Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Różnica miedzy studiami a szkołą średnią


HarryPotter:*xD

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

elo,

udało mi sie po tych 3 tygodniach na studiach zaobserwować ważną dla mnie rzecz: na studiach wykładowcy dają Ci swobode wypowiedzi, możesz przedyskutować na forum swój pogląd z poglądem wykładowcy albo innego typka/typki. Nie miałem tego w technikum/gimnazjum, jest  to dla mnie zajebistym skokiem w poziomie nauczania, bo w technikum dyskusja z nauczycielem sprowadzało sie do tego że jak nie zamkniesz sie to uwaga/minusowe pkt.

 

Ktoś tak jeszcze ma? Może niektórzy w swoich liceach/technikach mogli se pogadać normalnie z nauczycielem? Dlaczego nauczyciele (caly personel ogólnie) w szkołach są zamknieci na opinie uczniów?

ae1d1005fe.png


Opublikowano

no ale czy mogłaś dyskutować jak jeszcze chodziłaś tam do szkoły, w czasie lekcji? bo jak masz na mysli przyjście jako absolwent to wiadomo że możesz se pogadać

 

takie dyskusje powinny byc wrecz obowiązkowe bo da sie o wiele łatwiej wytłumaczyć róznice i błędy w rozumowaniu :v

ae1d1005fe.png


Opublikowano

Ja miałem fajną nauczycielkę j. polskiego, tam mogliśmy podyskutować, pani sama nas do tego nawet zachęcała. Często również odchodziliśmy od tematu lekcji i mimo to, że mieliśmy więcej zadań domowych było super! I to było w podstawówce!

Opublikowano

no może podstawówka to troche za wcześnie na takie... poważniejsze dyskusje xD ale podobało sie, a jeżeli lekcja sie podoba to automatycznie wynosi się z niej więcej bo jest ciekawa

ae1d1005fe.png


Opublikowano

elo,

udało mi sie po tych 3 tygodniach na studiach zaobserwować ważną dla mnie rzecz: na studiach wykładowcy dają Ci swobode wypowiedzi, możesz przedyskutować na forum swój pogląd z poglądem wykładowcy albo innego typka/typki. Nie miałem tego w technikum/gimnazjum, jest  to dla mnie zajebistym skokiem w poziomie nauczania, bo w technikum dyskusja z nauczycielem sprowadzało sie do tego że jak nie zamkniesz sie to uwaga/minusowe pkt.

 

Ktoś tak jeszcze ma? Może niektórzy w swoich liceach/technikach mogli se pogadać normalnie z nauczycielem? Dlaczego nauczyciele (caly personel ogólnie) w szkołach są zamknieci na opinie uczniów?

Dyskusja (oczywiscie na temat lekcji, bądź związana z danym zagadnieniem z tego przedmiotu) to u mnie normalna sprawa i jak dla mnie to nic niezwykłego. 

Opublikowano

no ale czy mogłaś dyskutować jak jeszcze chodziłaś tam do szkoły, w czasie lekcji? bo jak masz na mysli przyjście jako absolwent to wiadomo że możesz se pogadać

 

takie dyskusje powinny byc wrecz obowiązkowe bo da sie o wiele łatwiej wytłumaczyć róznice i błędy w rozumowaniu :v

U mnie jedynym wyjątkiem jest biologia. Inni nauczyciele są otwarci na rozmowy i często z nami dyskutują na dany temat. Na wosie praktycznie cały czas toczy się dyskusja. Lekcja trwa 10 minut ( podstawy ), a potem pani dyskutuję z nami o obecnej sytuacji na świecie. Rozmawiamy o wiadomościach. Podobnie na Historii. Ktoś się zapyta o szczegóły jakiegoś tematu i pani potrafi to fajnie dwie lekcje opowiadać. Na wszystkich przedmiotach prócz biologii sytuacja wygląda podobnie. Może wynika to z faktu, że parę nauczycieli wykłada również na studiach. Na nudę zresztą nie narzekam. ;)

Opublikowano

Technikum, w sumie zdziwiłem się, bo nie spotkałem się z takim czymś jak zakaz dyskutowania na temat lekcji. W gimnazjum też można było porozmawiać na dany temat trochę dużej. 

