fanserwis dla fanserwisu.

Po prostu postanowili zrobić anime ze sporą ilością nagości, okrucieństwa i seksualnych zachowań.

Zazwyczaj w anime (nie licząc ecchi) się tego unika, ale nie tym razem.

 

Chyba każdy kto lubi takie sceny nie będzie zawiedziony. Orgazmy, stymulacje, seks lesbijski i hetero, nawiązania do minetek i odwrotnie, moczenie się, a nawet seksualne klapsy i biczowanie plus mnóstwo pełnej nagości. W BD nie było cenzury, ale dziewczynom nie narysowano sutków (może dzięki temu obniża się przeznaczenie wiekowe danego anime).

 

Jak ktoś chce zobaczyć mały przykład cenzury TV to zamieszczam link do 22 odcinka.

 

17:40 - zielone krzesło zasłania

17:56 - zielone drzewko zasłania

 

https://www.youtube.com/watch?v=yV_6FOrNPQA

 

Pierwszą połowę anime oceniłbym 10/10, ale potem było trochę momentów, które mnie zawiodły, więc średnio wychodzi 8/10.

Ostatnim odcinkom czegoś brakowało. Napisałbym, że za dużo akcji, ale jakby były przegadane to też można by narzekać.

 

Zalety:

 

- świetna i wielowątkowa fabuła

- ciekawy pomysł na dosyć logiczny świat anime i w większości takie wykonanie (dobre wyjaśnienie zachowań ludzi w stosunku do Norm)

- ciągle działo się coś zaskakującego, więc nie można było się nudzić

- dużo świetnej i mocnej erotyki jak na anime

- dużo emocji, dramatyzmu, ale także świetnego humoru

- doskonała oprawa dźwiękowa i piosenki

- przepiękne openingi i endingi

- bardzo fajne postacie, a szczególnie Ange

- chwilami bardzo ładna i widowiskowa animacja

 

Wady:

 

- często nie przykładali się do kreski postaci

- chwilami zalatywało płytkością

- zdarzały się absurdalne momenty

- przeciętne zakończenie

- niepotrzebne uśmiercanie niektórych postaci (takie dosyć sztuczne i na siłę)

 

Poniżej główna bohaterka:

 

 

j5h5bc.jpg

 

Opublikowano

Anime bardzo wciągające, pierwsze 20 odcinków obejrzałem jednego dnia. Jedyne co mi się nie podobało to

 

"Wskrzeszenie" tej pokojówki.

 

A reszta była spoko

 

 

"Samogwałt to przyjemność, sam gwałt to już kara"

 

Opublikowano

Pierwszy odcinek strasznie przypominał mi Code Geass - mam tu na myśli sytuację społeczną, a raczej widoczne podzielenie jej, jak i same główne postacie są jakimś odzwierciedleniem siebie (Lelouch-Ange). Szczerze powiedziawszy, nie lubię mechów, ale jednak w tym anime odnalazłem się, i świetnie spędziłem czas. Pierwszy opening mi się podobał, oraz  smocze pieśni. Od pierwszego odcinka kreska wpadła mi w oko, co tylko umilało czas podczas seansu. Sama fabuła do tych ambitniejszych nie należy, ale nadrabia różnorodnością postaci. Moją ulubioną postacią była Chris. A właśnie... Nawet nie wiecie jak mnie zdziwiła obecność yuri/shoujo-ai (nie mam pojęcia, do czego to lepiej pasuje). Podobał mi się rozwój postaci Ange, na początku księżniczka uważająca Normy za podgatunek, jeden w późniejszych wydarzeniach zmienia o nich zdanie

(parę razy nawet oberwało jej się za to)

.Niezbyt podobały mi się sceny z udziałem Tuska (te wpadanie na siebie itp. rzeczy znane nam z innych ecchi). Ostatnie odcinki w tym zakończenie, były średnie oczekiwałem czegoś lepszego. Jednak co by nie było, seria była dobra i pewnie kiedyś jeszcze raz obejrzę :P 

 

 

Szkoda, że siostra Ange nie zginęła...

 

gfgdf

 

Opublikowano

Anime bardzo wciągające, pierwsze 20 odcinków obejrzałem jednego dnia.

