Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Dowcipy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zakład że napisze więcej niż kaka? xD

No to lecimy:

 

Zajączek wraca późno do domu. Matka jest wściekła:

-Gdzie byłeś, smarkaczu?

-Na polowaniu!

-Ja ci dam polowanie! Pewnie znów od myśliwych

nasłuchałeś się brzydkich wyrazów!

----------------------------------------------------------------

- Moja żona śmierdzi potem...

- A moja to śmierdzi i przedtem i potem...

-------------------------------------------------------------------

Farmer z Teksasu spotkał farmera z Galilei i pyta go:

- Ile masz ziemi?

- Dwa ary przed domem i cztery za domem. A ty?

Amerykanin odpowiada:

- Jak wcześnie zjem śniadanie, wsiądę do samochodu i jadę do to zachodu słońca to nie

dojadę do końca mojej ziemi. Żyd odpowiada:

- Rozumiem cię. Tez kiedyś miałem taki samochód.

--------------------------------------------------------------------

Przychodzi blondynka do sklepu rowerowego i wyjmuje kartkę, z której czyta na głos:

- Mam kupić dętkę 28 za 14 zł.

Sprzedawca potwierdza i wyjmuje spod lady małe pudełko i kładzie je na ladzie. A blondynka na to:

- Ale nie jest napompowana.

--------------------------------------------------------------------

Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:

- Dojadę tym autobusem do Centrum?

- Nie - odpowiada kierowca.

- A ja? - pyta druga.

---------------------------------------------------------------------

Breżniew ląduje w W-wie. Wita go salut honorowy. Huk przewala się nad miastem. Jakaś babcia pyta przechodnia:

- Co to wojna?

- Nie, tylko Breżniew przyleciał.

- To co? Nie mogą go trafić od pierwszego razu?

---------------------------------------------------------------------

Mały Szkot prosi tatę:

- Tato kup mi bilet na karuzelę

- Cicho - odpowiada ojciec - Nie wystarczy ci, że ziemia się kręci.

---------------------------------------------------------------------

Puk, Puk.

- Kto tam.

- Sąsiadki.

- Nie nie ma siatek.

--------------------------

-Halo, pogotowie? Nie wiem co robić... Przed

chwilka zmierzyłam mężowi temperaturę i termometr

wskazywał 83 stopnie Celsjusza!

-Droga pani! Albo pani pomyliła kolejność cyfr,

albo proszę zadzwonić po straż pożarna!

-------------------------------------------------

Mama pyta Jasia:

- Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Grzesiem?

- A ty byś chciała się bawić z kimś kto bije, pluje i przeklina?

- Nie.

- No właśnie, Grzesiu też nie chce.

--------------------------------------------------

Fąfara spotyka na ulicy kolegę ubranego w

strażacki mundur.

-Skąd masz ten mundur??

-To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem

wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!

---------------------------------------------------------

W samolocie lecącym do USA żona robi wymówki mężowi:

- Jak mogłeś w tak głupi sposób dać się złapać temu celnikowi? Schować sto dolarów do tabliczki czekolady?

- Nie martw się kochanie, mam jeszcze dziesięć tysięcy dolarów.

- A gdzie je schowałeś?

- Nie zauważyłaś, że mój krawat jest we wzorki przedstawiające prezydenta Franklina?

----------------------------------------------------------------------

Student na egzaminie ma przedstawić 3 zalety mleka matki. Siedzi i myśli. No i wymyślił:

- Po pierwsze jest w 100% naturalne. Po drugie - jest ciepłe (nie trzeba podgrzewać)...

... i w tym momencie zabrakło mu inwencji. Siedzi, siedzi a czas leci. Profesor ma już oceniać, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł:

- A po trzecie - ma świetne opakowanie...

------------------------------------------------------------------------

U dentysty w fotelu siedzi przerażony mężczyzna:

- Panie doktorze, jeszcze jedno pytanie. Czy na pewno potrafi pan bezboleśnie

wyrwać zęba?

- No, nie zawsze. Tydzień temu, na przykład, podczas wyrywania zwichnąłem

sobie rękę.

------------------------------------------------------------------------

20 policjantom zrobiono test na inteligencję - mieli włożyć odpowiedni klocek do odpowiedniej dziury (np. klocek w kształcie walca do dziury w kształcie koła). Wyniki testu były zdumiewające: 3 policjantów wykazało się nadspodziewaną inteligencją, a 17 nadspodziewaną siłą...

