Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Kiseijuu: Sei no Kakuritsu


-Vasto-

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja to planuje obejrzeć jak wyjdą wszystkie odcinki, nie lubię czekać tydzień na odcinek

@-Vasto-

 

no wolę chyba poczekać jeszcze ten miesiąc (?) i obejrzeć całość 2 seriami lub nawet jedną jak mnie wciągnie

XrgAYyk.png

  • Odpowiedzi 54
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Ja to planuje obejrzeć jak wyjdą wszystkie odcinki, nie lubię czekać tydzień na odcinek

No jak zaczenisz to skończysz na momencie wyczekiwania następnych odcinków lub zajrzysz do mangi. Jak wolisz, jeśli brak ci przyzwoitych tytułów to zalecam obejrzeć tak czy siak.

NJxbd4x.png

Opublikowano

Świetna ekranizacja bardzo dobrej mangi, tyle w temacie. Zresztą samo studio już na początku, że jest warte obejrzenia.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Wyjątkowo ciekawe anime jak dla mnie, jedno z nielicznych wartych obejrzenia w tym sezonie. Dynamiczna akcja, interesujący bohater no i urok "Migiego" tworzą wspaniałą kompozycję stojącą na równi z takimi tytułami jak Shingeki no Kyojin, na które czekam z niecierpliwością. Jak najbardziej zachęcam do obejrzenia.

bipsMal.png

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

22 odcinek zabija wszystkich fanów tego anime...

 

 

Migi nie żyje, ale musimy pamiętać, że 30% jego komórek dalej jest w ciele Shinichi'ego i może autorzy go odratują, w co jednak powątpiewam..

 

graphic.png

Opublikowano

Ojej, najnowszy odcinek jest taki smutny... Jeszcze słowa Migiego 735611421413238578515.gif 

 

Trochę mało tych odcinków. Będzie drugi sezon?

Opublikowano

Świetna seria, jestem na 17 odcinku i jeszcze dzisiaj w nocy mam zamiar dojść do 22, bardzo lubię tego głównego bohatera. Polecam.

 

//edit:

 

biedny Migi :<

 

Opublikowano

Wczoraj, (no dobra, przedwczoraj, bo już wtedy obejrzalem 1 odcinek) zacząłem to anime. Skończylem dosłownie przed chwilą. Podziele się z wami moją opinię, ale pewnie już się domyśleliście po fakcie, że tak szybko obejrzalem 22 odcinki, że ta negatywna nie będzie. Otóż kiseijuu jest krótko mówiąc świetną produkcją. Wyróżnia go na tle innych nowych anime złożoność fabuły, sama fabuła jako twór, jest niekonwencjonalna, oryginalna i w pewnym sensie kreatywna. Wydaje się być niewyróżniająca się, ale w rzeczywistości mało anime, o ile jakieś, są podobne do tego anime. Świetnie też w tej animacji pokazują jak się wprowadza romans do serii, która na tym polegać nie miała. Sao mogłoby się od kiseijuu uczyć. Postacie są nieźle wykreowane. Główny bohater jest ciekawy, doświadczyliśmy jego zmian psychicznych. Bardziej mi przypadły one do gustu aniżeli te, któe zaszły u kanekiego z tokyo ghoul. Po prostu nie spierdolili w kiseijuu głównego bohatera tak jak to miało miejsce w tokyo ghoulu. Choć samo anime pewnie ma wady, ja, świeżo po zakończeniu 22. odcinka nie mogę sobie ich przypomnieć. Warty pochwały jest również klimat. Jest to adaptacja mangi starej, co widać. Ponoć manga jest trochę inna, może lepsza, bądź co bądź anime zachowało chociaż pewien element tego klimatu starych produkcji. Strona techniczna wypada bardzo dobrze. Oceniając moim okiem animacje, są płynne, sama kreska ładna, nawet bardzo ładna, a w koncu manga byla stara, więc studio madhouse bodajże nieźle się spisało, zeby przyciągnąć i tych widzów, którzy nie przepadają za kreską starych mang. Opening jest bardzo dobry, przypadł mi do gustu. Soundtracki też są świetne, pewnie dodam ten taki jeden, znany, do playlisty na youtube, bo mi się spodobał. anime to wiele razy wywołało u mnie dreszcze. Poziom wciągnięcia był różny, ale nie miałem na pewno momentu, w którym nie chcialem włączyć kolejnego odcinka. Było to całe uczucie, któe towarzyszy przy anime z gatunku horror, czy thriller, które są btw. jednymi z moich ulubionych. Wszystko wypada w tym anime conajmniej bardzo dobrze. Na pewno na długo je zapamiętam. Niestety znałem 2 spoilery.

