Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Przyjaźń - miłość


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zawsze miałem beke, z tego typu tematow w internecie bo jakim to trzeba byc debilem zeby nie radzic sobie z własnym zyciem ale dzis ja tez będę takim przegrywem.

Okej, od początku. Mam 18lat, 2 lata temu poznalem na imprezie dziewczyne, odrazu zlapalismy dobry kontakt i do teraz jestesmy najlepszymi przyjaciółmi. Kilka dni temu byliśmy razem na weselu, chociaż i tak polowe imprezy przesiedzielismy razem w pokoju hotelowym (żaden seks ani nic, pilismy i rozmawialisny). Od tamtej nocy nie moge sie na niczym skupić, nie spie juz drugą noc z rzędu, caly czas o niej myślę, mam wrażenie ze sie zakochałem.

To jest okropne, ona o mnie na pewno nie myśli w takich kategoriach, sama przedstawiala mnie na weselu jako przyjaciela. Nie mam bladego pojęcia co robić, mysle o tym caly czas, kusi mnie zeby jej to powiedzieć chociaż wiem ze na 99,9% skończy sie to źle i zepsuje jak nie całkowicie to w pewnym stopniu naszą relacje.

Temat założyłem po to żeby sie wygadac, zawsze to jej sie zwierz(ż?)alem ale jak ktoś chce coś pomoc to chętnie poczytam wasze komentarze

PS. Właśnie minęła 55 godzina bez snu, ciekawe ile wytrzymam ;p

Opublikowano

Po 1. nie rozumiem zdana: " Jakim to trzeba byc debilem zeby nie radzic sobie z wlasnym zyciem" ja powiem: 
"jakim trzeba byc debilem, zeby radzic sobie z wlasnym zyciem, albo przynajmniej tak uwazać", ale dobra - nieważne.

 

Coz, zaczne od tego, ze nie podoba mi sie Twoja postawa jakoby lepiej bylo nic nie mowic w obawie przed zepsuciem relacji. Zepsuta to będzie jak nic nie bedziesz mowil, bo będziesz się tylko okłamywał, ją z resztą tez. Zdrowa relacja powinna byc szczera. Wasza relacja została wystawiona na próbe, na możliwość "ewolucji", nalezy wiec z tej okazji skorzystać. Nie jestem pewny, czy prawidlowo zidentyfikowaleś to zjawisko, ze niby milosc, coz, w koncu nie jestem tobą, nie wiem co czujesz. Pozostaje ci albo olać problem (de facto go powiększać tym samym, moim zdaniem) albo przeczekać, kto wie, moze to zadna milosc, a zwykle zauroczenie, byc moze danie sobie czasu na zastanowienie się nad tym byloby wlasciwie -  albo od razu szczerze opisać sytuacje przed przyjaciółką. Twoja decyzja jak zrobisz

 

Tak mi sie przynajmniej wydaje, moge nie mieć racji, napisalem co myslalem ;)

Opublikowano

Jezeli jestes pewny ze sie zakochales to pogadaj z nia szczerze na ten temat jezeli ona by ci opowiedziala ze boi sie ze to zepsuje wasza przyjazn to powiedz cos w stylu ze chcesz zaryzykowac moze sie uda :P

Opublikowano

Jak to ktoś mówił: lepiej spróbować i żałować niż żałować, że się nie sprobowało. Zresztą już 2 lata ją znasz, to co do niej czułeś przez 2 lata? Pożądanie? Przyjaźń?

