Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Lenovo Y500 zmiana procesora z i5-3230M na i7-3610QM


JacoH

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, wczoraj zmieniałem procesor w moim Lenovo Y500 i od tej pory mam problem. Laptop uruchomił się, po 2 minutach padł, potem uruchamiam i już tylko wentylatory chodzą na full i nic poza tym (nic się nie spaliło i wszystko jest dobrze podpięte). Po paru próbach udaje mi się uruchomić i wchodzę w bios (wszystko jest wykryte dobrze, procesor etc.).

Po rozebraniu go około 8-9 razy sprawdzając wszystko (poza tym, że nie podłączam podświetlenia, bo już naczytałem się, że jest to tak robione, że nie da się tego po prostu zrobić), wiem, że dobrze jest złożony, nic się nie spaliło, bo normalnie znowu ruszył, wszedłem w przeglądarkę i znowu mi go wywaliło (może to system po zmianie procesora), ale ogólnie dziwnie się zachowuje.

 

Wyeliminowałem winę zasilacza, bo pod tej kombajn mam zasilacz oryginalny 170W (dla pewności wyjąłem grafikę z UltraBaya i dalej nic). Włącza się, wentylatory na full i wyłącza się po 15-20 sekundach.

 

Zaraz będę podejmować próbę zmiany procesora z powrotem na i5-3230M (jeżeli zadziała to go zostawię).

 

Specyfikacja laptopa to:

Model: Lenovo Y500

Chipset: HM76

Zasilacz: 170W

Procesor: i7-3610QM (wcześniej i5-3230M)

Dysk: SSD 120GB Crucial M500

Grafika: 2x GT750M (jedna w płycie głównej, druga w kieszeni UltraBay)

Ram: 8GB DDR3 1600MHz

 

Jeżeli macie jakieś pomysły jak sprawdzić, co jest nie tak, to bardzo proszę. Udało mi się raz uruchomić komputer i normalnie działał, zrobiłem test procesora (Intel processor tool'em) i okazał się pozytywny. Pokazało mi, że grafika intel HD jest nie wspierana (w biosie po prostu jest wyłączona), więc włączyłem ją i od tego momentu laptop znowu tylko załącza wentylatory na full i wyłącza się.

 

Teraz chce zrestartować bios, jeżeli ruszy to uruchomić jakiś system z pendrive (linux, w celu skopiowania wszystkich plików gdzieś) i wtedy zainstalować czysty system. Jeżeli będzie działać to dobrze, jeżeli nie będzie, to wymienię procesor z powrotem na i5-3230M i wtedy będę testować, czego to była wina.

"Jesteśmy ludźmi, bo popełniamy błędy i na nich się uczymy."

Opublikowano

Nie powinieneś w sumie mieć żadnego problemu bo ten sam laptop działa wielu ludziom po wymianie procesora. w SWOIM  Lenowo mam modowany bios, ściągnięte tylko listu urządzeń i działa dokładnie taka wymiana procesorów jak piszesz. 

 

Wstaw stary procesor i sprawdź czy działa normalnie, jesli nie to coś źle składasz albo nawaliło przy okazji :/ 

 

Zaczął bym od modowania biosu i odblokowania go, udaj się na forum i zarejestruj, potem poproś o odblokowanie. Sposób zgrania biosu swojego masz na stronie. 

www.bios-mods.com/forum/

 

WAŻNE !  NIGDY NIE WGRYWAJ INNEGO ( CUDZEGO )  BIOSU NIŻ SWÓJ MODOWANY BO ZRYPIESZ LAPTOPA ! 

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

@Ktosiu gdybyś mógł wbić na ts czy coś (albo teraz albo w niedziele) to bardzo bym prosił.

 

Co do laptopa to:

-zmiana procesora - nic nie dało, dalej odpala się, ekran jest czarny, a wentylator chodzi na 100% po czym się wyłącza (po około 15-20 sek., nie liczyłem);

-odłączenie baterii - nic nie dało (bateria jest przylutowana, więc ją urwałem z jednej strony i zostawiłem na całą noc), bez problemu można lutować (lutowaniem nie da sięnic uszkodzić, jeżeli jest się ostrożnym)

-odłączenie przewodu od CMOS - jest taki przewód przechodzący po chłodzeniu, trzeba go odłączyć, aby dostać się do procesora;

-odpalanie bez baterii - nic nie daje;

odpalenie bez grafiki z UltraBay - nic nie daje;

 

W skrócie, laptop cały czas odpala się z czarnym ekranem, wentylator chodzi na 100%, a po około 20 sekundach wyłącza się.

 

Zanim napisałem tutaj (tak jak pisałem) udało mi się uruchomić komputer (bios się zrestartował, na to wychodzi) i wszystko działało ok (zrobiłem test procesora i też pozytywny). Potem uruchomiłem coś w biosie (jeżeli dobrze pamiętam, to było to "Intel Virtual..." nie pamiętaj już teraz, ale po tym komputer już nie wstał i rozbieranie i wgl nic nie dało, aż do teraz).

 

Zastanawiam się, czy go nie sprzedać już po prostu...

"Jesteśmy ludźmi, bo popełniamy błędy i na nich się uczymy."

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...