Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Drugs


BR3NDzik

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dyskusja na temat narkotyków różnego rodzaju oraz o polityce antynarkotykowej.

 

Brałeś, bierzesz? Eksperymentowałeś? Masz jakieś ciekawe doświadczenia? Co myślisz na temat legalizacji miękkich/twardych narkotyków w naszym jak i innych krajach? Czy alkohol i papierosy to według Ciebie też narkotyki?

 

Bardziej jestem nastawiony na wypowiedzi osób dla których ten temat nie jest obcy. Proszę też, aby dyskusja była na poziomie. :)

  • Odpowiedzi 51
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Jarałem, raz feta. Wrażenia? Jaranie okej ale to drugie to całkowite gówno.

W te ferie minął rok odkąd ostatni raz brałem jakieś używki i alkohol.



Mam więcej kasy, jestem zdrowszy, a co do legalizacji to jestem na nie. Zalegalizują, a potem w szkole będą siedzieć takie spizgane matoły które na sam widok mnie wkurwia** jak się plączą po korytarzach i ledwo co ogarniają.


Ale podobno wszystko jest dla ludzi. Tylko z umiarem którego niektórzy w ogóle nie wyczuwają.



A tak w ogóle to co ostatnio wszyscy tak o tym jaraniu i używkach ;o? Co chwilę jakiś nowy temat.

x4Ctt7j.png

LONG.LIVE.A$AP !

 
Opublikowano

Zielone kilka razy ale źle na mnie działa, nie lubię tego efektu. Co do legalizacji to jest mi to obojętne jak na razie, pewnie z wiekiem zmienią mi się poglądy. Kiedyś eksperymentowałem z kodeiną dosyć często, nawet fajne coś do posiedzenia w pokoju i posłuchania muzyki, fajne wjazdy po tym były :D Polecam ogólnie tylko nie za często bo tolerancja szybko rośnie a i wątroba przestanie nas lubić :) po za tym to nic więcej nie doświadczyłem w życiu i na razie mnie jakoś na siłę nie ciągnie.

 

Uważam że alkohol i papierosy są to najbardziej uzależniające może nie narkotyki ale używki jest tutaj dobrym określeniem.

Opublikowano

Zajarać sobie a naćpać się to różnica. Zasadnicza różnica. Alkohol - wszystko jest dla ludzi ale z umiarem. Fajki - niszczą kondycję i nie jaram.

Opublikowano

Bardzo lubie konopie inne używki sa wedlug mnie idiotyczne i tylko truja człowieka.

Co do marihuany pale tylko w czasie zbiorow poniewaz mam kilka krzaczkow puki co dobrze ukrytych ;) Glownie pale odmiane BigBang poniewaz wole relaksacyjny haj niz ten pobudzający.

Co do legalizacji jestem w 100proc. za. To co sie teraz dzieje to jest jakas tragedia. Ten caly czarny rynek, dilerka i tyle niewinnych DOBRYCH ludzi w więzieniach.

Jest pelno uczciwych i dobrych ludzi którzy lubia zapalic i powiedzmy ze zlapia takiego i gdy wyjdzie z paki będzie tylko gorszy. To co sie stanie z nim w więzieniu odmieni go na zlego człowieka.

A prawda jest taka ze czlowiek jezeli będzie chcial palic to i tak będzie palił. Dodarkowo panstwo mialo by podatek z sprzedaży tego i by moglo nie zle zarobic.

Jednak no co zrobic? "Narkotyki to zuo i zeby cie przed nimi chronic wsadze cie do paki na kilka lat". Nic nie poradzisz..

Opublikowano

Niestety jestem uzależniony od papierosów i mam lekki problem z alkoholem (Codzienne picie to chyba nieco za dużo).

Z narkotyków to próbowałem tylko 2CP, kokę, LSD i marychę - żadnych nie polecam, alkohol lepszy :)

A co do legalizacji to nigdy za nią nie będę. To jest gówno i ok, można się w to pakować z wyboru ale nie kreujmy społeczeństwa w taki sposób, by sięganie po narkotyk było czymś na porządku dziennym.