Możesz ją poprosić o spotkanie, ale bawiąc się słowami, czyli pytaj, czy umówilibyśmy się na spacer w parku. Nie mów: poszlibyśmy na spotkanie, chodź się przejdziemy, bo to każdy friend mówi, a takie słowa jak umówić czy coś znaczą to prawie samo, ale ma inny dźwięk w uczuciach i dziewczyna nie spodziewa się, a ty jesteś podniesiony przez użycie innego słowa. Kup kwiaty, koniecznie róże czerwone, najlepiej spotkaj się w pustym miejscu. Ofc komplementuj wszystko, ubrania, buty, twarz, włosy, persone, tylek. Potem mów coś, np. widzisz, to dla ciebie kupiłem te kwiaty, które <tu daj porownanie do urody dziewczyny> i wiesz, znany się już długo, więc podobasz mi się bardzo i lubię cię więcej niż przyjaciela. Daj mi szansę, może potrzeba trochę czasu. Jak się uda, to może ja pocalujesz z uczuciem. Rob takie "randki", aż sama cię zechce i zacznie cię kochać. Stawiasz ją w trudnej sytuacji: jesteś friend, a teraz podbijasz do niej. Nie rzuci kontaktu, bo sama się zrani. Szansę da, bo jesteście razem. Tylko potrzeba czasu.

 

Mistrzowie miłości, poprawiajcie mnie.

Opublikowano

­Jeżeli byliście razem na weselu i tak dużo rozmawiacie tzn., że i Ona chyba cie bardzo, bardzo lubi. Przedstawiła ciebie na weselu jako przyjaciele zapewne dlatego iż jeszcze jej tego nie powiedziałeś, więc nie masz czego się dziwić. Skontaktuj sie z nią i zaproponuj jakieś spotkanie i jej powiedz, tylko nie rób tego na facebooku. ;)
Powodzenia ziomek. :p

PS: Jeżeli jej sie zwierzałeś Ona Ci doradzała to kolejny jakiś znak. Musisz spróbować.

 

mój znak rozpoznawczy to jego brak

Opublikowano

Też kiedyś miałem taką sytuacje, nie wiedziałem co robić. Błąkałem się w myślach, nie mogłem spać, byłem porostu na skraju załamania emocjonalnego. Wtedy pomyślałem, że muszę jakoś działać, bo się wykończę. Pamiętam tamte chwile doskonale, po raz pierwszy postanowiłem to zrobić. Usiadłem przed monitorem, pierwsza strona, pierwszy film, serce zaczęło walić jak oszalałe i wtedy delikatnie zdjąłem spodnie, dotknąłem go, cóż za emocje, cóż za uczucie. Na początku było powoli, powolutku nie spiesząc się, góra dół, góra dół, góra dół z czasem przyspieszałem, coraz szybce, coraz mocnej, byłem na skraju wytrzymałości i wtedy ta chwila, to uczucie, czułem, czułem to, doszedłem, cały monitor, cała klawiatura, były zalane tą lepką mazią. Od tamtej chwili zapomniałem o niej, mogłem się wyspać, czułem się wolny, wolny od kobiet. Wspaniałe uczucie. Od tamtej chwili minęło już 9 lat i nadal cieszę się wolnością 

 

i morał jest taki : Zwal sobie. Przejdzie ci 

Sprzęt:


Procesor: Intel Core i5-6600K 3.5Ghz/Pamięć: Corsair DDR4 Vengeance LPX  1x8GB 2400MHz CL14/Płyta główna: Gigabyte GA-Z170-GAMING K3/Karta Graficzna: -------/Dysk: SSD Crucial MX300 275GB/Chłodzenie: SilentiumPC Grandis 2 XE1436/Zasilacz: Corsair VS550/Obudowa: SilentiumPC Gladius M35

Opublikowano

Zawsze miałem beke, z tego typu tematow w internecie bo jakim to trzeba byc debilem zeby nie radzic sobie z własnym zyciem ale dzis ja tez będę takim przegrywem.

Okej, od początku. Mam 18lat, 2 lata temu poznalem na imprezie dziewczyne, odrazu zlapalismy dobry kontakt i do teraz jestesmy najlepszymi przyjaciółmi. Kilka dni temu byliśmy razem na weselu, chociaż i tak polowe imprezy przesiedzielismy razem w pokoju hotelowym (żaden seks ani nic, pilismy i rozmawialisny). Od tamtej nocy nie moge sie na niczym skupić, nie spie juz drugą noc z rzędu, caly czas o niej myślę, mam wrażenie ze sie zakochałem.