pierwszy o śmierci, tej kobiety, która była na początku ich nauczycielką, a drugi o śmierci migiego. Co do tej drugiej śmierci to prawdopodobnie przez ów spoiler nie mogłem wypuścić łez, bowiem wiedziałem co się stanie.

Zastanawiają mnie jednak dwie rzeczy.

1., czemu główny bohater, "wrócił", "załatał dziurę w sercu" po śmierci tej kobiety, która była pasożytem i miała dziecko? Co takiego się stało, że zaakceptował wówczas, że jego mamy nie będzie i nie warto się tym już tak zadręczać i chcieć się mścić? Nie rozumiem tej sytuacji. Zastanawia mnie jeszcze czemu gouto (czy jakoś tak) nie mógł wyczuć głównego bohatera, w 22. odcinku? Migi, jakoś to wytlumaczył, wspomniał o jakichś zmianach jego komórek, ale dla mnie jedynym sensownym wytlumaczeniem byłoby te, że główny bohater ma po prostu w sobie komórk inieinteligentne, (migi wspominał, ze z kazdym podzialem, staje się głupszy, komórka to najmniejszy podział) i dlatego nie wysyłają sygnału, ale tak jak mowilem, migi to jakoś inaczej tłumaczyl, że się jakoś złączyły i dlatego gotou nie będzie wiedzial gdzie jest główny.. Nie wiem, nie rozumiem

Jeśli chodzi o ocenę to na razie bym dał takie 9/10. Jeszcze 2 odcinki, więc może się zmieni. W kazdym razie, nie daję oceny 10/10 anime, które nie wzbudziły we mnie ogromnych emocji, a kiseijuu owszem, wzbudziło, ale raczej nie tak wielkich jak inne moje dziesiątki (mam ich tylko 3 ;P), Polecam. 

 

@Edit

 

a, i czemu

ta tamiya coś tam, ta kobieta, o ktorej wspominalem, popelnila samobójstwo? Sądząc po jej inteligencji zapewne przewidziała, ze zjawi się tam policja, ale nawet nie musiala, jak juz się tam zjawila to gdyby chciała żyć, uciekla by po prostu. Ona jednak się nawet nie broniła. Trochę też niespójne bylo to, że na nią poszlo kilka magazynków, a na pasożyty w 20 bodajże odcinku wystarczył np. 1 i zgineły. Rozumiem, ze na nie poszly kule większe, przygotowane specjalnie, no ale bez przesady. Po co w ogóle ona zaprosila tam glownego bohatera? Niby chciala mu przekazać swoje przemyslenia, ale serio tylko po to? Czy ona  popelnila samobojstwo w wyniku wlasnie tych przemyslen? W pewnym sensie stała się czlowiekiem, umozliwilo jej to zadawać różne pytania, też te natury egzystencjalnej, byc moze dlatego bylo jej obojętne, czy żyje, czy nie, ale uczucie matki jednak przezwyciężyło i dała dziecko głównemu bohaterowi. tak jak juz pislaem, nadal nie rozumiem, czemu ta cala sytuacja z nią spowodowała, ze główny bohater "powrócił". Raczej nie było tak, że wybaczył pasożytom, bo zauwazyl, że i te potrafią kochać dzieci, bo nawet on zdawal sobie sprawę, ze tylko ona byla taka wyjątkowa, no i poza tym byloby to głupie

