Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Objawy uzależnienia od...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Włączasz palnik i oezbzisz nim po zepsutym samochodzie myśląc że go naprawisz [battlefield]

Rzucasz rannemu apteczkę aby stanął obok i się uleczył [battlefield]

  • 10 miesięcy temu...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Uzależnienia od minecrafta z nonso*****

 

Ciągle rysuje kwadraty i sześciany.

Myśli, że dzieci biorą się z brązowo-szarego jajka. W końcu ludzie nie są ssakami.

Gdy chce założyć hodowlę kurczaków rzuca jajkami w ziemię.

Gdy ktoś chce zrobić przemeblowanie (np. przestawić lodówkę), to najpierw ją niszczy, a potem się dziwi, że nie jest w całości, tylko że mniejsza.

Myśli że teletubisie to Creeper'y, które nie wybuchają.

Gdy jedzie na wycieczkę do Islandii zagląda do wulkanu i zbiera lawę do wiaderka.

Papierosa zapala „zapalniczką” (żelazo i krzemień).

Tak w ogóle to nie pali, bo Minecraft nie zna papierosów.

Prowadzi nielegalną plantacje bambusa (notabene niektórzy uważają, że to trzcina cukrowa – podobno można wytwarzać z niej cukier, ale to tylko plotka) w piwnicy.

Kopie dziurę na środku ulicy w poszukiwaniu jaskini.

Panicznie boi się ogórków.

Dziwi się, że jak wyleje wiadro wody, to nie tworzy się jej kwadratowe nieskończone źródło.

ZAWSZE gdy jest ciemno przyczepia do ściany pochodnie, żeby mu się zombi nie zrespiły.

Mieszka w jaskiniach.

Dodaje smarków do Tymbarka i twierdzi, że to jest mikstura odporności na ogień.

Piecze piasek z plaży na patykach i dziwi się, że nie wychodzi szkło w postaci bloku.

Jego ostatnie słowa w życiu to „ale grawitacja działa tylko na żwir, piasek i kowadła!”.

Kładzie kilka kamyków i dwa patyki na stole w kształt kilofu i czeka, aż takowy mu się pojawi.

Dziwi się widząc koło w samochodach.

Robi zeza zbieżnego.

Potrafi powiedzieć tylko jedno słowo wywołane bólem – uuu! Już nic nie mówi, zamiast tego łamią mu się kości.

Połamie sobie nogi w 52 miejscach i dalej może chodzić.

Łamią mu się kości z głodu.

Zakłada zeszyt w którym robi szczegółowe projekty budowli, które ma zamiar postawić.

Kiedy widzi hałdę piachu myśli ile kostek może z niej wyciągnąć i czy ma przy sobie łopatę.

Nie boi się skakać na główkę, woda ma super sprężystość.

Boi się ciemności, gdyż uważa że ona spawni potwory.

Kiedy widzi na zewnątrz mgłę szuka przycisku „F” żeby zwiększyć widoczność otwiera opcje i zmienia dystans renderowania.

Zakłada garnek na głowę jako hełm.

Myśli, że kompas wskazuje punkt respawnu.

Kiedy patrzy na zachód Słońca zastanawia się, dlaczego ono nie jest kwadratowe.

Je raz na tydzień, lub w przypadku odniesienia ciężkich ran. Nieaktualne, teraz je, gdy zaczyna być pusto na pasku głodu.

Jadąc autobusem nie może się nadziwić, że horyzont generuje się tak szybko.

Otwiera drzwi kilofem.

Rzuca chomikiem o ścianę z nadzieją na dropnięcie jakiegoś fajnego itema.

Gdy widzi wschodzący księżyc wpada w panikę, że za chwilę zespawnują się zombie.

Próbuje ściąć drzewo przy użyciu dłoni…

…a jeśli w końcu mu się uda, zdziwienie wywołanie faktem, że reszta drzewa nie wisi nieruchomo w powietrzu prawdopodobnie będzie jego ostatnim zdziwieniem w życiu.

W celu dostania się do mleka dotyka krowę wiaderkiem.

Uważa świnie za świetny środek transportu.

Ma sztywne nogi, ręce, tułów, wszystko!

Woli żelazo od złota.

Zupa z muchomorem leczy go.

Nakłada dynię na głowę, bo boi się Endermanów.

Gdy lepi bałwana z dynią zamiast głowy, dziwi się, czemu on nie ożywa.

To samo, gdy układa krzyż z żelaznych bloków.

Dostaje ziarna kosząc trawę.

Gada do kumpli na czacie.

Myśli, że udomowione różowe świnie żyją sobie normalnie na wolności.

Pisze na kartce /gamemode 1 i dziwi się że nie lata.

Uderza siekierą w domu i mówi, że robi remont WorldEditem.

Uważa, że wydarzenie w 1945 r. w Hiroszimie i Nagasaki to wybuch naelektryzowanego creepera.

Uderza w ciasto, tłumacząc się, że je zjada.

Nigdy nie mówi „1 kg” tylko „stak”.

A jedyna jednostka powierzchni, jaką zna, to chunk.

Próbuje zjeść CAŁY bochen chleba w 1,5 sekundy i się nie zadławić.

Wali siekierą w ring, twierdząc, że ustawia flagę worldguardową na PvP.

Na karate cały czas wali tym samym ciosem i taką samą siłą.

Gdy ktoś ściąga od niego na teście, ten na całą salę krzyczy: „psze pani! ten gracz czituje!”

Gdy pisze na kartce /tp spawn, dziwi się, że nie zespawnował się w domu.

#LenovoLegion Team

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...