To jest okropne, ona o mnie na pewno nie myśli w takich kategoriach, sama przedstawiala mnie na weselu jako przyjaciela. Nie mam bladego pojęcia co robić, mysle o tym caly czas, kusi mnie zeby jej to powiedzieć chociaż wiem ze na 99,9% skończy sie to źle i zepsuje jak nie całkowicie to w pewnym stopniu naszą relacje.

Temat założyłem po to żeby sie wygadac, zawsze to jej sie zwierz(ż?)alem ale jak ktoś chce coś pomoc to chętnie poczytam wasze komentarze

PS. Właśnie minęła 55 godzina bez snu, ciekawe ile wytrzymam ;p

Na Twoim miejscu poczekałbym. Może Ci przejdzie a jak nie to jej powiedz ;)

r9wfFzB.png

Opublikowano

­Znacie się od 2 lat i dopiero teraz się zakochałeś? Dziwne. Miłość jest wtedy jak będąc hetero odczuwasz obrzydzenie oglądając inne nagie kobiety, darzysz tą osobę maniakalnie wielką empatią i nie ma rzeczy której u niej nie zrozumiesz, dostajesz takiej obsesji która przywołuje Ci myśli o niej przy każdej czynności, często sobie też wyobrażasz jak z tą osobą coś robisz(rozmawiasz, siedzisz, jesz, bawisz się z dziećmi, wesele) - to taka zdrowa schizofrenia, dosłownie zmieniasz się w tą osobę a ta osoba w Ciebie i zaczynasz we wszystkim widzieć coś wspólnego. Na dodatek, miłość to coś co jest odwzajemniane więc jeżeli Ty ją kochasz to ona też musi Cię kochać. Na weselu przedstawiła Cię jako przyjaciela a gdyby role były odwrotne to niby jak byś ją przedstawił? Nie wmawiaj też sobie że zawsze można spróbować bo co tam zaszkodzi bo takim sposobem możesz zniszczyć komuś życie(znam wiele takich przypadków). Możesz też pójść sprawdzić swoje hormony bo czasami to ich wina. A tak w ogóle to musisz poczekać przynajmniej rok żeby zobaczyć czy naprawdę się w niej zakochałeś. Nie musisz nic jej mówić do tego czasu, wytrzymasz. 

Opublikowano

­Znacie się od 2 lat i dopiero teraz się zakochałeś? Dziwne. Miłość jest wtedy jak będąc hetero odczuwasz obrzydzenie oglądając inne nagie kobiety, darzysz tą osobę maniakalnie wielką empatią i nie ma rzeczy której u niej nie zrozumiesz, dostajesz takiej obsesji która przywołuje Ci myśli o niej przy każdej czynności, często sobie też wyobrażasz jak z tą osobą coś robisz(rozmawiasz, siedzisz, jesz, bawisz się z dziećmi, wesele) - to taka zdrowa schizofrenia, dosłownie zmieniasz się w tą osobę a ta osoba w Ciebie i zaczynasz we wszystkim widzieć coś wspólnego. Na dodatek, miłość to coś co jest odwzajemniane więc jeżeli Ty ją kochasz to ona też musi Cię kochać. Na weselu przedstawiła Cię jako przyjaciela a gdyby role były odwrotne to niby jak byś ją przedstawił? Nie wmawiaj też sobie że zawsze można spróbować bo co tam zaszkodzi bo takim sposobem możesz zniszczyć komuś życie(znam wiele takich przypadków). Możesz też pójść sprawdzić swoje hormony bo czasami to ich wina. A tak w ogóle to musisz poczekać przynajmniej rok żeby zobaczyć czy naprawdę się w niej zakochałeś. Nie musisz nic jej mówić do tego czasu, wytrzymasz. 

