Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

DYSKUSJA Zarywanie nocy w celach edukacyjnych :)


Bobson.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, was wszystkich :D Witam, was wszystkich :D

Witam, was wszystkich :D

Witam, was wszystkich :D

Witam, was wszystkich :DWitam, was wszystkich :D

 

Czy wy też zarywacie niekiedy całe noce aby nauczyć się na dany przedmiot ?

Pijecie hektolitry kawy zmagając się ze zmęczeniem i brakiem koncentracji ?

Macie mętlik w głowie i wszystko wam się miesza podczas nauki ? -.-

Ilu z was jest wstanie powiedzieć że przez szkołę zarwał nie jedną noc i chodzi jak neptyk ?

 

Nie lepiej spać po nocach niż mordować się pijąc ekstremalne napoje pobudzające i maltretować swój mózg nadmiarem wiedzy ?

Wiadome, że lepiej, ale czy aby na pewno ? B)

- Będziecie wypoczęci w szkole, nie będziecie zamulać ale na sprawdzianie (???) i do dziennika pizda.

 

Ech denerwuje mnie to zarywanie nocy po to aby się uczyć, sam dzisiaj wypiłem już 2 kawę i zaraz pewnie polecę zrobić 3 i to nie jest tak, że uczę się w nocy bo w dzień nie miałem czasu. Uczyłem się od soboty w dzień no i dzisiaj muszę zarwać bo nie starczyło mi czasu.

Też tak macie ?

 

Jeśli tak moglibyście się pochwalić jak sobie radzicie ze zmęczeniem w takich sytuacjach i jak walczycie z sennością no i w jaki sposób wzmagacie koncentrację, bo wiadomo, że najlepiej wiedzę przyswaja się w godzinach rannych i popołudniowych a nie w nocy.

Pozdrawiam wszystkich tych, którzy dla wiedzy i dobrych ocen poświęcają cenny czas przeznaczony na sen do nauki !

 

Proszę bez hejtów, gdyż będą one nagradzane warnami :D
Temat stworzony w celu uzyskania informacji i przedyskutowania ważnych aspektów w życiu ucznia jak i studenta.

P.S

Jeśli tutaj zajrzałeś oznacza to, że ten problem też ciebie dotyka. Pozdro 600

Pozostaw po sobie tutaj ślad i podyskutuj z nami.

Pamiętaj! Nie jesteś sam inni użytkownicy forum też mają z tym problem.

Na pewno wyjawienie swoich sposobów na te dolegliwości pomoże nam !

Dziękuję za uwagę i poświęcony czas na przeczytanie moich wypocin. A teraz spadam dalej zakuwać xD

2utq9g5.png b6u4qg.png
Opublikowano

Zmien te kolory bo na telefonie czytac sie nie da..

 

Top:

 

Dla mnie glupota jest zarywanie nocy. Nie umiem? Zawsze mozna poprawkę napisać i sie nauczyc za dnia albo na jakiś dodatkowych zajeciach np. z matmy.

 

Tapniete z L520.

 

P.S. Dodaj techbaze xD

Opublikowano

Noc jest od spania i niestety od pracowania gdzieniegdzie.

Co do nauki w nocy , to lepiej się uczyć w dzieć , ale i tak 99% ludzi siedzi przed kompem do 23 , potem się uczy albo pierdoli nauke :D

Opublikowano

Gdy mam egzaminy, to się uczę od 7 rano do 2 w nocy przez około półtora miesiąca, niemal dzień w dzień. Jakbym miała do tego zarywać nocki, to raczej bym nie przeżyła.

#don't care

Opublikowano

Nie warto zmarnować snu, nigdy nie robiłem nocki na naukę, wolałem już dostać tą 3, która była oceną minimalną przez całą moją edukacje. Efekt zakuwania to tylko lepsze ocena, a materiał tak czy siak zapomni się, jeżeli nie będzie używany. xD Witamy w polskiej edukacji, zakuć, zdać, zapomnieć. Reasumując, nie warto.

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

Skończyłem techbazę, teraz robię "studium" i nigdy nie zarwałem nocki... dostanę szmatę, trudno, nie pierwszą i nie ostatnią, są poprawki. Noc jest po to, aby spać, odpocząć i następnego dnia jakoś funkcjonować.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

1394725204-U719057.png

Opublikowano

No tak, w szkole mam zazwyczaj 3 lekcje, ze względu na zajęcia pozalekcyjne, na sprawdziany umawiam się osobiście z nauczycielami i mimo, że znam zakres i datę, to muszę siedzieć po nocach i uczyć się, bo mam bardzo mało czasu! Tylko weekend czasem jest wolny, ale jak chyba każdy - wolę odpocząć niż uczyć się w weekend ;_;



Noc jest od spania i niestety od pracowania gdzieniegdzie.

