Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Pamiętnik Erica Harrisa, tak zwanego "psychopaty".


Wetize

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Eric David Harris (ur. 9 kwietnia 1981 w Wichita w Kansas, zm. 20 kwietnia 1999 w Littleton w Kolorado) – razem ze swoim kolegą Dylanem Kleboldem zamordował w Columbine High School 13 osób. Była to jedna z najkrwawszych strzelanin szkolnych w dziejach USA. Popełnił samobójstwo, nim do budynku wkroczyła policja."

 

Koleś był pełen nienawiści, sam tak twierdził ("Jestem pełen nienawiści, i kocham to!"). Jak wiadomo, nienawiść rodzi nienawiść. Sądził że ludzie to śmiecie, do niczego się nie nadają a żyć powinien tylko on i ci, których wybierze. Zresztą, poczytajcie. Wszystko w spoilerze, bo jest to - jak dla niektórych - długie. Jeśli czytasz książki, to na luzie, taki tekst to będzie dla ciebie gratka, a jeśli nie... to i tak przeczytaj, bo ciekawie.

 

Potraktujcie to jako jakąś wiedzę, a nie szerzenie nienawiści.

 

PAMIĘTNIK:

 

"4/10/98 

Nienawidzę pie**olonego świata, wszyscy mają swoje cholerne zdanie na każdy zasrany temat i możesz zapytać "a co czyni cię takim innym?" To, że mam coś, co mamy tylko ja i V - (Dylan Klebold, drugi zabójca z Columbine, pseudonim Vodka. [przyp. tłum.]) samoświadomość. Wiemy czym jesteśmy dla tego świata i wiemy czym są inni. Ludzie o których mówi się, że są waleczni i odważni, zazwyczaj są po prostu głupi. Mówią, że zrobili coś specjalnie, że są odważni, a tak naprawdę zrobili to k***a przez przypadek. Boże, wszystko jest takie zepsute i pełne małych ludzkich opinii, punktów widzenia, agend. To już nie jest świat, to k***a i nikt o tym nie wie. Samoświadomość to coś wspaniałego. Wiem, że wkrótce umrę, tak samo jak ty i wszyscy inni. Może będziemy mieć szczęście, przypie**oli kometa i cofnie nas do dnia pierwszego. Ludzie mówią, że to niemoralne podążać za innymi, mówią, że samemu trzeba być liderem. Niespodzianka, tępi zasrańcy, każdy za czymś podąża! Wszyscy ci, którzy twierdzą, że nie i ubierają się inaczej, zachowują inaczej, też skądś to wzięli. Widzieli to w telewizji, filmie, w życiu. Żadnej oryginalności. Ile żartów z serii "twoja stara" jest oryginalnych i nie skopiowanych? ŻADEN! Żyjemy w kurewsko obrzydliwym miejscu. Wszystkie te prawa, standardy, Wielkie Nadzieje (nawiązanie do książki Dickensa "Wielkie Nadzieje"/"Great Expectations". Utwór stanowi powieść o dojrzewaniu, obrazując dorastanie i przemianę moralną głównego bohatera.[przyp. tłum.]) zmieniają ludzi w roboty, które pomimo że "myślą", nie potrafią i nie próbują temu zaprzeczyć. Przy okazji: Poprawna pisownia jest głupia, dopóki nie powiem, że jest inaczej. Mówię: Pisać tak, jak się wymawia. To naprostszy, k***a, sposób. Spróbuj tego - jak ktoś ci coś powie, pytaj "dlaczego?" W końcu tak się zamota, że przestanie odpowiadać. To dlatego, że ludzie wiedzą tylko to co muszą wiedzieć w szkole i w społeczeństwie, ale nie mają pojęcia o prawdziwej nauce życiowej. W końcu ci odpowiedzą "bo tak, zamknij się już!" Ludzi, którzy znają tylko głupie i mało ważne fakty, powinno się zastrzelić. Jaki z nich, k***a, użytek? Naturalna selekcja! Zabić wszystkich upośledzonych, chorych psychicznie, uzależnionych od narkotyków i ludzi, którzy nie potrafią się posługiwać pie**oloną zapalniczką. Wydaje się miliony dolarów na ratowanie takich, ale dlaczego? Nie kupuję pierdół typu "bo on jest moim synem". I ch*j z tym. Nie jest normalny, zabić go, skrócić jego męki. Jest tylko stratą czasu i pieniędzy. Ludzie mówią "ale on jest wart tego czasu, też jest człowiekiem." Nie, nie jest. Gdyby był, to sam chciałby dostać kulkę jakby zdał sobie sprawę jaką pie**oloną stratą i ciężarem jest dla innych. 
 
