Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Dowcipy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wpadlem na pomysl aby kazdy z nas opowiedzial od siebie min 1 kawal, bedzie nam weselej i wogle :) oto moje 2 :

 

Pijany mężczyzna wraca w nocy do domu i mówi

-K**wa jestem!

Cisza, więc facet wchodzi do salonu, wali ręką w

stół i mówi

-K**wa jestem!

Dalej cisza, więc wchodzi do kuchni, tłucze talerze i krzyczy

-K**wa jestem!

Cisza.W końcu facet wchodzi do sypielni, kładzie się na łóżku i mówi

-K**wa, jak dobrze być kawalerem!

 

 

Mąż pyta żony blondynki:

-kochanie brałaś dzisiaj prysznic?

-żona odpowiada:

- jak zwykle jak coś zginie to wszystko na mnie

GG: 645191

 

See you in game

Opublikowano
Pijany mężczyzna wraca w nocy do domu i mówi

-K**wa jestem!

Cisza, więc facet wchodzi do salonu, wali ręką w

stół i mówi

-K**wa jestem!

Dalej cisza, więc wchodzi do kuchni, tłucze talerze i krzyczy

-K**wa jestem!

Cisza.W końcu facet wchodzi do sypielni, kładzie się na łóżku i mówi

-K**wa, jak dobrze być kawalerem!

 

Zajebiste :D Bardzo mi się ten podoba a innym??

31dabad8e9803218.jpg

 

Crysis jest bogiem strzelanie nałogiem granat zabawą a broń podstawą

 

Nic innego nie wymyśliłem xD

Opublikowano
Zajebiste :D Bardzo mi się ten podoba a innym??

Cris chyba tylko my tu przesiadujemy xD

GG: 645191

 

See you in game

Opublikowano

bo tylko wy tak posty nabijacie ;] dowcipy stare temat bezsensu jak chcecie poczytac dowcipy wpisac w goodle "Dowcipy" "kawały" albo cos i juz macie ...

dwislakrakow88810.jpg

w320.png

Po 1000 poscie zaczynam udzielać sie na forum

Spam Connecting People
Specjalista
Opublikowano

Ja znam takie :

 

Pyta się żona męża:

-Usmażyć ci jajka?

-Cycki se usmarz!

 

Jest Polak , rusek i niemiec spotykają diabła on im mówi:

-Jak przejdziecie przez jaskienie pełną komarów to jesteście wolni jak nie to was ze sobą zabiore...

Pierwszy wszedł niemiec...wybiegł po 5 sec ... następny rusek ... wybiegł po 1min ... Wchodzi polak ... idzie ... idzie ... przeszedł... Diabeł się ggo pyta:

-kur** jak sobie z tym poradziłeś??

-Zabiłem jednego a reszta poszła na pogrzeb ;p

 

@offtopic osobiście wole wymyślać wrzuty ;p

JH

Jebać Hydraulików! JH Na 300% Tylko Bóg może mi naprawiać rury! Only God can repair my pipes...

Dziś jest JP , jutro będzie JSP , a pojutrze JH!

Opublikowano

Blondynka pyta sie swojego chlopaka

- Czy to prawda ze płazy nie mają mózgu

- Prawda żabciu

 

a jak na mnie to fajny temat

tiger.jpg~~|~~tiger.png

--------------------------------------------------------------------------------------

 

Czapa thx za sygne.

Opublikowano

No dobra ;>

 

Mąż przychodzi do domu w nocy. Żona do niego:

- Gdzie byłeś?!

- Naczynie.

- Na jakim czynie?!

- Naczynie.

- Pytam cholera na jakim czynie?!

- Naczynie, bo będę rzygał.

__________________________________

 

Mąż przychodzi do domu i krzyczy:

- Przynieś miskę!!

- Idź połóż się spać...

- Miskę, bo się zerzygam!!!

