Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Równowaga Barus


Squidder

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Witam.

 

Mam kilka pytań dot. serwera Barusa a mianowicie:

 

1. Czy elosi są bardzo mocniejsi od Asmodianów? Preferuję asmo, ale nie chce cały czas ginąć w katalam i na instancjach.

 

2. Jakie są ceny GP?

 

3. Jakie obecnie są dokładne statystyki wpływu, czyli ile % mają elosi, ile asmo, oraz ile balaurzy.
Opublikowano

Elyosów jest więcej nić asmo ale według mnie asmo wygrywa,wchodząc do gry można zobaczyć,że wpływy elyos to 44% a asmo 43% przy czym asmo jest mniej więc :) jeśli chodzi o balauarzy to mają 13% a goldpacki nie wiem dokładnie ale około 60kk chyba jak nie to niech ktoś inny mnie poprawi 

Opublikowano

Asmo dostali z pół roku temu buffy w celu zrównoważenia rasowego. Poza tym na siege w zasadzie jest mniej więcej taka sama ilość po tej i po tej stronie, więc nie wiem po co te buffy im :/ A jak chcesz ginąć na instancjach, bo nie bardzo kumam? Elyosi ci na instancje włażą? :O Chyba mylisz z dredami itp, gdzie się losuje grupę, więc zasadniczo to nie ma znaczenia, którą stroną tutaj grasz, bo wygrywa bardziej ogarnięty team (albo ci z czitami ;P)

Opublikowano

Asmo nie moga wejść na instancje ely i na odwrót. Co najwyżej mogą się ''kulturalnie'' spotkać na siegach, ug, czy w not safe arenach :p

I nie ma czegos takiego, jak silniejsi i słabsi jeśli chodzi o rase. To jest różnica tylko w wyglądzie, mapach, questach i kilku skillach.

igNMhIy.png


 

Opublikowano

Nie czepiajcie się już tak słów ;-;

 

Podałem tylko pierwszy lepszy przykład, mówiąc o instancji chodziło mi o Świątynie Bes-jakas-trudna-nazwa, a także w innych instancjach w Oku Tiamaranty, itd. Oraz także na obozach w Katalam.

 

@Kagura

Polecam zajrzeć na nexusa, z którego własnie się przeprowadzam na barus. Wpływy: Asmo 59% Ely: 34% Balaurzy: 13% (i oczywiście all twierdze z reshanty zajęte przez asmo)

Opublikowano

Oj tam nie masz co się bać Elyosów  z Barusa ^^ To rasa debili, którzy nie ogarniają prostych komend na siegach, typu "zbić kiski", a iksy zamiast stać w przejściu i blokować drogę, polecą bić Stalariego ;P

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Eluchów jest więcej niż Asmo ale i tak stoją grzecznie w garniakach jak to na nich przystało.

Z reguły w Asmo grają już bardziej doświadczeni gracze a nawet tacy którzy przeszli z Elio do Asmo. Dużą role odgrywa legion z którym robisz Siege, SWB, Shugo itd. więc kwestia wyboru rasy nie zależy od ilości graczy.

Opublikowano

 

@Kagura

Polecam zajrzeć na nexusa, z którego własnie się przeprowadzam na barus. Wpływy: Asmo 59% Ely: 34% Balaurzy: 13% (i oczywiście all twierdze z reshanty zajęte przez asmo)

 

Nexus jest zdominowany pod względem ogarnięcia graczy przez stronę Asmodian, a pod względem ilości ludzi przez stronę Elyos. Ogółem jest to temat rzeka ale wtrącę swoje trzy grosze i napiszę krótko, że Asmo Nexus był podzielony przez długi czas ale wraz z 4.7 się "zjednoczył" i teraz względnie zwalcza wszelkie próby aktywności Elyosów. Nie żeby ich było jakoś dużo bowiem Ely na siege po prostu nie chodzą (Abyss - dlatego fortece są prawie cały czas Asmo) lub okupują jedną fortecę jakby miało nie być jutra (np. Sillus od dawien dawna). Dlaczego tak jest? Ely albo nie potrafią latać, albo im się nie chce siedzieć godziny i bronić fortecy - dlatego nawet nie próbują, albo ich topowi gracze, którzy teoretycznie "prowadzą" rasę na siegeach i innych eventach są zwykłymi debilami. To znaczy - ostatnie jest faktem bo Nexus Ely jest znany z debili, hipokrytów i śmieszków, którzy nigdy nie mieli jaj włączyć się do dyskusji ale byli pierwsi do łamania regulaminu i np. robienia dram, bo słabszy przeciwnik ich pokonał w instancji PvP bo jak debile zespawnowali ich bossa koło respu przeciwnika, gdzie już był boss tamtych.

