Głupawa moda na gwiazdeczki, które nie mają prawa nazywać się piosenkarzami, bo ich acapella jest na moim poziomie kiedy najebany staram się //śpiewać\\ Stairway to heaven.
Moja siostra chyba tego słucha, albo stara się mnie trollować, narazie okłady hard rockiem działają... W sumie bym ją jakoś postraszył, podpalił chate albo coś w tym guście, ale niestety mieszka za ścianą obok :/.
Ogólnie boje się, że moje dziecko wyrośnie na takiego debila, oby aborcja była legalna do 18 roku życia.