W końcu żona biegnie po tą miskę, a mąż krzyczy:

- Stop! Zmiana planów zesrałem się.

hejter naczelny | aktywny od 2k6 | król forumka | gold member | blue member | mpc champion | best member | exmod | exvip
Km5iG.png

Opublikowano

i kolejny bezsensowny temat.. zaraz ktos znow wpisze w google kawaly i bedzie tu wkleial i bedzie happy ze sobie posty nabija -_-

 

report

1376572695-U638369.png

sygna by forfiter007

Opublikowano

Do tematu nic nie mam jeżeli osoby w nim piszące będą pisać tylko kawały, a nie jak już się napotkałem to było zajebiste, a to jeszcze lepsze. Tylko kawały nic więcej żadnych komentarzy ;)

Opublikowano

Czym rozni sie blondynka od frytki?

Frytke sie soli a blondynke pieprzy.

 

Co robi blondynka z nosem w trawie?

Pasie kozy.

 

Po co blondynka zrzuca zegarek z wiezowca?

By sprawdzic jak czas szybko leci.

 

Co robi blondynka chodzac na okolo wanny?

Szuka wejscia.

 

Co to jest, wchodzi sie 1 dziura a wychodzi 2?

Spodnie.

 

Siedzi sobie niedzwiedz i wacha lapy:

fmfmfm.. gowno, fmfmfm.. wosk, fmfmfm gowno, fmfmfm wosk, fmfmfm gowno, fmfmfm wosk. Tylko, skad w dupie wosk?

 

Polak, niemiec i rusek rozbili sie w lesie i nie mieli co jesc, umowily sie ze codziennie kazdy da kawalek siebie.

W 1 dzien niemiec dal reke, w 2 dzien rusek dal noge, a 3 dzien wypadl na polaka.

Polak sciaga spodnie, niemiec i rusek wolaja: o polska kielbasa!

A polak odpowiada, po jogurcie i do spania.

Opublikowano

Jedzie Jasio rowerem:

- Lowelku jedź !

- Lowelku stój !

Pewna pani widząc jego wadę wymowy mówi:

- Taki duży chłopczyk a nie potrafi poprawnie wymówić 'r'

A Jasio na to :

Spierrrdalaj starrra kurrrwo !!!

A ty Lowelku jedź .

 

Jasiu siedzi na lekcji i pani się go pyta:

- Jasiu gdzie położyć papugę?

- Wypierdolić ją na szafę

- Jasiu jeżeli jeszcze raz tak powiesz to idziemy do dyrektora

- To gdzie położyć papugę?

- Wypierdolić ją na szafę

- Jasiu idziemy do dyrektora

Później..

Dyrektor się pyta:

- Jasiu co zrobiłeś?

- No bo pani nauczycielka spytała gdzie położyć papugę, a ja powiedziałem, żeby wypierdolić ją na szafę

A dyrektor:

- A po chuj tak wysoko??

 

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:

- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.

Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:

- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.

Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.

Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:

Jasiu: - Kup pan misia.

Facet : - Spadaj chłopcze.

Jasiu: - Bo będę krzyczał.

Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.

Jasiu: - Oddaj misia.

Facet: - Nie oddam.

Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

 

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:

- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!

Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:

- Ja w sprawie Misia...

- Spier..... już nie mam kasy!

 

Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna."

Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały.

- Małgosiu przeczytaj co napisałaś!

- Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna

- Gosiu 5 siadaj!

W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko

Jasiu.

- Jasiu przeczytaj co napisałeś!

- W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni

- Matka jest tylko jedna!!

 

 

- Nauczycielka prosi Jasia:

- Jasiu wytrzyj tablicę.

- Nie.

- Jasiu wytrzyj!

- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?

- Poszukaj gdzieś w szafce.

- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:

- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?

A Jasiu znalazł szmatę i mówi:

- Tu leży ta szmata!

 

Przychodzi Jasio do taty i sie pyta,tato jak sie robi dzieci? Ojciec odpowiada wsadzasz najdłuższą część ciała tam gdzie mama robi siu siu.