10 odcinków na dzień to maksymalna ilość jak dla mnie. Więcej to męczarnia. Zresztą nie chcę świetnego anime tak szybko obejrzeć, ale pobyć z nim co najmniej kilka dni.

 

Jedyne co mi się nie podobało to

 

"Wskrzeszenie" tej pokojówki.

 

A reszta była spoko

Jak dla mnie nie podobało się znacznie więcej rzeczy, które wymieniłem w minusach.

Odnośnie

Tuska to również udawali, że zginął, a potem gadał, że jest nieśmiertelny. Jakaś kpina z widza.

 

 

Pierwszy opening mi się podobał, oraz  smocze pieśni.

 

Szkoda, że siostra Ange nie zginęła...

 

W ogóle openingi i endingi były przepiękne. Tak świetne, że ich nie przewijałem.

 

Sama fabuła do tych ambitniejszych nie należy, ale nadrabia różnorodnością postaci.

Jednak była wielowątkowa i bardzo zaskakująca. Anime było naprawdę emocjonujące.

 

Nawet nie wiecie jak mnie zdziwiła obecność yuri/shoujo-ai (nie mam pojęcia, do czego to lepiej pasuje).

Tylko, że to już było widać pod koniec pierwszego odcinka.

 

Niezbyt podobały mi się sceny z udziałem Tuska (te wpadanie na siebie itp. rzeczy znane nam z innych ecchi).

Mi też nie, ale to jednak dobry element komediowy. Z drugiej strony jakby go nie było to uważam, że anime nie byłoby gorsze.

 

 

Szkoda, że siostra Ange nie zginęła...

 

Pod koniec zapomnieli pokazać co się stało z kilkoma istotniejszymi postaciami. Nie wiadomo czy zginęły czy nie.

 

Ta poniższa scena pod koniec pierwszego odcinka była niesamowicie mocna i szokująca.

 

https://www.youtube.com/watch?v=godFGCkV-vE

Opublikowano

Samo anime przyjemnie się oglądało. Ta scena pod koniec pierwszego odcinka chyba każdego zdziwiła. Kilka pierwszych odcinków jakoś mało mnie przyciągnęły ciągle był wałkowany jeden temat przewodni. Ten Tusk i pokojówka - wydaje mi się że zostali dodani do tego anime na siłe :>

 

 

Te gwałty i zaloty Embryo(próby gwałtu itp) były śmieszne ;d Przez całe anime w prawie każdym odcinku były momenty gdy dziewczyny urządzały sb orgie ;d

 

IDcncno.png

Opublikowano

Ta scena pod koniec pierwszego odcinka chyba każdego zdziwiła.

Chodziło o to żeby maksymalnie zszokować widza i zachęcić go do oglądania kolejnych odcinków.

Szkoda tylko, że w kolejnych odcinkach nawet słowem o tym nie wspomnieli. To dosyć dziwne.

Kilka pierwszych odcinków jakoś mało mnie przyciągnęły ciągle był wałkowany jeden temat przewodni.

Żaden odcinek nie był taki sam (ten brak schematyczności uważam za ogromną zaletę), a pierwsza połowa anime miała jakby najpoważniejszy i najbardziej dramatyczny klimat (nie licząc niektórych scen).

 

Ten Tusk i pokojówka - wydaje mi się że zostali dodani do tego anime na siłe :>

Jakby nie Tusk to byłyby same dziewczyny, więc nie byłoby wątku romansowego, a samo yuri też nie jest dobre.

 

Te gwałty i zaloty Embryo(próby gwałtu itp) były śmieszne

 

Śmieszne? Śmieszne było jak Tusk lądował między nogami Ange, a nie zachowanie Embryo.

 

 

Przez całe anime w prawie każdym odcinku były momenty gdy dziewczyny urządzały sb orgie ;d

 

Pamiętam dobrze to anime i wiem, że nic takiego nie było. Zaledwie w kilku odcinkach na 25 pokazali przez chwilę takie sceny.

 

Poza tym dodam, że bardzo smutna była śmierć tych

dziewczynek. Zostały zabite 2 razy. Coś okrutnego. Nie sądziłem, że po ich ożywieniu znowu zginą i to na zawsze.

 

Doskonałe odcinki to 11-13.

 

Nie warto oglądać zapowiedzi kolejnych odcinków bo to  zbędne spoilery, a zarazem głupia parodia.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...