Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.05.2012 w Wpisy na blogu

  1. M@niek

    Oryginalnie, czyli moja historia na MPC

    Taak, wiem, że to bardzo oryginalne i jestem pierwszą osobą, która to pisze, ale jakoś mnie naszło żeby spisać gdzieś tą moją krótką historyjkę na forum. Może dlatego, że w tym roku minie 3 lata mojego pobytu na forum i 2 lata moderowania. Moja historia na MPC zaczęła się od tego, że kumpel powiedział mi gdzie w necie szukać cheatów do WarRocka-a w którego wtedy graliśmy. Zarejestrowałem się. Był to 13 października 2008. Na początku nie za bardzo nawet kumałem o co chodzi. Byłem podstawowym randomem (tak zresztą zostało), który tylko spamował postami "Zajebiste, dzieki", "Super hack!" i co chwilę dostawał jakiegoś warna za kolejną obrazę. I tak sobie na tym forum siedziałem (a w zasadzie tylko w dziale WR). Wtedy jeden warn =20%, więc po pierwszym banie jaki dostałem (podziękowania dla Wojtaska), szybko dorobiłem się 100%. I tak dzięki niedopatrzeniu? jednego z modów, nie zostałem zbanowany i dalej spamowałem przez pare miesięcy. W między czasie bardzo rotowała się kadra modów w WR i na modów zostali przyjęci N1ghtmare, wilku93 i qulpak14. I to w zasadzie dzięki nim mogę pisać teraz tego bloga i dzięki nim zrobiłem na MPC ("karierę"?) Z czasem zacząłem się udzielać, pracować w dziale, zbijać warny. Zgadałem się z chłopakami. Niewiele później złożyłem aplikację i 27 sierpnia 2009 zostałem przez Mike'a przyjęty na moda War Rock-a (wtedy nie było jeszcze takiej rangi jak kidmod). Z chłopakami świetnie się dogadywaliśmy i prowadziliśmy dział. Jako kompletnie zielonego usera, uczą mnie moderowania i prowadzenie działu. (Tak, to wam to zawdzięczam ) Godziny pogawędek na skajpie i GG pamiętam bardzo dobrze Dzięki N1ghtmare zainteresowałem się tworzeniem cheatów i dalej rozwijałem się na MPC. Po drodze trafiałem na takie osoby jak: kilo_kartofli, arabb (KoKer), RMCF1902 i wiele wiele innych. Dorobiłem się wtedy ciekawych warnów takich jak np. "asd n00bie" (kilo_kartofli), "kup spadochron" (arabb) i wiele innych. Potem trochę się rozdzieliliśmy. Do działu zaczęły wchodzić nowe osoby, ja jak i chłopaki mieliśmy coraz mniej czasu na forum. W końcu niektórzy odeszli na forumową emeryturkę z rangą exMod-a. Ja również. Po mniej więcej miesiącu chęci powróciły i odzyskałem moda w WR (zwróciła mi go wtedy kolejna osoba z którą potem się zgadam, czyli Mounthains). Rozwijam się i dostaje również moda w Combat Arms. Wchodzę w ostry konflikt z Lenart-em, Enzil-em i ich kolegami. Potem jakoś to ucichło, już nawet nie pamiętam szczegółów. Mniej więcej wtedy trafiam na kolejną ważna osobę - Mounthains-a. Okazuje się, że dobrze się dogadujemy i świetnie nam się współpracuje. Kilka miesięcy ciężkiej harówy później dostaje propozycję od Makina i Mounthains-a. 8 stycznia 2011, dostaję awans na Global Moda. Tym razem moim mentorem staje się właśnie Mou. On uczy mnie "sztuki" zarządzania całym forum i postępowania z userami. Uczy mnie wielu rzeczy. Po drodze są już tylko małe zawirowania, nie warto do nich wracać (Apropo to zastrzeli mnie pewnie za ściągnięcie od niego tego pomysłu na opisanie historii). I to chyba tyle. Od tamtej pory jest już tylko harówka z raportami, warny, mnóstwo banów, postów, opieprzania modów i kidów, setki pw tygodniowe - czyli po prostu zwykła robota GM'a... Co przyniesie czas? Myśle, że mi może już przynieść tylko postmakera, zaszedłem już i tak wysoko na MPC. Mam chociaż nadzieję, że przy wywalaniu mnie dacie mi rangę VIP, bo zawszę mi się ten kolor zajebiście podobał Szczególnie pozdrowienia i podziękowania należą się: - dla wilku93, qulpak14, N1ghtmare, za wciągnięcie mnie na MPC, nauczenie "sztuki" moderowania i wiele fajnie spędzonych godzin. N1 - zawsze mnie motywowałeś żebym przeczytał tą Symfonię C++, ale przyznaje się - nigdy nie miałem czasu tego skończyć - dla Mounthains-a z którym złapałem na prawdę dobry kontakt. Wiele mnie uczył i motywował do roboty, mimo tego że nigdy na mnie nie krzyczał! Mówicie co chcecie, ale dla mnie to po prostu dobry admin. No i dobra beka z nim idzie Podziękowania za współpracę i pozdrowienia również dla: -arabba, RMCF-a1902, kilo_kartofil - Lord-a Makin-a, za to, że zawsze mi odpisuje na GG i za: "M@niek, do raportów!" No i za bycie takim poczciwym człowiekiem i dla wszystkich innych, którzy po prostu podczas pisania tych wypocin których i tak nikt nie przeczyta wypadli mi z pamięci. No i dla pewnego teamu, który ostatnio bardzo mnie rozśmieszył
    2 punkty
  2. Wredna