Po godzinie przychodzi siostra jasia do taty i mówi tato Jasio wsadza nogę do sedesu:P

 

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:

-Wszyscy nienormalni proszę wstać!

Wstaje Jasiu a nauczyciel sie go pyta:

-Jasiu dlaczego wstałeś?

A Jasiu na to:

-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...

 

Nauczycielka pyta dzieci:

- Jakie znacie kolory jaj?

Zosia:

- Ja widziałam białe.

Zgłasza się Jasiu:

- A ja widziałem brązowe.

Nauczycielka:

- Gdzie takie jaja widziałeś?

Jasiu:

- Na plaży u murzyna.

Nauczycielka:

- Jasiu!! Dwója!!

Jasiu:

- Wiem były dwa.

Nauczycielka:

-Jasiu!! Pała!!

Jasiu:

- Pała też była.

 

Gdy Jasia jeszcze nie było w szkole pani mówi do dziewczynek:

- dziewczynki jak Jasiu przyjdzie i będzie brzydko mówił wychodzimy.

Jasiu wpada do klasy taki zdyszany i mówi:

- proszę pani, proszę pani po drugiej stronie burdel budują

Pani:

- dziewczynki wychodzimy.

Jasiu:

- gdzie kurwy, dopiero fundamenty stawiają

 

Przychodzi Jasiu ze Szkoły i musi napisać wypracowanie. Pyta taty:

-Tato, pomożesz mi w wypracowaniu?

-Nie teraz, czytam gazetę

Idzie do mamy i pyta:

-Mamo, pomożesz mi w wypracowaniu?

-Nie teraz jestem zajęta

Idzie do siostry i słyszy za drzwiami:

"Za świnkę w butkach, za świnkę w butkach..."

Idzie do brata i słyszy:

"Za super-mena, za super-mena..."

Idzie do kuzynki i słyszy:

"Do tej świni ?!!!"

Na następny dzień Jasiu siedzi w klasie i pani pyta go:

-Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie

-Nie teraz czytam gazetę...

-Jasiu przeczytaj to wypracowanie!!!

-Nie teraz jestem zajęta

-Jasiu, za kodo ty mnie uważasz???

-Za świnkę w butkach, za świnkę w butkach...

-A za kogo siebie uważasz???

-Za super-mena, za super-mena

-Jasiu , bo pójdziemy do dyrektora!!!

-Do tej świni???

 

Jasiu pragnoł mieć papugę.

Rodzice zdecydawali się kupić.

Mama pyta Jasia-Jaka jest pogoda? A Jasiu na to-Ale leje.Papuga to zapamiętała.

Jasiu wybiera się do szkoły z

papugą i z pewnego domu słyszy

-Oddawaj te pieniądze złodzieju! Papuga to zapamiętała.Mama Jasia szykuje tate Jasia do pracy i

mówi-Uważaj na zakrętach kochanie! Papuga to zapamiętała.W niedziele Jasiu

zabiera papugę do kościoła.

Ksiądz kropi kropidłem a

papuga- Ale leje!

Ksiądz zbiera na ofiarę a

papuga-Oddawaj te pieniądze złodzieju!

Ksiądz się zdenerwował i

zaczoł ganiać papugę po kościele a papuga do niego

-Uważaj na zakrętach kochanie!

 

 

Jasiu jest strażakiem. I jedzie gasić blok. Mówi:

- Wy wejdźcie na górę i rzucajcie mi ludzi, ja będę ich łapał.

- Dobra

Rzucają mu 1 złapał i położył, 2 to samo. W końcu rzucają murzyna. Jasiu go nie złapał i krzyczy:

- spalonych nie rzucajcie!!!!!!

 

Do pewnej rodziny przyjechali goście. Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i na cały głos mówi:

- Mamo, a mi się chce sikać!

- To idź się wysikaj, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać.

Przychodzi później:

- Mamo, mi się chce gwizdać!

- To idź sobie pogwizdać.

W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w środku nocy i mówi:

- Dziadku, mi się chce gwizdać!

- Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.