4/12/98 
Jak mówiłem wcześniej, samoświadomość to coś wspaniałego. Wiem co, sk***iele, myślicie i co zrobić żeby was wkurzyć. Zawsze staram się być inny, ale zawsze w końcu kopiuję kogoś. Próbuję mieszać różne rzeczy i style, ale w końcu wychodzi na to, że wyglądam jak inni, albo inni myślą, że kopiuję. Największym, k***a, problemem jest to, że ludzie mówią mi co mam k***a robić, myśleć, mówić i tym podobne. Zrobię to co mówicie, jeśli będę chciał. Ale ludzie, mówiąc mi co robić, myśleć, mówić, itd, sprawiają tym samym, że nie chcę tego k***a robić! Dlatego własnie moim pie**olonym imieniem jest REB (skrót od rebel - buntownik [przyp. tłum.]). Nikt nie jest gówna wart, chyba że ja powiem, że jest inaczej. Czuję się jak bóg i chciałbym nim być, mając wszystkich OFICJALNIE poniżej mnie. Już teraz wiem, że pod względem uniwersalnej inteligencji jestem wyżej od prawie wszystkich w tym pie**olonym świecie. Jeśli twierdzisz, że nie wiem o czym mówię, to możesz się pie**olić i possać mojemu psu. Czy Ameryka nie miała być krajem ludzi wolnych? Skoro jestem wolny, to dlaczego nie mogę pozbawić głupiego k***a zasrańca jego rzeczy, skoro zostawił je na widoku, na przednim siedzeniu swojego pie**olonego vana, w środku jakiegoś pie**olonego zadupia, w pie**oloną piątkową noc? Selekcja naturalna. Zjeba powinno się zastrzelić. To samo tyczy się tych bogatych, zasmarkanych ropuch z mojej szkoły. Myślą, że są lepsze ode mnie bo mają pieniądze i urodziły się w bogatej rodzinie? Myślę, że nie są! Przy okazji, "przepraszam" to tylko słowo, które jest dla mnie gówno warte. Każdy powinien zostać poddany testowi. Testowi ostatecznej zagłady (Doom - zagłada. Harris był zapalonym graczem Dooma [przyp. tłum.]). Okazałoby się, kto potrafi przetrwać polegając tylko na własnej inteligencji i umiejętnościach wojskowych. Wrzucić ich do świata Dooma, bez władz, bez bezpiecznych schronień, bez wykręcania się i wymówek. Jeśli nie potrafisz obliczyć pola trójkąta lub nie wiesz co to jest kation, to umierasz. Jeśli nie potrafisz pokonać demona piłą łańcuchową, albo księcia piekieł za pomocą shotguna, umierasz. pie**olone zasmarkane bogate pie**olce (tu były nazwiska ocenzurowane przez biuro szeryfa [przyp. tłum.]) które polegają na innych, na znajomościach albo na pieniądzach by przejść przez życie, powinny zostać poddane temu wyzwaniu. Przy okazji dzięki temu pozbylibyśmy się grubasów, niedorozwiniętych, kaleków, głupich, tępych, ignorantów i bezwartościowych ludzi z tego świata. Nikt nie jest wart tej planety. Tylko ja i ci, których wybiorę."
 
 
4/21/98
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego chodzimy do szkoły? Oprócz uzyskania tak zwanego wykształcenia. Nie jest to jasne dla większości z was, tępych pie**olców, ale ci którzy myślą więcej i głębiej, powinni o tym wiedzieć. To sposób społeczeństwa na zmienianie młodych ludzi w dobrych, małych robocików i pracowników fabryk. To dlatego siedzimy w rzędach ławek zgodnie z planem lekcji. Żebyśmy byli przygotowani na życie w prawdziwym świecie, "bo tak tam właśnie jest". Nie, do cholery, nie jest tak! Jedynym co odróżnia nas od zwierząt jest to, że potrafimy myśleć. Dlaczego więc nie myślimy? Ludzie gonią dzień za dniem i poddają się rutynie. Dlaczego w szkole nie możemy uczyć się tak, jak chcemy? Dlaczego nie możemy położyć nóg na ławce i zrelaksować się podczas nauki? Bo to nie jest tak jak "w prawdziwym świecie"? Ej, zj***ne łby, nie ma czegoś takiego jak "prawdziwy świat". To po prostu kolejne słowo takie jak sprawiedliwość, współczucie, żal, religia, wiara, szczęście i tym podobne. Jesteśmy ludźmi, jeśli coś nam się nie podoba, to mamy k***a zdolność żeby to zmienić. Ale tego nie robimy. Przynajmniej ty nie robisz, bo ja zrobię. Ty będziesz po prostu narzekał i psioczył idąc przez życie, ale nie zrobisz niczego żeby cokolwiek zmienić. "Człowiek może jeść, pić, r*chać i polować, a wszystko inne co robi to szaleństwo" - opierając się na cytacie Lema. k***a, jakie to prawdziwe. Jak zacznę zabijać i ludzie powiedzą "to było tragiczne", "on jest szalony", "jakie to krwawe", ja pomyślę "dlaczego k***a twierdzicie, że to coś złego? Dlatego, że mamusia i tatuś powiedzieli ci, że krew i agresja są złe, uważacie to za prawo natury? Nieprawda. Tylko nauka i matematyka są prawdziwe. Wszystko, naprawdę k***a wszystko inne zostało stworzone przez człowieka. Mój lekarz chce przepisać mi leki żebym przestał się denerwować i myśleć o tylu rzeczach. Myślę, że każdy kto się ze mną nie zgadza, sam siebie oszukuje. Spróbujcie jeśli myślicie że jesteście tego warci, spróbujcie odrzucić swoje przekonania i punkty widzenia, które zostały wypalone w waszych głowach i zastanówcie się, dlaczego tu jesteście. Założę się, że większość z was, zjebów, nawet nie potrafi myśleć tak głęboko i właśnie dlatego musicie umrzeć. Jak śmiecie w ogóle myśleć, że jesteście przedstawicielami tego samego gatunku co ja, skoro jesteśmy aż tak różni? Nie jesteście ludźmi, jesteście robotami. Nie wykorzystujecie swoich wrodzonych zdolności, odrzucacie je i po prostu wskakujecie do łódki, która płynie w dół strumienia życia razem ze wszystkimi wam podobnymi pie**olcami. Ja, do cholery, nie wezmę w tym udziału! Za dużo myślałem, za dużo odkryłem, za dużo zrozumiałem. Jestem zbyt samoświadomy żeby porzucić swoje myśli i wrócić do społeczeństwa, bo to co czym myślę i to co robię jest "niewłaściwe" lub "moralnie nieakceptowane". Nie, nie, nie, na Boga, k***a, nie! Prędzej umrę niż zdradzę swoje przekonania. Jednak zanim opuszczę to bezwartościowe miejsce, zabiję każdego kogo uznam za nienadającego się do czegokolwiek, zwłaszcza do życia. Jeśli wk***iłeś mnie w przeszłości, zginiesz jeśli tylko cię spotkam. Nie zapomnę o ludziach, którzy mnie skrzywdzili, takich jak (nazwisko, ocenzurowane przez biuro szeryfa). On i tak tego nie przeczyta, bo zginie z mojej ręki zanim ten tekst zostanie odkryty.
 