 

XrgAYyk.png

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dobra, wlasnie skonczylem to anime. Daję ocenę 8,5/10. kawał świetnego anime, ale nadal nie rozumiem jaki tamura reiko miala wplyw na glownego bohatera, ze ten nagle sie zmienil, wypelnil pustkę w sercu, czy jak to tam bylo nazwane i czemu ona popelnila samobojstwo

XrgAYyk.png

Opublikowano

Dobra, wlasnie skonczylem to anime. Daję ocenę 8,5/10. kawał świetnego anime, ale nadal nie rozumiem jaki tamura reiko miala wplyw na glownego bohatera, ze ten nagle sie zmienil, wypelnil pustkę w sercu, czy jak to tam bylo nazwane i czemu ona popelnila samobojstwo

 

Jakieś problemy egzystencjalne, takie okryte mgłą tajemniczości, niby fajne z jednej strony zaś z drugiej trochę irracjonalne i wkrzuające bo nie wiemy dlaczego? po co? możemy się tylko domyślać.

W każdym razie anime dla mnie świetne, trochę mnie irytowaly dwie rzeczy:

1. W pewnym momencie nasz bohater dostawał różne boosty dzięki cząstką migiego w swoim ciele, mógł skakać na bóg wie jakie dystanse miał niezłego power upa, nie okazywał zbytnio uczuć. 

Jednak pózniej wgl tego nie pokazywał, i stawał się trochę na nowo ciamajdą, wolałbym jednak aby się cały czas rozwijałj i stawał silniejszy no ale cóż.

2. Tutaj raczej krótko, 1/4 końcowego anime mogła by być o wiele lepsza gdyby tam trochę pozmieniali, no ale cóż manga, i tak lepiej niż filerowe zakończenie jak w Akame ga kill czy Gantz.

NJxbd4x.png

Opublikowano

Właśnie zakończyłem tę serię i zastanawiam się co by o niej tu napisać.. OSTy może i urzekające, ale całość prezentuje się tylko, bądź aż na poziomie bardzo dobrym. W moim przypadku - raczej szybko o tym zapomnę, bo nie było tu niczego co by zapadło na długo w pamięci. Tak czy owak, Kiseijuu w swoim sezonie raczej nie miał równych rywali, co jest trochu smutaśne. Miłym zaskoczeniem było także to, że taka stara manga potrafiła się super zaprezentować przy ulepszonej kresce.

Opublikowano

Właśnie zakończyłem tę serię i zastanawiam się co by o niej tu napisać.. OSTy może i urzekające, ale całość prezentuje się tylko, bądź aż na poziomie bardzo dobrym. W moim przypadku - raczej szybko o tym zapomnę, bo nie było tu niczego co by zapadło na długo w pamięci. Tak czy owak, Kiseijuu w swoim sezonie raczej nie miał równych rywali, co jest trochu smutaśne. Miłym zaskoczeniem było także to, że taka stara manga potrafiła się super zaprezentować przy ulepszonej kresce.

Znając życie gdyby zaczeli robić anime z mang sprzed 5-10+ lat to nawet przypuszczalnie słabe mangi zekranizowane przebijały by większość tego syfu co teraz wychodzi.

 

Zgadzam się że nie ma tam nic specjalnego, innowacyjnego co zapadło by w pamięć oprócz samych "pasożytów" i jako takiej fabuły, no ale cóż.

NJxbd4x.png

Opublikowano

A czy anime ogląda się, zeby pamiętać konkretne sceny, czy dla ogólnego feelingu i emocji?

