Poczułem potrzebę wypowiedzieć się na temat powracającej, od czasu do czasu, fali hejtu związanej z niewielką aktywnością forum. Najpierw wypowiedziałem się w statusie jednego z takich prowokatorów, ale po namyśle postanowiłem nieco myśl rozwinąć i założyć temat. Żeby sobie był i żeby przedstawić nieco inny punkt widzenia większej grupie ludzi niż tylko co którzy czytają statusy i ew. dyskusje w nich. Jedziemy.
Do kogo właściwie te gorzkie żale i o co? Ponapinać sobie? Pohejtować? Poszczekać? Szczekać każdy może. Zrób to lepiej, pokaż, że się da. Dzieciarnia siedzi na fejsach i discordach i co można na to poradzić skoro większość z nich pisać nie umie ani czytać tylko coś tam stęka bez ładu i składu? Mnóstwo miejsc w necie podupadło, nawet kultowa Elektroda, ba, nawet teamspeaki podupadły. Sam to przeżyłem na swoim, który stał bez przerwy równe 10 lat. No i rozmaite ciekawe fora padły - peby, darkwizardy, darkwarezy, itd. Już nawet nie chodzi o to co tam było tylko o tłumy które gromadziły się w jednym miejscu. Ich już nie ma, a mpc stoi dalej. Może i dla garstki ludzi obecnie, ale stoi. I tylko to się liczy na tę chwilę.
Problem jest w ludziach. Ja mam wystarczająco długi horyzont czasowy, żeby móc coś powiedzieć na ten temat. Miałem też serwery gier, a także moderowałem wielkie forum, obserwowałem tysiące ludzi, wiem doskonale jacy gracze (i nie tylko) byli z 10-15 lat temu, a jacy są dzisiaj. To są zupełnie inni ludzie. A ci którzy wtedy tworzyli klimat, tak w grach, jak i na forach, już wyrośli z takich rzeczy, pozakładali rodziny, zmienili priorytety, itd. Czasem ktoś powróci po latach, z czystej nostalgii. To tyle.
Od zawsze było tak, że wszelkie możliwe psy wieszało się na administracjach. To wina administracji, że coś nie działa (ale zgłosić buga nikomu się nie chciało), to wina administracji, że ludzi nie ma (ale powiedzieć znajomym, zaprosić, było za ciężko, a za reklamę to niech admin sam płaci skoro chciał mieć serwer). No i to oczywiście wina administracji, że ktoś jest takim ciężkim kretynem i roszczeniowcem. Wiecznie wytykanie czegoś palcami, wieczne narzekanie, cebulactwo, itd. No, tak to już jest w tym Ukropolu i nigdy się to nie zmieni. Polaczek chętnie leci jak może coś zyskać, ale jak ma się zaangażować, pomóc, to 95% od razu chowa głowę w piasek, a jak ją wystawi to tylko po to, żeby sobie ulżyć chorym narzekaniem.
Taka złota zasada na koniec:
Nie chcesz lub nie umiesz pomóc to przynajmniej nie bądź chamem i przeszkadzaj.
Uszanuj czyjeś ambicje, hobby, kreatywność, chęć działania. Bo w innym przypadku robisz z siebie publicznie wielką, żenującą cebulę. Trolla i hejtera, wiecznego malkontenta, po prostu dziada. Takie postawy jak tutaj prezentowane przez niektórych są bardzo ostro i masowo piętnowane w kulturze zachodniej (również online). Szkoda, że nie u nas.
Nie masz nic do powiedzenia, coś nie pasuje, dupa cię swędzi, no to przecież nikt nie trzyma tutaj, można śmiało zamknąć zakładkę, usunąć stronę z ulubionych, a następnie wyjąć wreszcie ten zdrętwiały palec z dupy, umyć go starannie i już nigdy tutaj nie wracać. Można również poprosić administrację o usunięcie konta. Polecam!