Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Cos Ode Mnie --- Kawaly <<+18>> {Part14}


ziolek190

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak zawsze co dwa dni, kolejna dawka humoru. Milego czytania :lol: :lol:

 

 

 

Gospodarz z gospodynią jadą wozem w pole.

- Franek - zagaduje męża gospodyni - coś mi się widzi, że nasza Magda w ciąży.

- ...

- Tylko jak to możliwe? Chłopaka nie ma, na dyskoteki nie chodzi, w nocy z nami śpi w łózku...

- A bo z wami tak zawsze - zdenerwował się gospodarz - w nocy się porozkrywa, dupy powystawia i po ciemku poznaj która czyja...

 

 

 

Wieczorem mąż i żona siedzieli w domu i oglądali telewizję. W pewnym momencie mężczyzna wykrzyknął:

– Papierosy! Skończyły mi się papierosy! Muszę iść i kupić sobie papieroski!

Wyszedł więc do sklepu, ale okazało się, że o tej godzinie był już zamknięty. Postanowił więc pójść do nocnego baru. Kupił papierosy, ale zachciało mu się też piwa, a przy piwku dobrze się podrywa dziewczyny. I tak pił piwko za piwkiem, aż w końcu, sam nie wiedząc jak to się stało, ocknął się w łóżku z nieznajomą dziewczyną w nieznanym mieszkaniu. Było trzecia nad ranem. Mężczyzna przeraził się nie na żarty:

– O rany! Musze iść do domu! Żona mnie zabije!

– Jesteś żonaty? I co jej powiesz? – spytała dziewczyna.

– Coś wymyślę. Pożycz mi tylko trochę talku.

– Talku???

– O nic nie pytaj. Zobaczysz – jakoś się wyłgam.

Mężczyzna roztarł talk na rękach i pojechał do domu. Otwiera mu wściekła żona:

– Gdzie byłeś?!

– Kochanie. Wyznam ci całą prawdę. Poszedłem do nocnego baru, wypiłem kilka piw i poszedłem do łóżka z jakąś panienką. Przepraszam.

Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:

– Pokaż ręce!

Mąż posłusznie rozkłada dłonie, całe ubielone talkiem, na co żona triumfalnie wykrzykuje:

– Nie kłam, ty świnio! Znowu grałeś z kolegami w kręgle !!!!!

 

 

 

Jasio podglądał swoich rodziców, gdy tato właśnie ruszał tyłkiem. Póżniej zaczepił tate i pyta:

- Tato, a co ty robiłeś mamusi?

- Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje i dmuchałem mamusie żeby nie zatoneła.

- O to zupełnie niepotrzebnie - odpowiada Jasiu - Wczoraj był listonosz i dmuchał mame od przodu, od tyłu i sprawdzał językiem, czy nie puszcza.

 

 

 

Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:

- Czy możemy chwilę porozmawiać?

Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:

- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!

Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:

- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.

Na to chłopak ile sił w płucach:

- Dwie stówy Ci wystarczą!?!

 

 

 

Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się - przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść.

- Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidka, na wózku, rozumiesz...

Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic, mówi, ze mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki. W pewnym momencie gość mówi:

- Słuchaj, może zatańczymy?

- Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...

- Nie szkodzi, jakoś to będzie!

I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek, tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:

- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...

- Spoko spoko. Przewieszę cię przez plot, poradzimy sobie.

I tak właśnie zrobił. Przewiesił ja przez plot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:

- Co jest? Co ci się dzieje?

- Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.

- Co ty mówisz, przecież czułem, że nie pierwszy raz!

- Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu.

 

 

 

Cztery zakonnice stanęły wreszcie u bram Raju i Św. Piotr pyta pierwszą z nich:

- Czy dotykałaś kutasa moje dziecko?

- Tak Święty Piotrze, ale tylko paluszkiem...

- Więc zamocz paluszek w wiadereczku z wodą święconą i przechodź przez bramę.

Święty Piotr pyta druga z nich:

- A czy ty również dotkałaś kutasa?

- O tak !!! Święty Piotrze i to całą ręką .......

- To włóż rękę do wiadra z święconą wodą i wchodź do Raju.

I nagle czwarta w kolejce zakonnica wyrywa się przed trzecią i krzyczy:

- Święty Piotrze!! Święty Piotrze!!! Ja nie przepłukam w wodzie święconej gardła jeżeli ta przede mną zamoczy w niej całą dupę...........

 

 

 

Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:

- Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona.

Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:

- Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa...

Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy:

- Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...

 

 

 

Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok półki z prezerwatywami, synek pyta:

- Tato, a co to jest?

- To są prezerwatywy, synu - odpowiada ojciec.

- A po co one są? - kontynuuje malec.

- Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec.

- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za wygraną chłopczyk.

- Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w piątek, raz w sobotę, raz w niedzielę.

- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6 sztuk? - pyta synek.

- Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę, dwa razy w niedzielę - mówi ojciec.

- Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12 sztuk? - kontynuuje malec.

- Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn: raz w ...styczniu, raz w lutym, raz w marcu...

 

 

 

Wynaleziono maszynę przenosząca podczas porodu cześć bólu z matki na ojca.

Jedna para postanowiła ja wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha. No dał 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła, a ojciec ... dalej uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegł gładko.

Po porodzie małżeństwo wraca do domu szczęśliwe patrzą, a pod klatka... martwy listonosz.