 

Jak ja zaczynałem oglądać kiseijuu to było już 21 bodajże odcinków, te 21 odcinków obejrzalem w dwa dni, więc anime było na pewno bardzo pod tym względem, że w ogóle nie irytowało, było wciągające.

 

Jeśli chodzi o perełki to wiadomo, takich jest bardzo mało, więc na starcie nie powinno się liczyć na to, że anime, które obejrzymy będzie perełką. Chociaż to też zależy od osoby, inni sąbardziej podatni na anime,filmy, czy jakieś nawet sceny z życia prawdziwego, a inni mniej. Ja niestety jestem mniej na to wszystko podatny i ciężej takim  tworom wejść do mojego serca. 

XrgAYyk.png

Opublikowano

A czy anime ogląda się, zeby pamiętać konkretne sceny, czy dla ogólnego feelingu i emocji?

 

Jak ja zaczynałem oglądać kiseijuu to było już 21 bodajże odcinków, te 21 odcinków obejrzalem w dwa dni, więc anime było na pewno bardzo pod tym względem, że w ogóle nie irytowało, było wciągające.

 

Jeśli chodzi o perełki to wiadomo, takich jest bardzo mało, więc na starcie nie powinno się liczyć na to, że anime, które obejrzymy będzie perełką. Chociaż to też zależy od osoby, inni sąbardziej podatni na anime,filmy, czy jakieś nawet sceny z życia prawdziwego, a inni mniej. Ja niestety jestem mniej na to wszystko podatny i ciężej takim  tworom wejść do mojego serca.

...

...

...

To właśnie bez tego 'feelingu' zapomina się to, co się (w tym przypadku) oglądało. Dla mnie ta seria to tylko przejściówa - z początku było dość ciekawie, ale to na tym się u mnie skończyło. Niewątpliwie wciągająca seria. Jako że dobrze zbudowana to trudno było tu skomentować i ocenić gorzej.

Opublikowano

Taki Redline, Death Note, Mirai Nikki, Gantz, GTO czy Hajime no Ippo zostaną u mnie w pamięci na długo, zaś kisejiuu tak jak mówi krul selweron. A i jeszcze seria Gatari ale to moje gusta <3

 

Wciągnięcie się w anime i oglądania z przyjemnością a przeżywanie wszystkich emocji razem z bohaterem etc to całkiem co innego. Oglądałem dużo dobrych a nawet b.dobrych serii które niezbyt mi się utrwaliły w pamięci

bo brakowało w nich tego elementu emocjonalnego związania - internetowy poeta 2015.

NJxbd4x.png

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Postanowiłem sobie 2 dni temu zrobić taki Challenge: ,,Muszę obejrzeć CG i Kisejuu" Kilka osób polecało, wysokie oceny w internecie itp. Więc czemu nie? ;) Początkowo byłem sceptycznie do tych serii nastawiony.

 

Jestem po 4 odcinku. Co mi się spodobało do tej pory? 

 

ładna kreska - przyjemna bardzo dla oka

niesamowity ending (opening tak sobie, przeciętny moim zdaniem)

brutalność

śmieszne sceny np.

w tej łazience: gadanie z wackiem i te komentarze ojca Izumi'ego xD

Migi też momentami bywa zabawny. Shinichi ma fajne zwierzątko :P

 

Dalej jakoś w pełni nie mogę się przyzwyczaić do tych wydłużających się głów, kończyn itp.  Mimo to anime zapowiada się fajnie - bardzo fajnie. Zobaczę jak będzie dalej :D

 

Czekam na duużo romansu i jeszcze więcej brutalności, dramatu.

 

PS. @-Vasto- u mnie taki Mirai Nikki, Death Note też ;)

Opublikowano

&amp;amp;nbsp;

Postanowiłem sobie 2 dni temu zrobić taki Challenge: ,,Muszę obejrzeć CG i Kisejuu" Kilka osób polecało, wysokie oceny w internecie itp. Więc czemu nie? ;)&amp;amp;nbsp;Początkowo byłem sceptycznie do tych serii nastawiony.

