Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Co sądzicie o ludziach specjalnie przedłużających przegraną grę?


DiabloXPL

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mnie tacy wkurwiają. Np. enemy adc ma 12+ killi w 20 minucie 2 inhibitory zniszczone u nas frontalne wieże przeciwników nawet nie tknięte. Dajesz surr bo wiadomo, że przegrana oczywiście mój team ma raka mózgu i daje na nie i po czym pisze "never surrender" albo jak ostatnio grałem z "patriotami" którzy pisali "Polacy nigdy się nie poddają". No i tak gra się przedłuża ~10-20 minut a dawno bym zaczął nową grę i może nawet wygraną. Co sądzicie o tych raczkach ?

Opublikowano

na rankedach nie biore surra no chyba ze juz w skrajnych przypadkach kiedy 3 inhiby leza i ace.

Nie oplaca sie brac surra wiele gier wygralem pozornie beznadziejnych 

Najwazniejsze to nie wpadac w skrajne emocje duzo sytuacji da sie odkrecic a te trudne gry to przepustka do wyzszego elo

Opublikowano

Tak jak przedmówca napisał, na rankedach lepiej grać dalej, bo sytuacja może się nieziemsko odwrócić (nawet, gdy masz zbitego sporo Nexusa), a przeciwny team poległ. Zawsze jest szansa na wygraną ;) Na normalach, hmm... Jeżeli ktoś specjalnie nie afczy, bo "przegrana", to spoczko. Jeżeli ktoś non stop płacze, że przegrana, surrender i stoi na respie (zwłaszcza, gdy nafeedował), to cóż, faktycznie szkoda czasu. Lepiej poddać się i zagrać nexta, chociaż normale powinny być dla przyjemności, wolę ze znajomymi pośmiać się na takim trybie.

Opublikowano

Niektórzy nie dają surra, bo np. grają 2 mecze dziennie i nie mają tak, że "a tam, przegrałem grę szybko ff i idę nexta". Jak grasz 2 gry dziennie, bo na więcej nie masz czasu to nie dajesz ff od razu, bo nawet nie zdążysz się "nagrać". 

Opublikowano

Myślę, że tacy ludzie dobrze robią.

Możliwe, że w enemy pójdzie ktoś AFK, albo nawet i kilku. Wszystko się może zdarzyć.

Mówię z doświadczenia, bo nie jeden raz wygrałem mecz, w którym było 30:2 dla przeciwnika.

Opublikowano

Kiedyś grajac 5vs3 wygralem gre. Enemy byli zbyt pewni i pod wieza inhi zrobilismy ace bez straty sojusznika... Push i wygrana.

Pomagam w sprawach komputerowych

 

Opublikowano

Zawsze można wygrać grę. Kiedyś miałem goły nexus enemy 50:25 i nagle ich adc 23:3 dostał DC. Wygrałem :). Każdą grę da sie wygrać.

Opublikowano

Wg. mnie to po prostu osoby ktore są świerzakami w tej grze po ocenie sytuacji widac czy jest szansa czy nie np. Jesli ostro moj team przegrywa i maja u siebie w teamie liderow chodzi mi o feed to jesli mamy przewage tankow wtedy mamy szanse na wygrane w late to ze w early dalismy dupy to nieznaczy lose match.Natomiast jesli mamy papiery w teamie jakis np. Graves na topie,Quinn jungle, to wtedy pozostaje surr. I nie da sie wygrac kazdego meczu @muzalk no chyba ze grasz z osobami od silvera w dół to wtedy wszystko jest mozliwe bo tam ludzie nie wiedza kiedy pushowac lub wrocic. Podsumowując co do przykladu jaki podal autor tematu mnie tez wtedy krew zalewa i mam ochote jebnąć to w pizdu. Najdluzszy mecz jaki gralem trwał 1h i 17 minut ktory przegralismy bo niechcieli surr w 20 minucie :D

Opublikowano

Najgorzej ludzi jak wy trafić . Spamia FF i nic nie robią . Takim opcje głosowania powinni zabrać . Na normalu można surrqc, bp tam się nie wchodzizeby wygrać .

Opublikowano

Jedna zasada na rankedach nigdy się nie poddawaj, zawsze może się wszystko wydarzyć czy to afk czy nagle przeciwnik jest pewny wygrany i zaczyna throwac. Wiele jest przypadków gdzie właśnie przez takie coś wygrywa się gry.

Opublikowano

Edit. Nie tutaj napisałem post xD

Co do never surrender, moim zdaniem marnowanie czasu, ile razy taka totalnie przegrana grę wygrasz? Raz na sto?

Ty się nie poddajesz a cztery osoby stoją na afku bo lost game. Ale nie, never surrender i naciągamy czas, który można wykorzystać na kolejna grę.

Cześć! Życzę Ci dobrego dnia! Uśmiechaj się!

Opublikowano

­Nie każda gra jest, mimo sporej przewagi przeciwników, skazana na porażkę. Poddając się tak naprawdę udowadniasz, że nie masz "woli walki" i grasz głównie po to, aby wygrać, nie po to, by stać się lepszym, czy też dla rozrywki.

