Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.07.2011 w Wpisy na blogu

  1. Joaquin Phoenix

    Trochę o rekrutacji do MMT.

    Witam. Nie chcę się bawić kolorki i inne duperelę, napiszę prosto co mi leży na sercu. Popatrzyłem na aplikacje osób które ubiegają się o stanowisko w MMT i szczerze powiedziawszy chwyciłem się za głowę. Co to ma być? Narzygane kilka zdań bez ładu ani składu, stawianie przecinków co dwa słowa bądź też kończenie recenzji na wstępie/rozwinięciu. Praca w MMT nie jest prosta jak by się wydawało ale pomaga rozwijać poniektóre cechy jak choćby kreatywność, współpraca czy logika. Uważam, że wspomoże również wasze oceny z co poniektórych przedmiotów. Tak więc jeśli masz zamiar napisać kilka bezsensownych zdań i się czymś tłumaczyć, że biegałeś w maratonie czy cholera wie co jeszcze to nie pisz wcale. Na czym polega praca dla MPC media team? Jest kilka kategorii: ludzie od recenzji, gameplay, lektorzy, ludzie od poradników oraz korektorzy. W tym blogu głównie uwagę poświęcę ludziom startującym na recenzentów ale inni również mogą poczytać. Gameplay'owcami którzy nagrywają video z metina zajmę się kiedy indziej bo to godne pożałowania. Co do pracy w mmt - Lider mmt daje rozpiske na cały miesiąc po czym jest robiony główny temat do konkretnej gry, dla każdej osobny. W tym temacie zadania są dla dwóch grup - recenzenci oraz gameplay'owcy. Jest jedna osoba od video oraz wszyscy piszą recenzję. Czasami termin jest dłuższy a czasami krótszy, jednak każdy musi spiąć poślady i wykonać swoje zadanie. I tu nie ma miejsca na błędy czy pisanie paru bezsensownych zdań. Jak recenzenci spieprzą robotę to lektor potem ma cholerne problemy z odczytaniem intencji recenzenta. Teraz to działa w miarę sprawnie ponieważ są już doświadczeni ludzie ale byli tacy, którzy zniknęli tak szybko jak tylko się pojawili. Dlaczego? Bo wpuszczano ich do mmt ze zdaniem "Podszkoli się w MMT". To moim skromnym zdaniem błąd, w mmt jest czas na szkolenie ale nie naukę od podstaw! To duża różnica. A zaczyna się od tego, że delikwent napiszę parę durnych, bezsensownych zdań bez jakiejkolwiek składni. Niektórzy oceniają czy są błędy ort bądź stylistyczne. Niektórzy zgodność z fabułą gry. Ale jak tak popatrzyłem prawie nikt nie popatrzy, że recenzje kończy się w 1/3, że to parę zdań skleconych w góra 10 minut. To kolejny błąd. MMT potrzebuje ludzi poważnych a nie z kaprysami. Nowa przygoda? Owszem, jeśli wiesz w co się pakujesz. Każdy robi na tyle ile może ale też bez przesady z gównoróbstwem lenistwem. Jeśli jesteś osobą poważną, kreatywną i potrafiącą współpracować to spełniasz warunki w 1/3. Kolejna 1/3 to twoja umiejętność pisania, nie każdy kto posiada wcześniej wymienione cechy się nadaje. Trzeba też potrafić tworzyć teksty w sposób przejrzysty. Ostatnią 1/3 warunków w mmt to zainteresowanie grami. Możesz potrafić pisać ale cóż z tego jeśli nie o grach? Jeśli twoja suma punktów to 3/3 to idealnie! Nadajesz się do mmt. Jeśli jednak nie spełniasz którychś z kryteriów odpadniesz prędzej bądź później. Podsumowując mmt to nie zabawka dla rozkapryszonych dzieciaków, które szukają nowych wrażeń. To wspólny projekt, który chcemy rozwijać. A kto wie, może w przyszłości naprawdę będzie to coś potężnego. Wybaczcie za moją obsceniczność jednakże rzygać się chce patrząc na niektóre z recenzji. Mam nadzieje, że przemyślicie to. Jak piszesz recenzje poświęć na to te +45 minut. Skup się, pomyśl i pisz co ci umysł w głowie maluje. Ale jeśli ci nie wyjdzie nie tłumacz się zmęczeniem, chorobom, mamą, tatą czy cholera wie czym jeszcze. Po prostu przyznaj się do błędu, analizuj i następnym razem zepnij poślady! Pozdrawiam
    1 punkt
  2. Doom_Radexpl

    Poznań

    Witam. Z miejsca mówię, iż jest to mój pierwszy blog i raczej ubiegam się o wyrozumiałość. Jestem Radek, mam 16 lat i jestem z Poznania... Oczywiście się nudzę w domu jak w każde wakacje. Jeżeli jest ktoś z Poznania i może podsunąć mi jakąś myśl, jak mogę spożytkować czas na czymś inteligentnym piszcie. Wiem mamy Poznań Plaze, Malte itp... I co z tego na Malcie w przeciągu tygodnia byłem ze 3 razy. Jest też Cytadela, ale to raczej nie miejsce dla samotnika. Rzygać mi się chcę patrząc na te zakochane pary słodko miziające się pod drzewem, czy chodzącym za rączki w sidłach "Amorka". Przecież mam przyjaciół... Tak, przyjaciele. Ale gdzie oni się podziali 3/4 jest nad Morzem. W takim razie wpadłem na genialny pomysł poszperania za pracą. Rzecz w tym, że ciężko jest znaleźć pracę studentom, a co dopiero 16-latkowi. Szukając nawet pracy w zakresie roznoszenia ulotek jest ciężko... Najwcześniej niestety będą na przełomie sierpnia/września. Wnet niczym jak z nieba zesłana Szefowa jednej pizzerii z sieci Ahmed zgodziła się ponegocjować. Stwierdziła, że ulotek nie mają, ale szukają kelnera! Zadowolony powiedziałem, że mogę zacząć od zaraz. Zapytała się w jakim jestem wieku, na co ja odparłem, że mam 16 lat. Zapytała się czy mam CV . Oczywiście z uśmiechem na twarzy odpowiedziałem,że "zawsze noszę ze sobą w kieszeni na czarną godzinę" i opuściłem lokal. I żeby było zabawniej poszedłem na cmentarz... Myślę sobie pewnie w sklepie z kwiatami się przydam. Wchodzę do sklepu i tam siedzi facet ubrany w piękny kremowy garnitur. Zapytałem się jego czy czasem nie szuka pracowników... Na co dziwne się spojrzał i powiedział, że sam szuka pracy. Że mieszkam na Piątkowie, a dokładniej na Chrobrego a byłem na drugim końcu osiedla trafiłem na narąbanego dresa w stanie agonii, ponieważ dziewczyna go rzuciła to się typ sadził... Wyszedłem z tego bez szwanku powiedział coś w stylu"Nie zakochuj się nigdy! Bo mnie zostawiła, jestem na lodzie. Ja Cię proszę." Myślałem, że go pocieszę mówiąc:"Skoro Cię rzuciła to musiała być suką." Niestety nie wyglądał na zadowolonego... Byłem jak Forest Gump po spotkaniu z Butterbean'em. Na szczęście mam zdolność zapierdalajek, tak mi adrenalinka podskoczyła, że przbiegłem osiedle w ciągu 7 min. Jakieś pomysły?
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...