Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Co tak naprawdę nauczyliście się w gimnazjum ?


ComeBack.

Rekomendowane odpowiedzi

Weteran
Opublikowano

Nauczyłem się, że nie wygra ten najlepszy, tylko ten bardziej sprytny #ściągi

1329036830-U154499.png
Opublikowano

Nauczyłem się cierpliwości, i że pali się żeby być "Fajnym" chociaż nie paliłem od zawsze uważam że ludzie się tym trują. ;)

1386958799-U112610.png

Opublikowano

No kurwa dużo rzeczy ... Jak napisać rozprawkę , umiem nazywać pierwiastki np.: Zn - cynk itd .

 

Co ma na celu ten temat ?

Opublikowano

Nauczyłem się, że ludzie palą po to aby przypodobać się innym.

Nauczyłem się również mało przydatnych rzeczy, które nie będą mi potrzebne.

Opublikowano

Gimnazjum to po prostu powtórka z podstawówki. Jedynie przedmioty typu chemia, geografia to coś nowego się nauczyłem. Tak to po prostu powtórka...

Jeżeli mi odpowiadasz, oznacz mnie:

 

@Pattern.

 

Wtedy na pewno odpiszę ;)

 

Opublikowano

Niczego. Na testy miałem wyjebane a jakoś dało rade dobrze napisać... Wg. mnie 2 lata gimbazy by wystarczyły.

a7a3b8122182356e.png.8036b3d7be84292c9ea465f2360fa784.png

Opublikowano

Glupie pytanie, jak chcesz sie czegos dowiedziec to sie dowiesz i to wlasnie w Gimbazie..

Mowcie co chcecie, ale gimnazjum bardzo dobrze wspominam, jak dla mnie swietny okres w zyciu ;)

Opublikowano

Jestem w 3 gimnazjum... chyba mogę się wypowiedzieć.

 

Nauczyłem się, że trzeba się wydurniać i wyróżniać aby być lubianym i akceptowanym. Osoby ciche i poważne nie mają tam łatwo. Dla nich to prawdziwa katorga...

Opublikowano

Jestem w 3 gimnazjum... chyba mogę się wypowiedzieć.

 

Nauczyłem się, że trzeba się wydurniać i wyróżniać aby być lubianym i akceptowanym. Osoby ciche i poważne nie mają tam łatwo. Dla nich to prawdziwa katorga...

 

Masz racje, ale z wiekiem to przechodzi.

Czyli własnie "czubków" się akceptuje co gimnazjum niestety takie coś jest wskazane.

Bo co to za gimnazjalista, który nie odwala na lekcji i jest cichy i w dodatku się uczy.

Tylko szkoda, że takie osoby wychodzą na ludzi i później śmieją się z tych co byli durniami.

Ale to każdy przeżyje już sam :)

Opublikowano

Przez 3 lata uczyli mnie/nas(klasa) pisać w Gimnazjum rozporawki, wchodząc na 'Górkę' (tak nazywa się moje Technikum) Pani od polskiego powiedziała Nam że niepotrzebnie się ich uczyliśmy bo w Technikum piszę się całkiem inaczej; według jakiegoś Modelu - nie pamiętam nazwiska gościa. W Gimnazjum za długie formy bez problemu dostawałem 3/4, w technikum natomiast przez 3(3.5) lata gdy się tam uczę, czasami udało się wyciągnąć 3 :P Tak więc można powiedzieć że nic się nie nauczyłem : ]

Opublikowano

Tak jak któryś przedmówca - wygrywa nie ten, który jest lepszy, tylko ten, który jest sprytniejszy. Poza tym coś z chemii, fizyki i maty xD

Opublikowano

Ja się nauczyłam, że nadmierne zaufanie szkodzi oraz że nie można dawać się wykorzystywać przez tych "sprytnych". Te niby sprytne gimby z mojego rocznika i tak za wiele w życiu nie osiągnęły. Gimnazjum było śmiesznie łatwe. Nawet się uczyć zbyt wiele nie musiałam. Co prawda dało mi trochę podstawowej wiedzy o świecie, ale i tak większość rzeczy już wiedziałam wcześniej. Dopiero w liceum to były jakieś konkrety. Jednak generalnie rzecz biorąc, dobrze wspominam ten fajny i beztroski okres życia. Poza tym dziś cenię sobie tę "niepotrzebną wiedzę szkolną", bo nie czuję się jak głąb wśród ludzi wykształconych i mogę się wypowiedzieć w dyskusjach na wiele różnych tematów. Mnie wiedza nie boli, a jak się chce to i nawet z gimnazjum się skorzysta.

 

Ja popieram stary system - 8 klas podstawówki i likwidację gimnazjum. Tworzenie bytów ponad konieczność.

#don't care

Opublikowano

Ja się nauczyłam, że nadmierne zaufanie szkodzi oraz że nie można dawać się wykorzystywać przez tych "sprytnych". Te niby sprytne gimby z mojego rocznika i tak za wiele w życiu nie osiągnęły. Gimnazjum było śmiesznie łatwe. Nawet się uczyć zbyt wiele nie musiałam. Co prawda dało mi trochę podstawowej wiedzy o świecie, ale i tak większość rzeczy już wiedziałam wcześniej. Dopiero w liceum to były jakieś konkrety. Jednak generalnie rzecz biorąc, dobrze wspominam ten fajny i beztroski okres życia. Poza tym dziś cenię sobie tę "niepotrzebną wiedzę szkolną", bo nie czuję się jak głąb wśród ludzi wykształconych i mogę się wypowiedzieć w dyskusjach na wiele różnych tematów. Mnie wiedza nie boli, a jak się chce to i nawet z gimnazjum się skorzysta.

 

Ja popieram stary system - 8 klas podstawówki i likwidację gimnazjum. Tworzenie bytów ponad konieczność.

Stary system ma podobno wrócić xD

Opublikowano

Nauczyłem się oszukiwać, większej pewności siebie, otwartości względem innych, empatii, wzorów z matematyki itp. ;)

Opublikowano

Dowiedziałem się, że taki Kowalski który tyra co dziennie 24 godziny nad książkami może zarabiać mniej niż ten co ciągle "jara szlugi".

Dowiedziałem się o nowej perspektywie do życia którą z chęciom do teraz wykorzystuje.

Dowiedziałem się co to walka o godność i, że nie warto ufać pierwszej lepiej znanej osobie.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...