Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Prawo jazdy KAT.B :D


_Martin_

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam mam do was pytanie czy wasz instruktor tłumaczył wam wszystko znaczy chodzi konkretnie o ruszanie na początku sam wiedziałem ale była to wiedza raz się uda raz nie tłumaczył mi ale co z tego zrozumiałem to tyle co sam wiedział na kolejnych jazdach ta sama bajka wkurwi***** mnie to już więc poczytałem na necie co i jak z tym ruszaniem na kolejnych jazdach udało mi się wszystko tak jak chciałem z tym ruszaniem ale dopiero po samodzielnym doinformowaniu na temat ruszania i teraz mam pytanie czy powinienem zmienić instruktora ?? czy to raczej normalne ? dużo na temat samochodu muszę się sam nauczyć bo nie mogę zrozumieć jego toku myślenia :/ .

Opublikowano

Hmm... no każdy na początku ma problemy z ruszaniem. Zwłaszcza na lekkim wzniesieniu, gdy nie używasz ręcznego.

Jeszcze te rozjechane pandy ( u mnie tylko nimi jeżdżą "elki" ) na rozregulowanym sprzęgłem.

394591421101183179764.jpeg
Opublikowano

no tak ale mi chodzi o to że ten instruktor sam z siebie tego nie zrobi pytałem go 3 razy aby wytłumaczył a tu lipa jak do ściany powie 2 zdanie a ja dalej jak debil nie wiem o co chodzi przychodzę do chaty biorę książkę i ogarniam na następny dzień :/ ja uczę się na CLIO 4

Opublikowano

To zmień jak masz okazje. Też na początku trafiłem na instruktora, który już miał swoje lata i "uczył od niechcenia".

"Przesiadłem" się do innego Pana, który no po prostu lepiej uczył. Można było z nim pogadać i te pierwsze, niewątpliwie stresujące chwilę minęły ciekawie, bo dużo gadaliśmy no i pomagał, gdy coś nie wychodziło.

394591421101183179764.jpeg
Opublikowano

Co dokładnie, poza tym ruszaniem nie potrafi Ci wytłumaczyć? Wiesz, każdy samochód jest inny, każdy ma bardziej lub mniej przerobione już sprzęgło, więc nie da się włączania do ruchu jasno zdefiniować.

Opublikowano

Mój ojciec ma naukę jazdy, a ja sam siedziałem już w kilkunastu pandach i fakt, faktem w każdym aucie sprzęgło jest inne, ale technika nadal ta sama. To nie instruktor mówi źle, tylko Ty źle robisz tym bardziej, że przy ruszaniu nie ma żadnej filozofii i każdy powie Ci tak samo, nawet stara baba na ulicy, która jeździ tylko do sklepu po bułki.

951841430649214321545.png

 

Day after day.

 

Opublikowano

Hmm... no każdy na początku ma problemy z ruszaniem. Zwłaszcza na lekkim wzniesieniu, gdy nie używasz ręcznego.

Jeszcze te rozjechane pandy ( u mnie tylko nimi jeżdżą "elki" ) na rozregulowanym sprzęgłem.

Moment, "eLki" nie mają rozregulowanego sprzęgła, tylko kolokwialnie mówiąc "dojebane". Chociaż teraz powinno być ciut lepiej, bo niedawno WORD wymieniał auta, to i OSK chcą się dostosować.

"Just because I'm weaker doesn't make you stronger".

krul | władca | mangozjeb | technik Ascarialu s2

Last.fm

Zainteresowanych fixami na source'owe game 40250 zapraszam PW.

Opublikowano

Powiem Ci tak , zdawałem prawo jazydy 2 lata temu , i mój instruktor nie nauczył mnie tego w 30h co babka (instruktor) gdy dokupiłem 2 h.

Więc jeśli Ci źle tłumaczy , poszukaj po znajomych kogos kto poleca.

Opublikowano

Mój instruktor spytał czy kiedyś już jeździlam, powiedziałam, że jeździłam samochodem z tatą po polnej drodze, a on na to "i tak zaczynamy wszystko od podstaw". Tłumaczył, pokazywał, kazał jeździć do przodu i do tyłu po łuku początkowo bez skrętu. ;)

Opublikowano

Skoro juz mowa o tym prawku to mam jedno pytanie.
Czy jak zaczalem sie uczyc na punciaku to egzamin tez bede zdawal na punciaku? Bo znajomy cos mi mowil ze od wrzesnia ma niby wyjsc takie cos ze tylko na toyotach bedzie mozna robic egzamin.

Opublikowano

Skoro juz mowa o tym prawku to mam jedno pytanie.

Czy jak zaczalem sie uczyc na punciaku to egzamin tez bede zdawal na punciaku? Bo znajomy cos mi mowil ze od wrzesnia ma niby wyjsc takie cos ze tylko na toyotach bedzie mozna robic egzamin.