Tak jak jest teraz jest dobrze :)

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

"Ziele to spokój, alkohol to szaleństwo"

Piję, ale bardzo mało i rzadko. Jak widzę, co ludzie najebani robią na imprezach, aż mnie nosi, jakieś wyzwiska, bujki etc.. nie dla mnie.

Dlatego wolę sobie zajarać , palę dość często (na imprezę wolę sobie wziąć towar niż np. wódkę). Dla mnie świetna sprawa.

 

Paląc szkodzimy tylko sobie, pijąc ? ... No cóż , ostatnio kolega musiał przerwać 18 bo kilku typów się najebało i świrowali.. Nie mówiąc już o pijanych kierowcach, zabijających dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi rocznie, alkoholikach rozbijających rodziny, bijących Żony, Dzieci etc. 

 

 

Niestety jestem uzależniony od papierosów i mam lekki problem z alkoholem (Codzienne picie to chyba nieco za dużo).

Z narkotyków to próbowałem tylko 2CP, kokę, LSD i marychę - żadnych nie polecam, alkohol lepszy :)

A co do legalizacji to nigdy za nią nie będę. To jest gówno i ok, można się w to pakować z wyboru ale nie kreujmy społeczeństwa w taki sposób, by sięganie po narkotyk było czymś na porządku dziennym.

Tak jak jest teraz jest dobrze :)

 

Hrabia, zobacz jak to wygląda w krajach, w których już jest zalegalizowana Marihuana, wcale więcej "narkomanów" nie ma, dalej sięgają Ci, którzy chcą, a inni ? No cóż, jakoś wiele więcej palących nie przybyło. Alkohol to jeszcze większe gówno , a sięgasz po niego codziennie. Coś się pokręciłeś...

 

Kumpel zamarzł , bo był kompletnie pijany, no ale oczywiście, alkohol jest lepszy, bo legalny, bo tak Was zmanipulowali i przez takie myślenie jest tyle ofiar...

Nigdy nie stwierdzono zgonu, spowodowanego bezpośrednio od Marihuany, co więcej , kiedyś była legalna i używana do celów medycznych, ale ktoś stwierdził że jest narkotykiem, zakazał ją i powiedział że jest "gównem" - jak Ty ją określiłeś.

Opublikowano

Będe jarał nawet jak nie będzie legalizacji tylko martwi mnie, że małolaci kupują jakiś maczany syf i potem im się w głowie pierdoli



 
Opublikowano

Kolejny prowokacyjny temat. Co lepsze, prowo od Lidera Minecrafta. GG MPC. Idziecie w dobrym kierunku :)

 

Kiedyś paliłem (papierosy jak i zielone ścierwo), piłem alkohol. Rzuciłem ponieważ w chuj dużo kasy wydawałem, i po prostu stwierdziłem, że to gówno. Dla mnie każdy, kto bierze narkotyki jest podczłowiekiem. Chociaż chciałbym mieć takie tabletki jak w filmie "Jestem Bogiem" (Nie mylić z "Jesteś Bogiem"). 

 

@Chill Out Wielki dorosły mający 20 lat. To, że prawnie jesteś dorosły, nie znaczy, że jesteś dojrzały jak dorosły. Martwią mnie ludzie, którzy ledwo co wyszli z licbazy/nadal tam są, a już każdy młodszy to małolat. PS Stereotypy są złe. Internet wykreował twoje zdanie o małolatach, narkotykach, itd. (każdy hejtuje TV za to, że "ogłupia ludzi" a w internecie oglądają, czy też czytają, to samo). Dzieci (12-14 lat) wcale nie jarają, czy też piją alkohol. Rzadko się zdarza. Większość ma właśnie o tym złe zdanie, tylko gimby palą w tak młodym wieku. Ostatnio słyszałem jakiegoś gimba jak przechodziłem obok gimnazjum, że papierosy to dar od boga dla ludzi mądrych tak jak on. Trzymał w łapie reddsa. 

