Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Sen o alternatywnej wersji GoT (spojlery)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W sumie śnił mi się całkiem dobry sen o alternatywnie GoT. Spojler jeśli nie oglądałeś czwartego sezonu.

 

Śniło mi się, że Sansa z Littlefingerem chadzali obok Orlego Gniazda ucząc małego Robina jazdy konnej. Sansa oddaliła się na chwilę od nich i spotkała uciekającego Sera Joraha Mormonta. Właściwie on nie był wygnany przez Khaleesi tylko uciekł. Daenerys go poszukiwała. Sana mu przysięgła, że obieca go chronić. Khaleesi się o tym dowiedziala i bardzo się wściekła żądając głowy Sansy Stark. Ona pozostawiła Littlefingera w Orlim Gnieździe i uciekła do Margaery Tyrell i jej babki do Highgarden (nie pamiętam jak się to nazywało). Tak w rzeczywistości wszystko było podstępem. Starkówna została zaproszona na rozmowę z Władcą Highgarden, obok niego siedziała Czerwona Dama a z drugiej strony babka Margaery. Wywiązał się wtedy taki dialog.

- Kłaniam się nisko przed wielmożnym mężem i władcą Highgarden. (Sansa)

- Jak Ci na imię dziecino? (Czarna Dama)

Sansa już chciała coś powiedzieć, gdy nagle władca wtrącił.

- To przecież Starkówna, rudowłosa córka Neda, Sansa. Jak się czujesz kochana z tym, że Twoja cała rodzina jest zabita, głowa Petyra Baelisha jest nadziana na pal niedaleko bramy wschodniej a ty uciekasz przed żądną zemsty głupiutką Daenerys, która za Twe czyny przybije Twe ciało do krzyża? 

Nastąpiła głucha cisza. Nagle władca krzyknął.

- Podać proszę potrawkę, wiecie którą, tę przygotowaną na dzień dzisiejszy.

Służba wniosła jedzenie.

- Sansa, poczęstuj się dziecko. 

Sansa je, je, je, je....

- I jak Ci smakuje? (Władca)

- Bardzo pyszne, dziękuję za poczęstunek. (Sansa)

- Wiedziałem, że Ci będzie smakować w końcu nienawidziłaś go o samej myśli na Wasz ślub, lecz nie martw się dziecino, nie był przestraszony więc mięso nie powinno być kwaśne. (Władca)

Sansa biła się w myślach czyżby to naprawdę był Tyrion Lannister?

- Och tak, to on. (włądca)

Natychmiastowo zwymiotowała i wypluła resztki Tyriona :3

- Ściąć jej głowę i nabić obok Petyra. (Władcaaaa)

Władca wyszedł z oddali, był to Jon Snow. 

Ostatnia scena to były łzy Sansy na posadce a potem było słychać głośny huk i krew rozlała się na marmurowym kamieniu.

 

 

pisane na szybko więc niezbyt poetyckie jakieś tylko normalne odzwierciedlenie, co sądzicie o takiej alternatywie gry o tron? mogłoby być ciekawie

żadna kwestia nie jest zmieniona, wszystkie są takie jakie miałam w śnei :)

 

proszę o alternatywną korektę gdyż jak sama wspominałam wczesniej jest to pisane na szybko 

"I am hopelessly in love with a memory. An echo from another time, another space."

Opublikowano

 39433140612800018202.jpg

"Nie ma wakacji, nie ma weekendów, nie ma urodzin, ZERO dni wolnych, bo każdy dzień jest ważny!"

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...