Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Muzyka klasyczna, wasze ulubione utwory.


grzesssiu

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Właśnie ja sądzę że nikogo nie znajdziesz kto słucha takiej muzyki. Przestarzała i nudna ;D

Sam jesteś nudny, znalazło się dziecko pokolenia y. 

Polecam Ci posłuchać Dante's Inferno F.Liszta, Requiem D-moll Mozarta i byle składankę z ostatnich lat Schumanna

Opublikowano

Ja akurat nie przepadam zbytnio za muzyką klasyczną, ale jazz o ile się to się zalicza do muzyki klasycznej jest ciekawy. Pamiętam że w mafii przez całą grę leciał jazz i bardzo ciekawie się z nią komponował. ;)

Opublikowano

Ja akurat nie przepadam zbytnio za muzyką klasyczną, ale jazz o ile się to się zalicza do muzyki klasycznej jest ciekawy. Pamiętam że w mafii przez całą grę leciał jazz i bardzo ciekawie się z nią komponował. ;)

Jazz zalicza się do muzyki rozrywkowej, ale oprócz tego jest jazzem. Jako muzykę klasyczną niektórzy często określają również utwory powstałe w romantyzmie, baroku. Dlatego podałem przykładowe 3 dzieła z różnych okresów. 

Opublikowano

Przestarzała i nudna ;D

 

Przestarzała? Hmmm, dla części z Was może i tak. Sądzę nastomiast że tego typu muzyka sie nie starzeje. Za dwa lata, tfu za pół roku wszystkie te nowe piosenki które lecą ogólnie w radiu będą stare a klasyka będzie nadal żywa, nawet za 100lat. Czy nudna? Biorąc pod uwagę to co obecnie się słucha to może i nie da się do tej muzyki "nakurwiać węgorza" aczkolwiek muzyka to nie tylko łubu dubu :D

HBV27j.png

Opublikowano

Właściwie ulubionego nie mam, zazwyczaj słucham playlist złożonych z kilkudziesięciu utworów bez specjalnych faworytów, aczkolwiek najwięcej emocji wywołuje u mnie zdecydowanie Aria goldberga/Vide cor meum które przewinęło się przez Filmy/Serial o Hannibalu parę razy.

 

Właśnie ja sądzę że nikogo nie znajdziesz kto słucha takiej muzyki. Przestarzała i nudna ;D

 

A jakie jest twoje zdanie o rapie?:)

Jakiś łysy dresiol nawijający jak mu ciężko z ziomeczkami z bloków?

Rap dla mnie to największy syf z całej kategorii, o ile w ogóle można go zaliczać do muzyki.

Opublikowano

 

A jakie jest twoje zdanie o rapie? :)

Jakiś łysy dresiol nawijający jak mu ciężko z ziomeczkami z bloków?

Rap dla mnie to największy syf z całej kategorii, o ile w ogóle można go zaliczać do muzyki.

 

To teraz możesz już wypierdalać. 

Ty za pewne masz 80+ lat, mieszkasz w ogromnym zamku i siedzisz na złotym, bujanym fotelu. Otaczają cię antyki, a 10 metrów od ciebie ktoś odgrywa 5 symfonię Beethovena. 

 

To mało inteligentne, kierować się stereotypami. 

ㅈㅈ.

Opublikowano

Właściwie ulubionego nie mam, zazwyczaj słucham playlist złożonych z kilkudziesięciu utworów bez specjalnych faworytów, aczkolwiek najwięcej emocji wywołuje u mnie zdecydowanie Aria goldberga/Vide cor meum które przewinęło się przez Filmy/Serial o Hannibalu parę razy.

 

 

A jakie jest twoje zdanie o rapie? :)

Jakiś łysy dresiol nawijający jak mu ciężko z ziomeczkami z bloków?

Rap dla mnie to największy syf z całej kategorii, o ile w ogóle można go zaliczać do muzyki.

Posłuchaj chociażby 3W, PIHa i od razu zmienisz zdanie. Rap to nie RPK, Popek czy inne gówno.

Opublikowano

Widzę że na mpc trudno o temat bez spin, nawet jeżeli dotyczy muzyki klasycznej. :)

 

Macie coś na odprężenie.

 

ps. byłoby elegancko gdybyście już nie kazali sobie wypierdalać :)

HBV27j.png

Opublikowano

Posłuchaj chociażby 3W, PIHa i od razu zmienisz zdanie. Rap to nie RPK, Popek czy inne gówno.

 

ref.