Opublikowano

W ogóle po co takie tematy jak 80% wypowiadających się to dzieci z podstawówki lub gimnazjum co o narkotykach słyszeli tylko od kolegów 

Bitch.Please

Jesteś popierdolony skoro chwalisz się, że masz krzaki ;)



 
Opublikowano

"Ziele to spokój, alkohol to szaleństwo"

Piję, ale bardzo mało i rzadko. Jak widzę, co ludzie najebani robią na imprezach, aż mnie nosi, jakieś wyzwiska, bujki etc.. nie dla mnie.

Dlatego wolę sobie zajarać , palę dość często (na imprezę wolę sobie wziąć towar niż np. wódkę). Dla mnie świetna sprawa.

 

Paląc szkodzimy tylko sobie, pijąc ? ... No cóż , ostatnio kolega musiał przerwać 18 bo kilku typów się najebało i świrowali.. Nie mówiąc już o pijanych kierowcach, zabijających dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi rocznie, alkoholikach rozbijających rodziny, bijących Żony, Dzieci etc. 

 

 

 

Hrabia, zobacz jak to wygląda w krajach, w których już jest zalegalizowana Marihuana, wcale więcej "narkomanów" nie ma, dalej sięgają Ci, którzy chcą, a inni ? No cóż, jakoś wiele więcej palących nie przybyło. Alkohol to jeszcze większe gówno , a sięgasz po niego codziennie. Coś się pokręciłeś...

 

Kumpel zamarzł , bo był kompletnie pijany, no ale oczywiście, alkohol jest lepszy, bo legalny, bo tak Was zmanipulowali i przez takie myślenie jest tyle ofiar...

Nigdy nie stwierdzono zgonu, spowodowanego bezpośrednio od Marihuany, co więcej , kiedyś była legalna i używana do celów medycznych, ale ktoś stwierdził że jest narkotykiem, zakazał ją i powiedział że jest "gównem" - jak Ty ją określiłeś.

Ok, na własnym doświadczeniu powiem. Alkohol po prostu lubię, nikt mnie nie zmanipulował tylko po prostu go lubię. Tak samo jak wolę Colę od Sprite'a.

I na własnym przykładzie stwierdzam, że ok, może z alkoholem jest więcej bałaganu ale:

 

Bardzo, bardzo rzadko palę marychę, paliłem chyba 4 razy w życiu i 2 razy z tego coś się ze mną działo dziwnego, dreszcze na całym ciele, pocenie się jak świnia, wymioty, ból brzucha, ogólne otępienie i uczucie jakbym miał zaraz zdechnąć. 

 

Może to jest indywidualna reakcja konkretnie mojego organizmu ale po tym nikt mi nie wmówi, że marihuana to nie narkotyk. Oczywiście, że nim jest, tylko lekkim. I tak samo jak każdy narkotyk potrafi zniszczyć życie, uzależnia jak wszystko i może zrujnować finansowo. 

 

Nigdy nie będę za legalizacją. To narkotyk jak narkotyk i nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie dookoła mnie go brali, ale możliwość zakupu czegoś takiego dosłownie wszędzie jest absolutną porażką.

 

+ 2 sprawa, wychowywałem się na nienajlepszej dzielnicy i nigdy nie widziałem, żeby ktoś dorosły miał problemy z prawem z powodu marihuany. To zawsze były tępe gówniarze, po 16-17 lat dające się łapać w głupi sposób. Takie gówniarstwo powinno się tępić i dobrze, że ich łapią. Przy legalizacji w życiu by nie dostali nauczki.

 

A co do celów medycznych to tak samo ecstasy było kiedyś stosowane w leczeniu traum pourazowych, poczytaj. Powiedziałbyś, że maryśka i Ecstasy to to samo?

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

Ok, na własnym doświadczeniu powiem. Alkohol po prostu lubię, nikt mnie nie zmanipulował tylko po prostu go lubię. Tak samo jak wolę Colę od Sprite'a.