- Ale mi się naprawdę chce gwizdać!

- Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.

- Ale ja już nie mogę!

- To zagwiżdż mi tak po cichutku i do ucha.

 

Jaka jest ulubiona piosenka żydów?

- "a my tak łatwopalni..."

 

Jak nazywa się żydowski lek na ból głowy? PanAdolf

 

Co robi Żyd na huśtawce??

-Wkurwia snajpera.

 

Jaki jest szczyt sadyzmu?

- Namalować żydom chleb na ścianie.

 

Czym sie różni Mikołaj od Żyda?

- Mikołaj schodzi kominem a Żyd wychodzi kominem.

 

Dwóch żydów bije się pod prysznicem. Nagle jeden rzucił drugiego mydłem. Nagle ten drugi mówi

- Ej, ty dziadka w to nie mieszaj!!

 

Czemu żydzi nie brali udziału w wojnie ?

- Bo wyjechali na obóz

 

Czym goli się żyd ?

- Żydletką

 

Co robią żydzi w piecu ?

- Grają w dwa ognie , a jak się jeden z nich spali to grają w kości .

 

Co robi małe dziecko żydowskie na kominie ?

- Czeka na mamę i tatę

 

Dlaczego vampiry wolą krew żydów?

Bo jest gazowana ;]

 

Czym dla Żydów jest dyskoteka??

Jak Hans strzela z M4

 

Co mówi Żyd do Żyda gdy wchodzą do komory gazowej??

Nie pchajcie się tak bo się podusimy!!

 

Hans powiedział że wybuduje zydom dom ale powiedział ze jak którys podejdzie do okna to go snajper zastrzeli!!! Zgadnijcie co wybudował.... SZKLARNIE:D

 

.Wychodzi SS-man na wieżyczke w obozie, załadowuje broń i zaczyna strzelac do żydów krążących po spacerniaku.

Następnie pada komunikat:

-W dzisiejszym zydolotku padły numery...

 

Dlaczego Hitler popełnił samobójstwo????

Bo mu przyszedł rachunek za gaz!

 

Hans zrobił zawody kolarskie. Pierwszy i ostatni zawodnik miał zostac rozstrzelany.

Hans krzyknoł START!

I pierwsza para wyruszyła.

 

Enjoy

Opublikowano
ja mam najlepszy

 

przychodzi baba do lekarza

lekarz tez baba

 

nie widzę w tym nic śmiesznego -.-

Opublikowano

Jasiu na lekcji zglasza sie i mowi

-Prosze pani on sie zjebal - mowi o koledze siedzacym obok

Jasiu nieprzeklinaj mogles powiedziec ze puscil baka - powiedziala nauczycielka

Po chwili Jasiu znowu sie zglasza i mowi

-Prosze pani ten kolega co wczesniej puscil baka znowu sie zjebal :D

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Nauczycielka mowi do uczniow

-Dzisiaj bedziemy uczyli sie poco jest globus

Uczniowie na to

-Spierdalaj ty stara kurwo

Nauczycielka poszla do dyrektora i mowi

-Nie no zaraz oszaleje

Dyrektor na to

-A co sie stalo droga kolezanko?

Z tymi dzieciakami sie nieda ... ciagle wyzywaja

Dyrektor na to

-Oj Oj no bo z nimi trzeba inaczej

Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i mowi...

-Siema male skurwysyny

Uczniowie na to

-Siema lysy chuju

-Dzisiaj bedziemy uczyli sie poco jest globus

-A co to jest globus?

-Od tego bedziemy musieli wlasnie kurwa zaczac :D

' wielu ludzi patrzy, lecz tylko nie liczni widzą '

Opublikowano

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz chodzi wokół stołu. Baba pyta:

- Co pan robi?

A lekarz odpowiada:

- Nic, ja jestem lekarz okręgowy!

 

 

Czym się różni rozjechana przez samochód blondynka leżąca na ulicy od rozjechanego psa?

Przed rozjechanym psem są ślady hamowania.