Kto się wywyższa - zostanie poniżony

To co w górze musi spaść

Początek końca, Puszka Pandory

Dziś jesteś sam i sięgasz dna

Kto się wywyższa - zostanie poniżony

To co w górze musi spaść

Początek końca, Puszka Pandory

Jebana w kurwę twoja mać

 

1. PIH

Wiem że życzysz mi klęski, modlisz się, klęczysz

Liczysz na moje błędy

Ostatni będą dziś pierwsi, to czas potęgi

Historię piszą zwycięzcy, arrivederci

 

Gdybym bezkarnie mógł to twoje zawistne oko

Wydłubałbym jak płód łyżką do opon

Nie pomoże mi sen ani sesja zen, a jedno

To gorycz przywraca tą trzeźwość

Nerwy na wierzchu, bronić swego herbu

Sztuka Wojny Sun Tzu wyryta w sercu

Ty na widelcu ran nie wyliżesz

Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie

Podłość, zawiść to wszystko wynosisz z domu

Aminokwasy kurewskiego genomu

Podłożyć świnię, szykana snuta w planach

Odebrać komuś coś nie do odzyskania

Szperałeś wzrokiem w cudzej intymności

Dziś płaczesz w samotności, świętujesz w samotności

To pierwsza rata z ceny jaką płacisz za pychę

Wyciągnij łapę i zrób kolejną sznytę

Nie schlebiaj sobie, nie jesteś na czarnej liście

Marna frajda dopierdolić masochiście

Za moim życiem przyznaję ciągnie się grzech

Twoja morda -- ty wyglądasz jak pies

 

2. CHADA

Nigdy nie dam ci o sobie zapomnieć, możesz być pewien

Nie jestem z tych co dzwonią do siebie tylko w potrzebie

Witasz solą lecz chyba zapominasz o chlebie

Zresztą huj z tym, przy moim twoje życie to rewers

Jeszcze raz mnie obrazisz, odetnę cię od słońca

Gorsze dni wtedy zaczniesz liczyć sobie w tysiącach

Chcesz zadawać mi pytania, pytania rodem z quizów

Nie zrozumiesz mego życia, jak nie wisiałeś na krzyżu

Ziomek weź się nie podlizuj, nie nagramy nic, kurwa

Przecież ciężko ci było wysłać paczkę do pudła

Nie wystąpię już nigdy w roli twego obrońcy

Zamiast palców serdecznych używasz wskazujących

Nie uznaję warunków i porzucam naiwność

Grzechy ciężkie, bo lekkie bardzo łatwo udźwignąć

Już mi zbrzydło to wszystko i pierdolę ten kodeks

Dziś przytulę cię tylko po to, by zaraz odejść

Te uczucia nietrwałe i dlatego tak cenne

Tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne

Możesz spać z moim wrogiem, spuszczaj wzrok, gdy mnie mijasz

Baw się dobrze dziewczyno, aż ci spłynie makijaż

 

3. PIH/CHADA

Mam zasadę, jebanych marabutów banda

Słuchać: Pacta Sunt Servanda

Dla szczerych ludzi nigdy nie zabraknie serca

Nieważne czy przegranych od poczęcia

Rusza coś, czego będziesz miał dość

Tryby tej machiny zetrą ciebie w proch

Bądź jak mężczyzna, a nie krokodyl, kurwa

Wytrzyj łzy, nie wierzę w twoje mea culpa

 

Ty w swoim DNA nosisz jakiś skurwiały gen

Tu gdzie kończy się jawa, nie zaczyna się sen

Czuje wstręt do kurestwa, a obrzuca mnie błotem

Widzę łzy, myślę że już dosyć masz naszych zwrotek

To się skończy krwotokiem, wisisz na cienkiej nitce

Schowaj w kieszeń te swoje wybujałe ambicje

Nie masz kurwa charyzmy, to obserwuj nas z trybun

Robię rap dla osiedli, to mój świadomy wybór

 

Przykładowy tekst ,,PIHa'', czym to się różni od reszty? :)

Kiedykolwiek słyszę jakikolwiek rap w radiu zmieniam stację, niezależnie czy jest o jebaniu konfidentów czy wyznaczaniu norm etycznych dla śmieci z ulicy.

 

To teraz możesz już wypierdalać. 

Ty za pewne masz 80+ lat, mieszkasz w ogromnym zamku i siedzisz na złotym, bujanym fotelu. Otaczają cię antyki, a 10 metrów od ciebie ktoś odgrywa 5 symfonię Beethovena. 

 

To mało inteligentne, kierować się stereotypami. 

 

Kusząca propozycja na którą chętnie bym przystał :')

Tak podałem chyba najczęściej przewijający się motyw w polskim rapie, co z tego?

Nie obchodzi mnie czy słucham enimena, tupaca, grubsona nadal tego nie trawię.

Opublikowano

Pih rzeczywiście jest chujowy. Z polskiego rapu polecilbym Antylogikę.

Ale nie przenosmy tutej dyskusji z watku o rapie.

Bez klasycznej muzyki nie byłoby rapu, bo nie mielibysmy sampli. o/

ㅈㅈ.

Opublikowano

 

ref.