 

Elyosi nie wiedzą co to taktyka - oni po prostu się pchają. Pchają się za każdym razem na bossy w Inwazji i od dawna je zdobywają. A jak czegoś nie da się zdobyć tępą masówką to przegrywają i przychodzą za miesiąc jak nowa krew ich zmotywuje. Podałem tu przykład Bassenu, który mój legion okupował przez 6 miesięcy przy czym został zaatakowany około 6-8 razy. Mógłbym się tu rozpisać o innych sytuacjach i przytoczyć inne historie ale zaraz wielki strażnik Elyosów z mózgiem wypalonym trawą przyjdzie i zacznie płakać, że wszystko to bzdury, że Elyosi są lepsi, piękniejsi, wspanialsi i że wcale nie został przyjęty do legionu jako "niechciany" dodatek do drugiego, poważniejszego gracza.

 

Powtórzę się dla podkreślenia: Siege na Nexusie są takie same jak od dawna - Elyosi po prostu nie przychodzą wcale (Abyss) lub okupują jedną fortecę i strzegą skarbu jakim jest możliwość namiętnego uprawiania PvE (Sillus). Pangaea ponoć już u Elyosów jest mitem, legendą, o której wszyscy słyszeli ale nikt już nawet nie próbuje tam chodzić. Jest to wszystko zaskakujące bo wielokrotnie pokazywali, że jak chcą to wezmą fortecę i ją utrzymają (Prades). Tylko najpierw trzeba chcieć, a im się raz, że zapewne nie chce, a dwa, że ich topowi gracze wolą sobie robić turnieje w zamkniętych kołach wzajemnej adoracji. Bo jak się zdyskwalifikuje znanych "hackerów" z przeciwnej frakcji, a zostawi podobnych ludzi u siebie to jest w porządku.  ^_^

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Elyosów jest myślę, z raz więcej jak Asmo, ale to Asmodianie maja przewagę. Potrafią sie szybko zebrać, współpracować. Natomiast Elyosi, są tak dumni ze swoich osiągnięć, że wolą wywyższać się w stolicy, niżeli iść i pomóc swoim kompanom. Co do cen, z tego co przeglądam to Elyosi mają prawie 2 x większe ceny :x smutna prawda, gdzie na Asmo za GP zapłacisz 50-60kk na Elyo najtańszy był za 95 :/

Opublikowano

Ostatnio zauważyłem że garnizony w 80% są cały czas zajęte przez ely... Nie wiem czy asmo nie chce się robić garniaków, czy już je zrobili, ale jednak ciężko odbić garniak, jak ma się 3 ely na plecach. Kiedyś podobało mi się granie po stronie asmo, teraz gdyby była taka możliwość przeszedł bym na ely.

Opublikowano

Ostatnio zauważyłem że garnizony w 80% są cały czas zajęte przez ely... Nie wiem czy asmo nie chce się robić garniaków, czy już je zrobili, ale jednak ciężko odbić garniak, jak ma się 3 ely na plecach. Kiedyś podobało mi się granie po stronie asmo, teraz gdyby była taka możliwość przeszedł bym na ely.

 

Potem po kilku miesiącach gry znowu byś narzekał i przeszedł na Asmo bo było by za dużo asmo.

 

Równowaga jest tylko dzięki temu że Ely są nie zgrane / nie ogarnięte.  Asmo jest mniej i potrafią mniej więcej współpracować dzięki czemu sytuacja na siege itp wyrównuje się ale też są sytuacje typu garniaki  / UG że Ely bywa 2-3 razy więcej niż Asmo i bywa tak że Asmo jest więcej wszystko zależy od dnia / pory dnia / tego co leci w TV / czy są wakacje czy nie itp itd. Tak więc równowaga jest ogólna może nie w wszystkich aspektach gry ale jest a ludzie którzy ciągle narzekają że nie ma balansu i któraś strona miażdży drugą to polecam przenieść się na serwery typu Spatalos / Anuhart itp gdzie asmo nie mają nawet 10% przejętych fortów i jak Asmo pojawią się na garniakach idzie informacja na LFG i jest to traktowane jak "Event"

Opublikowano

...a ludzie którzy ciągle narzekają że nie ma balansu i któraś strona miażdży drugą to polecam przenieść się na serwery typu Spatalos / Anuhart itp gdzie asmo nie mają nawet 10% przejętych fortów i jak Asmo pojawią się na garniakach idzie informacja na LFG i jest to traktowane jak "Event"