------------------------------------------------------------------------

Pan pułkownik wykłada balistykę. Narysował armatę, cel i pocisk lecący po krzywej

balistycznej. Tłumaczy, że tor pocisku dlatego się zakrzywia, ponieważ gazy prochowe

wyrzucają go do góry a ziemia ściąga w dol. Na to jakiś złośliwy student zapytuje:

- Obywatelu pułkowniku, a jeżeli działo będzie na okręcie, to nie będzie tam ziemi tylko

woda. Jak to będzie wtedy?

Pułkownik myślał długo, w końcu zakrzyknął z oburzeniem:

- My tu jesteśmy wojska LĄDOWE!

-----------------------------------------------------------------------------

Profesor filologii polskiej na wykładzie:

- Jak Państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.

Na to student z ostatniej ławki:

- Doobra, doobra.

--------------------------------------------------------------

Rozmowa między Hrabią a lokajem:

-Janie, zasłałem łóżko

-To dobrze

-Oj nie bałdzo, nie bałdzo

----------------------------------------------

Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz, bada go przez godzinę, po czym rzuca jakiś fachowy termin. Gościu niepewnie pyta:

- Panie doktorze to przejdzie?

- Tak, na żonę i dzieci.

----------------------------------------------

Pielęgniarka do lekarza:

- Panie doktorze, jak udała się operacja?

- O Matko, a to nie miała być sekcja!?

----------------------------------

Dzwoni Janusz Weiss do Miriam i mówi:

-Dzwonię do Pani/Pana w bardzo nietypowej sprawie...

---------------------------------------------------------

Narazie to tyle.

 

Pozdrawiam

".....Niczym feniks z popiołu odrodził się..."

Opublikowano

Trwa nabór pracownikow na kopalnie.

Wchodzi pierwszy Facet.

 

Komisja sie pyta

-Kaj(gdzie) pan robił?

Facet godo(mówi)

-Na halymbie(Halembie)

Komisja godo

-ooooo... na halymbie

-a na ilu metrach?

Facet odpowiado

-50M

Komisja godo

-na 50m. My sie jescze do pana odezwiemy

 

Wchodzi drugi

Komisja sie pyta

-Kaj(gdzie) pan robił?

Facet godo(mówi)

-Na halymbie(Halembie)

Komisja godo

-ooooo... na halymbie

-a na ilu metrach?

Facet odpowiado

-na traktorze

Komisja godo

-na traktorze. My sie jescze do pana odezwiemy

 

Wchodzi trzeci

Komisja sie pyta

-Kaj(gdzie) pan robił?

Facet godo(mówi)

-Na halymbie(Halembie)

Komisja godo

-ooooo... na halymbie

-a na ilu metrach?

Facet odpowiado

-na 750m

Komisja godo

-na 750. a mioł pan lampa

Facet Godo

-lampa?! Nie jo zech na rano robił

Kto Odkrył Prawde Ten Posiadł Moc
Ziom Władców Marionetek
www.wladcymarianetek.xt.pl sprawdź to chłopie

maniutek909.png
Opublikowano

@Up

Lol xD

Rozwaliło mnie to 3 D:

Albo ten wchodzisz do windy a tam schody omg.. xD

springfankopiadq0yy4.gif

 

gg: 3032816 - Jeżeli jesteś analfabetą nie pisz.

 

Fajnie, że macie w podpisach mój nick dzieci \,,/

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Nauczycielka mówi do Jasia

-Jasiu! Jesteś dyżurnym gdzie szmatka?

Jasio sie rozgląda

-Niewiem

-To poszukaj

Jasio szuka szmatki, a nauczycielka mówi.

-Drogie dzieci... co byście mówili nad moim grobem, gdybym zmarła?

Jasio znalazł szmatke

-TU LEŻY TA SZMATA !

gaaaara2pk5.png

 WYSYLAM ZAPROSZENIA NA LOCKERZ !! CHETNI - PISAC PW  !! :)

 

 

 

Opublikowano

Czemu blondynka zjada zegarki??

Bo tic - tac ma tylko dwie kalorie :)

 

======================

 

Przychodzi baba do lekarza z betoniarka na plecach.

Lekarz pyta: Co pani jest ?

A baba sie zmieszala.

 

======================

 

Polska gola!

 

======================

7799.jpg6077.png
29163.gif28879.gif
29379.png27734.gif
20972.gif29098.jpg
21191.jpg27533.png
14119.gif 29360.gif

...WKS PANY...