Opublikowano

ja tam do nich nic nie mam, nawet szacunku

xDD

 

Według mnie zasada "never surrender" działa, ale nie w każdym przypadku. Czasami wystarczy jeden throw na baronie lub wygrany teamfight, żeby przeważyć losy meczu.

|| exLider Minecraft || exMPC Media Lider || exModerator Single Player || exModerator Lineage2 || exModerator 4Story || exModerator Tibia || VIP ||

Opublikowano

Nigdy się nie poddaję na żadnym trybie gry, nie tylko rankedach, i często mnie denerwuje, gdy nie chcę się poddać a moja drużyna się poddaje. W końcu według twojego rozumowania grasz aby wygrać - szybko skonczyć tą gre i zacząć następna i może wygrać! - może to właśnie twój problem? spróbuj grać jak najlepiej potrafisz, niestety granie DLA WYGRANEJ ciebie osłabia, bo zaczynasz grać dla ligi, a nie dla tej jednej gry - zawsze jest szansa aby wygrać tą jedną grę, ale ty wolisz szybko zagrać następnego, dodatkowo gwarantuje ci, że gdy zmienisz tok rozumowania, to gra stanie się dla ciebie przyjemniejsza. Rozumiem osoby, które chcą się poddać, bo to normalne - natomiast nie rozumiem osób, które próbują mnie przekonać abym się poddał, a nawet mnie wyzywają za to, że się nie poddaje - to jest po pierwsze TYLKO MOJA DECYZJA, a opcja PODDANIA SIĘ jest tylko MOŻLIWOŚCIĄ - przecież na zawodach czegokolwiek nikt nigdy się nie poddaje, a jeżeli już, to każdy o nich myśli - stchórzyli, naprawdę muszą być słabi i tego typu rzeczy. Więc jeżeli ktoś mnie namawia do poddania się to po prostu myślę - nie dam się namówić do bycia gorszą osobą, a innym nic do tego czy chcę się poddać czy nie - system został skonstruowany, że tylko 1 osoba może się nie poddać, więc akceptuję to jeżeli jestem tym jedynym, ale jeżeli ktoś próbuje mi na siłę wmówić surrendera...

Opublikowano

­Niezbyt się cieszę z takiego obrotu sprawy, tym bardziej, ze najczęściej dają "nie" osoby, które sfeedowały enemy team. :) Jest to strasznie denerwujące, nie ogarniam tego jak można dawać nie, kiedy gra nie jest do uciągnięcia. Nie mam nic przeciwko walce do ostatniego tchu. Niekiedy gra w 20 minucie już sensu nie ma, a Ci ją ciągną do 40, nie wiem po co, skoro za ten czas, by mogli kolejną wygrać.. ;;

Opublikowano

­Niezbyt się cieszę z takiego obrotu sprawy, tym bardziej, ze najczęściej dają "nie" osoby, które sfeedowały enemy team. :) Jest to strasznie denerwujące, nie ogarniam tego jak można dawać nie, kiedy gra nie jest do uciągnięcia. Nie mam nic przeciwko walce do ostatniego tchu. Niekiedy gra w 20 minucie już sensu nie ma, a Ci ją ciągną do 40, nie wiem po co, skoro za ten czas, by mogli kolejną wygrać.. ;;

lub kolejna przegrac 

Opublikowano

Ja gram zawsze do końca. Dziesiątki meczy wygrałem kiedy team już pisał "Why no surr idiots". Czekać na throwa przeciwnika i wygrywać. Kiedy się ma 100% pewności, że się wygrało, robi się głupie błędy. Ja też lubię grać, więc gram i jak jest surr to daję zawsze "nie". Każdy mecz da się wygrać. Jeden mecz ROCCATów możę służyć na przykład. Mając spushowane wszystkie wieże i 3 inhiby byli w stanie wygrać mecz. Da się? Da się.

Opublikowano

Nie do końca rozumiem o co chodziło autorowi tematu, nie da się przedłużać przegranej gry. Jeśli wszyscy sojusznicy przegrali(na tyle mocno, by nazywać to przegraną), to niemożliwym jest, żeby byli w stanie powstrzymywać przeciwnika przed pushowaniem. Jeśli już możliwe jest "przedłużanie", oznacza to najczęściej, że istnieje choćby cień nadziei, że taką grę da się jeszcze wygrać. No, chyba że ktoś zacznie spamić /ff, flame'ować cały team, celowo umierać lub afczyć.

Opublikowano

Sur na rank stanowczo na NIE. Raz grałem rito miał problemy freeze gra na 5min a dostawalismy ostro jak oddalo to tamci wyszli 1 został fast push i win. Qm Bak is ril xD xD xD

Opublikowano

Ja zawsze staram się grać do ostatniego momentu kiedy jedyny surr jakiego akceptuje to ten po przegranym tf kiedy cały team jest martwy i na 100% enemy to kończy. Już nie raz przez takich ludzi chorych na "raka mózgu" bo nie chcieli się poddać wygrywało się gry.

76561198342061369.png

Opublikowano

Dla mnie raka maja ludzie ktorzy poddaja sie w 10minucie stojac na spawnie i piszac gg noobs i afk ff20... Ja zawsze gram do konca i NIGDY nie naciskam tak, zdazalo sie wyjsc z naprawde wielkiego bagna przypadkowym stealem barona/dc enemy. Raz nawet udalo sie przeciagnac gre do 50min (w 20min nie bylo inhibow), wyfarmilismy sie, zlapalismy ich mida ktory postanowil sobie pojsc solo i GG :)

tumblr_n94ladHf5d1qckkfko1_500.gif

 

Opublikowano

jak gra jest przegrana na normalu to powinno się surnąć, nie marnować czasu natomiast jak to jest ranked to never surr gramy do końca

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...