    Photoshop kontra darmowe programy

    Photoshop kontra darmowe programy Czy można mówić o dobrym projekcie bez użycia PS'a? Nie ma co się oszukiwać- pakiety oprogramowania potrafią być kosztowne. Pełną wersje Photoshopa CS5 (ponad 3tys. złoty) kupuję się raczej pod wpływem impulsu. Na szczęście zawsze jest jakaś alternatywa w postaci takich darmowych i open-source'owych programów, jak Blender czy GIMP. David Revoy, niezależny artysta już dwa lata temu przerzucił się na korzystanie wyłącznie z darmowych i open-source'owych programów. David uważa, że narzędzia to po prostu narzędzia i takie aplikacje jak GIMP wcale nie są trudniejsze i gorsze w obsłudze jak ich komercyjne odpowiedniki. "Moja praca z MyPaint oraz Gimp-em jest bardzo efektywna, czego dowodzą stworzone przeze mnie ilustrację. Im bardziej się rozwijam, tym większego nabieram przekonania, że najlepiej używać zarówno darmowego, jak i komercyjnego oprogramowania, gdyż każde narzędzie ma swoje mocne i słabe strony". Inny artysta- Kevin Hays, ocenia, że 80% swoich projektów realizuje przy pomocy oprogramowania open-source. "Blender jest podstawowym narzędziem w każdym z moich projektów graficznych. Pozostałe 20% to Photoshop, który jest głównym programem do edycji tekstur i postprodukcji". Nie tylko profesjonaliści odnoszą korzyści z używania darmowego oprogramowania. W tak kosztownej i konkurencyjnej branży darmowe oprogramowanie może być alternatywą dla takich gigantów jak Photoshop czy Painter, ułatwiając zdobywanie nowych umiejętności i zapewniając różny start dla wszystkich początkujących artystów. Jeżeli trudno znaleźć wysokiej jakości prace graficzne stworzone przy pomocy niekomercyjnego lub taniego oprogramowania, to prawdopodobnie dlatego, że ludzie wolą korzystać z wersji pirackich. A przecież cyfrowi artyści są w komfortowej sytuacji, gdyż każdy może mieć dostęp do dobrej jakości narzędzi kosztujących naprawdę niewiele lub nawet bezpłatnych. Dużą korzyścią jest to, że możemy wypróbować je, popracować z nimi, przestać z nich korzystać na jakiś czas i do nich wrócić. Kiedy płacisz za program, czujesz przymus korzystania z niego i odzyskania w ten sposób zainwestowanych pieniędzy. Ponadto darmowe programy można ściągnąć i zainstalować w kilka minut, a na dodatek każdy z nich ma liczną oraz pomocną społeczność użytkowników. Nie ważne na jakim programie pracujemy, wszystko zależy od naszej chęci do nauki oraz pogłębianiu wiedzy. Jeżeli dobrze poznamy program, zasady panujące w grafice komputerowej, to tak naprawdę nie będzie miało znaczenia na czym tworzymy swoje prace. Sądzę, że takie giganty jak np Photoshop są popularne tylko ze względu na ich równie wygórowaną cenę. Ale jak każdy wie- cena nie zawsze idzie w parze z jakością. *Cytaty zaciągnięte z ComputerArts * Autor - Wredna ~ Padawanka Enzila
    1 punkt
  3. Wasiij Iwanowic

    WTF?! Zniszczyłem drzewo ręką!

    LOL'E w Minecrafcie Cz.1 Dlaczego jak zniszczę kawałek pnia to drzewo "lewituje"? Albo piasek i żwir spadają na ziemie a ziemia poprostu wisi sobie w powietrzu? Kilof=wytrzymałość 600 bloków Ręka=Nieskończoność LOL. Kolejną rzeczą jest to że JAKIM CUDEM STEAVE SKACZE NA WYSOKOŚĆ 1 METRA BEZ ZGINANIA NÓG? No i ile ma kieszeni nasz bohater? Dokładnie 36. Jeśli w 1 mieści się 1 łóżko to Steave może przenieść 36 ok. 50 kg łóżek czyli ma przy sobie około 1800 kg i DALEJ SKACZE NA WYSOKOŚĆ 1 METRA!!! Albo jak można bić powiedzmy drzewo bez zginania ręki w łokciu?
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...