Kto się wywyższa - zostanie poniżony

To co w górze musi spaść

Początek końca, Puszka Pandory

Dziś jesteś sam i sięgasz dna

Kto się wywyższa - zostanie poniżony

To co w górze musi spaść

Początek końca, Puszka Pandory

Jebana w kurwę twoja mać

 

1. PIH

Wiem że życzysz mi klęski, modlisz się, klęczysz

Liczysz na moje błędy

Ostatni będą dziś pierwsi, to czas potęgi

Historię piszą zwycięzcy, arrivederci

 

Gdybym bezkarnie mógł to twoje zawistne oko

Wydłubałbym jak płód łyżką do opon

Nie pomoże mi sen ani sesja zen, a jedno

To gorycz przywraca tą trzeźwość

Nerwy na wierzchu, bronić swego herbu

Sztuka Wojny Sun Tzu wyryta w sercu

Ty na widelcu ran nie wyliżesz

Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie

Podłość, zawiść to wszystko wynosisz z domu

Aminokwasy kurewskiego genomu

Podłożyć świnię, szykana snuta w planach

Odebrać komuś coś nie do odzyskania

Szperałeś wzrokiem w cudzej intymności

Dziś płaczesz w samotności, świętujesz w samotności

To pierwsza rata z ceny jaką płacisz za pychę

Wyciągnij łapę i zrób kolejną sznytę

Nie schlebiaj sobie, nie jesteś na czarnej liście

Marna frajda dopierdolić masochiście

Za moim życiem przyznaję ciągnie się grzech

Twoja morda -- ty wyglądasz jak pies

 

2. CHADA

Nigdy nie dam ci o sobie zapomnieć, możesz być pewien

Nie jestem z tych co dzwonią do siebie tylko w potrzebie

Witasz solą lecz chyba zapominasz o chlebie

Zresztą huj z tym, przy moim twoje życie to rewers

Jeszcze raz mnie obrazisz, odetnę cię od słońca

Gorsze dni wtedy zaczniesz liczyć sobie w tysiącach

Chcesz zadawać mi pytania, pytania rodem z quizów

Nie zrozumiesz mego życia, jak nie wisiałeś na krzyżu

Ziomek weź się nie podlizuj, nie nagramy nic, kurwa

Przecież ciężko ci było wysłać paczkę do pudła

Nie wystąpię już nigdy w roli twego obrońcy

Zamiast palców serdecznych używasz wskazujących

Nie uznaję warunków i porzucam naiwność

Grzechy ciężkie, bo lekkie bardzo łatwo udźwignąć

Już mi zbrzydło to wszystko i pierdolę ten kodeks

Dziś przytulę cię tylko po to, by zaraz odejść

Te uczucia nietrwałe i dlatego tak cenne

Tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne

Możesz spać z moim wrogiem, spuszczaj wzrok, gdy mnie mijasz

Baw się dobrze dziewczyno, aż ci spłynie makijaż

 

3. PIH/CHADA

Mam zasadę, jebanych marabutów banda

Słuchać: Pacta Sunt Servanda

Dla szczerych ludzi nigdy nie zabraknie serca

Nieważne czy przegranych od poczęcia

Rusza coś, czego będziesz miał dość

Tryby tej machiny zetrą ciebie w proch

Bądź jak mężczyzna, a nie krokodyl, kurwa

Wytrzyj łzy, nie wierzę w twoje mea culpa

 

Ty w swoim DNA nosisz jakiś skurwiały gen

Tu gdzie kończy się jawa, nie zaczyna się sen

Czuje wstręt do kurestwa, a obrzuca mnie błotem

Widzę łzy, myślę że już dosyć masz naszych zwrotek

To się skończy krwotokiem, wisisz na cienkiej nitce

Schowaj w kieszeń te swoje wybujałe ambicje

Nie masz kurwa charyzmy, to obserwuj nas z trybun

Robię rap dla osiedli, to mój świadomy wybór

 

Przykładowy tekst ,,PIHa'', czym to się różni od reszty? :)

Kiedykolwiek słyszę jakikolwiek rap w radiu zmieniam stację, niezależnie czy jest o jebaniu konfidentów czy wyznaczaniu norm etycznych dla śmieci z ulicy.

 

 

Kusząca propozycja na którą chętnie bym przystał :')

Tak podałem chyba najczęściej przewijający się motyw w polskim rapie, co z tego?

Nie obchodzi mnie czy słucham enimena, tupaca, grubsona nadal tego nie trawię.

No, może PIH był złym przykładem. W takim razie odpal jakąkolwiek płytę L.U.C 'a. Wtedy już nie będziesz wypisywał takich pierdół. Potem FISZ ?

Tego typu nawijka, o której piszesz to jest zwyczajna żenada, ale powiedz mi jeszcze, gdzie w radiu słyszałeś kawałek o jebaniu konfidentów ? Może ESKA ? 

Opublikowano

Jeżeli to temat o muzyce klasycznej to poco wyjeżdżać na RAP skoro i tak wiadomo że w każdej muzyce są "złe strony" ;)

 

Btw. Jakoś nigdy nie lubiłem tej muzyki i raczej nie polubię chociaż wiem że jest trochę fanów :D

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...