To nie jest dziwne, to normalne. Nie ma czegos takiego co ty mowisz, ze jak ktos jest zakochany w jednej kobiecie to obrzydzają go inne.Sam mowisz, ze osoby zakochane się rozumieją no to coz, zeby sie zrozumiec trzeba sie wczesniej poznać, wiec te 2 lata mają sens. I to o czym ty mowisz, jak opisujesz milosc to dla mnie nie jest milosc tylko zauroczenie, taki stan zachwytu. Może moim zdaniem zmienic sie w milosc, ale rzadko tak jest. W sumie milosc to cos co mozna stworzyc, nie jest tak, ze jest tylko jedna osoba, w ktorej sie mozesz zakochac, bla bla. 

Opublikowano

PRAWDOPODOBNIE FRIENDZONE DO KOŃCA ZNAJOMOŚCI BO HAPPY END TO TYLKO W FILMACH DISNEYA

POGADAJ Z NIĄ I TYLE

Opublikowano

Hmm? Więc mówisz, że przed weselem mogłeś spać, a po weselu nie? Dziwna sprawa. Po prostu się zauroczyłeś i tyle.

 

 

Jak chcesz wyjść z friendzonu, to musisz jej pokazać, że chcesz coś więcej, może lepiej nie od razu, ale stopniowo budować silniejszą relację i broń boże nie załatwiaj niczego przez internet xD

Opublikowano

­Jeżeli byliście razem na weselu i tak dużo rozmawiacie tzn., że i Ona chyba cie bardzo, bardzo lubi. Przedstawiła ciebie na weselu jako przyjaciele zapewne dlatego iż jeszcze jej tego nie powiedziałeś, więc nie masz czego się dziwić. Skontaktuj sie z nią i zaproponuj jakieś spotkanie i jej powiedz, tylko nie rób tego na facebooku. ;)

Powodzenia ziomek. :P

 

PS: Jeżeli jej sie zwierzałeś Ona Ci doradzała to kolejny jakiś znak. Musisz spróbować.

 

Zwierzanie się jest typowe u przyjaciół, to nie jest żaden znak, a właśnie wręcz przeciwnie

 

Też kiedyś miałem taką sytuacje, nie wiedziałem co robić. Błąkałem się w myślach, nie mogłem spać, byłem porostu na skraju załamania emocjonalnego. Wtedy pomyślałem, że muszę jakoś działać, bo się wykończę. Pamiętam tamte chwile doskonale, po raz pierwszy postanowiłem to zrobić. Usiadłem przed monitorem, pierwsza strona, pierwszy film, serce zaczęło walić jak oszalałe i wtedy delikatnie zdjąłem spodnie, dotknąłem go, cóż za emocje, cóż za uczucie. Na początku było powoli, powolutku nie spiesząc się, góra dół, góra dół, góra dół z czasem przyspieszałem, coraz szybce, coraz mocnej, byłem na skraju wytrzymałości i wtedy ta chwila, to uczucie, czułem, czułem to, doszedłem, cały monitor, cała klawiatura, były zalane tą lepką mazią. Od tamtej chwili zapomniałem o niej, mogłem się wyspać, czułem się wolny, wolny od kobiet. Wspaniałe uczucie. Od tamtej chwili minęło już 9 lat i nadal cieszę się wolnością 

 

i morał jest taki : Zwal sobie. Przejdzie ci 

Chociaż ma ciało 10/10 to tu nie chodzi o popęd seksualny, po prostu każdą rzecz chciałbym robić z nią, przytulić, kupić kwiaty, zrobić obiad, patrzeć jak śpi obok

k***a co się ze mną dzieje xD

Opublikowano

Zwierzanie się jest typowe u przyjaciół, to nie jest żaden znak, a właśnie wręcz przeciwnie

 

Chociaż ma ciało 10/10 to tu nie chodzi o popęd seksualny, po prostu każdą rzecz chciałbym robić z nią, przytulić, kupić kwiaty, zrobić obiad, patrzeć jak śpi obok

k***a co się ze mną dzieje xD

Napisałem ci w poście wyżej, jestem wybitnym humanistą, kiedyś sprzedam ci i tej obecnej twojej dziewczynie frytki w maku, a ty mi pogratulujesz za rady.

