Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Anime beck


Kaanashi

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Otóż chciałem obejrzeć to anime, bo ostatnio zainteresowały mnie nawet anime muzyczne + okruchy życia, ale patrząc na malu anime skończyło się szybciej niż jego pierwowzór, czyli manga. Wnioski można wysnuć takie, że albo anime skończyło się w jakiejś cześci mangi, albo autorzy anime sami wymyslili zakonczenie. Które stwierdzenie jest prawdziwe? Bo szczerze powiedziawszy nei mam zamiaru za bardzo oglądać otwartych serii, ale jeśli okazałoby się, że zakończenie byłoby wymyślone przez twórców tego anime i byłoby dobre, to mógłbym obejrzeć. Liczę na szybkie odpowiedzi, pozdrawiam ;)

XrgAYyk.png

Opublikowano

Albo po prostu wszystko z mangi dało się zmieścić w takiej ilości odcinków w anime. 

Może autorzy anime wcisnęli tylko ważniejsze wydarzenia z magni do anime.

Nie zrozumiałeś Kaanashiego :P Chodziło mu o to, że emitowanie anime(2005) zakończyło się przed zakończeniem mangi(2008 chyba) :P
Opublikowano

Nie zrozumiałeś Kaanashiego :P Chodziło mu o to, że emitowanie anime(2005) zakończyło się przed zakończeniem mangi(2008 chyba) :P

Dokladnie tak. To mnie zniechęca do obejrzenia tej produkcji, bo chce obejrzec cos zakończonego, zamknietego.

 

Tak samo nie wie tez czy ogladac nana, bo slyszalem ze i tu zakonczyli szybciej niz w mandze ;( Proszę o odpowiedzi

XrgAYyk.png

Opublikowano

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=2320

 

24lo1sj.jpg

 

Oglądałem niedawno Beck, ponieważ chciałem zobaczyć coś wyróżniającego się. Oceny są wysokie i anime ogólnie ma dobre opinie.

Niestety po obejrzeniu całości uważam, że ocena dobra to najwyższa jaką mogę wystawić dla tego anime (większość odcinków zalatywała przeciętnością i to pod każdym względem). Były oczywiście lepsze i gorsze momenty, gdyż chwilami oglądanie było przyjemnością, a kiedy indziej oczekiwałem tylko końca tej serii. Przykładowo podobał mi się 5 odcinek i niektóre blisko końca (najbardziej irytowały mnie odcinki w których były nienormalne zachowania, nędzne komediowe scenki i głupota głównego bohatera). Również nuda to poważna wada tej serii.

Muzyka była różnorodna, więc niektóre piosenki wyjątkowo mi się spodobały, a inne wprost przeciwnie. Nie licząc tych w trakcie anime to chociażby OP był całkiem niezły, ale ED już mi się nie podobał. Piosenki Belle Ame nawet bardziej przypadły mi do gustu niż te od Beck (chociaż niektóre były ładne).

Grafika przeciętna, a nawet brzydka i słaba animacja. Jedynie ujęcia z bliska były całkiem ładne.

Co do bohaterów to byli OK, ale dlaczego główną postacią ( Tanaka Yukio) musiał zostać ultra grzeczny, naiwny i przeciętny japoński chłopaczek (dolny rząd na środku)? Miał praktycznie wszystkie najgorsze cechy standardowego i irytującego japońskiego nastolatka jakie tylko można sobie wyobrazić. Owszem miał talent i osiągnął duże postępy, jeśli mowa o muzyce (gra na gitarze i śpiewanie), ale mi chodzi głównie o sam charakter. Na przykład ta jego skrajna naiwność (powiedziałbym nawet imbecylizm) i pozwalanie na wykorzystywanie się, a w dodatku zatrzymywanie wszelkich problemów dla siebie. Według takiego Japończyka po to są kumple/znajomi, żeby nie chcieć nigdy ich pomocy, jeśli są jakieś problemy? Dobry i przyzwoity Japończyk, jeśli sam nie może sobie poradzić to po prostu pozwala siebie źle traktować i traktuje to jako coś normalnego? W dodatku jest bardzo cierpliwy i denerwują go jedynie złe słowa na swoich przyjaciół. Mam tu głównie na myśli te idiotyczne odcinki odnośnie dokuczania w szkole (zresztą chyba w każdym anime tak bajkowo to przedstawiają, że ledwo da się te nierealistyczne zachowania oglądać).  Jak inni nie zauważyli sami, że ma problemy to ten głupek nawet nie myślał, żeby komuś o tym powiedzieć (czyli po prostu miał szczęście).

Jeśli chodzi o "dziewczyny głównego bohatera" to również nic ciekawego pod tym względem nie było i po obejrzeniu całości nadal nic nie wiadomo, ale oczywiście pewnych rzeczy można się domyślać.

Poza tym anime ma również wiele innych skrajnie głupkowatych scen i zachowań. Chociażby ten wyjątkowo miły, zboczony, a zarazem stuknięty staruszek, który na basenie zamienia się w jakiegoś bardzo ostrego i niemiłego trenera. Co ciekawe w którymś odcinku anime był taki chórek, który fałszował piosenkę Tsubasa wo Kudasai (Evangelion 2.22) wykonywaną przez niezdyscyplinowanych uczniów. Naprawdę okropne. :)

Scenki humorystyczne to jeden z najgorszych elementów tego anime jak dla mnie.