Opublikowano

To wszystko zależy od poziomu inteligencji nauczyciela i jego wewnętrznej dumy. Jeśli ma się za nie wiadomo kogo, to nie da Ci mieć odmiennego zdania i będzie Ci wpajał system. Ale na szczęście u mnie już w szkole średniej się coś takiego raczej skończyło.

Single Player  Inne MMO  exModerator ► Degradacja ► exModerator

Opublikowano

No całkowity zakaz to jest niemożliwy, ale u mnie nauczyciele nawet jeżeli zarzuciłeś im swoją opinie, nie tak źle uargumentowaną to kończyło sie zwykle na: "ale w książce jest inaczej", "jakbys słuchał co mówiłem/am to bys tak nei myślał", nie tak dosłownie oczywiscie ale w tym kontekście

 

 

wychodzi chyba na to że nauczyciele których miałem podążali jednym utartym schematem - przekaż wiedze z książek, miej w dupie innych, zrób za co Ci płacą, idź do domu

ae1d1005fe.png


Opublikowano

No całkowity zakaz to jest niemożliwy, ale u mnie nauczyciele nawet jeżeli zarzuciłeś im swoją opinie, nie tak źle uargumentowaną to kończyło sie zwykle na: "ale w książce jest inaczej", "jakbys słuchał co mówiłem/am to bys tak nei myślał", nie tak dosłownie oczywiscie ale w tym kontekście

 

 

wychodzi chyba na to że nauczyciele których miałem podążali jednym utartym schematem - przekaż wiedze z książek, miej w dupie innych, zrób za co Ci płacą, idź do domu

Najlepsze jest to żeby przekazać wiedzę w sposób zrozumiały, to przekazują tak wiedzę aby uczeń myślał że są mądrzy. 

Deus vult

Opublikowano

­Jeden wykład na studiach trwa 1,5 godziny. Lekcja w średniej 45 minut. Tam nie ma na to czasu :)

A odnosząc się do tematu to również to zauważyłem.

egq3SFm.png

 

 

 

 

Opublikowano

W Liceum może poza polskim swoboda wypowiedzi była bardzo ograniczona, wszystko trzymało się schematów. Teraz jestem na UWr i tez to zauważyłem,że nie trzymasz się sztywno tego, co w teksie, tylko intepretujesz to po swojemu, wykładowcy wręcz wymagają od ciebie samodzielnego myslenia. Na plus, bo nie uczysz się w domu na pamięć, tylko rozumiesz całą koncepcje tekstu.

 

Ale nie ma co się dziwić, w końcu szkola wyższa to koniec trzymania za jaja, wiesz, że robisz to z własnej woli i sam się pilnujesz, a nie rodzice. No i piwo na legitce studenckiej jest tańsze

Opublikowano

no właśnie, na studiach wykładowcy mają wyjebane w to czy Ty zdasz czy nie, w lo/tech podobno im lepsze wyniki tym wieksza szansa dla nauczciela na premie czy coś w ten deseń xD 

 

nieważne czy 45min czy 1,5h, jak uda sie kogos zaciekawic danym tematem to on sam nawet dokończy to w domu, ba, nawet na przerwie w szkole by mógł, ale to już jest poziom no... "lekko" wykraczający poza kompetencje "zwykłych" nauczycieli xD

 

co do warszawskiego jeszcze, czujesz że jest to jedna z lepszych uczelni w pl? bo ja siedząc na uek-u (który nie jest na najwyższej pozycji xD) widze że żarty sie skończyły i trzeba sie jednak uczyć

ae1d1005fe.png


Opublikowano

U Mnie na uczelni, seminaria, cwiczenia, wyklady trwaja od 3-4h.Druga roznica jest taka, ze chodze 3 dni a nie 5, wszyscy maja wyjebane, a notatki sa od innych.Na wyklady nie oplaca sie chodzic chyba, ze jestes kujonkiem.xD

                                                  21f0dgn.jpg

Opublikowano

Wszystko zależy od nauczyciela imo. U mnie w szkole (LO) jest kilku nauczycieli którzy chętnie rozmawiają z uczniami na różne tematy (na lekcjach czy to po szkole), a innych to nie obchodzi po prostu.

 

Jeśli nauczyciel lubi swoją pracę i ceni swoich uczniów, to na pewno będzie otwarty na różne dyskusję i opinie.

Jeśli chcesz żebym ci odpowiedział na pytanie, nie zapomnij zacytować mojego postu lub mnie oznaczyć  :)

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...