"Per Aspera Ad Astra."
Opublikowano

mam parę kawałów NIE Z INTERNETU

_____________________________________

Idzie baba z padaczką do lekarza

-(Lekarz)Dyskoteka piętro wyżej

_____________________________________

po śnie zimowym budzą się 3 nietoperze

pierwszy mówi do tych 2 ooo ... jaki jestem głodny (wyleciał )

przyleciał

-mówi pamiętacie tamtą krowę w tej dolinie

-pamiętamy pamiętamy

-to już jej nie ma zjadłem

następny się budzi i wyleciał

przylatuje i mówi

-pamiętacie pamiętacie tam na pagórku stały 2 jałówki

-pamiętamy pamiętamy

-to już ich nie ma zjadłem

przeciąga się ostatni wyleciał

przylatuje i mówi

-pamiętacie pamiętacie za zakrętem było wielkie drzew

-pamiętamy pamiętamy

-a ja kurw* nie pamiętałem

_____________________________________

jak sobie przypomnę to dodam

 

Opublikowano

przychodzi baba do lekarza a lekarza nie ma xD

(tekst nie wysylany do zadnego uzytkownika)

Twoja stara ma policzki jak pawian dupe

 

//Ciach

Opublikowano

Blondynka zaczęła uczęszczać na kurs prawa jazdy. Po części teoretycznej przyszedł czas na praktykę. Blondynka wsiada do "L-ki" i od razu zauważa:

- Chyba są źle ustawione lusterka, bo nie widzę siebie, tylko jakieś samochody.

 

 

Idzie blondynka ulicą. Nagle widzi przed sobą wysoki mur. Stanęła. Stoi cierpliwie, stoi, aż w końcu mur się zawalił i blondynka poszła dalej.

Jaki z tego morał?

- Mądry zawsze ustępuje głupszemu

 

 

Po czym poznać, że blondynka wysłała faks?

- Nakleja na nim znaczek pocztowy.

 

 

dwie blondynki klucą sie ze sobą oto ktora siadnie przy oknie na motorze

//Ciach

Opublikowano

<Mati>Z/w odbyt mnie wzywa

<Mati>Obiad*

Ludzi chcących poprawić sobie nastrój można podzielić na dwie kategorie. Niektórzy szukają kogoś bardziej zdołowanego od nich, by samemu poczuć się lepiej. Inni kierują wzrok ku czemuś ogromnemu, by sobie uświadomić, że ich problemy są bez znaczenia. ~ Madao

Malzahar, Thresh, Klinika pytań oczywistych

Opublikowano

Lekarz zwraca się do blondynki, która chce poddać się kuracji odchudzającej:

- A ile pani ważyła najmniej?

- 2 kg 80 dkg panie doktorze.

 

- Po czym poznać mądrą blondynkę?

- Po odrostach.

 

W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.

- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.

- Jezu! On ma tylko jedno ucho!

Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.

- Jezu! On ma tylko jedno ucho!

Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę. Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej , co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.

- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.

Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach; rzeczywiście.

- No wspaniale! Gratulujemy ! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?

- To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.

- Ale dlaczego?

- No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!

 

Czym się rożni blondynka od deski do prasowania?

- Desce czasami zacinają się nogi przy rozstawianiu!

 

Blondynka kupiła sobie nowy samochód. Wsiada i mówi:

- Chyba są źle ustawione lusterka, bo nie widzę siebie, tylko jakieś samochody.

 

Co robi blondynka żeby mieć norki?

- To samo co norka, żeby mieć młode.

 

- Co jedzą blondynki dziewice?

- Pokarm dla niemowląt.

 

- Dlaczego blondynki czują zakłopotanie w damskiej ubikacji?

- Bo muszą same zdejmować własne majtki.

 

Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzacy obok niej chłopak zauwaza to i mówi:

- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.

- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...

 

Notatki blondynki z podróży statkiem przez ocean:

Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku.

Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo miły.

Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.

Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.

Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam.

Sobota: Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Zaczerpniete z filmika youtube:

 

Chlopiec zjada farby wszkole wszyscy sie na niego gapia a on i mowi:

-Mama mi pozwolila

 

Nastepnie kupuje jadowitego weza:

-Mama mi pozwolila

 

Robi tatuaz...

-Mama mi pozwolila...

 

Tnie pila mechaniczna krzeselko....

-Mama mi pozwolila

 

Jezdzi samochodem:

-Mama mi pozwolila

 

Lata samolotem...

-Mama mi pozwolila

 

Idzie sie zapytac mamy czy moze cos zrobic...

Mama na to:

 

-Tak, tak o tak mocniej :D

 

 

 

Opublikowano

Młoda zakonnica usłyszała 3 nowe słowa - kur**, ci** i ch**. Nie wiedziała co to znaczy więc poszła do księdza się spytać, co oznaczają. Ksiądz na to:

- Kur** to zakonnica, ci** to czoło a ch** to człowiek.