&amp;amp;nbsp;

Jestem po 4 odcinku. Co mi się spodobało do tej pory?&amp;amp;nbsp;

&amp;amp;nbsp;

ładna kreska - przyjemna bardzo dla oka

niesamowity ending (opening tak sobie, przeciętny moim zdaniem)

brutalność

śmieszne sceny np.

w tej łazience: gadanie z wackiem i te komentarze ojca Izumi'ego xD

Migi też momentami bywa zabawny. Shinichi ma fajne zwierzątko :P

&amp;amp;nbsp;

Dalej jakoś w pełni nie mogę się przyzwyczaić do tych wydłużających się głów, kończyn itp. &amp;amp;nbsp;Mimo to anime zapowiada się fajnie - bardzo fajnie. Zobaczę jak będzie dalej :D

&amp;amp;nbsp;

Czekam na duużo romansu i jeszcze więcej brutalności, dramatu.

&amp;amp;nbsp;

PS. @-Vasto- u mnie taki Mirai Nikki, Death Note też ;)

&amp;amp;nbsp;

 

Popieram challenge, code geass i kiseijuu to świetne bajki, code geass jako całość jest trochę lepszy, ale kiseijuu za to lepszy pod względem animacji, kreski, może nawet klimatu, czy wciągalności. Kiseijuu dalem 8/10, a code geass 9/10. Daj znać jak skonczysz te anime albo po prostu walnij jakiegoś posta z jakąś opinią finalną.

 

 

Mówisz, że nie możesz się w pełni przyzwyczaić do tych wydłużających się głów, cóż, w koncu to się stanie. Ja przed obejrzeniem kiseijuu też się wahałem, bałem się, że ta seria będzie zbyt brutalna i zbyt obrzydliwa, jak brutalność dotyczy jakichś istot nieludzkich to tymbardziej się waham, ale spróbowałem i mi te pasożyty już wcale tak nei przeszkadzały. Ty możesz mieć większy problem z ich tolerancją, ale still, w koncu się przyzwyczaisz, samo anime jest dobre, więc chyba niewypadałoby je skreślać z powodu jakiejś pierdoły, z resztą tak jest ze wszystkimi anime. No i dodam, że przyzwyczaić się można do wszystkiego. Podam Ci przyklady życiowe.

 

Ok, po pierwsze ostatnio rozpierdoliły mi się sluchawki. Dawały fajne dźwięki, niby nie były jakieś z najwyższej półki cenowej, ale najtańsze też nie były. Były to superlux hd 681 evo mk2. Jarałem się ich dźwiękiem. Gdy mi się rozpierdoliły to niestety musiałem się rpzesiąść na jakieś słuchawki za 10 zł z pepco, douszne, k***a na początku wyczuwałem straszną różnice dźwięku, ale z czasem nie była aż tak zauważalna. Nadal nie uważam, że te słuchawki grają dobrze, ale przynajmniej nie przeszkadza mi już ich dźwięk, bo się przyzwyczaiłem. Cóż, teraz zostałem bez żadnych słuchawek, bo tylko na jedno ucho dają dźwięk :P

 

Kolejny przyklad - Dentysta, leczenie kanałowe. Musialem mieć taki zabieg, bo taką dziure miałem w zębie, ze on juz praktycznie nie żył. Musialem isc do dentysty, bo ból byl tak kurewsko silny, ze prawie w ogóle wtedy nie spalem, ciągle marudziłem, nie bylem skupiony na lekcjach. Musialem brać jakies tabletki przeciwbólowe, ktore i tak gowno dawaly. Nawet mialem gorączki i bóle oczu przez tego zęba. Bardzo się bałem leczenia kanałowego. Polega m.in na takim skrobaniu igłą w zębie. Mialem chyba leczony ząb łącznie z kilka godzin, bo mialem chyba z 4-6 wizyt u dentysty. Na początku strasznie bolało jak głębiej jakoś mi dentysta ta igle wbijal, czulem taki charakterystyczny ból, ze cos mi sie wbija w nerwy. Ale potem sie do tego przyzwyczailem , ba, jak juz skonczylem ten zabieg, to leczenie kanałowe to mi nawet tego bólu brakowało :P

