Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Nabór | Do | Serii | Fabularnej | Z | MC | !


Gość Matrixen

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Siemka Minecrafterzy. Szukam osób do pomocy z serią fabularną.

 

Wymagania:

- 13+;

- Mikro;

- TS3/Skype;

- Ogar;

- Premium (może być również Non Premium);

 

Poszukuje również jednego Budowniczego, przy pomocy budowy mapki. 

 

A scenariusz do pierwszego odcinka dokładam na zachęte. Mam już napisane 7 Odcinków.

 

Kontakt:

- PW;

- SKYPE: polskrainer;

 

Scenariusz:

Podziemia Pentagonu

Odcinek 1

Ja jestem John, mój ojciec był nakuowcem pracującym dla Pentagonum od kilku miesięcy nie miałem z nim kontaktu, nie wiem co się z nim dzieje. Nagle przyszedł list od Wojskowych z Pentagonu z informacją o śmierci mego ojca. Odzieciczyłem po nim dom oraz jego małą fortunę, ale i tak bardzo za nim tęksnie. Mam pewne podajżenia do ludzi z Pentagonu, ponieważ jedna rzecz nie daje mi spokoju.

 

John jedzie samochodem do odzieciczonego  bo swoim Ojcu.

 

J: Spędziłem tutaj całe moje dzieciństwo, ahh jakież wspaniało one było. 

 

Podjezdża samochodem do bramy wychodzi z niego

 

J: Nic się tutaj nie zmieniło oprócz tego, żę ten dom został zaniedbany.

 

Podchodzi do bramy i otwiera ją nagle zauważa podejrzanego typka z bronią w ręku w oknie ale on go nie zauważa.

John szybko chowa się za murem.

J: Cholera, ktoś jest w domu mojego ojca dobrze, że wziąłem broń. Mój Ojciec miał jednak rację, że tajne przejścia się przydają.

 

J: Dobra teraz pocichu będę się czołgał żeby mnie zauważył.

 

J czołga się pod murem, dochodzi do tajnego włazu przykrytego liśćmi otwiera go, wchodzi na dól

 

J: Cholera, ale smród

 

Przechodzi przez tunele, aż do tajnego przejścia w piwnicy.

 

J: Dobra mam nadzieje, że tylko mnie nie uszłyszy.

 

Wychodzi powoli z piwnicy, słyszy dobiegający głos z góry.

C: Gdzieś to musi być.

 

J - Mówi szeptem - To nie jest chyba Carl?

 

Wchodzi powoli na górę.

Zauważa gościa grzebiącego w biurze jego Ojca. Idzie do niego po cichu, uderzył go z kolby, aż zemdlał.

 

J: Cholera to jednak Carl.

 

THE END

 

C.D.N

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...