5/6/98
Ludzka rasa jest do dupy. Ludzka natura jest tłamszona przez społeczeństwo, pracę i szkołę. Instynkty są tłumione przez prawo. Widzę jak ludzie mówią rzeczy, które wzajemnie sobie przeczą. Nie próbują w żaden sposób wykorzystać tego daru jakim jest życie. Marnują potencjał swoich umysłów na zapamiętywanie statystyk collegowych koszykarzy albo tego ile słów powinien zawierać raport, podczas gdy powinni używać mózgów do czegoś ważniejszego. Ludzka rasa nie jest już warta tego by o nią walczyć. Druga wojna światowa była ostatnią wojną, w której warto było walczyć. Był to ostatni raz kiedy ludzki mózg został użyty do zrobienia czegoś dobrego, z czego możemy być dumni. Teraz, przez te wszystkie rządowe skandale, konspiracje wszędzie k***a dookoła, zakłamanie, wszystkie te bezwartościowe, bezsensowne, bezmyślne i hańbiące programy telewizje, pie**olona obsesja na punkcie Hollywood, sławy, piękna, glamour, polityki i innych pierdół, to wszystko sprawia że ludzie nie są warci tego by ich ratować. Społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy z tego co się dzieje, ale ja tak. Idziesz do szkoły, uczysz się "tak jak powinieneś" i to pozbawia cię ludzkiej natury. Ale to dopiero po tym jak rodzice nauczą cię co jest dobre, a co złe. Społeczeństwo próbuje sprawić by wszyscy zachowywali się tak samo, pogrzebując ludzką naturę oraz pierwotne instynkty. To właśnie robią rodzice, szkoła, praca, prawo. A kiedy zdadzą sobie sprawę, że ktoś mimo to trzyma się swojej natury i instynktów, nazywa się go szaleńcem, dziwakiem, odmieńcem, dzikusem, wyrzutkiem. Z tym że te słowa nie są złe ani hańbiące. Gdyby pozwolono ludziom żyć tak jak chcą, naturalnie, to panowałby chaos i anarchia, a ludzka rasa prawdopodobnie nie przetrwałaby tak długo. Ale wiecie co? Tak właśnie powinno być! Społeczeństwo i rządy są tylko po to żeby utrzymać ład i porządek, co jest całkowicie sprzeczne z ludzką naturą. Odrzucćcie prawo i moralność, to zobaczycie do czego jesteście zdolni. Gdyby rząd był samodzielną jednostką, pomyślałby "Ej, zaprowadźmy porządek i uspokójmy tych pojebańców żeby można było zrobic coś konstruktywnego i walczyć z innymi rządami w naszym małym, stworzonym przez nas, tak zwanym cywilizowanym świecie. No i pozbądźmy się tych cholernych pierwotnych instynktów, które każdy ma." Dobra, jestem już zbyt zmęczony żeby dalej pisać, więc do następnego razu. pie**olcie się wszyscy.
 
5/9/98
Obserwując takich ludzi jak (dwa nazwiska, ocenzurowane przez biuro szeryfa) jestem już pewien, że ludzka rasa nie jest warta tego by o nią walczyć, tylko by ją wybić. Oddać Ziemię zwierzętom, na pewno zasługują na nią bardziej niż my. Nic oznacza coś więcej, a większość cytatów jest nic nie warta, zwłaszcza te przerobione, typu "nie walcz ze swoimi wrogami, tylko spraw żeby oni walczyli między sobą", wiecie, cytaty z tymi samymi wyrażeniami, ale przerobione. Jakie to śmieszne jak ludzie mówią mi "nie powinieneś być taki inny". Po pierwsze - pie**olcie się i nie mówcie mi co powinienem a czego nie powinienem robić. Po drugie - sk***ysyny - inność jest dobra. Nie chcę być taki jak wy, co jest prawie niemożliwe w tych czasach, z tymi wszystkimi zasrańcami starającymi się być "oryginalnymi kopiami". Tacy zasrańcy jak wy, którzy krytykują każdego kto nie jest - według waszych słów - "normalny" albo "cywilizowany", powinni zobaczyć Tempest i Caliban (Tempest - gra arcade, strzelanka. Caliban - niemiecka grupa muzyczna [przyp. tłum]). Wy poniżający, nic nie warci zasrańcy. Zostaliście złapani przez społeczeństwo lat 90' i wyprano wam mózgi. "Co? Nie zamierzasz iść do collegu? Jesteś nienormalny!" No ja pie**olę, ten właśnie cytat dowodzi, że mam rację. Odwalcie się i spójrzcie na siebie, zjeby.
 
