Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.

- Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia.

Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa...

Może ktoś z Was wie?

W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.

- To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...

Jaś podnosi w górę rączkę:

- Monotonia!

 

Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:

- Co to, znowu jedynka z historii?

- Niestety, historia lubi się powtarzać...

 

Babcia mówi do Jasia:

- Ja też kiedyś chodziłam do przedszkola.

- A kiedy?

- Dawno temu.

- Bardzo dawno?

- Bardzo.

- Gdy byłaś jeszcze małpką?

 

Jasio pyta ojca:

- Tato, czy to prawda, co mówiła wczoraj pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy?

- Być może synku, nie znam rodziny pani Kowalskiej...

 

 

Jasio wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.

- Co ci się stało? - pyta mama.

- To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!

- I zostawiił cię w takim stanie?

- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych monet!

 

 

- Mamusiu, czy to tatuś kupił to nowe futro?

- Syneczku, gdybym ja liczyła tylko na tatusia, to i ciebie by na świecie nie było...

 

- Babciu, jak ci smakował cukierek?

- Bardzo dobry.

- Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...

 

Maly chłopiec płacze na ulicy.

- Co się stało, synku? - pyta starsza pani.

- Mama dala mi pieniądze na chleb i mleko, a ja je zgubiłem Teraz na pewno dostane lanie...

- Masz tu pieniądze na chleb i mleko i już nie płacz - starsza pani głaszcze chłopca po głowie i odchodzi.

Chłopiec biegnie na róg ulicy do dwóch koleżków i woła:

- Jeszcze trzy takie i możemy iść do kina!

 

Siostra na religii pyta sie Jasia:

- Jasiu. Kto zbudował arkę?

- No... eee

- Dobrze siadaj piątka.

 

 

 

Jest spotkanie do pierwszej komunii św. Ksiądz rozdaje poświęcone różańce. Jasio w końcu dostaje swój i zaczyna się nim bawić. Ksiądz do Jasia:

- Jasiu nie wolno bawić się różańcem.

- Dlaczego?-pyta Jasio.

- Bo w każdym tym koraliku jest aniołek.

- No to aniołki! Karuzela.

 

 

 

- Jasiu czy to prawda, że Twój dziadek stracił język podczas wojny?

- Prawda.

- A jak to się stało?

- Nie wiem, dziadek nigdy nam o tym nie mówił.

 

 

 

Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem. Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i szeptem mówi: -

Słucham?

- Czy tata jest w domu? - zapytał szef

- Tak - wyszeptało dziecko

- Mogę z nim porozmawiać?

- Nie - ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptana odpowiedz

- A mama jest w domu?

- Tak - znów wyszeptało dziecko

- Mogę z nią porozmawiać?

- Nie - w odpowiedzi usłyszał szept

- A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu?

- Tak, policjant - znowu szeptem

- No to czy mogę porozmawiać z policjantem?

- Nie, jest zajęty - dalej szept

- Czym zajęty?!

- Rozmawia z mama i tata i strażakiem - szept

Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum.

- Co to za hałas?

- Helikopter - ciągle szept

- A co on tam robi? - coraz bardziej zaniepokojony szef

- Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała - dalej szept

- A czego oni będą szukać?! - już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef.

A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko:

- Mnie

 

 

 

Pani pyta się Jasia w szkole:

- Kiedy odrabiasz lekcje?

- Po obiedzie.

- To dlaczego dziś masz nieodrobione?

- Bo jestem na diecie!

 

 

 

Jasiu, który uwielbia grać w gry komputerowe, stoi z mamą w kościele i słucha, jak ksiądz modli się mówiąc:

- Zdrowaś Mario...

- O, mamo, ksiądz też lubi grać w Mario.

 

 

 

Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech charakteru Maćka z Bogdańca. Do odpowiedzi zgłasza się Jasiu:

- Honor.

- Ależ Jasiu - dziwi się Pani - czy "honor" to cecha?

- Nie, samo "h".

 

 

 

Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka. Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę.

- No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani. Jasio szturchnął żabę, a żaba na to:

- Kła!

Jasio jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:

- Kła!

Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na to:

- Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłanta namera tarira kłantanamera.

 

 

 

Nauczycielka pyta Jasia: - Zrobiłeś zadanie? - Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić... - Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie? - Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu... - Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie? - Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać! - Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.

chejka.jpg

sygna i avek by Pro_Ronon

 

Do Mateq Xantera owend! i całej reszty jeżeli myślicie że się tym przejmuje to jesteście śmieszni

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano
Pani pyta się Jasia w szkole:

- Kiedy odrabiasz lekcje?

- Po obiedzie.

- To dlaczego dziś masz nieodrobione?

- Bo jestem na diecie!

Powiedziałem to koledze , a On tak do nauczycielki od wosu . Nawet pały nie dostał ,bo mówiła że dawno jej ktoś tak nie rozbawił xD

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...