 

 

 

Czterdziestoletnia kobieta mieszkała samotnie na skraju puszczy. Za towarzystwo miała tylko czarnego kota. Pewnego dnia siedząc w domu westchnęła do niego:

- Oj, żebyś ty był człowiekiem...

Akurat koło domu kobiety przechodziła dobra wróżka, usłyszała co ta mówiła i zamieniła kota w pięknego księcia. Gdy to kobieta zobaczyła zaczęła piać ze szczęścia. Na to królewicz ponuro spojrzał na nią i mówi:

- No to teraz, stara, żałuj, że dwa dni temu kazałaś mnie wykastrować...

 

 

 

Jest małżeństwo Małgosia i Jaś. Zawsze jak szli spać to Małgosia całowała Jasia w policzek i tak szli spać. Pewnej nocy Jaś się budzi, a tu zamiast jego żony leży stary dziad w prześcieradle. Jaś zdenerwowany:

- Panie kto Ty jesteś? Gdzie moja żona wynocha z mego wyra.

- Janie ja jestem św. Piotr umarłeś.

- Ale jak to, ja jestem młody, nie mam dzieci jeszcze... weź jakoś z Panem Bogiem załatw, żebym mógł wrócić. Piotr wykonał telefon i mówi:

- Możesz wrócić ale będziesz albo psem albo kurą. Jaś myśli, myśli - pies to lipa hycel resztki ze stołu nie nie... Mówi:

- Chce być kurą. BACH! Jaś stał się kurą... idzie przez farmę i spotyka koguta

- Ty nowa do pukania będziesz dzisiaj. Jaś se myśli mogłem być psem bym jajka se zachował. Nagle go coś w tyłku rusza. Poleciał do kurnika znalazł szefową na największej grzędzie i się pyta:

- Ty coś mnie w tyłku rusza.

- Napnij zwieracze zniesiesz jajko... Bach jedno, drugie, piąte, dziesiąte. Nagle słyszy i czuje, że ktoś go bije po twarzy:

- Jasiek, Jasiek.

- Co? Co?

- Wstawaj, całe łóżko zasrałeś!

 

 

 

Do autobusu wsiada skin z baseballem i zaczyna demolować kasownki. Nagle podchodzi do zakonnicy i mówi:

- Zgwałce Cię.

Zakonnica zdezorientowana wysiada na najbliższym przystanku. Nagle wchodzi kanar i podchodzi do skina mówiąc:

- Bilecik prosze.

- Nie mam bo ja nie miałem zamiaru jechac tym autobusem ja tylko wsiadłem tu żeby zgwałcić tą zakonnice.

- Tą co przed chwilą wysiadła?

- Tak.

- Ona jest taka pobożna, że każdego wieczora o północy chodzi po cmentarzu, tam możesz ją zgwałcić.

- To ja tak zrobie!! Skin widząc zakonnice idącą po cmentarzu założył na siebie prześcieradło i schował się za nagrobkiem. Nagle wybiegł i zakonnica pyta się go:

- Kim jesteś?

- Bogiem.

- Boże co moge dla ciebie zrobić?

- Oddaj mi się!

- Dobrze. Ale od tyłu,bo muszę zostac dziewicą.

- Dobrze. Po wszyszystkim skin zdejmuje z siebie prześcieradło mówi:

- Ha Ha!! To ja skin!!

Zakonnica zdejmuje habit i mówi:

- Ha Ha!! To ja kanar!!

 

 

 

Młody chłopak wstąpił do klasztoru. Starszy brat oprowadza go po budynku i tłumaczy:

- Tu jest kaplica, możesz modlić się w niej we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Tu jest biblioteka możesz z niej korzystać we wszystkie dni, ale oprócz czwartku. Tu jest pływalnia, możesz popływać we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Tu jest sala rekreacyjna, możesz poćwiczyć lub pograć z innymi w jakąś grę we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Chodzą tak i chodzą. Chłopak jest coraz bardziej zadowolony. W końcu wchodzą do małego pokoju ze stojącą na środku szafą, z której wystaje goły tyłek. Brat tlumaczy:

- Jak zachce ci się sexu to możesz przyjść do tego pokoju i sobie ulżyć we wszystkie dni oprócz czwartku. Ucieszony chłopak mówi:

- No dobrze wszystko super, ale co z tym czwartkiem? Dlaczego nic nie moge robić w czwartek?

- A, bo widzisz w czwartek ty masz dyżur w szafie.

 

 

 

Przychodzi blondynka do sklepu:

- Poproszę ogórka.

Sprzedawca pyta:

- W plastrach czy całego?

- Pan myśli że moja cipa jest na żetony?

 

 

 

Jasia tata miał fabrykę parówek, pewnego dnia miał bardzo ważny wyjazd więc zawołał syna i zaczął mu tłumaczyć.

- Słuchaj Jasiu muszę wyjachać na kilka dni i chciałbym żebyś mnie zastąpił, popatrz to jest maszyna do robienia parówek. Z tej strony wkładasz całego barana a z drugiej wychodzą gotowe parówki. Na co Jasiu.

- Dobrze tato ale mam tylko jedno pytanie.

- Tak Jasiu? Słucham?

- Tato a czy jest taka maszyna do której wkłada się parówkę a wychodzi baran?

Na co ojciec po chwili namysłu.

- Tak Jasiu to twoja matka!

 

 

 

Pozdrawiam :D

 

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...