 
5/20/98
Ha! Mam nowy długopis. Dobra, żałośni debile, słuchajcie. Ludzka rasa dąży do doskonałości w życiu i społeczeństwie, chcąc czynić jak najwięcej "dobra" i eliminować "zło". Każdy kto myśli inaczej niż większość i przywódcy, uznawany jest za innego, dziwnego lub szalonego. Ludzie chcą być częścią czegoś - rodziny, służby, klubu, związku, społeczności, i tym podobne. Tego właśnie ludzie chcą. Kogo obchodzi co myśli jednostka? Musisz robić to, co ci każą - czy to skoczyć z mostu, czy też jechać po prawej stronie drogi. W przeszłości ludzie protestowali ponieważ władza się nie sprawdzała. Nie dawała rady, jej pomysły nie działały. Np. Gandhi i Brytyjczycy albo król i Amerykanie. Ludzie nie zmienili się tak bardzo, mają po prostu lepszą technologię dzięki której ich praca jest szybsza/łatwiejsza. Ludzie mówią, że nie powinniśmy być rasistami. Dlaczego nie? Czarni SĄ inni, czy ci się to podoba czy nie. Zaczęli na dnie, więc dlaczego by ich tam nie zatrzymać? Zajęło to wieki by przekonać nas, że są nam równi, ale oni nadal wykorzystują swój kolor jako wymówkę lub powód by dyskryminować nas, białych. pie**olcie się, powinniśmy wywieźć ich czarne dupy z powrotem do j***nej Afryki, tam skąd pochodzą. My ich tu sprowadziliśmy i to my powinniśmy ich stąd zabrać. Ameryka dla białych. Geje... Wszyscy geje, WSZYSCY, powinni zostać zabici. Bez żadnych pytań. Lesbijki fajnie się ogląda jak są ładne, ale to nadal nie są ludzie. To pie**olona choroba. Widzieliście kiedyś żeby byki albo koguty się r*chały między sobą? Nie wydaje mi się. Kobiety zawsze będą poniżej mężczyzn. Tak wynika z natury. Mężczyźni zawsze wykonywali różne niebezpieczne zadania, podczas gdy kobiety stały z boku. To nasze zwierzęce instynkty. Pogódź się z tym, albo popełnij samobójstwo. Byle szybko. Na teraz to wszystko.
 
6/12/98
Jeśli pamiętacie historię, naziści wymyślili ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej - zabić ich wszystkich. Jeśli jeszcze nie zauważyliście, ja mówię - zabić ludzkość. Nikt nie powinien przetrwać, wszyscy żyjemy w kłamstwie. Ludzie chcą żyć w społeczeństwie doskonałym, ale utopia nie istnieje. Mieć wady to ludzka rzecz, wiecie o tym. j***ć to. Dlaczego miałbym się przed wami tłumaczyć, skoro większość z was, zasranych łbów, nie zrozumie tego o czym mówię? Będziecie musieli znaleźć jakiś powód dla którego zabijałem, a większość z was nie zrozumie też moich motywów. Powiedzą "on jest szalony, nienormalny! Hm... Ciekawe czy Bulls wygrali." Widzicie? To jest k***a bez sensu. Wszyscy, jebańcy, powinniście umrzeć. Umrzeć! Jaki to ma k***a sens skoro tylko kilku z was wie o co mi chodzi? Zawsze się znajdą tacy, którzy nie skumają, bo są głupi, naiwni, są ignorantami albo po prostu niedorozwojami. Jeśli nie mogę tego wbić pojedynczo każdemu do głowy, to nie to sensu. j***ć litość, j***ć sprawiedliwość, j***ć moralność, j***ć cywilizowane, pie**olone zasady, j***ć prawo. Gińcie, ludzkie słowa! Ludzie myślą, że te słowa pasują do wszystkiego, ale tak nie jest. Nie ma czegoś takiego jak prawdziwe dobro lub prawdziwe zło, wszystko zależy od punktu widzenia. To tylko natura, chemia i matematyka. Pogódźcie się z tym. No ale skoro pogodzenie się z tym wydaje się być dla ludzkości niemożliwe, to powinniście wszyscy zginąć, spłonąć, wyparować, zgnić, po prostu k***a wypie**alać!
 
ŻADNEJ LITOŚCI!!!
 