Następnego dnia zakonnica biegnie na autobus. Gdy wsiadła, siadając mówi:

- Ale mi się ci** spociła. I co się ch*** patrzycie. Ku*wy nie widzieliście??

===========================================================================

Muminki się cieszą,

Że Maćka Powieszą,

MUMIIINKI....

Odetną mu główkę,

Zagrają w siatkówkę,

MUMIIINKI....

Odetną penisa,

Zakrają w tenisa,

MUMIIINKI....

===========================================================================

Dlaczego Muminki są białe? ||

- Bo kąpią się w arielu:) ||

==========================================

A teraz o moim koledze xD

 

Muminki sie cieszą że Kacpra powieszą... MUMINKI!

Obetną mu jaja zagrają w "bimbaja"... MUMINKI!

Obetną mu główkę zagrają w siatkówkę...MUMINKI!

Za nogę za szyję i Kacper nie żyje... MUMINKI!

 

10 przykazań pijaka

Jam spirytus twój,który cię wywiódł ze stanu trzeźwości pełnego nie doli:

1.Nie będziesz miał drinków cudzych przede mną.

2.Nie będziesz lał alkoholu swego nadaremno.

3.Pamiętaj abyś dzień święty oblał.

4.Pij zdrowie ojca i matki swojej.

5.Nie wylewaj.

6.Nie spijaj.

7.Nie mieszaj.

8.Nie rozcieńczaj.

9.Nie pożądaj kieliszka bliźniego swego.

10.Ani żadnej nalewki która jego jest.

 

- Kto ty jesteś????????

- Pijak mały

- Jaki znak twój????

- Trzy browary

- Gdzie ty mieszkasz???

- Pod ławeczką

- Czym się bronisz???????

- Buteleczką

 

 

Siedzi dwóch pijaków pod knajpą.Piją ostro.

Nagle jeden mówi:

-Ty ja zaraz będę musiał iść do domu .

-A daleko mieszkasz ?

-Na Mińczaka 2 .

-Ty ja Też tam mieszkam !

-A na jakim piętrze?-Pyta zaciekawiony

-Na trzecim .- Odpowiada

-Ty ! To my jesteśmy sąsiadami?

-Zaraz , chwila !

-Jacuś ?

-Tata?

 

co robi żyd na huśtawce?

- Wku**ia snajpera

 

 

 

Przychodzi Hans do obozu i mówi:

Polacy zagrają dziś w piłkę nożną na zaminowanym polu

żydzi sie śmieją..

Hans na to:

a żydzi skoszą trawę.

 

Żydzi proszą Hansa

-Hans zbuduj nam Dom!!!

-Hans zbuduj nam dom!!!

Hans mówi

-dobra ale jak którego w oknie zobaczę to zastrzelę

I Hans zbudował im szklarnie!!!

 

 

Dlaczego Hitler się zabił??

Przysłali mu rachunek za gaz

 

Kłócą się części ciała, która z nich jest ważniejsza i powinna zostać szefem.

- my jesteśmy szefami bo dzięki nam możemy cokolwiek zrobić- mówią ręce.

- my jesteśmy szefami bo my was wszędzie zaniesiemy- mówią nogi.

- ale tyko dzięki nam wiecie gdzie idziecie- mówią oczy.

- a i tak robicie to tylko dzięki mnie i to ja będę szefem- mówi mózg.

Na to dupa:

- możecie się kłócić ale to ja zostanę szefem.

Wszystkie części ciała się roześmiały. Dupa się wkurzyła i przestała srać. 1 dnia oczy się wykręciły. 2 dnia ręce zaczęły dygotać. 3 dnia nogi nie wytrzymały. 4 dnia mózg się zlasował. Jaki z tego morał??

Szef zawsze gówno robi!!!!

 

 

Rozmowa dwoch dyrektorów:

- Wiesz, ostatnio kupiłem sobie automatyczna sekretarkę. No mowie ci,

super! Wygląda jak kobieta, i to taka, za która mężczyźni się na plaży

oglądają, a ile potrafi!

- No to pokaz to cudo.

To ten go zaprosił do gabinetu. Wchodzi sekretarka, fakt, laska ze hej,

no i pyta czego się napiją. Jeden zażyczył sobie kawy drugi herbaty. No

i za chwile patrzą, a ona nalewa z jednego palca kawę, z drugiego

herbatę (miała wbudowany ekspres do kawy i herbaty). Dyrektor

podyktował jej tekst - za chwilkę podłączyła się do drukarki i miał

wydruk. itd. Po pewnym czasie zadzwonił telefon, no i dyr. właściciel sekretarki

mówi do kumpla:

- Wiesz, musze odebrać, a ty możesz wypróbować co jeszcze ona potrafi.

