Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Nauka/Matematyka/Wybór studiów/Presja Rodziców.Pomocy!


woj12345

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam , jestem uczniem LO , profil : mat, geo , inf , typowy politechniczny - bardzo dobry i wiele wymagający , jestem słabym uczniem , raczej farciarzem , zawsze wyjde jakoś na prostą , nie daje rady z matmy jest ciężko a to dopiero pierwszy rok , moja rodzina jest bardzo wykształcona , MGR to podstawa , mama nie da pieniedzy na słabe studia .. a ja znowu mam braki z matmy totalne z gim jak i z podstawówki . Chce mnie wysłać na inny profil , humanistyczny . Jestem przeciętny więc interesuje sie , muzyka , sportem (KICK BOXING), (Nożna) . Wiem że będę miał swoją działalność gospodarczą więc moje pytanie brzmi , Jakie studia , które pomogą mi w prowadzeniu firmy , nastawionej na handel (hurtowy) . Jakie przedmioty opłaca sie brać pod uwagę na takie studia ? Dobrze mi idzie , geo , ang , wos , j.p wszystko tylko nie matma i fizyka! . Wiem to bez sensu że pisze to tutaj , ale po prostu , nie jeden z was skończył szkołe , dąży do celu , spełnia sie i mam wrażenie że ktoś jest w stanie mi pomóc , pozdrawiam .

Opublikowano

Po pierwsze nie powinno być tak,że rodzice wybierają Ci co masz robić w przyszłości. Skoro dobrze Ci idzie język polski to idź na profil humanistyczny. Nie bierz się za coś czego nie umiesz i nie chcesz umieć.

 

Co do firmy - przede wszystkim języki obce. To trzeba rozwijać. A studia? Zapewne jakieś związane z marketingiem i zarządzaniem powinny pomóc w prowadzeniu takiego interesu.

egq3SFm.png

 

 

 

 

Opublikowano

Ja też byłem słabym uczniem, lecz to minęło. A wiesz dlaczego?

Spotkałem pijaka, który "mieszkał" obok mojego domu. Nienawidziłem pijanych ludzi, gdyż nie wiedziałem co się po nich spodziewać.

Pamiętam jedynie jak mnie złapał za rękę i zaczął coś bełkotać. Nie wiem co powiedział, choć zdaje mi się, że "prosił" o pieniądze.

To zmieniło mnie. Powoli przestawałem kisić się w domu i na pierwszym miejscu postawiłem naukę. Teraz jestem na studiach architektury krajobrazu. Mam dużo braków przez moje leniuchowanie, lecz na szczęście w porę się otrząsnąłem. Tobie też to radzę...

 

 

 

Tak naprawdę jestem w technikum. Ale prawie codziennie widzę pijanych, bezdomnych, nieszczęsnych ludzi... i gdy tak na nich patrzę to nie chciał bym być na ich miejscu. Lepiej mieć pewność, że pieniądze będzie się miało do końca życia.

 

 

Spośród krajobrazów, które głęboko się w mym umyśle wyryły, żadne nie przewyższają wspaniałością krajobrazu pierwotnych lasów, nietkniętych ludzką ręką – czy to lasów Brazylii, gdzie panują siły życia, czy lasów Ziemi Ognistej, w których przeważa śmierć i rozkład. Jedne i drugie są świątyniami wypełnionymi tworami Boga Natury i nie ma nikogo, kto znalazłszy się w takiej samotni, nie odczułby wzruszenia i nie poczułby, że jest coś więcej w człowieku niż tylko życie cielesne.

Opublikowano

Ty, jak nie jesteś pizdą bez własnego zdania, to i tak raczej sooner or later zrobisz to, co cię interesuje. Było założenie, że miałem iść na xxx, poszedłem, byłem arcychujowy, zmieniłem, ostatecznie (ale bez straty) poszedłem na to, na co chciałem, idzie mi dobrze, jestem zadowolony.

Natomiast mam znajomego, który 7 lat temu rzucił studia, na które pchnęli go rodzice, bo nie dał rady i normalnie teraz pracuje nie mając wykształcenia wyższego. Teraz pytanie- czy aby na pewno tego chcieli jego rodzice? No niekoniecznie.

Innym przykładem jest gość, który miał ciężkich rodziców i w sumie to robił wszystko, co mu kazali. Skończyło się na tym, że po skończeniu studiów wyjechał i oni nawet nie wiedzą, gdzie/jak/z kim i czy w ogóle żyje, nie mówiąc już o wiedzy odnośnie tego, co robi.

Opublikowano

Dzięki za te odpowiedzi . Wciąż sie zastanawiam. Wciąż żyje z myślą że mi sie nie uda że będę trzepał 1600 zł pracując w biurze . Żadna praca nie hańbi , ale wymogi moich rodziców są chyba zbyt wysokie , zarządzanie -dużo matmy , marketing to prawie jak ekonomia , jak przeżyć za 10 zł dziennie .I denerwuje sie z dnia na dzień , z minuty na minute coraz bardziej , wszyscy chcą niby dobrze ale w dupie to mają kim będę . Można być szczesliwym zamiataczem ulic a smutnym i ponurym ginekologiem dobrze opłacanym. Mam nature człowieka któremu sie nie chce uczyć , bo ja otwieram książkę i nagle mam miliony wizji , nagle psu chce sie siku , czy nagle musze isc do sklepu . Swoją drogą dzieki za wypowiedzi . Zostane chyba na tym profilu , ogarne sie nieco , chodz ciezko bedzie z takim brakiem . Czuje że wyjde z liceum z chujową maturą i drapiąc sie po głowie pójde na studia nie mające przyszłości . Marni ekonomisci .. cóz począć. A nawine do MOJEGO ZDANIA , lepiej zebym słuchał starych niż do końca życia mam słuchać jakim to jestem nieudacznikiem , opierdalaczem i pasożytem .

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...