Czekajcie... Litość nie istnieje. 
______________
6/13/98
Widziałem dzisiaj na discovery program o satelitach, radarach, lotnictwie, itd. Na końcu narrator powiedział kilka rzeczy, które skłoniły mnie do refleksji: Kurde, jesteśmy tak zaawansowani technicznie, wymiatamy po prostu, Ameryka jes zajebista. Mamy taką armię, że każdemu skopalibyśmy dupę. Przez chwilę nawet byłem dumny z naszego narodu. Potem zdałem sobie sprawę: Ej, przecież widze tu same dobre rzeczy. Same pozytywy, żadnych negatywów. Może właśnie tak ludzie wszystko postrzegają i dlatego dają się kontrolować? Ale ja widzę wszystko, dałem się zaślepić tylko na chwilę, po czym zdałem sobie sprawę, niestety, że tak - ludzka rasa nadal jest zgubiona. Wystarczy tylko iskra zapalna, na przykład ja i, kurde, może nawet (nazwisko ocenzurowane przez biuro szeryfa). Gdyby zmieść kilka miast z mapy i nawet tego sk***iela, który trzyma mapę... Zajebiście. Hmm, tak myślę czy chciałbym zabić WSZYSTKICH ludzi, czy może tylko tych z tak zwanych "cywilizowanych, rozwiniętych" miejsc. Może by zostawić małe plemiona tubylców gdzieś w lasach deszczowych, czy coś w tym stylu? Pomyślę o tym. Ech, na dzisiaj to tyle -REB-
 
7/29/98
Jako przedstawiciel ludzkiej rasy, mając ogromną przyjemność posiadania mózgu, potrafię myśleć. Ludzie mogą robić co tylko chcą. Nie ma takich praw natury, które zabraniałyby ludziom dokonywać wyborów. Może co najwyżej nie każdy wybór da się wprowadzić w życie, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby tego wyboru dokonać. Jeśli człowiek zdecyduje przekroczyć prędkość jadąc do domu, to właśnie on ponosi winę za to co może się stać. Jeśli wjedzie szkolny autobus pełen dzieciaków i wszystkie spłoną, to jego wina. To jest tragedia, ale tylko jeśli tak pomyślisz. Jest to tragedia tylko w twoim umyśle, więc nie powinieneś oczekiwać że inni pomyślą tak samo. Dla innej osoby może być to cud, że autobus zatrzymał pędzący samochód, zanim ten wjechał w staruszkę idącą chodnikiem. Widzicie, wszystko co się dzieje, po prostu się dzieje i tyle. Wszystko inne zależy od punktu widzenia. Jednak mimo to, ludzie próbują zastosować "uniwersalne prawo" czy "kodeks" mówiący o tym co jest dobre a co złe, a to nie jest k***a właściwe. Nie mamy prawa tak robić, nie jesteśmy bogami. To, że dzięki naszej technologii jesteśmy na szczycie łańcucha pokarmowego nie oznacza, że możemy rozkazywać naturze. Oczywiście, że możemy myśleć co chcemy, możemy wierzyć, że mamy prawo osądzać ludzi i naturę, ale to jest nadal niewłaściwe! Dlaczego wasza moralność ma dotyczyć każdego? Moralność to tylko kolejne słowo, tyle. Myślę, że wszyscy marnujemy zasoby naturalne i powinniśmy zostać wybici. A skoro ludzie mają zdolność dokonywania wyborów, a ja jestem człowiekiem, to zamierzam zabić i zniszczyć tak dużo, jak natura mi pozwoli. Tak więc pie**olcie się i żryjcie napalm + ołów. Ha! Tylko natura może mnie zatrzymać. Wiem, że po zabiciu jednej osoby może mnie zastrzelić policjant, ale wiesz k***a co?! Mam zamiar zabić tą osobę, więc pogódź się z tym! To MOJA wina! Nie moich rodziców, nie braci, nie kumpli, nie moich ulubionych zespołów, gier komputerowych i mediów. MOJA! I zamknij k***a ryj! -REB- 
______________
10/23/98
Jak pójdziemy zabijać, ludzie będą pytać "co oni myśleli?" Oto co ja myślę. Mam za cel zniszczyć tak dużo jak to możliwe, więc moja uwaga nie może być odwracana przez uczucia, litość ani nic takiego, więc zmuszę się do uwierzenia, że każdy jest po prostu kolejnym potworem z Dooma takim jak FH, FS czy demony. Albo oni, albo ja. Muszę wyłączyć swoje uczucia. Muszę pamiętać: Chcę spalić świat, chcę zabić wszystkich oprócz około 5 osób, które wymienię później, więc jeśli to czytasz to masz szczęście, bo chciałem cię zabić. Będzie bardzo trudno zdobyć materiały wybuchowe, broń i amunicję a potem to wszystko przechowywać i w końcu dostarczyć na miejsce byśmy mogli wypełnić nasz cel. Jednak jeśli nas przyłapią, to zaczynamy zabijać z miejsca. Nie odpuszczę bez walki. Jak już zacznę zabijać, muszę pamiętać że w szkole będzie około 100 osób, które chcę, żeby przeżyły. Reszta MUSI k***A UMRZEĆ! Jeśli cię nie lubiłem albo mnie wk***iłeś, a przeżyłeś mój atak, to masz cholerne szczęście, CZARNUCHU. Szkoda, że dużo trupów będzie w pewnym sensie stratą. Na przykład martwe, zajebiste panienki, mogłoby być z nich dobre r*chanie. No k***a szkoda, ale życie nie jest fair. Boże, chcę spalić i zrównać z ziemią całą okolicę, ale bomby o takiej mocy trudno skonstruować, no i przydałby się w pełni wyposażony A-10 (A-10 Thunderbolt, amerykański samolot bojowy przeznaczony do niszczenia czołgów i innych celów naziemnych [przyp. tłum]) żeby rozwalić wszystkie sklepy w Wadsworth i budynki w centrum. Hehe, wyobraźcie to sobie, jebańcy! Połowa Denver w płomieniach dzięki mnie i Vodce, wieżowce oblepione napalmem i garaże wylatujące w powietrze od eksplodujących baków z benzyną. Człowieku, to byłoby piękne.
 
