Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

NSA,Angry Birds i inne.


=AllUnited=

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czytam sobie artykul o angry birds i snowdenie o tym jak szpieguje nas NSA. Ja w to nie wierze a jak mnie szpieguja to niech mnie szpieguja w dupie to mam.


Grałeś w "Angry Birds", przeglądałeś mapy w komórce? NSA mogło cię szpiegować
js, pap
28.01.2014 , aktualizacja: 28.01.2014 10:22
z10795120Q,Angry-Birds.jpg

Angry Birds (Angry Birds)

Według kolejnych rewelacji Edwarda Snowdena NSA miało śledzić poczynania osób korzystających z popularnych aplikacji na smartfony, m.in. map Google, ale też mającej miliony fanów gry "Angry Birds".

Z kolejnych dokumentów ujawnionych przez Edwarda Snowdena wynika, że amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) i brytyjskie służby wywiadowcze zbierały informacje za pośrednictwem aplikacji na smartfony, m.in. niezwykle popularnej gry "Angry Birds". Tę grę ściągano dwa miliardy razy, a każdego miesiąca gra w nią średnio 200 mln osób. Studio Rovio odpowiedzialne za stworzenie gry zaprzecza, by cokolwiek wiedziało na temat szpiegowania jego klientów. NSA miało wykorzystywać m.in. funkcję lokalizowania graczy na podstawie modułu GPS w telefonach. Dlatego szpiegowani mieli być również użytkownicy aplikacji zawierających mapy Google.

Już w grudniu media ujawniły (na podstawie informacji Snowdena), że NSA śledziło też poczynania graczy komputerowych, m.in. fanów "World of Warcraft".

Snowden jest byłym analitykiem NSA. W czerwcu ub.r. ujawnił, że do baz danych agencji trafiają informacje o połączeniach telefonicznych milionów Amerykanów i Europejczyków. Stopniowo ujawniał kolejne rewelacje - m.in. informację, że amerykański wywiad podsłuchuje też połączenia światowych przywódców, w tym niemieckiej kanclerz Angeli Merkel. Wywołało to spore zamieszanie w stosunkach między USA i Niemcami.

Tymczasem władze USA oraz największe firmy amerykańskiego sektora technologicznego osiągnęły porozumienie dotyczące ujawnienia opinii publicznej szczegółów nakazów sądowych zezwalających na inwigilację - taką informację podał w poniedziałek resort sprawiedliwości w Waszyngtonie. Zgodę włączono do akt w sądzie ds. wywiadu zagranicznego. Uregulować ma ona roszczenia takich przedsiębiorstw jak Google Inc., Microsoft Corp., Yahoo Inc., Facebook Inc. i LinkedIn Corp. które wystąpiły o większą swobodę w wyjawianiu treści nakazów. "Choć jest to bardzo pozytywny krok, będziemy zachęcać Kongres do podjęcia dodatkowych działań odnoszących się do reform, które uważamy za potrzebne" - napisały firmy we wspólnym oświadczeniu.

 

 

A to jest jeszcze glupsze ;)

Co gracze zabijający hordy orków mają wspólnego z terroryzmem? Czy zamachowcy czają się wśród elfów i goblinów? To prawdopodobnie wiedzą tylko amerykańskie i brytyjskie służby wywiadowcze, które postanowiły inwigilować graczy komputerowych. Oczywiście ze względów bezpieczeństwa.

National Security Agency (NSA) gromadziła dane o połączeniach telefonicznych i czytała dane z serwerów największych firm komputerowych. Śledzono serwisy społecznościowe, maile. Podobne nasłuchy prowadziły służby wywiadowcze innych państw. Kolejne odsłony afery podsłuchowej poznajemy wciąż dzięki rewelacjom Edwarda Snowdena - analityka pracującego dla amerykańskiego wywiadu, który zaczął ujawniać dane dotyczące skali podsłuchów. Od czerwca, gdy media na całym świecie zaczęły opisywać ujawnione przez Snowdena informacje, nie ma właściwie tygodnia, byśmy nie dowiedzieli się, kto jeszcze i w jaki sposób był śledzony i podsłuchiwany.

Al-Kaida wśród orków i goblinów

Kolejny odcinek afery podsłuchowej przedstawił właśnie brytyjski "Guardian", który donosi, że bacznej obserwacji NSA (do spółki z brytyjską GCHQ, czyli agencją wywiadu elektronicznego) poddano fanów gier komputerowych. Miłośnicy m.in. "World od Warcraft" zostali uznani przez agencje za interesujących, bo wśród nich łatwo mogliby się ukryć terroryści.

Odtajnione dokumenty z 2008 roku pokazują, że agenci zbudowali system, dzięki któremu mogli śledzić losy użytkowników m.in. sieci Xbox Live. Inwigilowali też graczy walczących z orkami w "World od Warcraft" czy prowadzących drugie, wirtualne życie w grze "Second Life".

Zdaniem agentów wirtualny świat gier to miejsce, w którym łatwo porozumiewać się terrorystom. Gracze są anonimowi, dyskutują na czatach i prowadzą wideorozmowy. Pole do popisu jest spore, bo konsole łączą się często z zestawami słuchawkowymi czy kamerami. Tyle materiału do śledzenia!

Co ciekawe, by w pełni zrozumieć graczy, w ich środowisko wtopili się prawdziwi agenci. Założyli niezbędne konta i w ramach obowiązków zawodowych ruszyli do gry. Podejmowali też próby rekrutowania agentów spośród prawdziwych graczy.

W co gra Hezbollah?

Pierwsze udokumentowane spotkanie poświęcone inwigilacji graczy odbyło się w 2007 roku - specjaliści uznali wtedy, że pewnym jest, że terroryści grają w gry. Tylko jeszcze nie było dowodów na to, że za ich pomocą planują prawdziwe zamachy. W 2008 roku na liście graczy zidentyfikowano członków Al-Kaidy, chińskich hakerów, irańskiego naukowca zajmującego się bronią jądrową, członków Hezbollahu i Hamasu. Dowodów nadal nie było, ale.. to wystarczyło agentom by uznać, że graczom trzeba się bliżej przyjrzeć.

Czy ci, którzy tworzą gry wiedzieli o inwigilacji? Jak podaje "Guardian", Microsoft odmówił komentarza w sprawie ostatnich rewelacji, podobnie jak Philip Rosedale - twórca gry "Second Life" i były prezes Linden Lab.

Komentarza na temat "nadzoru gier" odmówiło też NSA. Rzecznik brytyjskiej GCHQ powiedział, że nie może "potwierdzić ani zaprzeczyć", dodał jedynie, że agencja działa zgodnie z prawem.

Ani "Guardian", ani "New York Times", który równocześnie opisał sprawię, nie podały informacji o tym, w jakim okresie inwigilowani byli gracze ani ilu z nich było śledzonych.

fhqf.jpg


Vayner.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...