Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Zostałem strollowany przez Linuxa :D


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam dziwny problem na którego wytłumaczenia nie znalazłem odpowiedzi, a więc miałem windowsa 7 na laptopie, no ale jak to zemną bywa postanowiłem doinstalować ubunu, zabrałem się do instalacji, ale gdy doszedłem do momentu wybrania miejsca gdzie ma zostać zainstalowany system, nie zauważyłem że na górze pisze że na komputerze nie ma systemu (tzn. teraz wiem że pisało ) No i wybrałem opcje że własnoręcznie wskarzę miejsce (było tylko dwie albo czyczenie dysku albo własno ręcznie stwórz partycje) więc myśląc że wszystko jest OK, wybrałem opcje do tworzenia partycji, no i przeniosło mnie do tego panelu z partycjami. No i tu się zdziwiłem bo miałem tylko jedną partycję 500 GB no i mówię kurcze co jest nie okej? Ale pomyślałem że coś się poj****** i nie zwóciłem na to szczególnej uwagi, podzieliłem to 500 GB (oczywiście zabrałem tylko niewielką tego część, teraz reszta jest pusta :O )na potrzeby ubuntu i zainstalowałem system. Teraz po uruchomieniu systemu okazało się że Windows 7 na tym lapku to historia i po prostu go nie ma.

//Koniec nudnej historii

Jako że nic takiego nie miałem na dysku i bym teraz płakał jak to odzyskać, to pytam tylko z ciekawości, co ja mogłem spierdzielić?

Instalator nie widział systemu jeszcze przed moimi zabawami w partycjonowanie, a teraz wiem to napewno bo sobie przyponiałem (no podczas instalacji tylko żuciłem okiem na komunikat nie zastanawiając się nad jego treścią). Więc co mogło ten system usunąć? Włożyłem do napędu płytę z Linux Ubuntu 14.04 LTS i wybrałem napęd w wyborze bootwania. Dalej no to to co się robi przy instalacji.

Cześć...

Opublikowano

Zamiast odciąć miejsce z partycji windowsa na partycję linuxa wywaliłeś całą partycję windowsa 

 

Wystarczyło botować do końca płytkę LiveCD i gparted zmniejszyć jedną partycję o ok 20 Gb wystarczy, potem w instalce na wolnym miejscu 19 Gb na root / i reszta swap 

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

Mam dziwny problem na którego wytłumaczenia nie znalazłem odpowiedzi, a więc miałem windowsa 7 na laptopie, no ale jak to zemną bywa postanowiłem doinstalować ubunu, zabrałem się do instalacji, ale gdy doszedłem do momentu wybrania miejsca gdzie ma zostać zainstalowany system, nie zauważyłem że na górze pisze że na komputerze nie ma systemu (tzn. teraz wiem że pisało ) No i wybrałem opcje że własnoręcznie wskarzę miejsce (było tylko dwie albo czyczenie dysku albo własno ręcznie stwórz partycje) więc myśląc że wszystko jest OK, wybrałem opcje do tworzenia partycji, no i przeniosło mnie do tego panelu z partycjami. No i tu się zdziwiłem bo miałem tylko jedną partycję 500 GB no i mówię kurcze co jest nie okej? Ale pomyślałem że coś się poj****** i nie zwóciłem na to szczególnej uwagi, podzieliłem to 500 GB (oczywiście zabrałem tylko niewielką tego część, teraz reszta jest pusta :O )na potrzeby ubuntu i zainstalowałem system. Teraz po uruchomieniu systemu okazało się że Windows 7 na tym lapku to historia i po prostu go nie ma.

//Koniec nudnej historii

Jako że nic takiego nie miałem na dysku i bym teraz płakał jak to odzyskać, to pytam tylko z ciekawości, co ja mogłem spierdzielić?

