Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Tresura shih-tzu - problem


D4n100

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siema. Mam 8 miesięcznego psa rasy shih-tzu. Jest problem z jego wychowaniem - robi co chce, chodzi gdzie chce, śpi i je gdzie chce itp. Nie wymagam komend typu "turlaj się", albo "tańcz", "stój na 2 łapach" tylko podstaw.

 

Co bym chciał:

- komendy: na miejsce, siad, podaj łapę, daj głos, zostaw, leżeć

- żeby nie żarł czego popadnie - na razie żre wszystko łącznie z kupami które leżą kilka miesięcy pod krzakiem, przy próbie zabrania głośno szczeka, warczy i potrafi nawet brutalnie ugryźć (po czym dokańcza jedzenie, robi niewinne oczy, prosi o pieszczoty i udaje że nic się nie stało)

- żeby nie żebrał o jedzenie w kuchni

- żeby nie skakał po gościach

- żeby podczas spaceru chodził przede mną, nie za mną, bo co metr zatrzymuje się żeby coś zjeść/powąchać

- żeby nie biegał do innych psów

- żeby normalnie aportował na spacerze - w domu pobiegnie po piłkę i przyniesie, a jak nie rzucę to zaczyna szczekać, podpatrzył nawet ode mnie przytrzymywanie piłki łapą. Na spacerze jak zobaczy piłkę to szczeka żebym mu ją rzucił. Rzucam, on biegnie, chwilę wącha i idzie zeżreć kolejne g*wno spod śmietnika... Wyebane po całości. Czasem jak mu się zachce to przyniesie, ale nie do mnie, tylko zostawi kilka metrów ode mnie żebym sam sobie wziął (specjalnie robi koła dookoła mnie)

 

możecie mi napisać jak go tego nauczyć? Oprócz tego jeszcze 1 rzecz. 2 razy w nowym mieszkaniu (w starym był 3 razy dłużej i tak nie robił), raz przy łóżku i raz przed drzwiami siedzi i bardzo głośno wyje. Biorę go wtedy do swojego pokoju, a on dalej stoi przed moimi drzwiami i wyje. Po 5 minutach pieszczot trochę powarczy i się uspokoi. Możecie mi wytłumaczyć czemu tak robi? Na łóżku spała wtedy mama z siostrą (godzina ok. 23:45), obok był włączony telewizor. Mama tłumaczyła że robi tak bo mnie zobaczył (wychodziłem z łazienki) ale to nie to, bo nie wył przy mnie, a ja wyszedłem dopiero jak zawył bo myślałem że coś mu się stało. W 2 przypadku był środek dnia, w domu byłem tylko ja i pies. Drzwi były na szczęście zamknięte na max (szkoda że zwykłe, nie antywłamaniowe jak na starym mieszkaniu :/ ), ja grałem na kompie a on nagle zaczyna wyć. Idę do niego bo myślałem że se coś zrobił, a ten stoi przed drzwiami i wyje. Patrzę przez wizjer - pusto, nikogo ani nic nie ma.

 

Z góry dzięki za odp.

Z powodu licznych hejtów w moją stronę, nie będę korzystał więcej z tego konta (prawdopodobnie z forum też). Haters gonna hate...

Opublikowano

- komendy: na miejsce, siad, podaj łapę, daj głos, zostaw, leżeć

- żeby nie żebrał o jedzenie w kuchni

- żeby nie skakał po gościach

- żeby normalnie aportował na spacerze - w domu pobiegnie po piłkę i przyniesie, a jak nie rzucę to zaczyna szczekać, podpatrzył nawet ode mnie przytrzymywanie piłki łapą. Na spacerze jak zobaczy piłkę to szczeka żebym mu ją rzucił. Rzucam, on biegnie, chwilę wącha i idzie zeżreć kolejne g*wno spod śmietnika... Wyebane po całości. Czasem jak mu się zachce to przyniesie, ale nie do mnie, tylko zostawi kilka metrów ode mnie żebym sam sobie wziął (specjalnie robi koła dookoła mnie)

Komendy musisz z nim ćwiczyć w domu najlepiej żeby pies się nie rozpraszał. Zabierz mu zabawki na jakiś czas gdy będziesz chciał go uczyć. Tylko nie ucz wszystkiego naraz.

Zacznij od prostej komendy siad, od siad możesz przechodzić po pewnym czasie do 'leżeć' potem 'zostaw'. Powinieneś mu wyznaczyć miejsce, jego miejsce gdzie ma spać i gdy robi coś czego nie chcesz możesz go tam zaprowadzić mówiąc mu przy okazji 'na miejsce'. Pies wtedy będzie zapamiętywał gdzie jest jego miejsce i gdzie powinien się udać. Oczywiście tresurę musisz powtarzać często bo pies jest niby stary nie jest ale jest młody, szalony i lepiej go teraz uczyć wszystkiego. Ja swojego tresowałam gdy miał cztery miesiące. Komenda 'zostaw' - weź coś co pies lubi i gdy siedzi czy stoi połóż przed nim i powtarzaj komendę. Musisz trochę czasu odczekać by pies zapamiętał, że nie może czegoś brać gdy mówisz zostaw. Żebranie w kuchni, hmm.. Wydaje mi się że do tego powinieneś wydawać komendę 'na miejsce' by pies wiedział co robi źle. Nie skakanie po gościach tak samo. Aportowanie - również możesz zaczynać w domu jeśli możesz zabawkę rzucić chociażby na metr. Dobry przysmak i pies po czasie robi czego chcesz. 

