Skocz do zawartości

Wasze przypadki z obcokrajowcami =D


Multiman

Rekomendowane odpowiedzi

U mnie było tak. Wycieczka szkolna do krakowa. Na rynku koło tej czerwonej budowli (baszty czy jak to tam) jest rynek. To nam pani pozwoliła połazić. Mi się chciało pić więc zacząłem szukać sklepu. Pacze Kebab! To ja podchodze i koleś mówi kebab? Ja kręce głową i mówie cola a on nie czai. Ja myśle kurwa co ten turek coli na oczy nie widział? No to wale do niego po niemiecku czy ma coś do picia. Zrozumiał. Powiedział że nie ma. No i ja poszedłem dalej szukać i kupiłem sobie wode :D

Odnośnik do komentarza

Moja dziewczyna jest włoszką i bardzo, bardzo słabo mówi po polsku więc muszę z nią rozmawiać tylko w języku angielskim lub włoskim :)

Nic specjalnego w tych czasach :)

Już Ci uwierze:)

 

Na co dzień mam obcokrajowców.

Świdwin stacja kolejowa


 


KOSOVO NIE JEST SERBSKIE.

Odnośnik do komentarza

Mój najlepszy kolega to Ormianin ;p gość czasami śmiesznie mówi po polsku, bo mimo że urodził się w Armenii przez 7 lat mieszkał w Rosji :D jak liczy pod nosem to słychać jak robi to po rosyjsku albo zawiesza się i pstrykając palcami mruczy "jak to było.. jak to było... tykwa tykwa tykwa" xD

 

Cały czas trwa dyskusja na temat przewagi DJów nad funkcją shuffle w winampie ~Paulo Coelho

Odnośnik do komentarza

Może to nie jest do końca przypadek z obcokrajowcami, lecz ze mną.
Ponieważ mieszkałem i urodziłem się w Toronto, a później wyjechałem do ojca do Polski zamieszkać, to miałem problemy z polskim. Wynikały z tego takie śmieszne przypadki jak np: pomyliłem słowo "spóźnić się" z "spuścić się" i wyszło coś takiego:
Miałem opowiadać o mojej szkole w Toronto i mając na myśli zdanie: "Gdy uczeń się spóźni to odsiaduje w kozie", a powiedziałem "Gdy uczeń się spuści to odsiaduje w kozie".
Było dużo podobnych sytuacji... Najlepsze były początki w Polsce, gdy ledwo ogarniałem język to na ulicy zaczepiły mnie jakieś gimbuski i próbowały zagadać, więc powiedziałem, że nie rozumiem zbytnio i aby użyły języka angielskiego... Ten poziom angielskiego został mi na pamięci do dzisiaj... "łot ju nejm", "łi ar lajking dys szops", "aj hew dog bat hi ded" ._.

76561198009257917.png
 


"W heteroseksualnych parach, gdzie dziecko przychodzi na świat naturalnie, istnieje w głowach rodziców coś co można określić mianem swoistego "firewall". Czysta i bezwarunkowa miłość bez seksualnych podtekstów.. W przypadku par homoseksualnych i adopcji dzieci, dajmy dla przykładu - parę gejowską adoptującą córkę, mamy do czynienia z sytuacją gdzie dwóch mężczyzn zamieszkuje z "obcą kobietą", której nie chroni żadna biologiczna "blokada". Mężczyzni Ci przejawiają zainteresowanie ciałem dziewczynki, odczuwają pożądanie i chęć poeksperymentowania z kobiecym ciałem... Gwałt w takim przypadku jest tylko kwestią czasu."
Odnośnik do komentarza

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający forum Wasze przypadki z obcokrajowcami =D   0 użytkowników
    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...