11/1/98
Wiecie, chciałbym porozmawiać o kłamstwach. Dużo kłamię. Prawie ciągle, wszystkim. Tylko po to żeby chronić swoją dupę. Przy okazji, nie wydaje mi się bym robił to dla uwagi, jak to niektórzy myślą. Pomyślmy, kilka moich poważnych kłamstw: "Tak, przestałem palić". "Dlatego żeby po prostu przestać, nie dlatego że mnie przyłapali". "Nie, nie robiłem więcej bomb." Nie, nie zrobiłbym tego". No i oczywiście wiele innych. Tak, wiem że nienawidzę kłamców, a sam jestem jednym z nich, ale ch*j. Ja mogę być hipokrytą, ale inni nie, bo ja jestem wyżej niż wy. Nieważne co powiecie. Jeśli się nie zgadzacie, to was powystrzelam. A do tego jestem j***nym rasistą. j***ć czarnuchów, latynosów i żółtków, no chyba że są w porządku. Ale czasami są tak k***a zj***ni, że ma się ochotę ich rozszarpać. Niektórzy ludzie, idąc przez życie, aż się proszą żeby ich zastrzelić. Biali jebańcy są tacy sami. Zrzucił bym na świat bombę atomową, gdybym mógł, tak was nienawidzę. Jest około 10 osób, których nie chciałbym zabić, ale każdy kto powie że życie jest fair, powinien zostać zastrzelony tak jak inni. 
______________
11/8/98
Hehehe, w ten weekend była zabawa. Co właściwie się działo? Pojechaliśmy do Rock n Bowl kupić szlugi, a potem wróciliśmy do (nazwisko, ocenzurowane), gdzie jej matka załatwiła nam w ch*j alkoholu. Osobiście poprosiłem o tequile i likier irlandzki, Vodka pił swoją wódkę, a było jeszcze piwo, whisky, szkocka i oczywiście sok pomarańczowy! Porobiliśmy drinki, pograliśmy w karty i siedzieliśmy do około 5 nad ranem. Wstałem o 10, zjedliśmy kilka pączków i odwiozłem Vodkę do domu. Mam w samochodzie jeszcze prawie pełną butelkę tequili, schowaną przy kole zapasowym, zaraz obok butelki likieru, hehe. Muszę to gdzieś schować. Czytanie o nazistach powoduje u mnie jeszcze większą chęć zabijania. Mój mózg jest jak gąbka, pochłania wszystko co dobre i zostawia to, co bezwartościowe. Tak właśnie uformował się nazim i tak też uformuję się ja. 
______________
11/12/98
pie**ol się, Brady! Chcę tylko parę spluw, a przez ciebie prawdopodobnie nie dostanę k***a żadnej! Daj spokój, mam czyste papiery a broń potrzebuję do ochrony. Nie jestem osobą, która by wpadła w szał zabijania... Jebańcy. Pewnie będę musiał obrobić dom jakiegoś kolekcjonera broni. k***a, będzie ciężko. Wszyscy zawsze mnie wyśmiewali z powodu mojego wyglądu, z powodu tego jaki jestem k***a słaby, i tak dalej. Dorwę was wszystkich: Ostateczna, k***a, zemsta. Powinniście byli okazać mi więcej szacunku, traktować mnie lepiej, pytać o zdanie częściej i traktować mnie jak osobę dorosłą. Może wtedy nie miałbym ochoty poupie**alać wam łbów. Zawsze nienawidziłem swojego wyglądu i śmiałem się z ludzi, którzy wyglądają tak jak ja. Stąd bierze się sporo mojej nienawiści - nie mam właściwie żadnego poczucia własnej wartości, dlatego ludzie się ze mnie wyśmiewają... Cały czas. Nikt mnie przez to nie szanuje i to mnie wk***ia! Na dzień dzisiejszy mam wystarczająco materiałów wybuchowych żeby zabić około 100 osób, a jeśli zdobędę kilka bagnetów, mieczy, toporów, itd, będę mógł zabić co najmniej 10 osób więcej. No ale to nie wystarczy. Broń! Potrzebuję broni! Dajcie mi pie**olonego gnata!
 
