ja pierdole... jak czytam te wypociny ludzi z przedziału 15-18 jacy to ich rówieśnicy są źli, niefajni, pojebani, itp itd. to aż srać mi sie chce... kurewa, sam mam prawie 20 lat, i lubie sobie pójść z dziewczyną do parku, przytulić się do niej, przytulić ją, pocałować ją od czasu do czau, "szybko" czy długo. I osobiście niemam z tym żadnego problemu, a to że jakiś gimbazjalista niema nikogo, bo po prostu nie potrafi zagadać, no to kuźwa sorry, ale to nie mój problem.
Pierdzieleniem także jest to, że 90% "kobiet" szuka "lalusia" w rurkach i z grzywką, czy też nadzianego gocia, to jest kurwa jakieś pierdolenie tłustego patałacha, który tylko siedzi i tyje...
Nieuważam sie za jakiegoś tam przystojniaka, nie jestem chudy, bo przyznam sie że mam lekką nadwage (i dobrze mi z tym ), kasy także niemam za dużo, po prostu mam "na piwo i na bilet" ubieram sie normalnie, jak normalny człowiek bez jakiejś tam subkultury. I niemam żadnego problemu z podrywem, dlaczego? proste, bo umiem rozmawiać, jestem pewny siebie, zabawny, potrafie pokazać że na mnie można polegać. A to że Wy "startujecie" do "najlepszej foczki" która wydaje mase kasy na kosmetyki itp. itd. to już wasz jebany problem, i one potrzebują kasy żeby jakoś wyglądać, a skąd ma wziąć kase? No właśnie I niepowinno sie oceniać większośći po tym jak zachowuje się kilka osób.
Ideałów niema, niebyło i niebędzie.
Ludzie to chuje i niema co się złudzać.