 

Idź na umówione spotkanie, ew. jak.nie zna francuskiego, zapytaj czy ma ochote na rendez vous hehe i już ją postępem bierzesz do serca. Nie krzycz: kocham, tylko stopniowo komplementuj, daj kwiaty i zbliżaj się do niej. Chyba sama zauważy, że chcesz spotykać się codziennie i to co innego, niż przyjacielkie spotkania

Opublikowano

Dostane rabat na nuggetsy?

Bardzo często gdzies wychodzimy takze nic nie bedzie to znaczyć ze pojdziemy na spacer. Brałem ją do kina, teatru i innych pierdol, komplementuje często ale ona i tak traktuje to jako przyjacielskie wyjścia.

Z kwiatami wydaje mi sie to glupi pomysl, czuje ze zle to odbierze

 

Póki co zapierdalam na treningi x2 dziennie, jem i spie (a raczej próbuje) tak codziennie az nie wybije sobie tego z glowy, tak chyba będzie najlepiej

Opublikowano

Dostane rabat na nuggetsy?

Bardzo często gdzies wychodzimy takze nic nie bedzie to znaczyć ze pojdziemy na spacer. Brałem ją do kina, teatru i innych pierdol, komplementuje często ale ona i tak traktuje to jako przyjacielskie wyjścia.

Z kwiatami wydaje mi sie to glupi pomysl, czuje ze zle to odbierze

 

Póki co zapierdalam na treningi x2 dziennie, jem i spie (a raczej próbuje) tak codziennie az nie wybije sobie tego z glowy, tak chyba będzie najlepiej

to jej wyjasnij, co chcesz, ze fz cie nie interesuje. Inaczej popadniesz w depresje z miłosci, bo tylko ona i ona. Waląc konia nie załatwisz sprawy, bo jak sie zakochasz, to na tzw. Amen.

Opublikowano

To nie jest dziwne, to normalne. Nie ma czegos takiego co ty mowisz, ze jak ktos jest zakochany w jednej kobiecie to obrzydzają go inne.Sam mowisz, ze osoby zakochane się rozumieją no to coz, zeby sie zrozumiec trzeba sie wczesniej poznać, wiec te 2 lata mają sens. I to o czym ty mowisz, jak opisujesz milosc to dla mnie nie jest milosc tylko zauroczenie, taki stan zachwytu. Może moim zdaniem zmienic sie w milosc, ale rzadko tak jest. W sumie milosc to cos co mozna stworzyc, nie jest tak, ze jest tylko jedna osoba, w ktorej sie mozesz zakochac, bla bla. 

 

Jak ktoś jest zakochany w drugiej osobie to może go obrzydzać(mieć wyrzuty sumienia, złe samopoczucie) oglądanie innych nagich osób tej samej płci co osoba adorująca(chodzi głównie o pornografię). 2 lata to bardzo dużo, musiałbyś rozmawiać z nią chyba raz na rok żeby dopiero teraz ją w pełni rozumieć. Gdzie opisałem miłość według Ciebie tak jakby to było zauroczenie? A może wydaje Ci się to po prostu zbyt piękne?