Wyszedł, rozmawia przez telefon, nagle po paru minutach słyszy potworny

wrzask.

- Rany julek, zapomniałem mu powiedzieć, ze ona ma w d*.*ie temperówkę do ołówków!!!

 

ENJOY U3RH4X0RZ ;)

 

 

28503u.gif

18004.jpg

18002i.jpg

Opublikowano

przychodzi kat do lekarza i mowi:

-baba juz nie przyjdzie

 

wiem ze malo ale musze se przypomniec :P

wyroznienie dla ciebie ;)

 

 

 

 

najlepsze hacki do warrocka jakie kiedykolwiek zrobili!!!! own3d.es hacki do wr specjalnie dla hackusow ;] Devonisher nie ponosi odpowiedzialnosci za ta strone.devonisher s.p z.o.O wszelkie prawa zastrzezone.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Pani w szkole pyta Jasia:

 

- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?

 

- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?

 

- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.

 

- To co mnie pani swoja banda straszy?

 

- Nauczycielka prosi Jasia:

- Jasiu wytrzyj tablicę.

- Nie.

- Jasiu wytrzyj!

- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?

- Poszukaj gdzieś w szafce.

- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:

- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?

A Jasiu znalazł szmatę i mówi:

- Tu leży ta szmata!

 

 

Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni a, tam w łóżku leży obcy nagi facet.

Pyta się go:

- Gdzie moja żona?

A on odpowiada przerażony:

- W łazience, bierze prysznic.

Mąż na to:

- Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho!!!

Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku:

- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam...

A gość:

- Otwórz szafę, to się posrasz...

 

 

 

gaarayx3tn4.png
Opublikowano

Ja mam fajne

1.Leci ptak i się potknął :D

2.Przechodzi koleś obok koparki i dał się nabrać :D

@EDIT

omg widzę że nikt nie wymyśli własnych kawałów tylko google i jazda :huh:

tumblr_nrthjyZ6c31u4ug6zo1_500.gif
exMPC Media Team Lider || exMPC Graphic Team || exModerator || exMentor || VIP

Opublikowano

Twoja stara wyjadu psu z miski

Twoja stara maluje się w Photo Shopie

Co dobrego to nie twoja stara

Twoja stara skręca malucha śrubokrętem

Hokus Pokus Czary Mary twoja stara to twoj stary

Twoja stara podmywa się w studni

Twoja stara pierze w Rospudzie

Twoja stara jest tak gruba, że maluje paznokcie u lakiernika.

Twoja stara jest tak gruba, że jak staje na wadze, to widzi swój numer telefonu.

Twoja stara kradnie ołówki z Castoramy

Twoja stara bawi się w Power Rangers

Opublikowano

Hokus pokus czary mary MACIUŚ z KLANU to twój stary

 

1 to troche za mało, jak będe miał czas i jak nie zapomne to dodam więcej

 

 

 

 

 

 

Jak chcecie dowcipy wejdzcie na wcipy.pl

Counter-Strike

Zachęcam go zagrania na servie ip jego to: cserwery.eu:27017

 

 

Masz swój styl ? Trzymaj sie go ! I nie papuguj za innymi..... Kto Tak uważa niech wstawi to do swojej sygny !

Opublikowano

Blondynka kładzie się na cmentarzu i starsza pani pyta się jej

co robi blondynka odpowiada bo wszczyscy leżą to i ona będzie leżała

 

Dlaczego Blondynka umiera po 5 minutach od strzału w jej głowe

Bo kula szuka muzgu

mroku.png

4711.jpg

32183.gif

,,klapa bagażnika jest jak teściowa - jak nie pierdolniesz, to się nie zamknie"

Opublikowano

Sa dwa okopy: niemiecki i polski.

I tak walcza ze soba, strzelaja do siebie, ale jak na razie zadna ze stron nikogo nie trafila. Az wreszcie jeden z Polaków powiedzial:

- Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?

- Hmmmm... Moze Hans?

- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy. No i wolaja:

- Hans!

- Ja!? - Szwab sie wychylil... J*B! Dostal kulke.

- Hans!

- Ja!? - J*B! Nastepny...

- Hans!

- Ja!? - J*B!

I tak ich powybijali, zostalo tylko kilku... Siedza te szwaby i mysla:

- Moze my tez tak zrobimy?

- Ja! Jakie jest popularne imie polskie?

- Moze Zdzichu?

- Ja gut!

I rycza:

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?