11/17/98
Nienawiść! Jestem pełen nienawiści i kocham to. Nienawidzę ludzi i lepiej żeby się mnie k***a bali. Tak, nienawidzę i chcę żeby inni o tym wiedzieli. Tak, jestem rasistą i nie obchodzi mnie to. Czarnuchy i latynosi sami o to proszą. Jestem też rasistą wobec białych śmieci, takich jak (dwa nazwiska, ocenzurowane). Zasługują na nienawiść, gdyby było inaczej, nie nienawidziłbym ich przecież. To tragiczne, że ludzka natura doprowadzi ludzkość do upadku. Ludzka natura sprowadzi na nich śmierć z mojej ręki. Zdarzało się to już wcześniej i to nie tylko w szkolnych strzelaninach, tak jak te c**y z Minnesoty. To nasza pie**olona natura! Wiem jacy ludzie są i nie mogę tego znieść. Kocham nazistów. Ciągle mam w głowie swastyki, żelazne krzyże i SS. Hitler i jego kumple zj***li kilka razy, co kosztowało ich przegraną wojnę, ale kocham ich za to kim byli, za to, w co wierzyli, co zrobili i co chcieli zrobić. Wiem, że tego typu rząd nie mógłby przetrwać długo od kiedy wprowadzono równość między ludźmi, ale kurde, to wyglądało naprawdę dobrze. Każda forma rządów prowadzi do upadku, wszystko w końcu musi się zj***ć. Wszystko jest zgubione, do cholery! Muszę trochę się usunąć w cień. Za dużo pokazuję, za dużo mówię o moich myślach i poglądach, ludzie mogą zacząć się domyślać. Ci mądrzejsi mogą zacząć wtykać nos gdzie nie trzeba, coś wyjdzie na jaw i będę udupiony. Muszę się dobrze zamaskować żeby ich zmylić. k***a, k***a, k***a, kurewsko ciężko będzie wytrzymać do kwietnia. Gdyby ludzie mnie bardziej lubili, można by było tego wszystkiego uniknąć, ale nie... Cokolwiek robię, ludzie się ze mnie śmieją. Czasami prosto w twarz. Niedługo się zemszczę, jebańcy, było mnie nie dręczyć. Ha! To co robiliście to też część ludzkiej natury. Tak więc zdaje się, że atakuję także ludzką rasę. Nie mogę tego nie znieść, to nie jest w porządku, naprawdę... Właściwie... Idealnie. k***a, nienawidzę równości! Nazizm byłby wspaniały, gdyby nie indywidualizm i naturalne instynkty ludzi. Wiecie, a może po prostu muszę sobie zaku*asić? Może to by coś zmieniło? Jestem pie**olonym psem. Mam fantazje żeby kogoś dorwać i przer*chać. Na przykład (nazwisko, ocenzurowane). Wziąć ją do mojego pokoju, zedrzeć z niej bluzkę i majtki, wylizać i wyr*chać z całych sił. Kocham ciało. Gładkie nogi, duże piersi, niewinne i niczym nie skażone ciało. Oczy, włosy... r*chać mi się chce! Nazwij to hormonami nastolatka albo szalonym, pie**olonym, rasistowskim gwałcicielem. Wszystko mi jedno. Chcę być otoczony ciałami kobiet, takich jak (ocenzurowano) którą bym r*chał bez końca. Jak założyła te krótkie spodenki to się praktycznie pośliniłem. Nie mogłem przestać patrzeć. Chcę posmakować słodkiego ciała, słonego potu. Chcę poczuć zwierzęce odruchy. Którą jaką pierwszą mogę zabrać do pokoju? "r*chać je jak zwierzę, czuć je od środka" jak to powiedział Reznor. Ale to co innego. Widziałem na teledysku NIN, gość porwał kobietę i torturować ją okrutnie. Jak w piekle. To właśnie chcę zrobić. Chcę rozpruć jej gardło własnymi zębami. Chcę wypruć z kogoś flaki gołymi rękami, urwać głowę i wyciągnąć serce i płuca przez szyję. Chcę wbić nóż w brzuch, przeciągnąć aż do serca i wyciągnąć przez klatkę piersiową. Chcę dorwać jakichś słabych, małych pierwszorocznych i rozerwać ich na strzępy jak j***ny wilk. Pokazać im, kto jest bogiem. Dusić ich, zmiażdżyć im głowy, wbić ich skronie w czaszkę, wyrwać szczękę i obojczyki, połamać ręcę i owinąć dookoła. Ten piękny dźwięk łamanych kości i rozrywanego ciała. Ach, tyle do zrobienia, a tak mało szans. 
______________
11/22/98
Dobra, dziś był bardzo ważny dzień w historii R. Dziś, razem z Vodką i kimś kogo nie wymienię, pojechaliśmy do centrum i kupiliśmy: Dwururkę 12ga, shotguna pump-action 12ga, karabinek 9mm, 250 sztuk amunicji 9mm, 15 sztuk amunicji śrutowej i 40 sztuk amunicji kulowej do strzelby, dwa noże sprężynowe i cztery magazynki do karabinu, po 10 naboi każdy. Mamy... BROŃ! Mamy broń, sk***ysyny! Hahaha! Booga Booga! Już wszystko załatwione, od teraz nie ma odwrotu. Mam swój karabin, strzelbę i nóż schowane w bagażniku. Fajnie było na tym pokazie broni. Szkoda, że cię tam nie było, tato. Byłoby super. No niestety. Zj***łem mówiąc (nazwisko, ocenzurowane) o flaszce. Rozczarowało mnie to. Wiem, że myślałeś że będzie to dla mnie dobre na dłuższą metę, ale nie musiałeś mnie podjebywać. Jeśli muszę okłamywać i oszukiwać wszystkich dookoła, to niech tak będzie. Mam do tego motywację, to jest mój cel, to chcę robić w życiu! Wiem, że to dziwaczne. Teraz, kiedy jestem k***a uzbrojony, czuję się pewniej, silniej i jeszcze bardziej jak bóg. Wierzę w swoją umiejętność oszukiwania ludzi. Mam nadzieję, że wytrzymam do kwietnia, aczkolwiek może się to nie udać. To był ciężki weekend, muszę się przespać.
 