­

Opublikowano

Musisz przestać traktować ją jak przyjaciółka i ona musi przestać widzieć w tobie przyjaciela.Musisz stać się w jej oczach ATRAKCYJNYM facetem.Jeżeli piszecie ze sobą, czy to przez SMS czy to FB, to skończ z tym.Kontaktuj się z nią TYLKO telefonicze lub w cztery oczy.Pisać SMSy sobie smsy to ona może do swoich KOLEGÓW i KOLEŻANEK a nie do CHŁOPAKA.Umów się z nią przez telefon na spotkanie.Podaj konkretną datę i miejsce.I co ważne.Powiedz np: "Spotkajmy się o w czwartek o 16.00 przed galerią.Pójdziemy zobaczyć podświetlane fontanny na rynku, słyszałem, że wyglądaj super" coś takiego.I są 3 opcje.Pierwsza - zgadza się, ok.Druga, mówi, że w czwartek o 16.00 nie może, bo ma np. korki z matmy, ale w piątek o 16 jak najbardziej jej pasuje.3 opcja, mówi, że nie może, bo np. musi iść do fryzjera i padają słowa "innym razem".To znaczy, że dziewczyna nie chce się z tobą w ogóle spotkać i spławia cię w delikatny sposób, albo sie zgadza albo podaje inną KONKRETNĄ datę.To ma być spotkanie czysto towarzyskie, a nie np.: "Sluchaj, chcę sobie kupić nowe buty, może poszłabyś ze mną, żeby mi doradzić?" to nie będzie spotkanie czysto towarzyskie.Pokazujesz jej wtedy, że nie masz odwagi zaproponować spotkania stricte towarzyskiego tylko próbujesz ukryć swoje zamiary, błąd.I gdy już jesteś na tym spotkaniu.Nie przynoś żadnych kwiatów ani innych prezentów, bo wtedy zepsujesz tą lekką atmosferę, będzie to wyglądało, że próbujesz ją przekupić, od razu narzucić jakiś ton.@Hardiel nie masz racji.Kobiety nie lubią wazeliniarzy, którzy ciągle je komplementują i tworzą taka sztuczną, ciężka atmosferę.Ona i ty macie czuć się swobodnie, drocz się z nią, ironizuj, rozśmieszaj, rozmawiaj, obracaj w żart.I ona po takim spotkaniu będzie chciała się umówić na drugie, bo się dobrze bawiła, dobrze się czuła.I pamiętaj.W tą relacje ona musi włożyć tyle samo emocji co ty.Jeżeli tobie będzie bardziej zależało na niej niż jej na tobie, to nie będzie to udany związek.

Opublikowano

Jak ktoś jest zakochany w drugiej osobie to może go obrzydzać(mieć wyrzuty sumienia, złe samopoczucie) oglądanie innych nagich osób tej samej płci co osoba adorująca(chodzi głównie o pornografię). 2 lata to bardzo dużo, musiałbyś rozmawiać z nią chyba raz na rok żeby dopiero teraz ją w pełni rozumieć. Gdzie opisałem miłość według Ciebie tak jakby to było zauroczenie? A może wydaje Ci się to po prostu zbyt piękne?

­

No caly ten twoj opis brzmial jak jakaś iluzja, marzenie, sen dzieciaka, który jest generalnie marzycielem i optymistą. Oczywiscie nic nie sugeruje, mowie jak to widze. Wypowiadasz się o miłości jakbyś miał na jej podstawie wysnute jakieś empiryczne wnioski, a tak nie jest patrząc na Twój wiek (znowu, nie czepiam się tego kim jsteś, nie chce cię obrazić, po prostu analizuje rzeczywistość). Mimo bycia zakochanym człowiek i tak będzie czuł podążanie wobec innych kobiet, to normalne, ty to opisywales tak jakby osobie zakochanej mógł stanąć tylko przy osobie, którą kocha, co moim zdaniem jest nie prawdą. 2 lata to wcale nie jst tak dużo, moim zdaniem to nawet za mało, zeby mówić o jakiejś poważnej, dojrzałej miłości. Nie będę więcej pisał nie na temat, więc jak chcesz porozmawiać to zapraszam na prywatą wiadomośc.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...