- Ja!

- J*B

-------------------------------------------------------

Noc poślubna. Ona dziewica, on prawiczek.

Leżą w łóżku, ale nie wiedzą, jak zacząć. On dzwoni do ojca.

- Rozbierz się do naga i połóż obok niej - słyszy radę.

Tak robi. Ona nie wiedząc, co to ma znaczyć, wstaje i dzwoni do matki.

- Rozbierz się do naga i połóż obok - słyszy radę.

Młoda tak robi. Młody znowu wstaje i dzwoni do ojca.

- Teraz wsadź najtwardszą część twojego ciała tam, gdzie ona sika - radzi ojciec.

Za chwilę panna młoda dzwoni do matki mówiąc:

- Mamo, co mam robić, on właśnie wsadził głowę do kibla?

--------------------------------------------------------

- W czasie wojny rosyjski żołnierz melduje przełożonemu:

- Panie generale, pańska córka kocha się z Niemcami!

- Wiem. To nasza najlepsza broń bakteriologiczna!

--------------------------------------------------------

Mistrzostwa Świata w seksie. Finał, a w nim oczywiście Niemiec, Rusek i Polak. Rzecz dzieje się na Wembley:

- I proszę państwa wielki finał. Pierwszy podchodzi Niemiec, wspaniały zawodnik i zaczyna! 1. panienka, 2. panienka 3. panienka, 4. panienka, 5. panienka, szóstaaaaa... aj nie, niestety, ale 5 panienek, nowy rekord Niemiec!

I teraz Rusek. Pierwsza panienka, druga panienka, piąta panienka, dziesiąta panienka, piętnasta panienka, szesnastaaaa, aj nie udało się więcej, ale znakomity wynik, rekord Europy!

No i na koniec nasz zawodnik, czyli Polak. I zaczyna, pierwsza panienka, druga panienka, piąta panienka, dziesiąta panienka, dwudziesta panienka, czterdziesta panienka, pięćdziesiąta panienka, sędzia, sędzia liniowy, aaa aa aaaaa!!!

--------------------------------------------------------

Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy.

Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:

- Ja, ja.

Pani pyta:

- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.

- V****a, proszę pani.

Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:

- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta V****a jest?

- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.

- Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.

- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:

Zażyjmoże ci to g****o stwardnieje.

---------------------------------------------------------------

Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla:

- Buraki.

- Nie, bo krowy pozdychają.

- No to może ziemniaki.

- Nie, bo się ludzi potruje.

- A to ch*j! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy MINISTER ZDROWIA OSTRZEGA PO RAZ OSTATNI...

----------------------------------------------------------------

Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy...

Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć... Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały Bóg jeden wie dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej ... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia... Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona... I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:

- Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?

Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?

...

I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki...

---------------------------------------------------------------

Do Pinokia przyszedł Mikołaj.

Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:

- O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.

- Bo ja chciałem pieska albo kotka!

- Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały.

- Ale ja się boję tego bobra!

---------------------------------------------------------------

Rozsypała się sól - będzie kłótnia.

Rozsypał się cukier - na zgodę.

Rozsypała się kokaina - będą wizje.

Upadł widelec - ktoś przyjdzie.

Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.

Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.

Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.

Pękło lustro - będzie nieszczęście.

Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...

Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.

Swędzi nos - będzie pijaństwo.

Swędzi dupa - mydło upadło...

------------------------------------------------------------

Mały Jasiu przeczytał w gazecie, że w mieście otwarto agencję towarzyską.

Po chwili pyta ojca:

- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji?

Zakłopotany ojciec odpowiada:

- No, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze.

Nazajutrz Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film, biegnie do agencji towarzyskiej. Dzwoni do drzwi i otwiera mu nieco zdziwiona panienka.

- Co tu chłopczyku chciałeś?

- No chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Mam nawet pieniądze!

Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy chlebka, posmarowała je masłem oraz miodem i podała Jasiowi.

Po godzinie Jasi wpada do domu i krzyczy:

- Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej!

Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.

- I co? - pytają Jasia po chwili.

- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.

------------------------------------------------------------

Koleś umówił się na randkę w ciemno. Ale trochę się wystraszył i pyta kumpla:

- A co jeśli będzie brzydka jak noc?

- Proste. Idź do jej domu i jeśli rzeczywiście tak będzie zacznij kasłać "ekhm" i udawaj silny atak astmy.

Poszedł, zadzwonił. W drzwiach pojawiła się najpiękniejsza kobieta jaką widział. Już otwierał usta żeby coś powiedzieć, nagle:

- Ekhm, ekhm - dziewczyna zaczęła się dusić.