Co do nauki w nocy , to lepiej się uczyć w dzieć , ale i tak 99% ludzi siedzi przed kompem do 23 , potem się uczy albo pierdoli nauke :D

Hahahaha, zgadzam się xD

76561198009257917.png
 


"W heteroseksualnych parach, gdzie dziecko przychodzi na świat naturalnie, istnieje w głowach rodziców coś co można określić mianem swoistego "firewall". Czysta i bezwarunkowa miłość bez seksualnych podtekstów.. W przypadku par homoseksualnych i adopcji dzieci, dajmy dla przykładu - parę gejowską adoptującą córkę, mamy do czynienia z sytuacją gdzie dwóch mężczyzn zamieszkuje z "obcą kobietą", której nie chroni żadna biologiczna "blokada". Mężczyzni Ci przejawiają zainteresowanie ciałem dziewczynki, odczuwają pożądanie i chęć poeksperymentowania z kobiecym ciałem... Gwałt w takim przypadku jest tylko kwestią czasu."
Opublikowano

Z tymi poprawkami egzaminów to zależy do jakiej szkoły się chodzi i jakich ma nauczycieli. Nie zawsze jest tak prosto i cudownie, więc trzeba zarywać nocki. Pamiętam jak nam potrafili z dnia na dzień zadać referat, a kolejnego dnia dodatkowo 2 prace klasowe. Nie można więcej niż jedną pracę klasową jednego dnia? To napiszecie dwa sprawdziany. Proste..... Tak nas tyrali w liceum ;).

VwjVBMa.png

Opublikowano

Jestem teraz w gimbazie, ale takiej przejebanej gdzie od przyjścia ze szkoły do dwudziestej odrabiam pracę domową, bo w chuj zadają, później jeszcze muszę kuć 100 stron jakiegoś działu na sprawdzian uczę się przez noc, usypiam na biurku, a i tak dostaję "pizdę". Po prostu moja nauka jest bezskuteczna. W tamtym roku miałem średnią 2,???, a w tym to chyba będę miał 1< i nie wiem jak ten egzamin gimnazjalisty napiszę.

Opublikowano

Chodze do tech i podczas nauki 2 razy sie uczyłem w nocy raz na matematykę gdy miałem konkretnie przepierdolone a raz na podstawy elektryki gdzie mozna bylo zdobyc 3 oceny na raz.

Normalnie nie ucze sie wcale i jakos zyje

vayne.png


Opublikowano

Ja sie nie ucze wgl i jakos zyje :P Nocki zarywam ale przez komputer

 

i za kilka lat nie będziesz miał pracy. :P

 

Ja osobiście rzadko zarywam nocki jednak czasami się zdarzają. Głównie gdy szykuję się jakiś sprawdzian lub kartkówka. Ale też często trafia mi się uczyć późnymi wieczorami gdyż dopiero o godzinie 17-18 wracam do domu...

Opublikowano

i za kilka lat nie będziesz miał pracy. :P

 

Ja osobiście rzadko zarywam nocki jednak czasami się zdarzają. Głównie gdy szykuję się jakiś sprawdzian lub kartkówka. Ale też często trafia mi się uczyć późnymi wieczorami gdyż dopiero o godzinie 17-18 wracam do domu...

O nie :D

Chodze do takiej zajedwabiście łatwej szkoły.

Egzaminów zawodowych sie nie boje (chodze na technikum informatyczne) + dodatkowo gram na gitarze i klawiszach to też idealny sposób na dorabianie :p

Muzyków tak dużo nie ma. Wiele zespołów w mojej okolicy szuka kogoś ciągle

Opublikowano

Oj zdarzalo sie zarwac w gimnazjum ale tylko dlatego ze to byla szkola majaca srednia 4.0 i wyzsza. Byla to szkola Integracyjna na bardzo wysokim poziomie. Dostalem sie bo mama ma znajomosci. A ja niestety nie bylem z tych co kiedykolwiek mieli srednia 4 :D

 

Szczegolnie to zarywalem z chemi, fizyki i histy ... Gdzie mailem naprawde chujowych nauczycieli i strasznie szczegolowe pytania z przerobionych materialow przykladowo 1/2 wojna swiatowa i 30-50 pytan dotyczace jej a lekcji bylo doslownie pare ... i material mielismy 1/2 klasy do przodu... Gdybym siedzial w tym gimnazjum w 2 klasie i zrobil 2 klase ale w rejonowej szkole to chyba bym byl kujonem ;x i tak wylazlem z tego gimnazjum z srednia 2.9 xD. Moja ciotka uczy/uczyla w szkole w ktorej poziom jest no jaki jest bo to szkola dla delikatnie mowiac " debili " Ciotka uczy Polskiego, przyniosla mi sprawdzian taki ktory jej dzieciaki przerabiaja. Ja ten sprawdzian zdalem na 6 a tam ledwo co na 2 zdawali :D

