Nie wiem gdzie ty kupujesz takie rzeczy @nexores2 że za byle burgera płacisz 33zł. Za tyle to można przyzwoity obiad zjeść w bistro albo 2 duże pizze lub kebsy. Jest tajemnicą poliszynela, że McD to chemia od A do Z. Miało być z założenia tanie żywienie ludzi, a nie dojenie jakby nie wiadomo jaką jakość oferowali. Komponenty do tych kanapek kosztują ich śmieszne grosze np. bułka do cheesburgera to 5gr. Gdzie jest granica zachłanności, żeby zrobić z tego 6.50zł?
I wydaje mi się, że nie ma co przesadzać z tym truciem się bo to już nie te czasy. To dawniej taki szeptany marketing robili. Jak się kupuje w jakiejś podejrzanej budzie to pewnie, ale będąc w trasie łatwo znaleźć dobrą jadłodajnię. Przy powiedzmy 4 osobach i jako takim "obiedzie" w McD poniżej 150zł ciężko zejść i będą to głównie bomby węglowodanowe z tłuszczami trans. Bez problemu można się najeść po ludzku za te 150zł w wielu miejscach. A jak fastfood to już wolałbym na Orlenie kupić bo mają naprawdę spoko ofertę i za te 150zł to ciężko byłoby zjeść to wszystko. W mieście coraz więcej ludzi wybiera z kolei np. Żabkę - burgery schodzą milionami w skali roku. Także tu bym upatrywał problemu: McD ma problemy z przetrwaniem na polskim rynku i stąd te skokowe podwyżki tłumaczone rzekomą inflacją.
A generalnie to inflacja sracja, zwykły skok na kasę i rabunkowe zwiększanie marży. Tak jak z cukrem - od Rumunii po UK cukier w granicach 3zł/kg. Tylko w Polsce straszna inflacja i cukier po 7zł (bo ten po 5zł jest wirtualny). Ręce opadają. W Turcji, przy znacznie większej inflacji, McD jakoś nie ma problemu z utrzymaniem niskich cen (średnio połowę niższych niż w Polsce).
Jakby było mało to jeszcze nie mają jednakowych cen w całym kraju. Właściwie co miejscówka to inna cena i są to naprawdę spore różnice nawet rzędu 25%. Jak dla mnie to jest to jedna wielka porażka, gdzie tu mówić o dawnych czasach gdy naprawdę mieli atrakcyjne ceny i jakość.