-------------------------------------------------------------

Pewien facet uwielbiał wędkować. Pewnego dnia usłyszał, że w pobliskim lesie jest małe jeziorko, i gdy tylko zanurzy się wędkę, ryby same pchają się do koszyka i w ten sposób ma się ich mnóstwo.

Zachłanny rybak odnalazł małe jeziorko w lesie. Zanurzył wędkę, przysiadł, czeka. Czeka godzinę, dwie, trzy, cztery - nic. Po chwili coś delikatnie szarpnęło za haczyk. Gościu podniecony szybko wyciąga wędkę, patrzy - a tam przyczepione g****o. Zaklął siarczyście.

- A wie pan, z tym jeziorem związana jest pewna legenda - odezwał się nagle staruszek obserwujący od kilku minut rybaka - Kiedyś żyła tu dziewczyna i pewien chłopak, pokochali się. Ale jego wzięli do wojska. Ona czekała na niego. Gdy usłyszała, że zginął na froncie, utopiła się w tym jeziorze. Ale chłopak wrócił, albowiem były to plotki, że zmarł. Gdy dowiedział się o losie ukochanej, również rzucił się w to jeziorko.

Rybak spojrzał na koniec wędki.

- Panie, to piękne jest, ale co tu robi to g****o?!

- A, to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.

------------------------------------------------------------

Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem.

Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają, pierwsza jest Małgosia.

- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.

- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice

- Bardzo ładnie.

Następny Mareczek:

- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.

- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?

- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.

- Bardzo ładnie.

No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani łyka):

- Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cicho ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, giwere, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek niemieckiego

garnizonu. I tu dawajta! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje z giwerki! Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi Niemców jak Boryna zborze. Na 30 klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek zajebał z buta i uciekł...

W klasie konsternacja. Pani, mimo- w spazmach, pyta się:

- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał?

- Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak se popije"

-----------------------------------------------------------

Stoją w sklepie na półce bułka z pączkiem...

W pewnym momencie bułka wybucha śmiechem: - hehehihiihihihha []

Pączek: - bułka z czego się śmiejesz?

Bułka: - fajna rymowanka mi się przypomniała

P: - no powiedz

B: - pączek, pączek c**j bez rączek... hehehehe

Stoją dalej na tej półce

Aż pączek: hehehehehehehheheeh

Bułka: - a ty z czego się śmiejesz?

Pączek: - też mi się rymowanka przypomniała

Bułka: - no to wal

Pączek: - bułka, bułka... c**j Ci w d***

 

na razie tyle tongue.gif

Banana banana banana terracotta banana terracotta terracotta pie!

Banana banana banana terracotta banana terracotta terracotta pie!

 

Opublikowano

Blondynka przyszła do apteki:

- Czy są testy ciążowe?

- Są.

- A trudne pytania?Blondynka pyta swojego chłopaka:

- Czy to prawda, że płazy nie mają mózgu?

- Prawda żabciu.

 

 

Dwie blondynki spotykają się na targowisku:

- Patrz, tu sprzedają ziemniaki z włosami.

- Coś Ty! Głupia, to są kiwi, z nich się robi pastę do butów.

 

 

Blondynka stoi na przystanku autobusowym. Podchodzi facet i mówi:

- Hej blondynko... Ten autobus kursuje tylko w święta.

- No to dobrze, bo dzisiaj mam imieniny.

 

 

Dwie blondynki kupują prezent dla przyjaciółki.

Jedna mówi:

- Słuchaj, to może kupimy jej książkę?!

A druga na to:

- Nieeee, no co ty, książkę to ona już ma.

 

 

Na dworcu PKS blondynka podchodzi do kasy i prosi o bilet do Golędzinowa.

- Normalny? pyta kasjerka.

- A co, wygadam na idiotkę?

 

Opublikowano

To może ja dam jeden kawał od siebie:

 

Sa dwa okopy: niemiecki i polski.

I tak walcza ze soba, strzelaja do siebie, ale jak na razie zadna ze stron nikogo nie trafila. Az wreszcie jeden z Polaków powiedzial:

- Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?

- Hmmmm... Moze Hans?

- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy. No i wolaja:

- Hans!

- Ja!? - Szwab sie wychylil... JEB! Dostal kulke.

- Hans!

- Ja!? - JEB! Nastepny...

- Hans!

- Ja!? - JEB!

I tak ich powybijali, zostalo tylko kilku... Siedza te szwaby i mysla:

- Moze my tez tak zrobimy?

- Ja! Jakie jest popularne imie polskie?

- Moze Zdzichu?

- Ja gut!