 

 

Nie wiem jak u Was, ale w gdańsku zdaje się od tamtego roku już toyotą yaris. Jeśli instruktor będzię za dużo razy Ci robił plac lub jeździł rzadko w miejsca w których się zdaje to zmieniaj. Ja popełniłem ten błąd, że miałem to w dupie, a na egzaminie się okazało, że nie znam dobrze miasta, bo możesz znać wszystko, a nie zauważysz jednego znaku i po tobie. Co do twojego ruszania, tego nie da się za chuja wytłumaczyć. Sam miałem lekki problem. Nawet jak zdałem prawko, to nieraz zgasł mi przy ruszaniu. To trzeba próbować milion razy do prefect.

Opublikowano

Ja osobiscie miałem instruktora ze szkoły ktory jest prze kolesiem .

i sie posmiałem i bylo ciekawie , aleeee szczerze powiedziawszy slabo uczył.

Na egazminie juz trafilem tak niemiłosiernie powaznego i sztywnego faceta , typowego chuja ktory chce usadzic za wszelka cene.

Zdałem w sumie , ale gdybym miał teraz zdawac to na 90% bym niezdał , tak samo zreszta jak polowa innych kierowcow.

Admin Cienia
Opublikowano

Jak ma słabego gadanego to zmień gościa. Płacisz bo chcesz sie nauczyć.

 

@Wery Fany

Automaty są dla emerytów, nie nauczysz sie jeździć takim autem.

 

@Jeśli chodzi o punciaki, w szczególności te elkowe (teraz już są yarisy) są ostro dowalone, jeśli masz problem z ruszaniem to wystarczy poćwiczyć parę małch kroków i zrozumieć jak Działa ruszanie.

 

Jeśli chcesz ruszyć na samym sprzęgle i nie dodasz gazu to taki zakatowany punciak po prostu zdechnie. Więc jeśli ruszasz, już pominę te istotne pierdoł typu rozejrzyj się czy coś nie jedzie, spójrz sobie na obrotomierz i przy wciśnietym sprzęgle dodawaj lekko gazu, przynajmniej do 1,5k obrotów, i powoli popuszczaj sprzęgło, musisz poczuć w którym miejscu ono "załapuje". Później już sam zrozumiesz i nie będziesz myślał o sprzęgle ani o gazie, będzie to podswiadome jak oddychanie ;-)

Astra G 2.0 Turbo 247KM 351NM

Opublikowano

Dokładnie tak jak D&G.To trzeba wyczuć dodam tyle ,że jak pod górke i to mocną to wiecej gazu dawaj 2,5 nawet do 3 k obrotów nie zaszkodzi dać.

Opublikowano

najpierw zaczynasz wciskać gaz i zaczynasz puszczać sprzęgło gdy czujesz ten moment kiedy samochód zaczyna ruszać to dodajesz więcej gazu i puszczasz wgl sprzęgło.

 

Cała filozofia. Ja miałem akurat fajnego instruktora. Typu idzie jakaś laska po chodniku wiadomo każdy się spojrzy a on jeszcze zwolnij zwolnij teraz poćwiczymy podzielność uwagi :P heheh dobry gościu był :P

O co chodzi z tym programowaniem? Gdy programujesz, uczysz najprawdopodobniej najgłupszą rzecz na świecie, czyli komputer, jak ma coś zrobić.

Opublikowano

Ja osobiscie miałem instruktora ze szkoły ktory jest prze kolesiem .

i sie posmiałem i bylo ciekawie , aleeee szczerze powiedziawszy slabo uczył.

Na egazminie juz trafilem tak niemiłosiernie powaznego i sztywnego faceta , typowego chuja ktory chce usadzic za wszelka cene.

Zdałem w sumie , ale gdybym miał teraz zdawac to na 90% bym niezdał , tak samo zreszta jak polowa innych kierowcow.

 

W sumie masz rację , ale dlaczego?

kierowca który ma już prawko - uczy się jeździć od nowa ale po swojemu.

Ja np. jak jadę to sram na wszystko - oczywiście nie stanowie zagrożenia ruchu .

Z resztą ten co już ma prawko kilka lat wie o czym mówie.

 

@Kobita moja teraz zdaję , pierwsza godzina jazdy od razu na wielką Łódź.

Ja np. jeździłem 2 pierwsze godziny na zadupiu ,choć umiałem jeździć wcześniej.

Ale wiadomo , trza się przyzwyczaić.

W Łodzi zdaje się na yariskach i suzuki swift - i to u nas wygląda tak :

Uczysz się na yarisce a na egz masz 50/50% ze to bedzie yariska.

Ale teraz uczą na swiftach bo yariski mają wycofać z Łodzi.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...