 

Szczególnie mnie bawią Elyosi z takich serwerów, którzy wołają by łączyć ich zdominowany przez Ely serwer z jakimkolwiek innym bo im się nudzi taka gra jak to właśnie opisałeś. Bo przecież podczas łączenia jak się zsumuje Ely z trzech serwerów (powiedzmy 300 + 300 + 300) i Asmo (200 + 200 + 100) to wyrówna to szanse (900 vs 500) i sytuacja zostanie naprawiona = wszyscy będą zadowoleni. Jak Asmo było mniej tak ich dalej będzie mniej ale z trzech problemów (serwerów zdominowanych przez Ely) zrobi się jeden problem, a jak powszechnie wiadomo "jeden problem to nie problem".

Opublikowano

Co z tego, że Elyosów jest więcej, skoro zamiast walczyć wolą w czasie siege robić masę innych rzeczy.

A jeśli ktoś decyduje się na zbieranie ludzi do sojuszu/ligi z LFG, to po chwili sojusz się rozpada, bo liderzy idą się bić w małych grupach, żeby wbić więcej AP, a reszta sojuszu, czyli masa randomowych ludzi ma do wyboru samodzielną walkę lub powrót do Sanctum. Już to przerabiałam nie raz. Najlepiej od samego początku iść ze swoją mniejszą grupą, ale wiadomo, że nie zawsze taką grupę się zbierze.

 

Jestem ciekawa, jak wygląda organizacja po stronie Asmo. Czy oni chodzą grupkami, czy raczej biorą wszystkich chętnych do jednej ligi.

it's not who i am underneath

but what i do that defines me.

Opublikowano

Co z tego, że Elyosów jest więcej, skoro zamiast walczyć wolą w czasie siege robić masę innych rzeczy.

A jeśli ktoś decyduje się na zbieranie ludzi do sojuszu/ligi z LFG, to po chwili sojusz się rozpada, bo liderzy idą się bić w małych grupach, żeby wbić więcej AP, a reszta sojuszu, czyli masa randomowych ludzi ma do wyboru samodzielną walkę lub powrót do Sanctum. Już to przerabiałam nie raz. Najlepiej od samego początku iść ze swoją mniejszą grupą, ale wiadomo, że nie zawsze taką grupę się zbierze.

 

To już jest wina mentalności graczy Aiona na którą nic nie można poradzić. Takiego "nie pójdę bo mnie zabiją i stracę cenne APki, a ponieważ pewnie nie przejmiemy to tylko zmarnuję czas" u ludzi bez gearu i bez ambicji na osiągnięcie czegoś lepszego - a przynajmniej z takim rozumowaniem się spotkałem na Nexusie. Do tego może być winą brak kogoś "z jajami" kto będzie próbował prowadzić burdel w postaci ally/ ligi. Nie zapominajmy też o fakcie, że ludzie muszą chcieć ze sobą grać - nie może dochodzić do sytuacji, że ten legion lubi się z tym, a z tamtym już nie. No i nieśmiertelne "pójdziemy ale forteca idzie dla mojego legionu" które przerabiałem masę razy. Gdyby nie takie problemy i gdyby ludzie się motywowali jakoś, i próbowali pchać zamiast ragequitować z grup/ally/całych siege po jednej śmierci to zapewne by dawali radę wygrywać starcia. Ale wystarczy, że nie ma kogoś nadającego się na wydawanie poleceń lub ludzie się po prostu poleceń nie słuchają, lub ludzie nie chcą z sobą biegać i nawet pomimo dwukrotnej przewagi można przegrywać siege. Ba, dużo rzeczy tak można przegrać. Poza inwazją, tam wystarczy mieć dużo logicznie myślących xformów lub dwukrotnie większą od przeciwnika tępą masówkę.

 

Pisząc o serwerach zdominowanych przez Elyosów mam na myśli przypadki takie jak Telemachus na którym Asmo naprawdę są rzadkością. Barus jest względnie zbalansowany z tego co się orientuję bo owszem, jest mniej Asmo ale i nie są wszędzie ciśnięci. Mało tego, wręcz z tego co widzę nawet wygrywają. Na serwerach pokroju Telemachusa natomiast nie ma sytuacji, że Ely nie chodzą na siege bo Asmo ich mocno biją. Jeśli Ely tam nie pójdzie na siege to wynik tego, że mu się nie chce bo przez znaczną większość Siege tam się nic nie będzie działo. 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...