 

@Edit

 

a i co do romansu - będzie ;)

6108514433687761429644.png


  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Ogolnie jeśli chodzi o kiseijuu - jak wypada w porownianiu do mangi? nie czytałem mangi, kieruje pytanie do osob, które obejrzały anime oraz przeczytaly mange.

6108514433687761429644.png


Opublikowano

no i zapomniałem w tym temacie opisać swoje ,,przeżycia" 

 

To co napisałem wcześniej + dodając coś nowego:

 

­Romans był dla mnie dobry/średni. Mógł wypaść troszeczkę lepiej.

 

Trochę się cieszę, trochę się smucę - śmierć

Kany

 

ED to mistrzostwo <3 Co kilka dni sobie go przypominam

 

Poleciały mi łzy na

śmierci Tamury

^^

 

Polubiłem Migiego

 

Główny bohater OP <3

 

Nie było cenzury do samego końca.. no jedynie kilka momentów, gdzie nie wszystko z czego pamiętam, nie było ukazane, ale to nic wielkiego.

 

Animacja na plus

 

Ocena końcowa: 9/10 - 10/10

Opublikowano

Sam się zastanawiam nad 10, bo anime niesamowicie mnie wciągnęło, do tego nie miało prawie żadnej cenzury co jest dla mnie ogromnym plusem. Kolejnym plusem jest uwielbiany przeze mnie jakikolwiek romans, następnym kozacka w kosmos nutka w op, którą znam od dawna i potrafię ją słuchać przez cały dzień bez znudzenia. Kolejnym plusem jest rozwój psychiczny bohatera, który z dziecka zrobił się kozakiem. Moim zdaniem seria nie ma większych minusów. Na tym anime potrafiłem się wciągnąć, zasmucić, zaśmiać, zaciekawić. Zakończenie również mi się podobało, a ostatnie odc. 19-24 to genialne były. Dawno takiego dobrego anime nie oglądałem.

 

Powyższy tekst jest moją opinią i nikt nie musi się z nią zgadzać.

internet to nie jest jakis oddzielny swiat gdzie ludzie zapomnieli o swoich emocjach

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Obejrzałem ostatnio Kiseijuu: Sei no Kakuritsu i muszę przyznać, że różnica pod względem jakości wykonania jest ogromna w porównaniu do przeciętnego Tokyo Ghoul, które wcześniej oglądałem.

Kiseijuu jest świetnie poprowadzone od początku do końcu, z niewielkimi wadami, które jednak w odniesieniu do całości są mało istotne.

 

Tak naprawdę to w tej serii liczy się tylko główny bohater i jego pasożyt. Wszystkie pozostałe postacie są jakby poboczne i niestety z chęcią w większości uśmiercane. Ogólnie jest to anime pełne bardzo brutalnych i smutnych scen śmierci, które co prawda dokładnie nie są pokazywane, ale na pewno lepiej niż w Tokyo Ghoul i zdecydowanie mocniej oddziałują emocjonalnie.

 

Oczywiście z całego anime to taka naprawdę wyciskająca łzy scena dotyczyła wyłącznie

Kany, czyli 12 odcinka.

 

Zdecydowanie najfajniejsza dziewczyna (nawet bardziej niż Satomi) z całego anime (a zarazem najpiękniejsza). Może i niektórych irytowała swoim zachowaniem, ale ja ją bardzo polubiłem.