Co do zżerania odchodów to polecam proste mówienie psu 'zostaw' lub krzywienie się i mówienie podniesionym głosem 'fe' lub 'fu'. U mnie to działa. 

Napisz może czy go tresowałeś już jakimś sposobem czy dopiero potrzebujesz porad. Bo samo to że chcesz go wyuczyć to tylko chęć, musisz dużo z nim praktykować i być przy tym stanowczy.

A wycie mogło być spowodowane tym, że zwyczajnie się nudził. 

"Because I'm a full grown lonely cat in the world."

Opublikowano

Dobra, spróbuję. Co do aportowania to w domu jakoś normalnie biega i przynosi, tylko na spacerach mu odwala. Na zżeranie kupy dostał tabletki witaminowe z białkiem i czymś tam jeszcze od weterynarza i widać że mu smakują. Tylko nie wiem czy to czasem nie przynosi odwrotnego rezultatu (on chyba myśli że to nagroda za coś). Jeszcze go w żaden sposób nie tresowałem, aportowania się jakoś sam z siebie nauczył.

 

@ edit

 

Spróbowałem go nauczyć komendy "na miejsce". Komendy go niestety nie nauczyłem, ale za to nauczył się że jak rzucę mu smakołyk (parówka, bo pedigree się skończyło, a parówki też bardzo lubi) to ma nie jeść tylko być na legowisku. Nawet jak rzucę mu pod nos ale nie na legowisko to nie zje. Chyba jest postęp. Co robiłem:

 

* legowisko jest specjalne dla psów z poduszką, nie jakiś kocyk. Spokojnie niestety nie jest, ponieważ dom mam na tyle mały, że nie da się postawić legowiska w miejscu gdzie nikt nie chodzi

 

Wziąłem parówkę i przystawiłem mu pod nos poza legowiskiem - próbował ugryźć (parówkę) i skakał. Złapałem go za szelki i zaprowadziłem na legowisko powtarzając przy tym kilka razy "na miejsce". Wróciłem na łóżko i położyłem parówkę na podłodze. On od razu przybiegł żeby zjeść, wtedy znów zaprowadziłem go na legowisko powtarzając "na miejsce". Sytuacja powtórzyła się ze 4 razy. W końcu ogarnął że parówki nie dostanie, więc siedział. Po minucie dałem mu kawałek (kawałki były małe) na legowisko. Wróciłem na łóżko a on za mną i żebrał o więcej. Znów na legowisko mówiąc "na miejsce". Zacząłem rzucać parówką po pokoju. Zanim przybiegł do parówki prowadziłem go do legowiska mówiąc "na miejsce". Znów rzuciłem kilka razy, nie poszedł - dostał kawałek na legowisku. Znów sytuacja powtórzyła się kilka razy i dostał kilka kawałków (wytrzymał prawie 4 minuty, aż stwierdziłem że nie ma sensu go tyle trzymać bo się zniechęci). Postanowiłem go zdenerwować do granic możliwości.  Położyłem mu całą parówkę przy legowisku mówiąc "na miejsce", od razu chciał zjeść. Odciągnąłem go dalej mówiąc "na miejsce". Po kilku próbach dostał kawałek i ogarnął że może jeść tylko jak rzucę mu na legowisko. Całość trwała jakieś 20 minut.

 

Plusy:

 - prawdopodobnie nie będzie żebrał o jedzenie

 - wie że jak sam zaprowadzę go na legowisko i powiem "na miejsce" to ma tam zostać

 

Minusy:

 - dalej nie reaguje na komendę

 - nawet jak się go zawoła żeby przyszedł to siedzi na legowisku

Z powodu licznych hejtów w moją stronę, nie będę korzystał więcej z tego konta (prawdopodobnie z forum też). Haters gonna hate...

Opublikowano

Po pierwsze, nie nauczysz psa w jeden dzień nowej komendy. Po dwa musisz przemyśleć jak ma wyglądać nauka komendy i ciągle powtarzać tą samą czynność nagradzając psa przy poprawnym wykonaniu komendy - Twój pies cytując to niżej zwyczajnie zgłupiał.

 

Zacząłem rzucać parówką po pokoju. Zanim przybiegł do parówki prowadziłem go do legowiska mówiąc "na miejsce".

Skoro parówkę mu już rzucasz to zwyczajny znak dla psa że może ją zjeść. Szczególnie że z tego co rozumiem rozrzuciłeś parówkę po pokoju.  :rolleyes:

Jeśli bardzo chcesz nauczyć psa komendy 'na miejsce' weź jego ulubioną zabawkę i pobaw się z nim trochę. Gdy się już wybawi podejdź zwyczajnie do jego legowiska, przykucnij chociażby i powiedz psu na miejsce klepiąc legowisko (tak by powoli uczył się że to jego 'miejsce').

Poszukaj najlepiej poradników w internecie jakich nawyków unikać w trakcie tresury psa i jak go uczyć podstawowych komend bo ciężko tak wszystko mi jest wytłumaczyć.

Ale pamiętaj, psa nie wyszkolisz w tydzień. Całe życie pies się uczy więc przygotuj się i na to, że nie wytresujesz go tak szybko. Moim zdaniem zbyt szybko chcesz osiągnąć efekt. 

PS. Uważaj by Twój pies po takiej tresurze nie znienawidził szelek, z tej racji że będąc 'tresowanym' na szelkach robisz z niego, otwarcie mówiąc debila. 

­

"Because I'm a full grown lonely cat in the world."

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...