Instalator nie widział systemu jeszcze przed moimi zabawami w partycjonowanie, a teraz wiem to napewno bo sobie przyponiałem (no podczas instalacji tylko żuciłem okiem na komunikat nie zastanawiając się nad jego treścią). Więc co mogło ten system usunąć? Włożyłem do napędu płytę z Linux Ubuntu 14.04 LTS i wybrałem napęd w wyborze bootwania. Dalej no to to co się robi przy instalacji.

 

Prawdopodobnie masz głupie przyzwyczajenie z Windowsa, że spamujesz ENTER i wszystko jakoś leci... sory to nie ta bajka. Normalnie powinieneś wydzielić miejsce pod Linuxa. I utworzyć najlepiej trzy partycje logiczne pod root, swap, home.

Opublikowano

Najlepsze jest to że wydzielałem partycje, bo jak po przejściu do etapu wybierania miejsca instalacji miałem dwie możliwości: 

Wyczyść dysk oraz Ręcznie (czy jakoś tak) wybrałem to drugie, i pojawiło mi się zarządzanie partycjami, miałem tylko jedną 500 GB podzieliłem ją na "/" , "swap" i "home" 

całość +/- 70 GB resztę zostawiłem w tej partycji którą zastałem na początku

Cześć...

Opublikowano

Najlepsze jest to że wydzielałem partycje, bo jak po przejściu do etapu wybierania miejsca instalacji miałem dwie możliwości: 

Wyczyść dysk oraz Ręcznie (czy jakoś tak) wybrałem to drugie, i pojawiło mi się zarządzanie partycjami, miałem tylko jedną 500 GB podzieliłem ją na "/" , "swap" i "home" 

całość +/- 70 GB resztę zostawiłem w tej partycji którą zastałem na początku

A na pewno pisało czy, że to partycja jest? A nie przypadkiem "wolna przestrzeń 500GB"? Przy normalnej instalacji nie da się dzielić zwykłej partycji na inne "on live", trzeba ją najpierw usunąć bądź zmniejszyć. Jeżeli udało Ci się utworzyć nowe partycje bez ingerowania w tą, która była to na pewno operowałeś na wolnej przestrzeni, a sama partycja od Windowsa została usunięta z MBR.

 

@P.S. A komunikat, który pominąłeś to prawdopodobnie ostrzeżenie, że usuwasz tablice partycji MBR i wraz z nią wszystkie Twoje obecne partycje zostaną usunięte.

 

@P.S. A i do tego dziwne, że była tylko jedna partycje, zwykle Windows 7 tworzy przynajmniej dwie partycje w przypadku PC i nawet sześć w przypadku laptopów. Jeżeli widziałeś tylko jedną to potwierdzało by, że operowałeś już na wolnej przestrzeni po skasowaniu wszystkich partycji.

Opublikowano

Najlepiej zawsze wybierać ręczne dostosowanie i samemu sobie zarządzać miejscem które wcześniej przygotuje ( odetnie się ) z partycji się na systemie LiveCD.

 

Każda inna opcja powoduje w większości przypadków utratę partycji już zapisanych na dysku zwłaszcza windosowych, wynik jak widać już znasz. 

 

UP .   Czasem jak samemu się zrobi jedną partycję albo jest już partycja w7 nie wydziela sobie małej partycji pod katalog BOOT i jest on normalnie na dysku C 

 

 

Najlepsza opcja dla experymentujących z Ubuntu to instalacja pod systemem windows na partycji wirtualnej, wadą jest tylko brak dostępu do dysku pod linuxem na którym jest ta partycja .  

 

 

Nie dziel całego dysku na linuxa, by dobrze działał system windows najlepiej dzielić : 

 

 

500 Mb     -   boot windowsa tworzy instalka 

xxx  Gb reszta na windows ,  albo podzielić na jedną podstawową  np 100 Gb na system + następna  koniecznie ROZSZERZONA caość dysku  i dopiero  na niej tworzyć dyski nawet dla linuxa  

 

500 Mb /boot  pasuje czasem mieć go na początku można ewentualnie nadpisać partycje boot windowsa  

15 Gb / root 

xx Gb /HOME  

500 Mb - 1 Gb swap 

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...