 

 

Przychodzi baba do lekarza ze śledziem na plecach. Lekarz pyta:

- Co się pani stało?

A baba na to:

- Czuję że ktoś mnie śledzi.

 

 

Mama pyta Jasia:

- Jasiu, jak widzisz w nowych okularach?

- Dobrze, tato!

 

 

Kto jest bardziej pracowity: pszczółka czy mrówka?

Mrówka, ponieważ nie traci czasu na bzykanie.

 

 

Król lew zarządził, że teraz można będzie załatwiać fizjologiczne potrzeby tylko w ubikacjach ustawionych co 500 m. Jeżeli ktoś załatwi się w lesie, spotka go kara.

Pewnego razu idzie sobie niedźwiedź przez las i zachciało mu się - niestety, wc było daleko. Nie wytrzymał i załatwił się w lesie. Nagle zza krzaków wychodzi król lew, więc niedźwiedź szybko zasłonił kupę rękoma.

- No, niedźwiedź, co tu robisz?

- Tak sobie wyszedłem na spacerek.

- A co tam masz w rekach?

- Motylka złapałem przed chwilą.

- No pokaż mi go.

Niedźwiedź rozchyla łapy i ze zdziwieniem mówi:

- Ale nasrał

 

 

Siedzi zajączek w barze. Zamówił sobie ciastko i herbatę, gdy nagle barman do niego:

- Eee, zając, telefon do ciebie!

Zajączek poszedł. Gdy przyszedł, nie było ciastka. Wstaje i mówi grubym głosem:

- He, kto zjadł moje ciastko?

Wstaje miś i mówi grubszym głosem:

- Ja, a bo co?

Zajączek cieniutkim, speszonym głosem:

- Nic, mogłeś wypić jeszcze herbatę.

 

 

Kiedy na teściową patrzymy z przymrużeniem oka?

- Gdy do niej celujemy...

 

 

Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:

- Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?!

Na co pijany mąż:

- No masz, znowu mi się pomyliło

 

 

Mocno napruty gość wsiada do taksówki i mówi do taksówkarza:

- Na dworzec! Ale to bardzo szybko!

Na to taksówkarz:

- Proszę pana, ale my już jesteśmy na dworcu!

Na co zdziwiony pijaczek wyjmuje z kieszeni 50 złotych i mówi:

- Masz! Ale na drugi raz tak nie zapie*dalaj!

 

 

Dwaj koledzy wyszli z baru wysikać się. Jeden mówi:

- Stary, dlaczego ty lejesz tak cicho a ja tak głośno?

Na to kolega:

- Bo ty lejesz po rynnie a ja po twoim płaszczu.

 

 

Przechwałki dwu lekko podpitych facetów:

- Ostatnio pomyliłem żonę z rabusiem. Musiałbyś widzieć, jak wrzeszczała, jak się opierała, kiedy ją przez okno wyrzucałem!

- To jeszcze nic! Ja kiedyś pomyliłem rabusia z żoną! Dopiero byś widział, jak on krzyczał i jak się opierał!

 

 

Dwóch kumpli w gościach u trzeciego. Siedzą w kuchni, palą... Jeden z gości do drugiego:

- A wiesz że cukier rozpuszcza się w wódce tylko dlatego, że jest w niej woda?

- Co ty powiesz? A w spirytusie?

- W spirytusie nie, bo tam wody nie ma!

Zaciekawiony gospodarz przynosi butelkę spirytusu, cukier, nalewa trochę i miesza...

Jeden gość szeptem do drugiego:

- A mówiłeś, Misza, że nie ma siły żeby się przyznał że ma spirytus....

 

 

Pociąg. Wchodzi pijany młodzieniec. Na pytanie konduktora na temat biletu odpowiada, że nie ma pieniędzy.

- Na wódkę to było? - pyta retorycznie konduktor.

- Przyjaciel mnie ugościł - odpowiada młodzian.

- A dlaczego na drogę nie dał?