I na własnym przykładzie stwierdzam, że ok, może z alkoholem jest więcej bałaganu ale:

 

Bardzo, bardzo rzadko palę marychę, paliłem chyba 4 razy w życiu i 2 razy z tego coś się ze mną działo dziwnego, dreszcze na całym ciele, pocenie się jak świnia, wymioty, ból brzucha, ogólne otępienie i uczucie jakbym miał zaraz zdechnąć. 

 

Może to jest indywidualna reakcja konkretnie mojego organizmu ale po tym nikt mi nie wmówi, że marihuana to nie narkotyk. Oczywiście, że nim jest, tylko lekkim. I tak samo jak każdy narkotyk potrafi zniszczyć życie, uzależnia jak wszystko i może zrujnować finansowo. 

 

Nigdy nie będę za legalizacją. To narkotyk jak narkotyk i nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie dookoła mnie go brali, ale możliwość zakupu czegoś takiego dosłownie wszędzie jest absolutną porażką.

 

+ 2 sprawa, wychowywałem się na nienajlepszej dzielnicy i nigdy nie widziałem, żeby ktoś dorosły miał problemy z prawem z powodu marihuany. To zawsze były tępe gówniarze, po 16-17 lat dające się łapać w głupi sposób. Takie gówniarstwo powinno się tępić i dobrze, że ich łapią. Przy legalizacji w życiu by nie dostali nauczki.

 

A co do celów medycznych to tak samo ecstasy było kiedyś stosowane w leczeniu traum pourazowych, poczytaj. Powiedziałbyś, że maryśka i Ecstasy to to samo?

 

To rzeczywiście miałeś przeżycia. Albo twój organizm  rzeczywiście tak reaguje albo miałeś totalne gówno nie towar. Ja nigdy tak nie miałem, nie pamiętam żeby cokolwiek mi było po Maryście, nigdy nawet bólu głowy nie miałem.

 

I do tego zmierzam, gdyby była legalna nie było by tyle syfu na ulicach, bo dilerzy dają jakieś gówno do tego i tak później wychodzi jak u Cb. Jak by była legalna, każdy mógłby sobie posadzić swój krzak i mieć naturalny stuff, a nie chemiki..

Po drugie, Państwo nieźle by zarobiło na legalizacji, a tak to muszą szukać jakiś głupich pomysłów, aby zwiększyć budżet..

 

Możliwość kupna wszędzie ? Byłyby tylko legalne punkty sprzedaży, sklep w którym najzwyczajniej możesz zakupić. Taka możliwość to jest teraz, gdzie nie pójdziesz to Ci proponują różne syfy.

Co do gówniarzy, to się z Tobą zgadzam :)

 

Możemy powiedzieć, że jest narkotykiem, tylko wtedy, kiedy Ty uznasz że alkohol też jest , bo nie widzę sensu nazywania rzeczy która powoduje mniej szkodliwości w społeczeństwie narkotykiem, a drugiej nie, mimo że na swój sposób jest tak samo szkodliwa, ale w tym przypadku nie tylko dla siebie.

 

 

W ogóle po co takie tematy jak 80% wypowiadających się to dzieci z podstawówki lub gimnazjum co o narkotykach słyszeli tylko od kolegów 

Bitch.Please

Jesteś popierdolony skoro chwalisz się, że masz krzaki  ;)

 
Nie zniżaj wszystkich, do swojego poziomu. Nic inteligentnego do dyskusji nie wniosłeś, więc również o Tobie mogę powiedzieć, że jesteś "gimbusem" - żałosne określenie, które stosujesz..
Opublikowano

Ciekawe doświadczenie?

 

W wieku chyba 13 lat zjarałem z ziomkiem po kuli i po chwili zacząłem się zwijać ze smiechu :D

po 3 minutach ogarnąłem się i zacząłem rozkmieniać z czego ja się wtedy śmiałem i po chwili znowu się śmiałem bo wcześniej się śmiałem bez powodu :)

 

Pierwsze sytuacje przejarane są fajne bo fajna bomba is luz ale po miesiącu odkąd zacząłem palić (paliłem dzien w dzien) miałem chujowe bomby tak zwane "zamuły"

i teraz też tak mam jak zajaram..