 

Zazwyczaj to wypijalem kawe dzialala na godzine i przesypialem z ksiazka na ryju jakies 10 minut budzielm sie znow kawa / energetyk i tak przez pare godzin gdy byl jakis sprawdzian lub poprawka

 

Ale fakt wstac rano isc do szkoly to na lekcjach bylem nieprzytomny i nie potrafilem sie ogarnac na tyle by sluchac co pieprzy nauczycielka :D

 

Jak poszedlem do technikum wystarczylo, ze bazowalem na tym co pamietalem z gimnazjum i dostawalem 4.

 

 

Ja pamietam jak tez ciotka wkuwala na studiach i baardzo czesto zarywala nocki i potrafila nie spac po 24/48H ale ona to kujon jest :D

 

P.S Dodal bys jeszcze prace do ankiety :D

1386175744-U112610.png
Opublikowano

Zarywać nocki ? Jak dla mnie głupota i to kompletna. Wbij na pamięć jak pacierz, pamiętaj, dzień później zapomnij... Teraz zastanów się czy dla lepszej oceny, było warto nie przespać pół nocy. Nie mówię tu że nie uczyć się i dostać pizdę jest lepiej, ale nie popadajmy z skrajność i w skrajność..

Ja nigdy w nocy się nie uczyłem i nie zamierzam, nie wspominając już o tym że bardzo mało się uczę, prawie w ogóle :D

 

Wkuwać i pamiętać parę dni ? - Trochę słabo. System edukacji jest tak pojebany, że naprawdę nie warto. Po drugie, oceny to nie wszystko, a powiedział bym że to głupota i umowne "sprawdzenie" twojej pracy, wiedzy.. Nie mówiąc już o tym że niektórzy wykładowcy/nauczyciele są stronniczy..

 

P.S. Znam typa, który mieszkał za małego w UK przez ładnych kilka lat, Angielski perfekt, a w szkole w Polsce ma 2. Dlaczego ? Bo ma taki sam pogląd na to jak ja..

 

Trzeba znać swoją wartość i wiedzę i żadna szkoła tego nie jest w stanie sprawdzić w 100 %.

Opublikowano

Zarywać nocki ? Jak dla mnie głupota i to kompletna. Wbij na pamięć jak pacierz, pamiętaj, dzień później zapomnij... Teraz zastanów się czy dla lepszej oceny, było warto nie przespać pół nocy. Nie mówię tu że nie uczyć się i dostać pizdę jest lepiej, ale nie popadajmy z skrajność i w skrajność..

Ja nigdy w nocy się nie uczyłem i nie zamierzam, nie wspominając już o tym że bardzo mało się uczę, prawie w ogóle :D

 

Wkuwać i pamiętać parę dni ? - Trochę słabo. System edukacji jest tak pojebany, że naprawdę nie warto. Po drugie, oceny to nie wszystko, a powiedział bym że to głupota i umowne "sprawdzenie" twojej pracy, wiedzy.. Nie mówiąc już o tym że niektórzy wykładowcy/nauczyciele są stronniczy..

 

P.S. Znam typa, który mieszkał za małego w UK przez ładnych kilka lat, Angielski perfekt, a w szkole w Polsce ma 2. Dlaczego ? Bo ma taki sam pogląd na to jak ja..

 

Trzeba znać swoją wartość i wiedzę i żadna szkoła tego nie jest w stanie sprawdzić w 100 %.

 

 

Wykujesz na blache regolki a nauczyciel ci kaze to opisac na przykladzie i jeb buła, dlaczego ? Bo uczyles sie na blache nie myslac czego w ogole sie nauczyles :D

1386175744-U112610.png
Opublikowano

bardzo rzadko, czasem jedynie jesli jest jakiś ważny egzamin, zazwyczaj rozkładam książki na biurko o 17 i tak stopniowo z przerwami coś tam zrobie a jak czegoś nie umiem albo nie chce mi się to robię w szkole albo w ogóle, nie ma sensu zarywać nocek dla szkoły :) lepiej się wyspać

Opublikowano

Nigdy nie zdarzylo zerwac nocki na kompa, szkole mam troche w dupie sam nie wiem dlaczego, pewnie przez lenistwo, ale jakos bezbwiekszegio wysilku moge miec te 3, a wkuwanie na pamiec jest bez sesnsu

finalrender.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...