Taka słodka i śliczna marzycielka, która fantazjowała o Izumim (te jej sny), ale niestety nie zdawała sobie sprawy z niebezpieczeństwa (nie wierzyła w istnienie tych potworów), więc nie słuchała jego rad. Miała pewną obsesję na jego punkcie i ogromną wiarę w swoją zdolność wykrywania Izumiego, która w rzeczywistości wykrywała każdego pasożyta, a nie tylko jego. Na końcu jego włos owinęła sobie na palec bo sądziła, że to jej pomoże go znaleźć, ale niestety skończyło się tragicznie. Dosłownie 2 sekundy brakowało, żeby ją zdążył ocalić.

 

 

Poniżej 2 jej zdjęcia (oczywiście z BD). Drugiej tak ładnej dziewczyny nie było w tym anime.

 

 

35ddvmp.jpg

 

 

 

2s7axz6.jpg

 

 

Uważam, że jej wątek powinien inaczej się skończyć. Zginęło wystarczająco dużo ważnych dla głównego bohatera osób, więc ona nie była konieczna. Skrajnie durne posunięcie, ale widocznie twórcy anime nie chcieli tego zmienić.

 

Z drugiej strony

Kana była konkurentką dla Satomi, więc może również dlatego ją uśmiercili.

 

 

12 odcinek, a głównie jego ostatnie 5 minut było wprost perfekcyjne i to w sporym stopniu z powodu tej przepięknej muzyki. To chyba najlepszy moment (te kilka minut) z całego anime, ale zarazem najsmutniejszy.

 

Oprawa dźwiękowa w tym anime była wyjątkowo śliczna. Szczególnie ten rytm, ale niektóre pozostałe też były bardzo ładne.

Opening również genialny, gdyż nawet nie chciałem go przewijać.

 

Na pewno zaletą tego anime był również główny bohater. Fajny od początku do końca i bardzo podobała mi się ta jego zmiana po kilku odcinkach.

Migi (z głosem Hirano Ayi) również dał się łatwo polubić. Zakończenie z jego udziałem co prawda trochę dziwne, ale jednak optymalne, więc nie ma na co narzekać.

 

Sceny akcji też były bardzo dobre. Oczywiście wizualnie anime (szczególnie animacja i tła) to wyraźnie niższy poziom niż Tokyo Ghoul, ale nadal walki mogły się podobać (dynamiczne, ładne i emocjonujące).

 

Z wad mógłbym wymienić chociażby brak wyjaśnień odnośnie tego skąd wzięła się moc Kany i brak wyjaśnień odnośnie pochodzenia pasożytów. W pierwszym odcinku wyraźnie widać, że skądś przylatują, ale nic więcej nie wiadomo.

 

Poza tym taki pewien absurd z jednego odcinka.

 

 

Koleżanka z klasy głównego bohatera (ta okularnica) uciekając skacze z drugiego piętra na drzewa (przecież drzewa to nie poduszka powietrzna), po czym spada na ziemię i nie odnosi żadnych poważnych obrażeń.

 

 

Na te 24 odcinki to prawie w ogóle się nie nudziłem. Co prawda po 12 odcinku trochę gorzej się oglądało, ale nadal odcinki prezentowały wysoki poziom (niektóre szczególnie świetne i wciągające jak 16 i 20 odcinek), więc obejrzenie do końca nie stanowiło żadnego problemu.

 

Zalety:

 

- ciekawa i wciągająca fabuła

- bardzo dobrze skonstruowana większość odcinków (nie nudzą lecz wciągają)

- sympatyczne postacie (główni bohaterowie i nie tylko)

- przepiękna oprawa dźwiękowa (miała ogromny wpływ na klimat serii)

- świetny opening

 

Wady:

 

- niektóre wątki mogli inaczej rozegrać

- brakowało niektórych wyjaśnień odnośnie postaci i fabuły (również zbyt płytko potraktowano niektóre postacie)

- nieliczne absurdy

 

8/10

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...