 

dlatego przerzuciłem się na coś bardziej smacznego w postaci cukierków :) i teraz jest prawdziwa jazda! :)

 

Proponuje obejrzeć na YT film pt. jazda po dropsach :)

Opublikowano

 

To rzeczywiście miałeś przeżycia. Albo twój organizm  rzeczywiście tak reaguje albo miałeś totalne gówno nie towar. Ja nigdy tak nie miałem, nie pamiętam żeby cokolwiek mi było po Maryście, nigdy nawet bólu głowy nie miałem.

 

I do tego zmierzam, gdyby była legalna nie było by tyle syfu na ulicach, bo dilerzy dają jakieś gówno do tego i tak później wychodzi jak u Cb. Jak by była legalna, każdy mógłby sobie posadzić swój krzak i mieć naturalny stuff, a nie chemiki..

Po drugie, Państwo nieźle by zarobiło na legalizacji, a tak to muszą szukać jakiś głupich pomysłów, aby zwiększyć budżet..

 

Możliwość kupna wszędzie ? Byłyby tylko legalne punkty sprzedaży, sklep w którym najzwyczajniej możesz zakupić. Taka możliwość to jest teraz, gdzie nie pójdziesz to Ci proponują różne syfy.

Co do gówniarzy, to się z Tobą zgadzam :)

 

Możemy powiedzieć, że jest narkotykiem, tylko wtedy, kiedy Ty uznasz że alkohol też jest , bo nie widzę sensu nazywania rzeczy która powoduje mniej szkodliwości w społeczeństwie narkotykiem, a drugiej nie, mimo że na swój sposób jest tak samo szkodliwa, ale w tym przypadku nie tylko dla siebie.

 

 

 
Nie zniżaj wszystkich, do swojego poziomu. Nic inteligentnego do dyskusji nie wniosłeś, więc również o Tobie mogę powiedzieć, że jesteś "gimbusem" - żałosne określenie, które stosujesz..

 

Ale ty w słowie "Narkotyk" widzisz coś o znaczeniu pejoratywnym, bez sensu. To nic złego tylko nie każdy powinien mieć do tego dostęp, proste. Alkohol nie jest narkotykiem bo otępia mózg zamiast go stymulować co robią narkotyki. Alkohol jest używką, z definicji.

 

Po drugie, to nie było gówno, źródło było zaufane. Po trzecie, nie tylko ja miałem takie objawy, widziałem kilka ludzi o podobnych ekscesach. Nic groźnego, ale nieprzyjemne, czujesz się jakbyś miał zaraz umrzeć choć nic ci nie jest :/

 

Po trzecie, jeśli uważasz, że legalizacja to byłby koniec syfu to się mylisz. Podatek akcyzowy na papierosy wynosi 60%, podejrzewam, że tyle samo by wyniósł na marychę. Przy cenie 30zł za dobrego grama daje to 48zł za grama w sklepie, 50 doliczając marżę.

Skąd te gówniarze wezmą 50zł na jaranie? Zamiast do sklepu pójdą do jakiegoś szwindla z gównem za 30zł i tyle będzie.

 

Po czwarte strasznie mnie wkurza jak ludzie bronią swoje nałogi, przecież to samo zło. Ja za bardzo lubie alkohol i wiem, że to złe, tak samo jak papierosy. A jak widze, że ktoś mówi "Marihuana to dar od Boga, zupełnie nieszkodliwa i naturalna" to dostaję białej gorączki...

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

Ale ty w słowie "Narkotyk" widzisz coś o znaczeniu pejoratywnym, bez sensu. To nic złego tylko nie każdy powinien mieć do tego dostęp, proste. Alkohol nie jest narkotykiem bo otępia mózg zamiast go stymulować co robią narkotyki. Alkohol jest używką, z definicji.