Anime toczy się na przełomie około 2 lat i faktycznie postępy zespołu są całkiem sensownie i realistycznie pokazywane, czyli powoli występują w coraz lepszych miejscach. Samo zakończenie słabe, ale mogło być gorzej.

6/10

Opublikowano

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=2320

 

24lo1sj.jpg

 

Oglądałem niedawno Beck, ponieważ chciałem zobaczyć coś wyróżniającego się. Oceny są wysokie i anime ogólnie ma dobre opinie.

Niestety po obejrzeniu całości uważam, że ocena dobra to najwyższa jaką mogę wystawić dla tego anime (większość odcinków zalatywała przeciętnością i to pod każdym względem). Były oczywiście lepsze i gorsze momenty, gdyż chwilami oglądanie było przyjemnością, a kiedy indziej oczekiwałem tylko końca tej serii. Przykładowo podobał mi się 5 odcinek i niektóre blisko końca (najbardziej irytowały mnie odcinki w których były nienormalne zachowania, nędzne komediowe scenki i głupota głównego bohatera). Również nuda to poważna wada tej serii.

Muzyka była różnorodna, więc niektóre piosenki wyjątkowo mi się spodobały, a inne wprost przeciwnie. Nie licząc tych w trakcie anime to chociażby OP był całkiem niezły, ale ED już mi się nie podobał. Piosenki Belle Ame nawet bardziej przypadły mi do gustu niż te od Beck (chociaż niektóre były ładne).

Grafika przeciętna, a nawet brzydka i słaba animacja. Jedynie ujęcia z bliska były całkiem ładne.

Co do bohaterów to byli OK, ale dlaczego główną postacią ( Tanaka Yukio) musiał zostać ultra grzeczny, naiwny i przeciętny japoński chłopaczek (dolny rząd na środku)? Miał praktycznie wszystkie najgorsze cechy standardowego i irytującego japońskiego nastolatka jakie tylko można sobie wyobrazić. Owszem miał talent i osiągnął duże postępy, jeśli mowa o muzyce (gra na gitarze i śpiewanie), ale mi chodzi głównie o sam charakter. Na przykład ta jego skrajna naiwność (powiedziałbym nawet imbecylizm) i pozwalanie na wykorzystywanie się, a w dodatku zatrzymywanie wszelkich problemów dla siebie. Według takiego Japończyka po to są kumple/znajomi, żeby nie chcieć nigdy ich pomocy, jeśli są jakieś problemy? Dobry i przyzwoity Japończyk, jeśli sam nie może sobie poradzić to po prostu pozwala siebie źle traktować i traktuje to jako coś normalnego? W dodatku jest bardzo cierpliwy i denerwują go jedynie złe słowa na swoich przyjaciół. Mam tu głównie na myśli te idiotyczne odcinki odnośnie dokuczania w szkole (zresztą chyba w każdym anime tak bajkowo to przedstawiają, że ledwo da się te nierealistyczne zachowania oglądać).  Jak inni nie zauważyli sami, że ma problemy to ten głupek nawet nie myślał, żeby komuś o tym powiedzieć (czyli po prostu miał szczęście).

Jeśli chodzi o "dziewczyny głównego bohatera" to również nic ciekawego pod tym względem nie było i po obejrzeniu całości nadal nic nie wiadomo, ale oczywiście pewnych rzeczy można się domyślać.

Poza tym anime ma również wiele innych skrajnie głupkowatych scen i zachowań. Chociażby ten wyjątkowo miły, zboczony, a zarazem stuknięty staruszek, który na basenie zamienia się w jakiegoś bardzo ostrego i niemiłego trenera. Co ciekawe w którymś odcinku anime był taki chórek, który fałszował piosenkę Tsubasa wo Kudasai (Evangelion 2.22) wykonywaną przez niezdyscyplinowanych uczniów. Naprawdę okropne. :)

Scenki humorystyczne to jeden z najgorszych elementów tego anime jak dla mnie.

Anime toczy się na przełomie około 2 lat i faktycznie postępy zespołu są całkiem sensownie i realistycznie pokazywane, czyli powoli występują w coraz lepszych miejscach. Samo zakończenie słabe, ale mogło być gorzej.

6/10

Więc co innego polecasz z tych gatunków? Nie musi być koniecznie muzyczne. Nie mam po prostu pomyslu co oglądać, a nie mam ochoty na jakieś super shouneny, tylko wlasnie na seinena, czy okruchy życia

XrgAYyk.png

Opublikowano

Więc co innego polecasz z tych gatunków? Nie musi być koniecznie muzyczne. Nie mam po prostu pomyslu co oglądać, a nie mam ochoty na jakieś super shouneny, tylko wlasnie na seinena, czy okruchy życia

Anime muzyczne i okruchy życia (szkolnego) to K-On z tym, że to w dużej części komedia ze słodkimi dziewczynami.

Jeśli szukasz czegoś poważniejszego to jest chociażby Nana (jednak to anime skierowane głównie do kobiet, więc josei, a nie seinen).

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...