- Jak nie dał...? - odpowiada młodzieniec, wyciągając zza pazuchy pół litra.

dwislakrakow88810.jpg

w320.png

Po 1000 poscie zaczynam udzielać sie na forum

Spam Connecting People
Opublikowano

Ok, nie mam zamiaru dawać kawałów ale coś równie śmiesznego.A mianowicie to dialogi z mIRC i Onet Chatu ;)

 

<janek> ej czaisz ta cycata blondi aske?

<dzekson> no jasne

<janek> to wczoraj na tej imprezie byli WSZYSCY oprocz jej nowego faceta, gdzies do rodziny wyjechal, nie znam goscia, ale juz mu wspolczuje

<dzekson> dlaczego?

<janek> bo ta aska wszystkim facetom dupy dawala, a on sie nigdy o tym nie dowie xD

<dzekson> WSZYSTKIM?

<janek> no, wszystkim.

<janek> a tak btw. co sie stalo ze wczoraj sie jakos w ogole w oczy nie rzucales

<dzekson> bo mnie nie bylo

<dzekson> do ciotki pojechalem

<janek> aha

<dzekson> ...

<janek> o kur*a

 

 

<@whistler`> ha wyplate dostalem

<@tehz> whistler na co wydasz ta stowe ?

<@whistler`> na caly miesiac z Twoją matką

 

 

 

<Eantek> czyli ze co? ze nie mam dużego ?

<Eantek> pokazać Ci czy co?

<Woo> chcesz się kurwa zmierzyć na miecze?

<Eantek> dawaj

<Woo> chydziiiiiiilll !!!

<Eantek> pufff !!!

<Woo> pufff? co Ty go z dupy wyciągałeś?

 

 

<alex> Ja lubie techno

<rab> takk?

<alex> no serio

<rab> a to wiesz po co dj sluchawki

<alex> no bo bity przesluchuje :/

<rab> nie bo slucha porzadnej muzyki a badziew to wam puszcza :):)

 

 

<meehoweck> co robisz?

<steerow> w tej chwili instaluje sobie gre Uefa Euro 2008

<meehoweck> ja tam wolę Uefa Euro 2012

<meehoweck> to coś jak street ball

<meehoweck> gra się między blokami, na łąkach, w lasach...

<meehoweck> zajebioza

 

 

<czarny> ty widziałeś opis jacka?

<cartman> noo

<cartman> "wspólna kąpiel", tylko pozazdroscic..

<czarny> no nie bardzo

<cartman> ??

<czarny> bo dziesięć minut temu napisał mi że zaraz matka do niego w odwiedziny przyjezdza

<cartman> ...

 

 

<Redgard> Jem ciasto z nasieniem

<Redgard> *nadzieniem

 

 

<lukas> Masz dvd ??

<cris> mam...

<lukas> to po huj sie chwalisz...

<lukas> a masz telewizor ??

<cris> nie mam...

<lukas> to po huj Ci dvd...

 

 

<lau> naparzam się wczoraj z bratem i w pewnym momencie uderzyłem w lampę, ktora zaczęła się kołysać

<lau> brat mówi mi "uważaj"

<lau> myślałem, że rodzice są w piwnicy, to mu odpowiedziałem: ""uważaj", to mówiła mama do taty, a i tak się urodziłeś"

<lau> po chwili do pokoju wchodzi ojciec i wali do mnie: "byłeś przy tym, że wiesz?"

 

 

Potem jeszcze dam troche ;)

Wydaje sie długie ale warte przeczytania!

 

 

 

audiliftabsolutlyfinal.png
Opublikowano

Nie znam dużo kawałów napisze te 2 moze później cos dopisze...

1.

Wchodzisz do windy patrzysz...

- a tam schody.

2.

Przychodzi Baba do lekarza,z drzewem w dupie,

Lekarz pyta:

-Co Pani

Baba odpowiada:

-Rozgałęzienie.

Opublikowano

To tera ja :P

 

Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i wola:

- How wonderful!

Wychodzi Niemiec i wzdycha:

- Das ist wunderbar!

Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:

- Kak prikasna!

Wychodzi Polak i stwierdza:

O kur*a ja pier***e!

 

 

Rozmowa dwóch dresów:

- Spotkałem sie z Magdą

- I co, i co ?

- Zaprosiła mnie do siebie

- I co, i co?

- Chciała, żebym sie rozebrał

- I co, i co?

- Rozebrałem się i zgasiliśmy światło

- I co, i co?

- Powiedziała, żebym robił to co najlepiej umiem

- I co, i co?

- Jak to co? W***bałem jej z bańki

 

 

Przychodzi baba do lekarzaz nogą i ręką w gipsie...

Lekarz: co się pani w ręke stało?

Baba : prąd mnie kopnął

Lekarz: a co z nogą?

Baba: oddałam.

 

 

neveskkftr5.gif

kspfanlw7.jpg

sandecjaon3.jpg

stalfansz1.jpg

Gość black_shadow
Opublikowano

Wiecie jakie są najlepsze francuzkie papierosy ?? Niee??

odpowiedz to : KepyleGa ( czytaj : KEPYLEŻą :D )

--------------------------------------------------------

Nauczycielka pyta w szkole :

Poco jest Biała czekolada??

Na to Jasiu :

Poto aby czarni też mogli sie ubrudzic.

--------------------------------------------------------

Co robią Żydzi w piecu???

- grają w 2 ognie

--------------------------------------------------------

Czym sie golą żydzi? żydletką!

--------------------------------------------------------

Czym różni się Chleb od Żyda?

Chleb nie piszczy w piecu ;]

--------------------------------------------------------

Jadą dwie blondynki samochodem.

Nagle zatrzymuje ich policja.

- Dowody proszę!

Nagle odzywa się jedna z nich:

- Nie umiem pływać.

--------------------------------------------------------

===============================

KONIEC

 

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Żeby temat nie upadł:

 

Stoją dwie blondynki na balkonie i jedna mówi do drugiej:

- Patrz, mój Franek wraca do domu z bukietem róż. Będę musiała dać mu dupy.

- A co, nie macie wazonów?...

 

Elegancko ubrany gość pyta kelnera:

- Dlaczego wpuścił pan do restauracji tę bandę pijaczków?

- Pssst! To był jedyny sposób, aby pozbyć się bigosu, który kucharz zrobił tydzień temu!

 

Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę.

 

Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:

- Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?

- Tysiąc złotych.

- To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.

- Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!

 

Chuck Norris jest jedyną osobą, która pokonała ściankę w tenisa.

 

Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów: - Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega głos:

- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?! Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:

- W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać druga ręką.

 

- Tatko, czym różni się mężczyzna od kobiety?

- Synku, u mnie, mężczyzny rozmiar nogi 45, u mamy 36. Tak więc, widzisz...między nogami różnica

 

Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:

- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!

- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.

Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:

- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!

- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.

Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:

- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!

- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?

 

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.

- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.

- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?

- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

 

Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:

- Słuchaj mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dDzwonek pierwszy", masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczyć do łóżka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy całonocne pieprzenie.

Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:

- Dzwonek pierwszy.

Żona rozebrała się do naga.

- Dzwonek drugi - zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.

- Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.

Po dwóch minutach żona woła:

- Dzwonek czwarty!

- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.

- Więcej węża - odpowiada żona - jesteś cholernie daleko od ognia.

 

Wzdycham

Wzdycham do własnej żony,

Taki już jestem zboczony.

(Jan Sztaudynger)

 

Nauczycielka pyta dzieci:

- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?

- Rzepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jaś.

- Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.

- Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.

 

Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.

P: Dokumenciki proszę.

D: Nie mam dokumencików.

P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?

D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych...

Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:

P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?

D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.

P: A to co!?

D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...

P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwlok ...

D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.

Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...

Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:

P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!

Dresiarz podaje mu dokument:

D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...