I rycza:

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?

- Ja!

- JEB

<a href="http://www.melanzowy.bialystok.pl/"><img src="http://iv.pl/images/01300387327900499221.png" border="0" alt="Banner Melanżowy 400x80" /></a>

Opublikowano
To może ja dam jeden kawał od siebie:

 

Sa dwa okopy: niemiecki i polski.

I tak walcza ze soba, strzelaja do siebie, ale jak na razie zadna ze stron nikogo nie trafila. Az wreszcie jeden z Polaków powiedzial:

- Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?

- Hmmmm... Moze Hans?

- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy. No i wolaja:

- Hans!

- Ja!? - Szwab sie wychylil... JEB! Dostal kulke.

- Hans!

- Ja!? - JEB! Nastepny...

- Hans!

- Ja!? - JEB!

I tak ich powybijali, zostalo tylko kilku... Siedza te szwaby i mysla:

- Moze my tez tak zrobimy?

- Ja! Jakie jest popularne imie polskie?

- Moze Zdzichu?

- Ja gut!

I rycza:

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- (cisza)

- Zdzichu!

- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?

- Ja!

- JEB

 

TO JUŻ było nie kopiuj cudzych dowcipow !! a dokladnie to dowcip Jall3r !!

Opublikowano

Jasiu pyta tatę:

- Jak to jest się ożenić?

 

-To jest tak: Na początku jest wybór albo cię wezmą do wojska albo nie. Jak cię nie wezmą toś przepadł a jak wezmą to są 2 możliwości: albo umrzesz albo nie. Jak nie toś przepadł a jak tak to są 2 możliwości: albo pochowają cię w piasku lub w ziemi. Jak w piasku toś przepadł a jak w ziemi to są 2 możliwości: albo wyrośnie z ciebie drzewo lub kwiatek. Jak kwiatek toś przepadł a jak drzewo to są 2 możliwości: albo cię zetną albo nie. Jak nie toś przepadł a jak tak to są 2 możliwości: albo zrobią z ciebie papier do drukarek lub toaletowy. Jak do drukarek toś przepadł a jak toaletowy to są 2 możliwości: albo powiesza cię w męskiej lub w damskiej toalecie. Jak w męskiej toś przepadł a jak w damskiej to są 2 możliwości albo użyją cię od przodu lub od tyłu. Jak od tyłu toś przepadł a jak od przodu to tak jak byś się ożenił.

5627.gif24854.png6424.png6407.jpg31712.gif31743.png
Znawca
Opublikowano

Ode mnie ;)

1:

Przyleciał kosmita na Ziemię, najpierw do Ameryki

K: Jestem kosmita, a oto mój statek przyleciałem Was okraść

A: My jesteśmy biedni. Leć do Rosji, tam ich okradniesz

Więc poleciał do Rosji:

K: Jestem kosmita, a oto mój statek przyleciałem Was okraść

R: Jeśli coś ukradniesz, rozstrzelamy Cię. Leć do Polski

Więc przyleciał do polski

K: Jestem kosmita, a oto mój, kurwa gdzie mój statek

 

2:

Rozmawia kolega z kolegą:

- Jak prześpię się z Twoją żoną będziemy szwagry czy swaty

- Będziemy kwita

 

3:

Rusek, Niemiec i Polak spotykają diabła. Diabeł do nich:

- Jeśli chcecie przejść przynieście tu za tydzień swoją ulubioną broń

Pierwszy Rusek, przyniósł kałacha, diabeł mówi:

A teraz wsadź sobie to w dupę, bez oddawania żadnych dźwięków

Rusek wsadza, wsadza i nagle stęknął

Teraz kolej na polaka, przyniósł bejsballa(dodałem od siebie, bo zapomniałem jak bylo w oryginalnej wersji kawału ;/). Wsadza sobie do dupy i nagle stęknął, a także się zaśmiał. Rusek pyta:

- Czemu się śmiejesz?

P: - Bo Niemiec przyjechał czołgiem

 

4:

Rusek, Niemiec i Polak spotykają przy bramie diabła. I diabeł mówi:

- Przepuszczę Was jeśli Wasze pały będą miały więcej niż 1 metr

Pierwszy Polak - 65 cm, drugi Rusek - 34 cm, teraz czas na Niemca, obaj się modlą "oby chociaż 1 cm, oby chociaż 1 cm", wyciąga i jest 1 cm

Później się przechwalają:

P: Gdyby nie moje 65 cm nie przeszlibyśmy

R: Gdyby nie moje 34 cm nie przeszlibyśmy

N: A Wy macie szczęście, że mi stanął

-

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...