12/3/98
Wczoraj właściwie pierwszy raz w życiu strzelaliśmy. Trzy kule z karabinu pokazały co nieco tej glebie. Nawet rozmawiając z ojcem Vodki o senior ditch day (w szkołach amerykańskich, coś w rodzaju dnia wagarowicza dla najstarszych klas [przyp. tłum.]) miałem w kieszeni dwa magazynki. Boże, to było wspaniałe uczucie strzelać z tego sk***iela. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć jeszcze przynajmniej cztery magazynki. Nazwałem swoją strzelbę "Arlene" na cześć Arlene Sanders z Dooma. Dwururka Vodki wygląda naprawdę zajebiście, przycięta do odpowiedniej długości. Cieżko robić prace domowe ze szkoły pracując cały czas nad bronią i bombami. Kupiłem butelkę i dałem kumplowi żeby nalał mi do niej szkockiej. Tequile i likier dałem Vodce, tak na wszelki wypadek. Właściwie to nigdy nie lubiłem alkoholu, nie moje klimaty, ale czuję się dobrze mając jakiś pod ręką. Ta kłótnia 22-go była ch*jowa, ale myślę że powinienem dostać j***nego Oscara. Nawet się posłużyłem kilkoma cytatami z filmów. "I co ja teraz do cholery zrobię?! No co?!" Stary, dobry Hudson. Brzmiało to dobrze. Cholera, byłbym zajebistym marine i dałoby mi to powód do czynienia dobra, no i nie prowadziłbym po pijaku. Będzie dziwnie pójdziemy zabijać i mam nadzieję, że będziemy mieć dużo bomb i amunicji. Muszę jeszcze poćwiczyć strzelanie z karabinu.
Może, z pomocą Brady'ego, uda nam się zdobyć jakieś pistolety maszynowe. Jeśli uda nam się odłożyć około 200$ i znaleźć kogoś powyżej 21 lat, moglibyśmy je kupić od jakiegoś prywatnego dostawcy.
 
12/17/98
Łooo! Już nigdy nie będę musiał pisać egzaminu końcowego! Jak to dobrze być wolnym. Kocham wprost Hobbsa i Nietzchego. Jutro zamawiamy dodatkowe 9 magazynków do mojego karabinu. Będę uzbrojony k***a po zęby. Teraz musimy rozkminić co innego - bomby z zapalnikiem czasowym. Skąd je weźmiemy i jak je podłożymy, żeby żaden j***ny Żyd ich nie znalazł. Zastanawiam się czy ktoś kiedyś napisze o mnie książkę. Pewnie będzie to starcie symboliki, podwójnych znaczeń, motywów i pozorów z rzeczywistością. No cóż, jeśli mają ją napisać, niech lepiej będzie, k***a, dobra.
 
12/20/98
Hehe, obczajcie to. Nowy album KMFDM jest zatytułowany "Adios" i zostanie wypuszczony w kwietniu. Ale się k***a złożyło, podprogowy, ostatni "Adios" w hołdzie dla Reb'a i Vodki. Dzięki, KMFDM... Rozj***łem system.
 
12/29/98
Jezu Chryste, było k***a blisko! j***ni zasrańcy w sklepie z bronią o mało nie udaremnili całego planu. Dzięki bogu, że potrafię tak dobrze łgać. Pojechałem tam i wziąłem te maleństwa, więc mamy ich już 13! Już nie musiałem się martwić opłatą ubezpieczenia, więc mogłem skoncentrować się na bombach i teraz mamy już tyle ile potrzeba. Muszę jeszcze tylko załatwić Vodce jeszcze jednego gnata.
 
4/3/99
Minęły miesiące, jest pierwsza piątkowa noc ostatniego miesiąca, wiele się zdarzyło. Vodka ma Tec 9, przetestowaliśmy wszystko, mamy 6 bomb zegarowych, 39 crickets (domowej roboty granat odłamkowy [przyp. tłum]), 24 bomby rurowe, a napalm jest w przygotowaniu. Obecnie próbuję coś zaku*asić i dokończyć te bomby zegarowe. Ogrom dramatycznej ironii i przepowiadania jest k***a niezwykły! Wszystko co widzę, co słyszę, łączę w jakiś sposób z nadchodzącym zabijaniem. Bomby, zegarki, broń, napalm, zabijanie ludzi, wszystko jakoś się z tym wiąże. Czuję się jak w jakimś filmie. Chciałbym spróbować podłożyć kilka min w mieście i zdobyć kilka punktów więcej. Nienawidzę was, ludzie, za to że odmówiliście mi tyle dobrego. I nie mówcie, k***a, "to twoja wina", bo to nie moja wina. Mieliście mój numer telefonu, prosiłem was i w ogóle, ale nie. Niech ten dziwny Eric nie przychodzi. Oo, nieeee.

 
I co, sądzicie że koleś był psychopatą, czy miał racje?
 

 

1iiv6g.png

Opublikowano

Przeczytałem.

Psychopata. W paru miejscach się zdawało, że wie co mówi, ale ogółem normalny nie jest (chociaż w sumie tak chciał).

YGsMv3q.jpg
Opublikowano

Przeczytałem.

Psychopata. W paru miejscach się zdawało, że wie co mówi, ale ogółem normalny nie jest (chociaż w sumie tak chciał).

 

To samo myślę; na początku można by było się z nim zgadać, ale momenty w których pisał o nazistach, Hitlerze, były po prostu chore. 

1iiv6g.png

Opublikowano

Dało do myślenia...

650311402782440296730.jpeg

Mój PC:

 

CPU: I5 2500k I GPU: Sapphire HD7950 Vapor-X I PSU: be quiet! L8 CM 630W I MOBO: MSI Z77A G43 I RAM: Patriot 2x4GB 1600MHz I CASE: Fractal za 400zł NW

 

 

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...