 

Po drugie, to nie było gówno, źródło było zaufane. Po trzecie, nie tylko ja miałem takie objawy, widziałem kilka ludzi o podobnych ekscesach. Nic groźnego, ale nieprzyjemne, czujesz się jakbyś miał zaraz umrzeć choć nic ci nie jest :/

 

Po trzecie, jeśli uważasz, że legalizacja to byłby koniec syfu to się mylisz. Podatek akcyzowy na papierosy wynosi 60%, podejrzewam, że tyle samo by wyniósł na marychę. Przy cenie 30zł za dobrego grama daje to 48zł za grama w sklepie, 50 doliczając marżę.

Skąd te gówniarze wezmą 50zł na jaranie? Zamiast do sklepu pójdą do jakiegoś szwindla z gównem za 30zł i tyle będzie.

 

Po czwarte strasznie mnie wkurza jak ludzie bronią swoje nałogi, przecież to samo zło. Ja za bardzo lubie alkohol i wiem, że to złe, tak samo jak papierosy. A jak widze, że ktoś mówi "Marihuana to dar od Boga, zupełnie nieszkodliwa i naturalna" to dostaję białej gorączki...

Po legalizacji giecik będzie kosztował max 15 zł a nie 30 :)

30 to kosztuje teraz

 

w dodatku chyba każdy palacz będzie miał swojego krzewa :D

Opublikowano

Po legalizacji giecik będzie kosztował max 15 zł a nie 30 :)

30 to kosztuje teraz

 

w dodatku chyba każdy palacz będzie miał swojego krzewa :D

Akcyza... W tym momencie marża dilera (Przynajmniej tych, których znam) to 5zł za porządną bake. Oznacza to, że kupują gram za rzeczywistą cenę 25zł co po dodaniu 60% akcyzy daje skromne 40zł.

 

Kto da 40zł w sklepie jeśli za 30 będzie gówno na ulicach. Nie rób sobie nadzieji, legalizacja oznacza podniesienie kosztów misiaczku ;)

 

I nie, nikt nie będzie miał krzewa bo wciąż będzie to nielegalne. Rząd nałoży akcyzę na wyroby z konopi więc ich produkcja i handel będzie nielegalny. Tak samo jak nielegalne jest używanie tytoniu bez akcyzy. Działa to tak skutecznie, że takiego tytoniu w polsce nie kupisz ;)

742611478555387739101.jpeg

Uczeń
Opublikowano

Raz paliłem ganje ogólnie nie biore nie eksperymentuje nie mam ciekawych doświadczeń wg mnie jeśli alko i papierosy sa legalne to czemu by nie trawa.Alkohol i papierosy to w jakimś stopniu narkotyki bo potrafią uzależnić


Paktofoniczny_eune_64_2_logo.png



Opublikowano

90% pakieta teraz kosztuje to ze jest nielegalny reszta to koszty produkcji i przewoz poniewaz placi sie wieksza czesc ceny za to ze diler ma przypal i hodowca

Opublikowano

U mnie była z nielegalnych tylko zioło ok 10 razy i Metylokatynon.

Z legalnych:

DXM, Pentedron, Etkat, Dimenhydranat, 5-Meo-Mipt

 

Wypowiedzieć się moge tak... dxm, dimenhydranat to świństwa które strasznie niszczą wątrobę, nie nie miałem żadnych nieprzyjemności ponieważ próbowałem tylko raz.

Z etkatem i pentedronem jest ciekawiej, nie ma moim zdaniem dużych problemów zdrowotnych jeśli ma się głowę, działają stymulująco a poza tym co będę się rozpisywał sami możecie poczytać na wikipedii.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Etylokatynon
http://pl.wikipedia.org/wiki/5-MeO-MiPT

A zapomniałem dodać, alkohol piję rzadko tak raz na 2-3 tygodnie. Papierosy to raz zapaliłem i nie mam zamiaru więcej.

Tylko Lucyfer


 


Jestem Hujston

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...