 

Spotkało się kilku informatyków i jak to zwykle bywa, rozmowy szybko zeszły na tematy komputerowe. Wreszcie któryś z nich zaproponował:

- Panowie, porozmawiajmy o czymś normalnym, np. o dupach.

Nastąpiła bardzo długa cisza, a po niej jeszcze więcej krępującego milczenia.

Wreszcie któryś odpowiada:

- Słuchajcie, moja karta graficzna jest do dupy...

 

Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?

- Właściwie to nie - stwierdziłem.

- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.

U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:

- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?

- Jasne - zgodziłem się bez wahania.

Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat" a ja. kurwa, siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach.

 

Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta:

- Kiedy miał pan ostatnio stosunek ?

- Oj panie doktorze tak dawno, że nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.

Wykręca numer i mówi:

- Zosia, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?

- A kto mówi?

 

Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana

Kazia - rejonowego listonosza.

- Witam Panie Kaziu!

- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.

- Ano była Panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę "Kto ja jestem".

- Tak? A na czym ona polega?

- Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia "małego", a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.

- To szkoda, że i mnie tam nie było.

- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię...

 

Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.

Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"

...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....

bez gif.

Opublikowano

ctrl+v ftw ;)

 

Spotyka się dwóch kolegów jeden jest wyraźnie smutny drugi pyta go:

- Czego jesteś smutny?

- No wiesz porwali mi teściową i żądają okupu.

- Zaraz, zaraz teściową? To co się martwisz?

- Powiedzieli, że jeśli nie dam im okupu, to ją sklonują.

 

 

Rozmawiają dwie teściowe:

- Co robi pani zięć?

- Zwykle robi co mu każę.

 

Fąfara mówi do przyjaciela:

- Chyba jesteś już szczęśliwy, kiedy wydałeś swoje dwie córki za mąż?

- Nie całkiem. W domu została jeszcze teściowa.

 

Wypić jeszcze jedno piwo, czy nie? Brzuch mówi tak, głowa nie. Głowa jest mądrzejszą od brzucha. Mądrzejszy zawsze ustępuje.

 

Monstrum Frankensteina przychodzi do sklepu z odzieżą, żeby sobie kupić garnitur. Mierzy jeden, potem drugi... Gdy założył trzeci garnitur, stwierdził, że nie może się zdecydować który kupić, więc prosi ekspedientkę o radę. Ta przygląda się Frankensteinowi i mówi:

- Uważam, że we wszystkich garniturach jest pan wyjątkowo atrakcyjnym mężczyzną!

Opublikowano

Na lekcji pani sobie kichla, dzieci mowia na zdrowie a jasiu na szczescie

Pani podchodzi do jasia i mowi. Jasiu ale jak ktos kicha to sie mowi na zdrowie a nie na szczescie

Na to jasiu - na szczescie ze ci ryja nie urwalo :D

ISRO:

Nick: Lily_Rose

Lvl: 79

Build: Pure int Nuker s/s: fire/light/cold (reskill fire-->bicheon)

Farm mode: 3/200k sp (gap -6)

---------------------------------------------------------

Nick: Grosz

Lvl: 59

Build: Pure str Bowman: pacheon/fire/light

Farm mode: 16.2/160k sp (gap -6)

 

6082.png

29305.jpg

Opublikowano

Jadą sobie dwa pedały samochodem. Nagle uderza w nich motocyklista. Motocykliście nic się nie stało a na samochodzie jest wielkie wgniecenie. Gdy motocyklista podszedł do pedałów jeden znich mówi:

 

pedał: Stefan dzwoń na policję

motocyklista: Nie, nie dzwońcie dam wam stówe

pedał: Stefan dzwoń na policję

motocyklista: Dobra dam 200 zł

pedał: Stefan mówie ci dzwoń na policję

motocyklista: A no to chuj wam w dupę

pedał Stefan czekaj. Pan chce się dogadać xD

 

Może mało ale zawsze coś

 

5d82ab6edcfe0e8d.jpg

484.gif

548.gif

23421.gif

21870.png

23652.gif

10410.png

24676.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...